|
|
English version |
|
![]()
|
![]() |
|
Katalog gier |
Gry RPG po polsku :: Podręczniki uniwersalne |
|
Jesienna GawędaZbiór tekstów o prowadzeniu Wahammer RPGJubileuszowa publikacja z okazji 10lecia Wydawnictwa Portal, Jesienna gawęda jest zbiorem artykułów Ignacego Trzewiczka publikowanych w Magii i Mieczu oraz w magazynie Portal. Dodatkowo w książce znajduje się scenarisz Opowieść o zemście. Książka ponadto zawiera współczesny komentarz Tomasza Z. Majkowskiego omawiający zjawisko Jesiennej gawędy, które opanowało wyobraźnię polskich miłośników Warhammera. W sumie w zbiorze znajduje się więc 10 artykułów z cyklu, szkic przygody w klimatach jesiennej gawędy (Saxendorf), przygodę (Opowieść o zemście) oraz artykuł Tomasza Z. Majkowskiego.
Jeśli podoba ci się Jesienna Gawęda, polecamy również:
Klienci, którzy kupili Jesienna Gawęda, kupili również...:
Komentarze do tego produktu:
Michał Komenda
[ dodano: 01.03.2010 ]
Jesienna Gawęda - z innych publikacji Portalu i z traileru dowiaduje się, że to zbiór artykułów, które wywołały w tamtych latach nie mają rewolucje. Sam filmik zachęca do przeczytania JG i wyrobienia sobie własnego zdanie na jej temat. Więc, cóż mi pozostało?
Biorę do ręki książkę. Jest ona wielkości Almanachów dla MG, które ukazały się wcześniej. Grafika na okładce wprowadza mnie w mroczny i ponury świat Trzewikowego Warmłotka o którym autor mówi na samym początku. Ignacy Trzewiczek wyjawia nam, że jego sesje Warhammera były mroczne, ciężkie, opowiadały o bohaterach zmęczonych życiem, a nie ganiających jak młode bożki za kolejną przygodą. Jego bohaterzy nie walczyli w imię ideałów - szlachetnych pobudek. Postacie GRACZY walczyli o przetrwanie... każdego dnia. Nie o skarby, nie o łupy czy sławę, ale o przetrwanie. Po to kupiłem tą książkę - by moje sesje były klimatyczne więc w dalszej części oczekuje znaleźć przepis jak to zrobić. Pierwszy rozdział jest dla bohaterów. Konkretnie o innorasowcach. Elfach i Krasnoludach. Uzmysławia fakt, że te stworzenia to nie są istoty o innej budowie ciała, a mentalności człowieka. Uzmysławia to, że GRACZ odgrywający Elfa czy Krasnoluda musi zrozumieć, że jego postać została wyrwana z kompletnie innego świata niż ludzki. Najlepiej to pokazać na Elfie. Przecież oni żyją w lasach, ale nie takich jak Drakwald. Żyją w pięknych borach i kniejach, śpiewając i pisząc poezje. Czy taki osobnik jest przygotowany do życia w naszym brudnym, ludzkim świecie? NIE Kolejne dwa rozdziały są o walce. Uczą żeby nie traktować walki jak coś powszedniego i zwykłego. Bohaterowie powinni sięgać po broń w ostateczności, a po każdej walce w umysłach kołatać im się będzie myśl że zabity przeciwnik mógł równie dobrze zabić jego. Postać ma się bać walki, a nie traktować ją jako wór z PDkami, albo fajny przerywnik - urozmaicenie rozrywki. Następnie Ignacy napisał jak powinno się opisywać bitwy. Bardzo fajne aczkolwiek u mnie nie wydaje się żeby prędko bohaterzy stoczyli jakąś batalie. Ale ukazanie piekła wojny przez Trzewika - na 6, O ile wcześniejsze rozdziały mi się podobały - nie znajdywałem jakichś poważnych minusów to rozdział o kultach nie spodobał mi się z jednego względu. Autor radzi by pokazać bohaterom potęgę sekt. Jeśli GRACZE zadzierają z kultem to ten nie odpuszcza im do końca. Kultyści są wszędzie. Masz nimi zalewać gracza. Jego babcia, kot, sąsiad, barman z baru naprzeciwko i jeszcze listonosz - to kultyści. Cały świat ma ich po prostu wyrzygiwać. Wszędzie ma ich być pełno - bohaterzy zadarli z czymś mega potężnym. A co jak ja chce małego kultu? Po prostu tylko kilku wieśniaczków czczących Pape Ziemowita? O tym Trzewiczek zapomniał, ale przynajmniej pisze żeby nie robić z kulsytów jakichś debili którzy łatwo idą na rzeź. Następny rozdział: Wiedźmy! Nie w każdej przygodzie są Baby Jagi, ale Trzewiczek zachęca żeby korzystać z ich obecności pełnymi garściami. Dzięki kilku trikom przedstawimy wiedźme jako postać mistyczną, wszechpotężną, znającą odpowiedzi na pytania graczy, dziwną i przede wszystkim STRASZNĄ! No i moim zdaniem najważniejszy rozdział: WYBORY. Ale rozczaruj się ten kto czytał już kiedyś Graj z Głową. Gdyby porównać teksty z almanachu i JG to są one identyczne. Głównie chodzi mi o przykłady: Ten z żołnierką która chce iść na egzamin oficerski i ten z kreską na mapie. Te przykłady znajdziemy i w Graj... i w Jesiennej... Ale dla tych którzy nie czytali ani jednej z powyższych pozycji to tekst o wyborach będzie doskonały. Uzmysłowia że najważniejszy jest trudny wybór. Jeśli GRACZE będą musieli podjąć jakąś decyzje to emocje same się pojawią. No i zostały jeszcze przygoda i artykuł. Przygoda - fajna, bardziej jest to przykład, opis jak Trzewiczek buduje nastrój na sesji, Opowiedziana w formie: Tu ścisz głos żeby się bali, tu zgaś światło żeby się podjarali, a tam włącz taką i taką muzyczkę. MIODZIO Ogólnie książka nie rozczarowuje. Dostaje tego co chce, kilka artykułów które wykorzystam tylko przy Warhammerze, ale przecież niektóre pomysły mogę przenieść do innych systemów choćby do Neuroshimy w kolorze rdzy. POLECAM
Patryk Puliński
[ dodano: 24.02.2010 ]
Absolutny klasyk da miłośników Warhammera i innych RPGów - pochłonąłem egzemplarz, który pożyczyłem od znajomego i musiałem mieć swój - teraz błyszczy czernią Chaosu na mojej półce. Pozycja kontrowersyjna, którą można porównać do gazety "NIE" w świecie RPGów - po prostu sam się czyta, choć nie zawsze zgadzasz się z jego treścią.
Wymierzona w "staciarzy", kolekcjonerów PD-ków, miłośników radosnego wygrzewu i w MG, którzy mają graczy za przeciwników, filozofia prowadzenia sesji RPG. Albo po prostu z pasją i swadą przedstawiona wizja, jak takie sesje prowadzić warto.
Chętniej widziałbym tu odrobinę większą czcionkę kosztem przeciętnych ilustracyj, które zestarzały się daleko bardziej niż teksty Trzewiczka. Gdyby nie ciążliwe literówki i temu podobne kwiatki tomik zasługowałby na piątkę. Kupić, przeczytać, przemyśleć.
Błażej Janik
[ dodano: 14.02.2010 ]
Każdy kto nie czytał kiedy teksty pojawiały się w Portalu powinien zakupić i się zapoznać.
Teksty pana Ignacego mają niesamowitą właściwość, nie zgadzam się z większością jego założeń co do konwencji/stylu prowadzenia w młotka, a jednak lubię je czytać i co jakiś czas do nich wracam. Pozdrawiam
Robert Winiarski
[ dodano: 13.02.2010 ]
Przeczytałem oczywiście jednym tchem. Pan Trzewiczek jak zwykle "czaruje" swoim pismem. Czuje się emocje wypływające z artykułów. Ma się ochotę od razu wstać i poprowadzić sesję używając tych wywrotowych porad!
Spot prezentujacy Gawede jest rewelacyjny. Wyraz wlasne zdanie: ja swoje juz mam. REWELACJA!
Maciej Jagaciak
[ dodano: 05.02.2010 ]
Co tu dużo gadać - kawał historii i tyle. Zjawisko Jesiennej ładnie opisał Tomasz Z. Majkowski w artykule, który do tomiku jest dodany i naprawdę nic więcej nie ma do dodania.
Trochę tylko żal, że dziś trzewikowe granie jest często piętnowane jako wypaczenie. Dlaczego trójeczka? Bo treść artów zasługuje na 4 (niezależnie jak bardzo rewolucyjny był to kiedyś materiał - dziś już takim nie jest), ale OGROM literówek woła o pomstę do Nieba!!!! Wszystkie myślniki pozamieniane zostały na znaki zapytania, przejęzyczenia (jedno z zabawniejszych - zamiast "pleców kolczugi" jest "pieców kolczugi")... no nie świadczy to dobrze o wydawnictwie. Przedstawia ciekawe podejście do prowadzenia warhammer'a. Mianowicie w bardzo mrocznych klimatach.
Na uwagę również zasługują niezłe ilustracje
Małgorzata Skowron
[ dodano: 20.01.2010 ]
„Jesienna gawęda” to książeczka kupiona przeze mnie z sentymentu do czasów, kiedy byłam początkującym graczem w RPG. Nie miałam dostępu do Portala czy MiMa, więc ominęło mnie czytanie pojedynczych artykułów, znałam natomiast z autopsji sposób grania w Warhammera, tego mrocznego, gdzie MG gnoi graczy. Dlatego właśnie postanowiłam skonfrontować to, co pamiętam z sesji, z tym, co naprawdę Trzewik napisał. Okazuje się, że nawet dziś, kiedy emocja lat 90tych kompletnie przebrzmiały, nadal ten cykl artykułów ma cos ciekawego do powiedzenia. Przypomina o rzeczach, które wydają się znane, ale jak to ze znanymi rzeczami bywa, zapomniało się o nich, bo były zbyt oczywiste. Poza tym, nadal jest to cykl świetnie napisanych tekstów, potoczystych, emocjonujących, barwnych.
Minusem jest wydanie – częste literówki, brak poprawnej korekty redaktorskiej. Szkoda, choć ta wada w produktach Portalu jest niechlubnym standardem. Za to ta czwórka.
Łukasz Tyburzec
[ dodano: 13.01.2010 ]
Tekst samej książki wywołuje u mnie chwilowe stany depresyjne, za bardzo czuję to i tyle. Literówki i takie inne rażą, ale jakoś się czyta.
A rebel? Cudny jak zwykle zamówiłem tak aby przyszło mi kiedy mam wolne i tak się zrobiło. ;] Pozdrawiam! Kawał doskonalej historii polskiego RPG. Dla mnie pozycja kultowa. Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy grali i grają w Warhammera. Przypominają sie dawne czasy i dziesiątki godzin spędzonych na szlakach Starego Świata… I choć to tylko przedruk ze starych Mim’ówi Portali, to koniecznie trzeba go mieć…
Dlaczego jednak wystawiam tylko 4? Otóż strona edytorska strona Jesiennej Gawendy leży. Literówki, błędy oraz inne wpadki są po prostu żenujące… Wydaje się, że po tylu latach na rynku Trzewik i spółka powinni sobie akurat z tym aspektem radzić. Okazuje się jednak, że nie… Wygląda to tak, jakby Ignacy po prostu przekleił stare dokumenty tekstowe nawet ich nie czytając… ew. zaoszczędził na korekcie. Podsumowując: treść na 6, edytorsko na 2. bo tak to wlasnie sie zaczyna...
sam nawet nie wiesz jak i gdzie... czujesz, ze wziela Cie przygoda... a potem juz jest z Toba zle. gaweda wciaga, nawet po latach. kto nie czytal, ten powinien, bo wizja rpg-owania jaka Ignacy przedstawia jest bardzo ciekawa, na pewno warto sie z nia zapoznac. a kto czytal, to niech przeczyta raz jeszcze, plus wspaniale uzupelnia sie z seria 'graj z...'. ten sam format nawet, idealna do kompletu.
Dawid
[ dodano: 15.12.2009 ]
Bardzo dobre artykuły, ciekawie napisane i nie nachalnie. Autor przedstawia swoją wizję prowadzenia Warhammera nie krzyczy jednak wszem i wobec, że taka wizja jest najlepsza. Każdy może coś z tych porad dobrać do swojego stylu prowadzenia. Jednym słowem polecam zarówno dla początkujących jak i weteranów WFRP.
Sebastian Piechowiak
[ dodano: 12.12.2009 ]
Treść oczywiście miodna, ale forma... Masa błędów literówek, przekręconych znaczków, złej interpunkcji.
Dla mnie wygląda to tak jakby ktoś ze starych numerów MiM teksty przy pomocy OCR zgrał i nawet tego nie sprawdził. Oczywiście zastrzeżeń dla samego Rebela nie mam żadnych - jak zwykle wzorowo przeprowadzona transakcja.
Wojciech B.
[ dodano: 10.12.2009 ]
Ocena trudna do wystawienia, o ile sam tekst i forma książki nie powiem bardzo fajna i elegancko szybko się czyta, to jeśli chodzi np o rozdział "O walce" :) to takie lanie wody i powtarzanie tych samych wyrazów i "haseł" co chwila trochę nudzi i ma się ochotę iść do kolejnego rozdziału.
Co boli to to, ze jeśli te teksty się okazywały 10 lat temu, a książka została wydana na 10-lecie, to ko sprawdzał błędy? Ponieważ roi ich się w cholerę. Pytanie jest czy te same błędy były w gazecie (MiM, Portal) czy to co mamy w książce jest, ze tak powiem, "wersja reżyserska"? W każdym bądź razie literówek jest sporo :) Co do sklepu REBEL - ideał, ideał, ideał... drugi taki sklep to spożywczy na moim osiedlu, nie wszystko jest ale co maja to - od reki
Mateusz Wielgosz
[ dodano: 10.12.2009 ]
To nie tylko almanach, ale i fragment polskiej historii RPG :) Warto.
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
© 2003-2010 REBEL.pl gry planszowe i towarzyskie | O firmie | Polityka prywatności | Regulamin | Reklama | Fundusze europejskie | Kontakt |
Inspirujący, pełen ciekawych tematów - nic tylko polecić.