Gra planszowa na podstawie słynnej powieści…
Połowa załogi Rebela pojechała na targi LEVEL_01 do Krakowa, więc trochę więcej niż zwykle krzątam się pomiędzy różnymi stanowiskami pracy. Trafiłem też na chwilkę do sklepu fizycznego – gdzie Kamila poprosiła mnie o pomoc w poleceniu gry klientowi. Wyszukiwanie gier i dostosowywanie ich do preferencji wymagających klientów to moje ulubione zadanie! Nie przypuszczałem jednak, na jak twardy orzech trafiłem…. A zaczęło się całkiem niewinnie:
- Poproszę o tę grę na podstawie powieści…. nie pamiętam tytułu.
- Takich gier jest kilka. Może chodzi Panu o Filary Ziemi na podstawie powieści Kena Folleta? A może o Tajemnicę Opactwa inspirowaną Imieniem Róży Umberto Eco?
- Nie, raczej żadna z tych.
- W 80 dni dookoła świata? – ściągam z półki kolejne pudło z grą, ale widzę przeczący ruch głową – Hmm… to może myśli Pan o Grze o Tron, opartej o sagę Martina? Jeśli tak, to niestety aktualnie nie mamy jej w sprzedaży.
- Niestety nie.
Tracę rezon. Żaden pomysł nie przychodzi mi już do głowy. Próbuję więc coś wybadać.
- A czy pamięta Pan o czym była powieść?
- Niestety, nie czytałem…
- I nie pamięta Pan nazwy? Może chociaż jeden wyraz? Albo jakieś skojarzenie?
- Nie pamiętam niestety. Wiem tylko, że gra jest na podstawie słynnej powieści.
- Arkham Horror? A może Innsmouth Escape? – rzucam, nie specjalnie wierząc w powodzenie. – Może coś na podstawie Władcy Pierścienia? Albo jakaś fantastyka?
Znów przeczące kiwanie głową. Stoimy w milczeniu, a mi już nic nie przychodzi do głowy. Przecież Reiner Knizia projektując RA nie opierał się na “Faraonie” Bolesława Prusa a Uwe Rosbenberg nie nawiązuje w Bohnanzie do “Traktatu o łuskaniu fasoli” Myśliwskiego. Pitchcar zawsze bardziej kojarzył mi się z “Panem Samochodzikiem” niż z Robertem Kubicą, ale to też pewnie zła odpowiedź. Nie przypuszczam by DOOM był ilustracją przygód “Ani z Zielonego Wzgórza”, a Wsiąść do Pociągu nie nawiązuje do sceny spotkania na kolejowym dworcu Anny Kareniny i Wrońskiego z powieści Tołstoja. A może jest jakaś gra na podstawie “Trzech Muszkieterów“? Sytuacja robi się dramatyczna i widzę, że mój rozmówca przeleciawszy wzrokiem po półkach jest coraz bardziej zrezygnowany. A teraz przypominają mi się wszystkie inne gry, tylko nie te, które stworzone zostały na podstawie powieści. Mam poczucie że wymieniłbym teraz z pięćset planszówek na podstawie gier komputerowych, począwszy od Starcrafta i Age of Empires III; przypominam sobie gry na podstawie filmów: choćby Golden Compass czy Beowulf. Jakby mnie przycisnąć, to znalazłbym grę planszową na podstawie innej gry planszowej – proszę bardzo – Markt von Alturien… ale gra na podstawie powieści – totalna pustka w głowie.
Mój klient dziękuje mi za pomoc i odwraca się do wyjścia. Żegnam go uprzejemie i zapraszam jak tylko cokolwiek sobie przypomni. Ale zanim zdąży dojść do wyjścia, wbiega zdyszana pani, krzycząc od drzwi: “Czy są Osadnicy z Catanu?!” Są oczywiście.
Widzę iskrę olśnienia w oczach zawracającego klienta od “gry na podstawie słynnej powieści”. “Osadnicy z Catanu“. POWIEŚĆ NA PODSTAWIE SŁYNNEJ GRY…. co za czasy….