Jesteśmy za szybcy…
W ostatni czwartek przyszedł do nas rozżalony klient… przez nas był o 100zł i 2 tygodnie do tyłu!
W ofercie naszego sklepu są podręczniki angielskie. Kłopot z nimi jest taki, że część systemów dociera do Europy z ogronym opóźnieniem od daty premiery – czasami jest to tydzień, czasami trzy tygodnie. Gdy została ogłoszona premiera Dungeons&Dragons 4.0, nauczeni doświadczeniem nie wstawialiśmy podręczników do przedsprzedaży, by później nie było konieczności przepraszania klientów za opóźnioną dostawę, której w gruncie rzeczy się spodziewaliśmy. Tak więc, za każdym razem, gdy ktoś pytał nas o te podręczniki, mówiliśmy że będą, ale mogą być nawet 1-3 tygodnie po premierze.
Dystrybutor oczywiście miał nasze zamówienie na najnowsze “DDki” już od paru miesięcy, więc nie specjalnie się denerwowaliśmy i spokojnie czekaliśmy aż paczka się pojawi.
Aż tu nagle, dwa dni przed oficjalną premierą, wpada do nas kurier taszcząc ze sobą co? Nasze zamówienie na trzy podstawowe podręczniki do D&D 4.0! Nie powiem, byliśmy zdumieni. Oczywiście szybko się uwinęliśmy i pod koniec dnia podręczniki już były w ofercie z czasem realizacji 48h. Tak więc chyba po raz pierwszy polscy fani D&D mogli dostać najnowszą edycję w tym samym czasie, co wszyscy na świecie – w dniu premiery!
A nasz wspomniany wcześniej klient był bardzo rozżalony, albowiem otrzymawszy wcześniej informację, że w Polscie podręczniki będą pewnie 1-3 tygodnie po premierze, zamówił je w USA. Było nam rzeczywiście przykro, chyba po raz pierwszy żałowaliśmy, że byliśmy tacy szybcy…