Najkrótsza promocja w historii
- Słuchajcie… – Jędrzej, szef magazynu, przyszedł do nas zmartwiony. – Niedługo przyjeżdża Modern Art, a ja nie mam gdzie go umieścić.
No rzeczywiście, sytuacja nie była łatwa. Nawet w biurze stały pudła z grami.
- Zobacz, taka fajna gra, a w ogóle nikt jej nie zauważa… – westchnął Rafał, pokazująć na Arkadię.
- Albo Altamira… albo Sulejka…
- Albo niemieckie Time’s Up, które nam przypadkiem wysłali rok temu… nie mam pojęcia co z tym zrobić. – wzięłam do ręki samotne pudełko.
No i zrobiliśmy pierwszą w historii REBELa promocję z gigantycznymi rabatami.
Zainteresowanie przerosło nasze oczekiwania, schodziło wszystko. W przeciągu pierwszej godziny od uruchomienia promocji, jeszcze zanim pojawiły się bannery, jeszcze zanim został rozesłany newsletter, skończyły się pierwsze produkty. Zamówienia spływały w strasznym tempie – tak, że dla wielu osób nie starczyło już zamawianych w tym samym momencie egzemplarzy. W przeciągu niecałych trzech dni przy prawie wszystkich produktach w promocji pojawiła się informacja “niedostępne”. To była najkrócej trwająca promocja w naszej historii.
Od wczoraj szef magazynu chodzi uśmiechnięty i radośnie przygotowuje miejsce dla Modern Art i kolejnej gry, ale o niej napiszę kiedy indziej.