|
|
English version |
|
![]()
|
![]() |
|
Katalog gier |
Gry RPG po polsku :: Neuroshima |
|
Neuroshima Ruinysuplement 16 - Kto szuka, ten znajdzie...Ruiny to szesnasty dodatek w serii Neuroshimy. Jego tematem są opuszczone budowle, gruzowiska, zawalone wieżowce i wszystko co się z nimi łączy. Co znajdziecie w środku?
Wyprawa w ruiny: (…) Gdy wjeżdżasz do osady, masz przed sobą zamieszkane ruiny. Gdy czujesz się dumnym mieszkańcem metropolii – wciąż otacza cię bezmiar ruin. Gdy ruszasz w drogę, często nawet na moment nie tracisz ich z oczu. Kryjesz się w nich, gdy potrzebujesz schronienia. Szukasz tu pożywienia, odzienia i sprzętu. Przygotowujesz zasadzki i polujesz. Prowadzisz interesy i odpoczywasz. Całe nasze życie to ruiny. A gdy wreszcie przestaną być dla nas łaskawe, staną się naszym cmentarzem.
Nowe Pochodzenia z ruin: (…) Podobno tych biedaków, uciekinierów z Tobb’s Motel rozpoznasz na kilometr. Przez ponad dwadzieścia lat byli więzieni przez psychopatę. Zostało to z nimi na zawsze. Pierwsze, co się podobno rzuca w oczy to blizny.
Nowa Profesja: Przepatrywacz: (…) Rzecz w tym, że robota Przepatrywacza, oprócz tego, że jest dość niebezpieczna, jest też cholernie, ale to cholernie wciągająca. Odwiedzasz miejsca, do których przeciętny zjadacz starych puszek wojskowych nie ma dostępu. Wciskasz się do pomieszczeń, miejsc, w których nie stanęła żywa stopa od kilkudziesięciu lat.
Księga Szczura: (…) Lubię swoje życie. Każdy Szczur lubi to, co robi. Wielu ludzi patrzy na nas, patrzy jak żyjemy i myśli sobie, że to rozpaczliwa egzystencja, łażenie w biedzie, w brudzie, w samotności. Gówno wiedzą o życiu Szczura.
GLIZDA czyli księga poszukiwacza: (…) Jeden gada z napotkanym łowcą, drugi reperuje wóz, a ty właśnie pomyślałeś, jakim zarąbistym pomysłem byłoby pójść i przetrzepać jakiś trudniej dostępny, zasypany gruzem budynek. Wszystko przecież wskazuje na to, że tam będzie coś, po co nie pofatygował się dotąd żaden przybłęda. I znów: deklarujesz, dostajesz zielone światło od MG i nie zawracając mu głowy, samemu sprawdzasz w GLIZDZIE, co z tego wyszło. Właśnie po to dostajesz do ręki GLIZDĘ. Przydatna zabawka, co nie?
Zdobywaj wiedzę z przedwojennych źródeł: (…) Efektem przeczytania książki jest zdobyta wiedza, zapisywana na karcie postaci jako Wiedza Książkowa. Wiedza Książkowa będzie dawać bohaterowi ułatwienia do Umiejętności testowanych ze Sprytem.
Walka w ruinach: (…) Zaczęło się. Przeciwnik jest tam, gdzie ma być. Rozgrywacie standardową walkę z segmentami, procentami i rzutami na trafienie. Tyle tylko, że ty masz przewagę – Manewry.
Jak rozpada się świat?: (…) A woda jest dla miasta jak kwas dla ciała. Kiedyś trzymana w ryzach, teraz powolutku, ale odpowiednio skutecznie do jego skali rozkłada go – i nie ma przed nią ratunku. Wszędzie dotrze, a gdzie dotrze, tam niesie korozję, tam daje życie roślinom, tam drąży mury i kruszy skały czy beton.
Zagrożenia w ruinach: (…) Gracze wdrapują się na dach jakiegoś budynku, po kilkunastu krokach osuwa się jakiś fragment i wraz z dachówkami, blachą gracze lecą w dół; albo są w jakimś budynku, niby parter, niby zwykła łazienka, ale nie, kafelki na podłodze zaczynają trzeszczeć i sru, wanna, kibel, gracze, wszystko leci w dół, do piwnic.
Galeria(kliknij na zdjęcie aby zobaczyć jego powiększenie) Jeśli podoba ci się Neuroshima Ruiny, polecamy również:
Klienci, którzy kupili Neuroshima Ruiny, kupili również...:
Komentarze do tego produktu:
Robert Kosturek
[ dodano: 08.12.2011 ]
Sam pomysł z generatorem znalezisk i lokacji [który zajmuje znaczną część dodatku] jest ok i wiele rzeczy ułatwia , lecz nie jest to żaden przełomowy dla rozgrywki pomysł. Przeszukiwanie ruin dobrze się sprawdza jako element sesji , ale nie jestem przekonany czy jest to temat na oddzielny dodatek. Mam też zastrzeżenia do profesji "Przepatrywcza" , które de facto robiona jest tylko i wyłącznie pod przeszukiwanie ruin - moim zdaniem jest to lekki niewypał , lepiej byłoby jakby została rozszerzona profesja "Szczura" , która jest o wiele bardziej uniwersalna. Jednakże mimo wielu rzeczy , do których można się przyczepić , książka podtrzymuje Neuroshimowy klimat i chociaż nie dorównuje poprzednim dodatkom , wciąż można znaleźć tam nieco nowych pomysłów i ułatwień.
Solidny produkt. Bardzo ciekawe pomysły i różne "śmieci", które można znaleźć w zniszczonych stanach. Polecam.
Maciej Sznurkowski
[ dodano: 05.10.2011 ]
Świetne! Masa rozplanowanych graficznie ruin do przeszukania, dziesiątki nowych przedmiotów (od zwykłych, jak np. mydło, do niespotykanych), nowa profesja (choć moi gracze jeszcze nigdy jej nie wybierali), kilka ciekawych i bardzo klimatycznych Pochodzeń. Spodobało mi się też zdobywanie wiedzy ze znalezionych książek i filmów. Ogólnie miodzik :)
Jeden z lepszych podręczników z lini Neuroshimy bez którego raczej trudno wyobrazić mi sobie prowadzenie sesji.
Rebel jak zwykle na 5
Paweł Ciesielski
[ dodano: 19.06.2011 ]
Dziękuję autorom za GLIZDE. Ten system to dar z niebios, ułatwia prowadzenie i wprowadza klimat, nawet jeśli nie używa się go całkowicie zgodnie z przeznaczeniem. Strzał w dziesiątkę.
Oprócz tego warta polecenia jest część o walce w ruinach, nie jako zestaw sztuczek dla graczy, ale jako system obronny grupki niby bezbronnych szczurów czy małej żyjącej w ruinach społeczności, którą na pierwszy rzut oka możne obrobić jeden koleś z kałachem. Nowe pochodzenia - Kozackie. Bardzo udany podręcznik!
Marcin Pędich
[ dodano: 29.05.2011 ]
Początek jest bardzo zachęcający, jak zawsze w produktach Portala niezły klimat i język. Dalej jest niestety tak sobie. Spodziewałem się więcej opisów ciekawych miejsc, a zamiast tego dostałem przekombinowaną tabelkę losowych znalezisk. Sama idea też wydaje mi się niepraktyczna. Reszta podręcznika trzyma poziom, ale nie ma tam nic nadzwyczajnie zapadającego w pamięć.
Jako MG preferuje kości jeśli chodzi o przeszukiwania, przedmioty po przeciwnikach itd. Ruiny dają mi to czego potrzebowałem. Glizda jest bardzo fajnie zrobiona, pomimo że musiałem poświęcić trochę czasu na jej ogarnięcie. Zawiodły mnie trochę reguły dodatkowe walki w ruinach bo oczekiwałem czegoś zupełnie innego, ale po przemyśleniu stwierdzam że to całkiem dobre motywy. Co prawda niektóre rzeczy kolidują nieco z moją wizją świata. Jakoś dotychczas wyobrażałem sobie świat jako pustynie i dzicz, a tu nagle podręcznik wali mnie w łeb i krzyczy: WSZĘDZIE JEST GRUZ I RESZTKI MIAST!!! OBUDŹ SIĘ I PRZESTAŃ GADAĆ GŁUPOTY!!! Ale jakoś to sobie poukładałem :)
Polecam!
Artur Jan Fijałkowski
[ dodano: 19.01.2011 ]
Jestem fanatykiem NS, kupuję wszystko co się da i zawsze mi się podoba.
Jednak uważam, że standardowa cena 35PLN za stustronnicową książkę jest za wysoka.
Krzysztof Nowak
[ dodano: 11.01.2011 ]
Fajnie pomyślane nowe pochodzenia (oprócz Kill One, kolejne pochodzenie dla manczkinów w mojej opinii), dobre parę słów o podchodzeniu do przeszukiwania ruin. Sama GLIZDA to jednak dla mnie mały koszmar - nie wiem czemu, ale zabierałem się do niej już ze 3 razy i nie mogę przebrnąć tak, żeby jeszcze to wszystko poukładać sobie w głowie. No ale stanowi świetny wspomagacz w formie tabelek pt. co można znaleźć w ruinach, jak MG skończą się pomysły albo zapomni o tak trywialnej rzeczy jak szczoteczka do zębów czy żarówka.
Krzysztof Ziniewicz
[ dodano: 19.12.2010 ]
Przed wszystkim produkt zawiera dużą ilość nowych smaczków; informacje ze świata Neuroshimy jak nowe lokacje oraz nowe sztuczki dla Szczura. Oczywiście nowe spojrzenie na ruiny jako takie dla Mg , jak ważnym są elementem w krajobrazie post-apokaliptycznej Ameryki jak i dla sesji. Oczywiście Glizda co tu dużo mówić dobrze przemyślany system tworzenia losowych lokacji pełnych gambli , pułapek i potworów czasem kojarzących się nie kiedy z labiryntami rodem z gry Diablo , nie potrzebna konieczna pomoc Mg przy ich tworzeniu ;D
Paxvlae
[ dodano: 30.11.2010 ]
Świetny dodatek. Zwłaszcza GLIZDA. Gorąco polecam! Uprzyjemnia czas graczom na sesji, którzy w danym czasie nie biorą udziału w grze. MG nie musi wymyślać na szybko co też mogli znaleźć w tym czy innym miejscu.
KFC
[ dodano: 18.11.2010 ]
Ja mam podobne odczucia - Glizda na pół dodatku to przesada, powinna być w pdfie jakimś, bo i tak nie jest za bardzo przydatna na więcej niż jedną dwie sesje, a opisów i innych fabularnych dodatków powinno być znacznie więcej a nie ledwo 20 stron,,,
Dla mnie słaba trója..
Piotr Arciuch
[ dodano: 11.11.2010 ]
Jak dla mnie - średnio. GLIZDA jest okej, ilość nowych przedmiotów - bomba. Ale zbyt mało czegoś innego niż GLIZDY. Jeśli Mg pozwoli graczom na ciągłą zabawę GLIZDĄ to nie będzie czasu na normalną grę ;-(
Zuzanna Wnuk
[ dodano: 09.10.2010 ]
Po co zakupuję kolejny dodatek, wysupłując na niego ostatnie grosze?
Dla inspiracji. Nie trzeba korzystać z zasad w podręcznikach dodatkowych, ale nie ma nic lepszego, gdy trzeba wymyślić przygodę i brak weny, niż siąść i poczytać taki dodatek - od razu dzięki typowemu stylowi dla Nerki wchodzi się w ten świat. Przydatności Glizdy nie ocenię - jest ciekawą opcją, żeby dać graczom do zabawy, ale jako że najczęściej prowadzę dwóm osobą, raczej nie rozdzielają się. Chociaż, jeśli mistrz gry chce chwilę odsapnąć, a gracze jęczą, że nie chcą przerwy, można im rzucić Glizdę jako ten ochłap (mięsko, które przypełzło) Jako gorąca fanka Nerki - polecam :) Trochę za dużo GLIZDY, a za mało innego, fabularnego "mięsa" - niektóre ciekawe tematy zaznaczono tylko symbolicznie, zainteresowanych profesjami Szczura i Łowcy odsyłam do świetnych dodatków fanowskich, dostępnych za darmo w sieci. Ale i tak całość lepsza od ostatnich produktów z tej serii wydawniczej, no i jest to jedyny oficjalnych dodatek do NS, jaki na razie ukazał się w całym 2010 r.!
Michał Zieliński
[ dodano: 29.09.2010 ]
Pancerna przesyłka od rebela nie wymaga żadnych komentarzy.
Książka natomiast spełnia wszelkie moje oczekiwania i mimo dość wysokiej ceny (do której jednak chyba każdy się już przyzwyczaił), otrzymujemy naprawdę porządny kawałek wiedzy na temat Neuroshimowego świata ;). |
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
© 2003-2012 REBEL.pl gry planszowe i towarzyskie | O firmie | Polityka prywatności | Regulamin | Reklama | Fundusze europejskie | Kontakt |
Miałem na myśli rozszerzenie jej pod przepatrywanie ruin , zamiast wprowadzania nowej profesji - Przepatrywacza.