Z gracją rugbysty czyli – jak robi się REBELowe reklamy…

Rafał Szczepkowski | ogólne | 25 kwietnia 2008

Szalenie sobie cenię w swoim fachu Rebelianta fakt, że do pracy mogę przychodzić w co­dziennym ubraniu. Ba! – nawet powinienem! Jako że 8 godzin spędzam niemalże wbity w monitor, swobodne i wygodne ciuchy to podstawa komfortu pracy. Zarówno rozmowy z klientami sklepu internetowego jak i niemal wszystkie ważne spotkania biznesowe odbywają się przez Internet bądź telefon – przed nikim nie muszę paradować pod krawatem.

Czułem się więc dziś szczególnie dziwacznie, cały dzień spędzając na swoim stanowi­sku pracy w najlepszym garniturze, białej koszuli, muszce i eleganckich lakierkach. No do­brze, przesadzam – muchę oczywiście zdjąłem. Naturalnie po pewnym czasie wciągnięty w wir zajęć zapomniałem o moim „przebraniu” – ale koleżanki i tak się cały czas wyśmiewały, twierdząc, że w garniturze to nawet przez telefon się bardziej elokwentnie wyrażam.

Powodem tego dziwnego (jak na nasze realia) stroju, była kolejna sesja fotograficzna, mająca na celu przygotowanie zdjęć do nowej kampanii reklamowej Rebela – znowu z moim udzia­łem. Choć natura poskąpiła mi smukłości gazeli i gracji lamparta to z uporem godnym lepszej sprawy obstaje się przy używaniu mnie jako modela do materiałów reklamowych. Nie do końca mogę to zrozumieć, ale już się przyzwyczaiłem. Dzisiejszy poranek spędziłem więc w fotograficznym atelier poznając słodki smak zawodu modela.

A zaczęło się dawno i całkiem zwyczajnie – jakiś czas temu potrzebowaliśmy nowej ulotki re­klamowej. Po wymyśleniu i zaprojektowaniu graficznym należało szybko zrobić jakieś zdję­cie dowolnej osoby, żeby zobaczyć, czy całość dobrze będzie wyglądać, zanim zlecimy zdję­cia z profesjonalnym modelem. Padło na mnie, bo akurat byłem w biurze. Zdjęcie przedsta­wiające moją skromną osobę dźwigającą stos planszówek, zrobione szybko przed sklepem, na ulicy, zo­stało prowizorycznie wstawione do przygotowanej już ulotki. Całość wyglądała zabawnie i przekonywająco. W chwili gdy ocenialiśmy zespołowo wygląd tego projektu zadzwoniła przemiła Pani Monika z wydawnictwa Prószyński, z pytaniem o pogodę w Gdańsku i przypomnieniem, że reklamę do Wiedzy i Życia oraz Fantastyki mamy dosłać najpóźniej za godzinę… Cóż było robić – reklama przekazana została do druku – a ja (obuty w moje niezapomniane sandały) volens nolens stałem się jej bohaterem.

Niedalej jak pół roku później wydarzyło się niemal całkowite powtórzenie tej sytuacji. Magdalena, projektując banner do kampanii w FilmWebie, wymyśliła postać przytulającą czulę dużą grę planszową. Chwyciłem Descenta, żeby pokazać, jak ja to widzę i zanim się zorientowałem zdjęcia zostały zrobione i znowu było mnóstwo śmiechu przy ich obróbce. Znów obyło się bez zawodowego modela. Obiecałem sobie – nidgy więcej!

                  

A jednak. I tym razem nie przez przypadek i nie z pośpiechu. Tym razem zaprosiliśmy do współpracy profesjonalnego fotografika, poświęciliśmy wiele godzin na przygotowanie wszystkiego. Co sprawiło, że zmieniłem zdanie? Właśnie tamte dwie reklamy i ich odbiór przez klientów. Okazało się, że reklama pozbawiona profesjonalnego sznytu może być szczera i autentyczna. Emocje i spontaniczność zostają na zdjęciach, a trudno to zagrać czy podrobić. Nigdy nie będę startował w konkursie piękności, ale stało się wartością, że rzeczywiście lubię gry planszowe i rzeczywiście jestem z REBEL.pl. Zamiast przyklejonego uśmiechu eleganckiego młodzieńca, z plakatu i bannerów uśmiecha się ktoś, z kim codziennie można porozmawiać o grach. Po długich rozmowach na ten temat zostaliśmy przy tym, że będziemy się przedstawiać światu tacy, jacy jesteśmy, bez dodatkowego lukru. Można mieć pewność, że na zdjęciach przedstawiających nasz sklep jesteśmy my – a nie manekiny. W filmikach poświęconym grom można było zobaczyć naszą Gosię – i zaraz potem porozmawiać z nią na gadu-gadu bądź w sklepie.

A zdjęcie w rzeczonym garniturze zobaczyć będzie można już wkrótce. To będę ja – Rafał z Rebela. Uprzejmie proszę nie wyśmiewać się z mego losu “modela mimo woli”.

1 komentarz »

  1. to ja poprosze o linka do tych reklamowek w jakiejs sensowniejszej rozdzielczosci :-D

    bazik — 25/04/2008 @ 19:49

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

REBEL.pl - największy w Polsce sklep z grami planszowymi.