Dżangol Spid Lajf
Witam
Tym razem wrzucę małą ciekawostkę.
W miniony weekend odbyła się już piąta edycja Puckonu – małego pod względem ilości uczestnikow, terenowego konwentu na północy. Impreza stawia mocno na aktywność fizyczną i dobrą zabawę. Organizatorzy co roku wymyślają kilka nowych gier, w które uczestnicy potem grają. Inspiracje jak się przyznają – biorą często właśnie z gier planszowych. W tym roku w programie znalazła się również jedna. A mianowicie:
Dżangol Spid Lajf – czyli przeróbka popularnej gry z totemem na towarzyską zabawę drużynową. Kto jeszcze nie zna orginalnego “Jungle Speed”, to niech kliknie tutaj. A jak to wyglądał “Dżangol Spid Lajf”?
Wszystkie zasady odnośnie kart i łapania totemu są takie same jak w “Jungle Speed”. Cały diabeł tkwi w drużynie.
Gracze dzielą się na drużyny 5-6 osobowe (im więcej tym lepiej). Następnie drużyny ustawiają się koncentrycznie wokół “totemu”. W ramach drużyny gracze trzymają się za ręcę. Najlepiej to widać na zdjęciu.

Pierwsza osoba z drużyny stoi przodem i odsłania symboli. Pozostałe nie widzą kart. W momencie jak trzeba złapać totem, to pierwsza osoba “puszcza prąd” – czyli ściska za nadgarstek osobę stojącą za nią. Druga osoba trzecią i tak dalej aż do ostatniej osoby. Ostatnia osoba jak tylko odbierze sygnał, to przeczołguje się jak najszybciej pod nogami reszty drużyny i łapie totem. Następnie wraca do drużyny i teraz ona staje się osobą odsłaniającą a reszta drużyny się przesuwa.

Przyznam, że giera sprawdziła się bardzo dobrze. Wyścigi po totem były emocjonujące, zwłaszcza dopingowane przez drużynę. Zabawnym elementem jak zwykle w “Dżanglu” okazały się pomyłki. Było sporo nowych graczy a i starzy wyjadacze mimo powiększonych kart często się mylili, co wzbudzało salwy śmiechu. Jak się domyślacie prawdziwe szaleństwo odbywało się jak wychodziła karta “Strzałki do środka”. Szczerze polecam spróbować przy jakiejś okazji spróbować takiego “Dżangla”. Zabawa przednia.
Pozdrawiam
Strasznie fajny pomysł. Trzeba zacząć jeździć na kolonie. Albo w pracy podczas przerwy na drugie śniadanie przy ładnej pogodzie :D
Veridiana — 23/04/2009 @ 12:30
znam lepszą grę grupową na dwór – kwiatek. ludzie dzielą się na dwie drużyny i jedna z nich ustawia się kole trzymając ręce na barkach innych. druga drużyna po kolei przeskakuje przez kwiatek tak aby złapać osobę stojącą po przeciwnej stronie w pas i na końcu kwiatek próbuje zrzucić drugą drużynę – gra bardzo fajna, ale ekstremalna:)
Wookie — 23/04/2009 @ 18:32