Conan jest najlepszą grą karcianą w jaką dane mi było pograć! W sposób genialny oddaje klimat opowieści o Conanie. Chce się wydawać barbarzyńskie okrzyki wyrąbując sobie drogę przez wrogów wyjętych z przygód opisanych przez Roberta E. Howarda. Warto też nadmienić, że gra jest bajecznie ilustrowane. Na kartach pojawiają się sceny z komiksów o Conanie i inne klimatyczne grafy. Mamy więc Conanów obcinających głowy, miażdzących członki rywali, oplecionych przez gigantyczne węże oraz odpoczywających w ramionach roznegliżowanych hurys. Esencja Conana. Rysunki potworów też mają niezapomniany klimat. Rozgrywka: Gracz wciela się w postać Conana (kilku do wyboru) i walczy z wrogami, których posyła na niego przeciwnik wybierając ich ze swojej talii potworów (każdy ma dwie talie: zwykłą gdzie mieszczą się akcje, ciosy, przedmioty i sprzymierzeńcy oraz potworów gdzie czekają wrogowie). Przeciwnik może ustawić wrogów w czterech sferach wokół Conana (centralnie, po bokach i z tyłu) a następnie zagrywa ciosy (zakryte) którymi przeciwnicy będą chcieli uszkodzić Conana. Następnie Conan odpowiada tym samym (jawnie), odkrywamy karty akcji wrogów i rozliczamy kto, kogo i jak mocno usiekł. Zabite potwory trafiają do Conana dając mu punkty chwały, czyli punkty zwycięstwa. Następnie gracze zmieniają się rolami. Wygrywa Conan, który jako pierwszy zdobędzie ich odpowiednią ilość. Gra jest szybka, dynamiczna, obfitująca w zwroty akcji i efektowne walki. System walki jest bardzo nowatorski, karty akcji, ciosów i przedmiotów mają na sobie rozmieszczone ikony przedstawiające ciosy (miecz, topór, pięść, łuk, magia) i obrony (tarcza, unik) które porównuje się ze sobą i to decyduje o trafieniu i sile ciosu. Warto nadmienić, że wiele kart można używać na wiele sposobów, bądź jako ciosy, bądź jako akcje dające różne efekty (plus do uszkodzeń, leczenie itp.). Wszystkie karty można ze sobą mieszać i składać z nich dowolne talie. W Conanie każdy booster czy talia jaką kupimy da nam karty, których użyjemy, bo w grze nie ma stron konfliktu, klas postaci, kolorów many i innych tego typu wyłudzaczy pieniędzy. Nic nie krępuje pomysłowości gracza, który może wkładać do talii dowolne kombinacje kart. Zarówno potwory jak i sam Conan mogą korzystać z pełnej galerii ciosów. Oczywiście są karty które dają jakiś bonus w konkretnej sytuacji, bez tego nie byłoby strategii. Sama gra daje głębokie możliwości strategiczne na poziomie składania talii, które można oprzeć o wiele sposobów na wygranie gry jednocześnie w czasie rozgrywki, gra staje się bardzo taktyczna, co chwilę zmuszająca do podejmowania ważnych decyzji. Podsumowując: Conan to znakomita, nowatorska karcianka, rewelacyjnie ilustrowana i perfekcyjnie oddająca ducha opowiadań o Cymeryjczyku. Jest dynamiczna, pozwala na stosowanie wielu strategii i zmusza do podejmowania taktycznych decyzji w czasie walki. Gorąco polecam.
W talii startowej znajdziemy odpowiedniego Conana, 9 „fix” kart, które są tylko w podstawce i 45 kart, które można wyciągnąć w boosterach. W każdej rezydują 3 Rare’y.
W sposób genialny oddaje klimat opowieści o Conanie. Chce się wydawać barbarzyńskie okrzyki wyrąbując sobie drogę przez wrogów wyjętych z przygód opisanych przez Roberta E. Howarda. Warto też nadmienić, że gra jest bajecznie ilustrowane. Na kartach pojawiają się sceny z komiksów o Conanie i inne klimatyczne grafy. Mamy więc Conanów obcinających głowy, miażdzących członki rywali, oplecionych przez gigantyczne węże oraz odpoczywających w ramionach roznegliżowanych hurys. Esencja Conana. Rysunki potworów też mają niezapomniany klimat.
Rozgrywka:
Gracz wciela się w postać Conana (kilku do wyboru) i walczy z wrogami, których posyła na niego przeciwnik wybierając ich ze swojej talii potworów (każdy ma dwie talie: zwykłą gdzie mieszczą się akcje, ciosy, przedmioty i sprzymierzeńcy oraz potworów gdzie czekają wrogowie). Przeciwnik może ustawić wrogów w czterech sferach wokół Conana (centralnie, po bokach i z tyłu) a następnie zagrywa ciosy (zakryte) którymi przeciwnicy będą chcieli uszkodzić Conana. Następnie Conan odpowiada tym samym (jawnie), odkrywamy karty akcji wrogów i rozliczamy kto, kogo i jak mocno usiekł. Zabite potwory trafiają do Conana dając mu punkty chwały, czyli punkty zwycięstwa. Następnie gracze zmieniają się rolami. Wygrywa Conan, który jako pierwszy zdobędzie ich odpowiednią ilość.
Gra jest szybka, dynamiczna, obfitująca w zwroty akcji i efektowne walki.
System walki jest bardzo nowatorski, karty akcji, ciosów i przedmiotów mają na sobie rozmieszczone ikony przedstawiające ciosy (miecz, topór, pięść, łuk, magia) i obrony (tarcza, unik) które porównuje się ze sobą i to decyduje o trafieniu i sile ciosu.
Warto nadmienić, że wiele kart można używać na wiele sposobów, bądź jako ciosy, bądź jako akcje dające różne efekty (plus do uszkodzeń, leczenie itp.).
Wszystkie karty można ze sobą mieszać i składać z nich dowolne talie. W Conanie każdy booster czy talia jaką kupimy da nam karty, których użyjemy, bo w grze nie ma stron konfliktu, klas postaci, kolorów many i innych tego typu wyłudzaczy pieniędzy. Nic nie krępuje pomysłowości gracza, który może wkładać do talii dowolne kombinacje kart. Zarówno potwory jak i sam Conan mogą korzystać z pełnej galerii ciosów. Oczywiście są karty które dają jakiś bonus w konkretnej sytuacji, bez tego nie byłoby strategii.
Sama gra daje głębokie możliwości strategiczne na poziomie składania talii, które można oprzeć o wiele sposobów na wygranie gry jednocześnie w czasie rozgrywki, gra staje się bardzo taktyczna, co chwilę zmuszająca do podejmowania ważnych decyzji.
Podsumowując: Conan to znakomita, nowatorska karcianka, rewelacyjnie ilustrowana i perfekcyjnie oddająca ducha opowiadań o Cymeryjczyku. Jest dynamiczna, pozwala na stosowanie wielu strategii i zmusza do podejmowania taktycznych decyzji w czasie walki.
Gorąco polecam.
W talii startowej znajdziemy odpowiedniego Conana, 9 „fix” kart, które są tylko w podstawce i 45 kart, które można wyciągnąć w boosterach. W każdej rezydują 3 Rare’y.