|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |
 |
|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |
 |
|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |
 |
|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |
 |
|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |
 |
|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |
 |
|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |
 |
|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |
 |
|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |
 |
|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |

REBEL Centrum gier
ul. Matejki 6, 80-232 Gdańsk
(wejście od Sienkiewicza)
więcej o firmie
Godziny otwarcia:
10:00 - 18:00 (pon. - piątek)
11:00 - 16:00 (sobota)
Jak do nas trafić?
zobacz mapkę

|
|

|
Numer 55 / Kwiecień 2012
Bezpłatny miesięcznik dla miłośników gier
pobierz
|
|


|
Numer 17
Bezpłatny miesięcznik dla miłośników książek
pobierz
|
|





|
 |
 |

Komentarze użytkownika: Blaze

Piotr Chodkiewicz
[ dodano: 20.06.2011 ]
Oceniam ten produkt na:
4 - dobry, solidny produkt

Część historii znaliśmy w tej, czy innej wariacji, ale te, które nie były nam znane, wynagrodziły wszystko z nawiązką. Prawdopodobnie żywotność będzie krótka - kiedy już poznamy wszystkie opowieści w swoim gronie, gra powędruje na półkę (albo do innego właściciela). Nie zmienia to faktu, że za te 35 zł, równowartość dwóch biletów do kina, 10 osób bawiło się świetnie przez ponad sześć godzin. Chyba więc warto.
|
|

Piotr Chodkiewicz
[ dodano: 25.06.2009 ]
Oceniam ten produkt na:
4 - dobry, solidny produkt

Pierwsza rozgrywka i wielce sympatyczne odczucia. Pudełko zawiera dużo więcej niż się spodziewałem, a sama gra pozwala miło spędzić cały wieczór w gronie osób zupełnie nawet nie lubiącymi gier planszowych.
|
|

Piotr Chodkiewicz
[ dodano: 27.12.2006 ]

Genialna! Wsiąkłem od pierwszej rozgrywki. Podobnie jak grające ze mną panie :). Po pierwsze: nim zacząłem grać, nacieszyłem oczy dużą ilością elementów wszelakich. Przecudnie i solidnie wykonanych. Po drugie: Reguły da się opanować w 10 minut. Opanować, w sensie - grać płynnie i bez przestojów. No, nie licząc przestojów na myślenie. Po trzecie - rozgrywka wyważona, pełna emocji, a system licytacji genów to klasa sama w sobie. Polecam!
|
|

Piotr Chodkiewicz
[ dodano: 13.09.2006 ]

Śliczne kostki. Malutkie, ale śliczne. Sam zresztą chciałem małe. Porzucam w domu, potrenuję, ale już widzę, że będą idealne.
|
|

Piotrek Chodkiewicz
[ dodano: 16.06.2006 ]

Jest świetna. Ci, którzy swego czasu namiętnie pogrywali w wydanego przez Sferę Wampira poczują się jak w domu. Więcej - te reguły, które w polskiej wersji były nieczytelne, albo zdawały się zupełnie nie działać, tutaj zaskakują od razu. Jasno, klarownie, bez żadnych wątpliwości. Więcej - takie drobne smaczki jak karty miast Drakuli, upływ czasu dzień/noc, wreszcie ładna oprawa graficzna - wszystko to spowodowało, że po pierwszej kilkugodzinnej partii mam już apetyt na kolejne.
A nowi gracze? Powinni też odnaleźć się bez problemu, mimo początkowo przytłaczającej ilości reguł. Jest powtarzalnie, ale i zaskakująco. Ot, choćby w pierwszej partii, kiedy Dracula został pechowo odkryty na samym początku rozgrywki, a potem osaczony na Półwyspie Greckim próbował uciec morzem, rozszalała się tam burza, która odcięła jedyną drogę ucieczki. Nie przeszkodziło mu to jednak mylić tropów i uciekać przed Łowcami przed ponad dwie godziny czasu rzeczywistego.
Do niedawna byłem wielbicielem starego Wampira, a choć teraz żałuję klimatycznej mapy Polski z naszego wydania, to już wiem, że zdecydowanie częściej zagrywał się będę w Fury of Dracula.
|
|

Piotrek Chodkiewicz
[ dodano: 16.06.2006 ]

Śmieszna sprawa. Nie spojrzałem na podaną wielkość woreczków i byłem mile zaskoczony tym, jakie są duże i pojemne ;). Zakupu oczywiście nie żałuje, wyglądają na solidne i mocne.
|
|

Piotrek Chodkiewicz
[ dodano: 16.06.2006 ]

Tego właśnie się spodziewałem po recenzjach na www.gry-planszowe.pl - gra szybka, lekka, a jednak wymagająca pomyślenia. Reguły do wytłumaczenia w trzy minuty, a potem przyjemna rozgrywka. Miałem sprowadzać sobie grę z Niemiec, ale cena polska na Rebelu jest wystarczająco zachęcająca. Dodam jeszcze tylko, że nawet (a może szczególnie) we trzy osoby gra pokazuje pazur. Nie mogę się doczekać większej ilości grających.
|
|

Piotrek Chodkiewicz
[ dodano: 16.06.2006 ]

Taaak jest! Przygoda do Monastyru, która przebiła wszystkie poprzednie, przynajmniej w moim odczuciu. Jeśli tylko uda się nie pogubić w postaciach, wrażenia murowane. I zdecydowanie polecam któreś z alternatywnych zakończeń udostępnionych na stronie wydawcy. Jako dziwny fan Monastyru, który nie zagrał ani nie poprowadził ani jednej sesji, a przy tym zebrał wszystko, co wyszło w Polsce do tego systemu, mogę stwierdzić, że jeśli przyjemność z grania jest równie wielka , jak z czytania tej przygody, to zazdroszczę, szczerze zazdroszczę i MG i graczom. :) Ani słowa o fabule, bo przy takim kryminale byłaby to zbrodnia.
|
|

Piotrek Chodkiewicz
[ dodano: 06.02.2006 ]

W porządku. Tyle tylko mogę powiedzieć po trzyosobowej rozgrywce. Gra jest sympatyczna, licytowanie zabawne, no... ale właśnie - zasłonki zbyt małe jednak, w związku z czym przydaje się opracowanie jakiejś taktyki pozwalającej ukryć, czy się bierze w garść jeden, więcej niż jeden, czy też w ogóle nie bierze się złota. Jest doskonały stoper w postaci Wiedźmy, która nie pozwala skończyć zbyt szybko, jest sporo postaci specjalnych, które mogą zaskoczyć już spodziewających się zwycięstwa. No ale... chyba nie jest to gra, do której będziemy wracać ze znajomymi zbyt często. Raczej zagramy w podobne poniekąd Citadels. Albo w Bohnanzę. Albo Ticket to Ride. Możliwości jest wiele.
Nie zrozumcie mnie źle - Fist of Dragonstones to naprawdę fajna gra, może nie odkryliśmy po prostu jeszcze w pełni jej potencjału. Ale jest parę fajniejszych. :)
|
|

Piotr Chodkiewicz
[ dodano: 26.01.2006 ]

Jest dobry. Chyba tyle. Przeczytałem jakoś bez większego entuzjazmu, z wyraźnie mniejszym w każdym razie, niż OWJ, albo DDS. Ale do Władcy Zimy też podchodziłem jak pies do jeża, a koniec końców co jakiś czas odświeżam sobie lekturę. Może więc i WRW po jakimś czasie mnie przekona, zwłaszcza, że nie do końca wiem czego mi w nim brakuje. Może po prostu preferuję przygody śledcze typu DDS.
|
|

Piotr Chodkiewicz
[ dodano: 26.01.2006 ]

Cóż mogę jeszcze dodać? W tej chwili mamy chwilkę odpoczynku od Shadows over Camelot, ale tylko dlatego, że doszło parę gier do wypróbowania. Na pewno jednak do niego wrócimy, zwłaszcza mając w pamięci Dorotkę dziarsko odgrywającą Króla Artura, Kubę, który musiał wytrzymywać naigrawania ze swojego Sir Palamedesa, zwanego pokrótce sir Pal :) i dziarskie wyczyny staruszka Gawaina. Może inaczej: Bez całej otoczki związanej z odgrywaniem rycerzy, podchodzącej nawet pod RPG, jest to gra dobra, a może i bardzo dobra. Ale jeśli znajdzie się grono znajomych, które "poczuje klimat", to mamy grę świetną. Dlatego czeka na półce, mam nadzieję, już niedługo.
|
|

Piotr Chodkiewicz
[ dodano: 26.01.2006 ]

Jeden z żelaznych punktów programu na każdym spotkaniu planszówkowym. Co ważne - sprawia tyle samo frajdy we trzy, jak i więcej osób. Oczekiwanie na własną kolejkę właściwie się nie dłuży, bo w międzyczasie robisz dziesiątki wymian, liczysz zużyte karty, kombinujesz jakie fasolki przechwycić, a jakich najlepiej się pozbyć. Talia przed rozdaniem kart budzi respekt, w końcu rzadko widzi się 150 kart na jednym stosie ;) Zabawne rysunki budzą sympatię od razu i od razu fasolki dostają swoje przezwiska, których notorycznie używamy zamiast nazw właściwych :) A ostatnim razem grałem nawet z jednym małżeństwem i byłem świadkiem zawierania transakcji handlowych, które wołały o pomstę do nieba. Żadnej rywalizacji, przynajmniej otwartej, a i tak do samego końca nie wiadomo było, kto wygra. Polecam, polecam.
|
Blaze
[ dodano: 19.12.2005 ]

Wczoraj dostałem podręcznik od graczy. Ekran (świetna sprawa), przygoda i nieco zasad, które spokojnie można by wziąć z pierwszej edycji, jak ktoś ma. Z drugiej strony - jak ktoś nie ma, to przykładowe budynki to też niezła rzecz. Kupować w pojedynkę? Wahałbym się. Zrzucić się w pięć osób po 5 zł? Z sensem. Bardzo z sensem.
|
Blaze
[ dodano: 11.08.2005 ]

Już dzierżę w łapkach, tradycyjnie dzień po złożeniu zamówienia :). Wygląda prześlicznie, teraz pozostaje tylko umówić się na grę. Nie przewiduję w tym względzie trudności.
|
|

Blaze
[ dodano: 25.02.2005 ]

Cudeńko. Piękne. Zapragnąłem we wtorek (bo w czwartek szykowała się impreza) i na czwartek było Citadels. Dzięki serdeczne.
|
|

Blaze
[ dodano: 22.11.2004 ]

Świetna! O wiele bardziej przypadła mi do gustu niż OWJ (która nomen omen też zła nie była :)). Czytałem nocą przy dobrej muzyce i miejscami aż przechodziły mnie dreszcze. Trzeba koniecznie poprowadzić/ :)
|
|


|
 |




Jesteśmy na Gadu-Gadu:
Możesz też do nas napisać: sklep@rebel.pl

lub zadzwonić:
tel. 58 347 02 04(godz. 10-16)
Odwiedź nas:
|




 |