Wolny strumień świadomości
Pewnego późnego popołudnia, akurat takiego, w którym klientów w sklepie nie było, bo padał deszcz dzielna załoga Rebela po wykonaniu wszystkich swoich zadań na dzień bieżący postanowiła urozmaicić sobie czas.
Czterech spośród nas przysiadło więc przy stole wyciągając karty do karcianki kolekcjonerskiej znanej szerzej pod szyldem “Magic the Gathering” i podzieliwszy się na dwa zespoły rozpoczęło batalię z drużyną przeciwków. Opowiem Wam krótką historię, gdyż akurat byłem obserwatorem i patrząc przez okno na strugi padającego deszczu spisałem ją dla potomnych:
“I jeszcze ten, silver knight. On jest piękny. Nie zabijaj mu tego. Czemu? Ale za 4 many? Odemnie dostaje bonusa bo jest biały. Myślisz, że dlaczego mam to zamiast krucjat? Co to jest? Co on tam daje? Plus 3, Ty, ładny, za dwie many? Tylko musi wejść, a nie że już są. No to pod koniec cursed scroll na niego – czych – dwa hita. I co się dzieje? Ehmmm… Może zrobimy sobie 4 życia, co? Ja pojadę Wam wszystkie stworki, strzelam za dwa w Was i potwór za jeden. Cholera jasna, mogłeś do grobu. Wy macie 10 życia tak? A wy, 28? Co to? Csss… to ile on jest teraz? Reveal permament i nie może być celem ani spella ani umiejętności. Tylko nie atakuj sobie bo ja teraz będę. A ja sobię zapłacę bynajmniej dwa many, biały token, który w dodatku… a bo ty go wysajdowałeś… Cholera jasna, musiałeś popsuć! On Ci będzie świniakiem blokował pięć na pięć. Mój ile jest? Dwa na dwa. Oczywiście zejdzie, ale tokeny wchodzą za dwa. Co wyciągasz? Musi odpowiedzieć? Musi, w odpowiedzi na to wyłożę kartę. To ja cycluje! To ja walę jeszcze raz. No dobra – robimy coś? Nie, chyba nie… Czemu nie strzelałeś? Zastanawiam się czy przed draw`em sobie walnąć…”
Osobiście w Magica grać lubię, co prawda nie posiadam żadnej talii, jednak znam zasady, a język angielski na kartach nie jest dla mnie przeszkodą. Dla mnie powyższa historyjka ma sens, ale dla osób postronnych brzmieć może trochę dziwnie, a conajmniej zabawnie. Teraz zapoluję na kogoś jak będzie grał w jakąś inną karciankę – ciekawe czy będzie brzmiał podobnie :)
…race for the galaxy? :)
“…i teraz bedzie consume. ja alien surowiec sprzedaje za pięć kart, a z niebieskim skorzystam z consume powera na old earth, zatem wezmę sobie jednego wipika. następna faza to produce?”
ignus — 23/07/2009 @ 20:42
No właśnie – przykłady można by mnożyć :D
Conflict of Heroes: “Move, reakcja? No to ja siup w buszes, piwot za 1, fajer za 4 z dopłatą jednego kapsa. Co tego komand kard i mam plus dwa, trafiam je dziewiątkach, nie na dziesiątkach za smołka. Aaaa… to czołg jest i muszę społowić… Ech, no to walę w ludki… o te tutaj!”
Hubert Bartos — 24/07/2009 @ 08:17
To ja dorzuce swoje: “Nawet gdyby nie zburdenowal mi fredzla parapetem to sam by dobiegl smiglem. Szczegolnie ze mial dwa nasty i z 10 kondycji wiec nawet jednej plomby by nie dostal.”
gandalf104 — 30/07/2009 @ 11:09