|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |
 |
|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |
 |
|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |
 |
|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |
 |
|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |
 |
|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |
 |
|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |
 |
|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |
 |
|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |
 |
|
|
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
|
 |

REBEL Centrum gier
ul. Matejki 6, 80-232 Gdańsk
(wejście od Sienkiewicza)
więcej o firmie
Godziny otwarcia:
10:00 - 18:00 (pon. - piątek)
11:00 - 16:00 (sobota)
Jak do nas trafić?
zobacz mapkę

|
|

|
Numer 55 / Kwiecień 2012
Bezpłatny miesięcznik dla miłośników gier
pobierz
|
|


|
Numer 17
Bezpłatny miesięcznik dla miłośników książek
pobierz
|
|





|
 |
 |

Komentarze użytkownika: Feroz

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 16.12.2009 ]

Nie ma oceny bo kupowałem z konta kolegi, ale postawiłbym 4. Mimo, że nowa edycja bardzo mi się podoba. Dlaczego?
Mechanika 3. edycji jest świetna. Jestem autentycznie pod wrażeniem, jakie to wszystko jest przemyślane, wygodne i ile daje możliwości fabularnych. W dodatku zniknęło większość denerwujących elementów z poprzednich edycji. Karty i żetony, ok, pomoce jak pomoce, zresztą są już na sieci fanowskie karty postaci pozwalające obejść się bez większości tych gadżetów. Ale... no właśnie, ale.
Idealny obraz systemu psuje mi po pierwsze wysoka cena (mimo wszystko nieco za wysoka w odniesieniu do zawartości pudełka - jest tego plus minus tyle co w Arkham Horror (nie licząc podręczników), a kosztuje znacznie więcej). Po drugie - niewiele informacji na temat świata (opisy kolegiów magii i bóstw zrobione po łebkach, choć przyznaję - wcale nie jakoś specjalnie gorzej od tego, co było w podstawce do 2 ed). Garść wiadomości o Reiklandzie i praktycznie nic poza tym. Po trzecie - fatalny układ podręcznika głównego (trzy pozostałe są już w porządku pod tym względem), bardzo utrudniający znalezienie poszukiwanych informacji.
Jak bym się nie starał, wobec powyższego nie mogę nijak postawić 5 - a szkoda, bo mimo wszystko jestem trzecią edycją naprawdę zachwycony i widzę jej ogromny potencjał. Mimo wszystko polecam to pudełko każdemu, kto nie cierpi na irracjonalną alergię do kart i żetonów. Kupujcie i grajcie, bo warto.
Na koniec jeszcze pochwała dla Rebela - w moim pudełku brakowało jednej karty, napisałem więc maila, poradzono mi (bardzo uprzejmie) zgłosić się do FFG bo tak będzie szybciej, zgłosiłem się więc, załatwiłem sprawę, karta już do mnie idzie pocztą. Wszystko bardzo sympatycznie i profesjonalnie, w obu firmach.
|
Mikołaj Kamiński
[ dodano: 04.12.2009 ]

Też gram od 15 lat. Tylko, że ja nie mam problemu z rozróżnieniem erpega od planszówki, nawet jeśli jest w pudełku i ma dołączony worek żetonów. Nawiasem mówiąc, na tej samej zasadzie można by jako planszówki zakwalifikować wszystkie systemy, do których wychodziły boxed sety, żeby daleko nie szukać - Exalted (Dreams of First Age zawiera wręcz "planszę" i żetony :P ).
A tak poza tym to serio żal mi osób, które z góry uprzedzają się do nowych produktów i nie spróbują, bo nie. Dużo tracicie.
|
Mikołaj Kamiński
[ dodano: 25.11.2009 ]

> PS. Dobrze, że zdążyłem kupić jak był tańszy Core Set.
A ja niestety nie. Swoją drogą, zmiany cen przedsprzedaży bez choćby słowa ostrzeżenia uważam za rzecz niesympatyczną, żeby nie użyć grubszego słowa.
|
Mikołaj Kamiński
[ dodano: 23.11.2009 ]

Cóż.
Osobiście jestem najwyraźniej dziwnym wyjątkiem, bo niby gram w i prowadzę WFRP od samego początku jego obecności w Polsce i rzekomo powinienem się przez to nie mieścić w targecie, a jednak czekam na trzecią edycję z niecierpliwością. Teoretycznie nie powinienem też zabierać tu głosu, bo niestety żadnego przedpremierowego egzemplarza w ręku jeszcze nie miałem, tym niemniej pozwolę sobie ustosunkować się do paru kwestii.
Po pierwsze - "planszówka, koniec z odgrywaniem, fajny symulator walki, koniec interakcji, koniec rzutów na spostrzegawczość itd". Sorry, ale to wszystko są elementy stylu gry konkretnej drużyny. W każdy system da się grać opierając się wyłącznie na mechanice i deklaracjach typu "to ja go tnę!", podobnie jak w wiele gier niebędących teoretycznie erpegami da się grać fabularnie, odgrywając postaci, czasem wręcz z Mistrzem Gry (za przykład może tu posłużyć Arkham Horror). Jeżeli gracze i MG będą uparcie ignorować okazje do odgrywania i skupią się wyłącznie na przekładaniu kart, to owszem, będzie z tego planszówka. Tylko czy to wina systemu, czy może raczej drużyny?
Dalej - większość raportów z sesji przedpremierowych jakie można przeczytać na forach anglojęzycznych wspomina o obecności zasad "social combat", z reguły je chwaląc (najgorsza opinia, z jaką się zetknąłem, to "half-baked"). Osobiście jest to dla mnie duży plus, bo w ten sposób system umożliwia odgrywanie "socjalnych" postaci również mniej wygadanym graczom. Oczywiście znowu jeśli drużyna nie sprowadzi tego do turlania kostkami i przekładania kart. No i jednak wygląda na to, że Fellowship jest do czegoś potrzebny.
Po drugie - "nie podoba mi się, bo nie rozłożę kart na fotelu". A ja gram przy stole i rozłożę. Albo na podłodze. Argument "jest kiepskie, bo ja..." to żaden argument. Warto też pamiętać, że pojawienie się kart postaci z miejscem do wpisania np. profesji to tylko kwestia czasu (jeśli wręcz już ich nie ma), a karty akcji akurat można trzymać w ręku.
Po trzecie - "gra zrobiona pod walkę i skirmisze na stole". Pod to to akurat była edycja pierwsza (dziecko bitewniaka, było nie było) oraz druga (gdzie odległości podawane były w calach, a zaklęcia nie miały nawet normalnego zasięgu działania, tylko "duży wzornik" albo "mały wzornik". Przy tych cechach poprzednich edycji obecne w "trójce" rozstrzyganie ataku jednym rzutem czy abstrakcyjny system odległości jawią mi się (bo znów zaznaczam, że nie widziałem tego w praktyce) jako idealne rozwiązanie odwiecznego problemu WFRP, czyli przeraźliwie nudnych i ciągnących się w nieskończoność przez masę rzutów walk. Nie świadczy to jednak o nastawieniu gry na "skirmisze", a o poprawieniu tego elementu tak, że dla odmiany walka wreszcie może być fajna.
Żeby nie było, że jestem fanbojem FFG - w 3 ed. nie podoba mi się wiele elementów, na przykład duży nacisk na elfy, zniknięcie halflingów, dziwne ograniczenia (jak człowiek to Reiklandczyk, jak krasnolud to z jednej konkretnej twierdzy, jak elf to emisariusz z Ulthuanu), cienkie podręczniki (chociaż podobno napisane kompletnie od nowa, bez copypasty z poprzednich edycji) czy mizerna liczba profesji. Wszystko to jednak jestem jako MG przy odrobinie wysiłku w stanie sobie poprawić. Inna sprawa z mechaniką, dlatego wszelkie działania typu wyciągnięcie informacji z podręczników na karty żeby ograniczyć kartkowanie lub uproszczenie i usprawnienie walki jako pomysły ułatwiające mi pracę otrzymują u mnie spory kredyt zaufania. Tylko że ja się nie boję kart i kostek :)
|
Mikołaj Kamiński
[ dodano: 19.11.2009 ]

Re: "planszówka z elementami RPGa", "taktyczna gra planszowa" i inne tego typu obawy:
Podobnie jak przedmówca radzę poczytać fora o WFRP (oficjalne FFG, rpg.net albo striketostun.net) oraz zamieszczone na stronie FFG artykuły przybliżające nową mechanikę. W skrócie: nie ma się czego obawiać, elementy taktyczne są nawet bardziej uproszczone w stosunku do tego co było w 2 edycji, a wszelkie elementy "planszówkowe" mają na celu głównie uergonomicznienie mechanicznej strony rozgrywki - co zdaniem znakomitej większości osób uczestniczących w sesjach przedpremierowych (opinie na ww. forach) wyszło całkiem nieźle.
|
Mikołaj Kamiński
[ dodano: 02.10.2008 ]

Re: Marcin Kowalewski
> - Martial Law > -Old Nan > -Devious Intentions > -Castellan of the Rock > karty te niestety nie są neutralne, ale wnoszą bardzo dużo do całej rozgrywki, niestety gram Starkami, a wymienione przeze mnie karty w większości są przynależnością dla domu Targaryen.
To znaczy które? Akurat z wymienionych kart żadna nie należy do rodu Targaryen. Martial Law - Baratheon. Old Nan - Stark. Devious Intentions i Castellan of the Rock - Lannister.
Nie wspominając już o tym, że Old Nan jest BARDZO mocną kartą, zwłaszcza dla Twoich Starków.
Skoro już komentujesz, to plz, sprawdzaj to co piszesz...
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 31.07.2008 ]
Oceniam ten produkt na:
4 - dobry, solidny produkt

Erm...
Battle of the Ruby Ford NIE JEST ostatnim Chapter Packiem z cyklu A Clash of Arms (nie of Swords). Ostatni jest kolejny, szósty Chapter - Calling the Banners. Powinien już być dostępny w USA, niedługo pewnie pojawi się na Rebelu.
To tak gwoli sprostowania.
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 20.06.2008 ]
Oceniam ten produkt na:
5 - dla mnie ideał :)

Najlepszy IMO jak dotąd dodatek do Arkhama. Ładna plansza z ciekawą mechaniką "riftów", działającą w dodatku niezależnie od jakichkolwiek innych kart z Kingsport Horror, przez co KH bardzo dobrze łączy się z innymi dodatkami, bez wrażenia "rozwodnienia". Obaj nowi heroldzi są interesujący, zwłaszcza Tulzcha, wprowadzający do gry element pościgu za nieuchwytnymi kultystami - sam miód :) Guardiani też dają radę, może oprócz nieco bezużytecznej Bast, ale taki już Hypnos powoduje pojawianie się clue tokenów na bezpiecznych lokacjach, gdzie wcześniej często przez całą grę pies z kulawą nogą nie zaglądał.
Badacze... są mocni. Zauważalnie mocniejsi od wielu z podstawki, a przy tym ciekawi. Nie są przy tym przegięci, choć specjalna zdolność Daisy Walker (zmniejszenie o 1 kosztu poczytalności rzucania czarów ORAZ ignorowanie utraty poczytalności od czytania ksiąg) wydaje się już być troszkę za silna. Przedwieczni porównywalni z tymi z Dunwich - wreszcie jest Y'golonac! :)
Najbardziej zachwalany element dodatku, czyli karty ataków przedwiecznych w ostatecznej bitwie mnie osobiście nieco rozczarował, ale może dlatego, że nie zdążyłem go jeszcze aż tak dokładnie przetestować.
Ocena ogólna: 5/5. Zdecydowanie polecam.
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 20.06.2008 ]
Oceniam ten produkt na:
4 - dobry, solidny produkt

Ciekawa planszówka. Kupiona na prezent, nie miałem więc okazji zbyt gruntownie jej przetestować (tylko jedna gra póki co), ale zapowiada się interesująco. To chyba druga po Game of Thrones planszówka jaką widziałem, która naprawdę zmusza do dyplomacji i dogadywania się z innymi graczami.
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 11.06.2008 ]

Czy jest szansa na pojawienie się w ofercie takich samych podstawek, tylko przezroczystych? Od razu kupiłbym ich trochę do potworów z Arkham Horror...
|
Mikołaj Kamiński
[ dodano: 20.05.2008 ]
Oceniam ten produkt na:
4 - dobry, solidny produkt

Klasyka. Grałem już w Osadników niezliczoną ilość razy, aż do totalnego znudzenia - a potem po przerwie od nowa. Obdarowuję też nimi znajomych, jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby okazali się nietrafionym prezentem. Tej gry naprawdę nie trzeba polecać :)
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 20.05.2008 ]
Oceniam ten produkt na:
4 - dobry, solidny produkt

Bardzo wygodna sprawa. Wydanie znacznie poręczniejsze od standardowego dużego pudła, można je bez problemu zabrać na zajęcia czy wakacyjny wyjazd. Świetnie IMO rozwiązana plansza. Polecam.
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 20.05.2008 ]
Oceniam ten produkt na:
4 - dobry, solidny produkt

Duża i rozbudowana przygoda, całkiem ciekawa i niebezpodstawnie uważana za jedną z lepszych do II edycji Warhammera. Prowadziłem ją jeszcze w angielskiej wersji, teraz kupiłem polską natychmiast po tym jak się ukazała - i zdecydowanie nie żałuję.
Do tego wreszcie całkiem przyzwoity opis miasta, o niebo lepszy od tych ze Ścieżek Przeklętych (choć oczywiście bez porównania uboższy od opisu Talabheim z Warpstone - ale do niego z kolei nie każdy ma dostęp).
Ad. przedpiścy - primo, to nie tłumacz zawalił a redakcja i korekta. Na moje oko (pracuję w tym zawodzie) tłumacz spisał się całkiem nieźle. Secundo - co to za pomysł, że kupując książkę, płacisz tłumaczowi? :)
Ja osobiście "Grozę w Talabheim" mogę z czystym sumieniem polecić, choćby dla samego opisu miasta i pierwszej części przygody. Miłośnicy skavenów również powinni być zadowoleni :)
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 10.12.2007 ]
Oceniam ten produkt na:
4 - dobry, solidny produkt

Bardzo przyzwoite koszulki, świetne do karcianek niekolekcjonerskich. Gdyby tylko Rebel miał w ofercie przezroczyste...
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 10.12.2007 ]
Oceniam ten produkt na:
5 - dla mnie ideał :)

Piękny, po prostu piękny podręcznik. Ponad 400 stron w pełnym kolorze, na gładkim kredowym papierze. Pierwsza edycja pod względem wizualnym nie wytrzymuje porównania :)
Zmian niewiele, głównie kosmetyczne i usprawniające rozgrywkę (przede wszystkim walkę), wszystkie raczej na plus. Nie wiem, czy jest sens kupować 2 edycję, jeśli posiada się podstawkę do pierwszej, jednak w przeciwnym wypadku wybór jest IMO oczywisty.
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 11.10.2007 ]
Oceniam ten produkt na:
4 - dobry, solidny produkt

Na pierwszy rzut oka dodatek faktycznie nierówny - opis Nuln jest fajny i ciekawie zrobiony (choć fakt, że nieco skrótowy) - podobnie jak opisy Middenheim, Altdorfu i Talabheim w innych dodatkach. Cieszę się, że wreszcie jest dokąd sięgnąć po porządnie zrobione opisy największych miast Imperium, podane wraz z potencjalnymi hakami do przygód.
Z drugiej strony mamy przygodę. Zgodzę się z przedmówcami - zakończenie kampanii wydaje się jakby za proste i trochę za mało ambitne. Cóż, poprowadzić zamierzam to i tak, zobaczymy jak wyjdzie w praniu.
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 04.09.2007 ]
Oceniam ten produkt na:
5 - dla mnie ideał :)

Bardzo, bardzo sympatyczna gra. Dużo kombinowania, dużo logiki, dużo knucia. W sam raz dla mnie :)
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 04.09.2007 ]
Oceniam ten produkt na:
4 - dobry, solidny produkt

Dodatek niezły, zawiera sporo ciekawego i przydatnego mięcha. Niestety - również sporo informacji, które większości MG nie przydadzą się nigdy do niczego. Szczególnie "urzekł" mnie spis artefaktów Chaosu, kilka razy dłuższy od spisu "normalnych" magicznych przedmiotów w Królestwach Magii (że o podstawce już nie wspomnę). W zasadzie jest to dodatek bardziej encyklopedyczny niż praktyczny, co nie zmienia faktu, że czyta się go nieźle, a taki np. spis mutacji z pewnością będzie wykorzystywany. Szkoda tylko, że nie ma szczegółowych instrukcji tworzenia własnych kultów, a jedynie przykłady takich organizacji oddających cześć poszczególnym Mrocznym Potęgom. Fajne, bo fajne, ale mimo wszystko wolałbym dostać nie tylko rybę, ale i wędkę.
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 04.09.2007 ]
Oceniam ten produkt na:
5 - dla mnie ideał :)

Co tu dużo pisać? Klasyk. Grałem w Cytadele już tyle razy, że przez pewien czas nie mogłem już na tę grę patrzeć (podobnie jak z Osadnikami zresztą...), ale ostatnio po długiej przerwie znowu spróbowałem, i okazało się, że jak najbardziej, nadal wciąga. Kupować można w zasadzie w ciemno.
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 04.09.2007 ]
Oceniam ten produkt na:
4 - dobry, solidny produkt

Bardzo solidny podręcznik, dopiero z nim tak naprawdę możliwe jest wygodne dostosowywanie Burning Wheela do własnych potrzeb i własnego świata gry. Na początek można kupić tylko podstawkę, ale jeśli system się sprawdzi i będzie używany zamiast trafić na półkę, Monster Burner to w zasadzie obowiązkowy zakup.
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 03.08.2007 ]

Koszulki tanie i bardzo przyzwoite za tę cenę. Owszem, po pewnym czasie potrafią się naderwać albo rozepchać, tym niemniej przy konieczności wypełnienia nowego segregatora 20-40 takimi koszulkami trudno o lepszy wybór.
|
|

opinia na temat Emira
Mikołaj Kamiński
[ dodano: 03.08.2007 ]

Emirę kupiłem koledze w prezencie ślubnym, po przeczytaniu instrukcji noszę się jednak z myślą o zanabyciu drugiego egzemplarza na własny użytek. Pomysł gry w budowanie haremu jest IMO świetny i oryginalny, do gustu przypadła mi również mechanika gry (zwłaszcza książę wykradający księżniczkę z pałacu...). Z niecierpliwością czekam na okazję do zagrania.
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 03.08.2007 ]

Świetny dodatek, IMO jak na tę objętość wyraźnie ciekawszy od Dunwich Horror, nie wspominając już o Dark Pharaoh. Król w Żółci i jego opcjonalne zasady mocno utrudniając rozgrywkę, zmuszając do kombinowania i zabijając rutynę. Szkoda tylko trochę, że w pudełku jest tylko jeden Herold...
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 03.08.2007 ]

Gra prezentuje się super. Nie mogę się doczekać, kiedy zagramy ze znajomymi... już sobie wyobrażam opowiadanie baśni np. o wielkim Cthulhu, królu podwodnego R'lyeh :)
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 03.08.2007 ]

Bardzo, bardzo fajny system. Wczytuję się właśnie i z każdą stroną coraz bardziej mi się podoba i mam coraz większą ochotę go poprowadzić. Jedyna wada - średnio się IMO nadaje dla graczy mniej doświadczonych lub nie lubiących improwizacji.
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 23.03.2007 ]

Powtórzę się, że tanie i dobre, ale naprawdę nie udało mi się znaleźć lepszych koszulek za tę cenę. Właśnie zamówiłem kolejne 15 sztuk - w sumie pomału zapełnia się już trzeci klaser. W ciągu paru lat użytkowania żadna nie uległa specjalnym uszkodzeniom. Moje zaufanie do produktów Ultra Pro coraz bardziej rośnie.
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 23.03.2007 ]

Druga część kampanii nie ustępuje jakością pierwszej. Ważnym elementem dodatku jest dość szczegółowy opis drugoedycyjnego Altdorfu, z kolegiami magii i wszystkim, co się zmieniło od poprzedniej edycji. Swoją drogą podobno układ ulic Altdorfu ciągle się zmienia i w związku z tym nie da się stworzyć jego dokładnej mapy... w podręczniku jednak takowa jest :)
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 23.03.2007 ]

Niezła kampania (jako całość), przymierzam się właśnie do poprowadzenia. W zasadzie w moim przypadku o zakupie przesądziły opisy tytułowych miast (tu: Middenheim) po Burzy Chaosu. Aha, nie kupujcie dodatku w miękkiej oprawie - różnica w cenie niewielka, a ja żałowałem, że nie szarpnąłem się jednak na twardą już pięć minut po opłaceniu zamówienia :)
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 23.03.2007 ]

Bardzo porządny, mocny klaser z dobrze wyprofilowanymi kółkami na koszulki, dzięki czemu spada ryzyko ich wypinania się przy dużym załadowaniu klasera. I do tego jest jeszcze całkiem ładny, i do kieszonki na grzbiecie akurat się mieści jedna karta :)
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 29.12.2006 ]

Dodatek najważniejszy chyba z "core books" do drugiej edycji Warhammera - zważywszy żałośnie małą ilość informacji o świecie w podręczniku głównym właściwie niezbędny, tym bardziej, że dopiero tutaj (nie w podstawce) opisano, co właściwie się działo w czasie Burzy Chaosu i jak wygląda Imperium po jej zakończeniu. Przygoda nie genialna, ale ciekawa, na pierwszy rzut oka myślałem, że to reprint "Cieni nad Bogenhafen", jednak na szczęście jest to zupełnie nowy moduł.
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 29.12.2006 ]

Podstawa, jeśli chodzi o akcesoria do kart. Do karcianek nadają się tak sobie (nieco za cienkie i słabe), ale na karty będące elementami planszówek (np. w Arkham Horror) - jak znalazł.
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 29.12.2006 ]

Nareszcie doszło, zapakowane jak zwykle pancernie, ale przez niewydolność Poczty Polskiej niestety dopiero po świętach. Pierwsze wrażenie: w niewielkim (ale mocnym i ładnym) pudełku znajdują się dwie niewielkie kupki kart... "to wszystko?". Objętość dodatku w stosunku do ceny stanowczo nie powala, z jego jakością jednak jest już na szczęście dużo lepiej. Wystawa egipskich osobliwości to bardzo dobry pomysł na oś fabularną, osobiście z twórczości Lovecrafta zdecydowanie wolę wątki egipskie i Nyarlathotepa vel Nephren-Ka od historii rodu Whateleyów i Yog-Sothotha (co nie znaczy, że nie podoba mi się Dunwich Horror). Nowe karty, zwłaszcza eksponaty z wystawy, są ciekawe, usprawniają też rozgrywkę przy korzystaniu z obu dodatków (kart się robi naprawdę sporo i ciężej np. trafić potrzebne do pieczętowania bram znaki Starszych Bogów, bardzo pomocne w takiej sytuacji są działające tak samo trzy pergaminy z ww. znakiem, znajdujące się w talii eksponatów). Jedyny minus - pudełko nie nadaje się do przechowywania kart, brak w nim dopasowanych przegródek, przez co po rozfoliowaniu karty trzeba trzymać w pudełku od podstawki lub Dunwich Horror. Tak czy siak - zdecydowanie polecam i czekam z niecierpliwością na kolejny dodatek w małym pudełku, czyli Króla w Żółci :)
|
|

Mikołaj Kamiński
[ dodano: 29.12.2006 ]

Dodatek duży i ciekawy, w odróżnieniu od Curse of Dark Pharaoh naprawdę wyraźnie zwiększający możliwości gry. Zawiera po trochu wszystkiego, stając się właściwie drugą podstawką - np. podwaja liczbę kart spotkań w Arkham, dodaje nowych Badaczy, Przedwiecznych, no i przede wszystkim wprowadza coś, czego w "gołym" Arkham Horror brakuje chyba najbardziej, czyli karty trwałych ran i chorób psychicznych - już nie jest tak łatwo wywinąć się sianem w przypadku zejścia do zera wytrzymałości lub poczytalności, zwłaszcza, że lekko zmodyfikowałem zasady: każda utrata przytomności lub zmysłów kończy się u mnie pociągnięciem karty. Ogółem: doskonałe rozszerzenie, które właściwie trzeba dokupić. Jedynym minusem dla mnie jest dobór nowych Przedwiecznych - Tsathoggua jest OK, ale Abhoth czy Shudde M'ell w ogóle nie są przecież czczeni na Ziemi... nie lepszy byłby np. Y'golonac?
Co do rzekomej niekompatybilności z Klątwą Czarnego Faraona: postać z nieskończonym Focusem po prostu przejrzy wszystkie karty eksponatów i wybierze sobie jeden z nich. Są przecież inne efekty, które pozwalają przejrzeć którąś z talii przedmiotów i wziąć dowolną kartę. W czym problem?
|
|


|
 |




Jesteśmy na Gadu-Gadu:
Możesz też do nas napisać: sklep@rebel.pl

lub zadzwonić:
tel. 58 347 02 04(godz. 10-16)
Odwiedź nas:
|




 |