|
|
English version |
|
![]()
|
![]() |
|
Katalog gier |
Gry planszowe i towarzyskie :: Strategiczne |
|
StarCraft: The Board GamePlanszowa wersja komputerowego hituTrzy potężne obce rasy walczą o kontrolę galaktyki. Czy zdecydujesz się prowadzić wszechstronnych Terran, tajemniczych Protossów czy żarłocznych Zergów, w grze StarCraft: The Board Game będziesz dowodził armią jak żadna inna we wszechświecie!
Nie posiadasz poprawnej wersji formantu ActiveX wymaganego przez strone
Do prawidlowego dzialania strony potrzebujesz Flash Player Pobierz Flash Player
Po raz kolejny wydawnictwo Fantasy Flight Games przenosi do gry planszowej jedną z najlepszych gier komputerowych. Gracze kontrolują Protossów, Terran i Zergów i prowadzą bitwy na różnych światach. Tak jak w grze komputerowej, każda z trzech ras oferuje unikalny i charakterystyczny styl gry, a podział na dwie frakcje w każdej z ras pozwala na grę do 6 osób.
Gra zawiera ponad 180 plastikowych figurek a także nietypową modularną planszę zbudowaną z różnodrodnych planet, co gwarantuje niepowtarzalność każdej rozgrywki. Ekscytujący system walki oparty na kartach pozwala graczom modyfikować i ulepszać swoją frakcję przy użyciu nowych technologii. Gracze mogą spuścić ze smyczy hordy Zerglingów, używać potężnych tarcz Protossów do obrony przed inwazją wroga czy wysłać niewidzialne jednostki Ghost do naprowadzania rakiet nuklearnych.
Figurki poszczególnych ras:
Rasy różnią się od siebie nie tylko jednostkami i technologiami, ale także liczbą żetonów - na przykład Zergowie mają więcej kart technologii, Terranie i Protossi więcej żetonów modułów, itp.
Galeria(kliknij na zdjęcie aby zobaczyć jego powiększenie) Jeśli podoba ci się StarCraft: The Board Game, polecamy również:
Klienci, którzy kupili StarCraft: The Board Game, kupili również...:
Komentarze do tego produktu:GRACZ SZUKA GRACZY POSIADAJACYCH SC/BW.
Jezeli jestes z 3miasta lub z okolic, posiadasz SC/BW i szukasz graczy.... ja z checia zagram. Napisz: veross2@go2.pl Z checia kupilbym tez sama gre ale nie mam z kim grac :(.
Antoni
[ dodano: 21.12.2009 ]
Myślę, że gra jest świetna dlatego, że mimo przegranej myślimy, że bardzo mało brakowało do zwycięstwa. Od razu chcę się grać jeszcze raz. Jednak gra na wysokim poziomie wykańcza psychicznie. Ciągły strach przed tym by ktoś nie pomieszał nam misternie ułożonego planu jest stałą częścią tej gry.
Bardzo trudno stwierdzić co daje nam zwycięstwo w grze i dlatego rozgrywka jest tak emocjonująca. Nie wiesz czy, jeśli położysz rozkaz budowy zamiast mobilizacji, inny gracz nie pokrzyżuje ci szyków przykrywając go ruchem. Genialnie wyważona jest ilość rozkazów. Cztery, a nie pięć. Pod koniec rozgrywki, kiedy siegamy już po cele zwycięstwa, wydaje się, że to za mało, szczególnie gdy musimy bronić terytoriów na trzech planetach. Bardzo trudno jest też stwierdzić kiedy siegnąć po nasz cel. Gdy zrobimy to za wcześnie wszyscy będą próbować nam go odebrać. Gdy za późno prawdopodobnie ktoś przeszkodzi nam jednym rozkazem mobilizacji. Każda rozgrywka jest niepowtarzalna nie tylko dzięki układowi planet, ale dzięki ilości możliwych czynności, których liczba rośnie wraz z rozwojem. Na początku mamy do budowy tylko jedna jednostkę, a potem nawet 9, choć raczej sie to nie zdaża, bo nikt ciegle nie buduje budynków. Najgorzej jest z robotnikami. Jeśli nie będziesz ich robił, wkrótce będziesz budował bardzo mało słabych jednostek. jeśli będziesz ich robił za dużo w pewnym momencie inny gracz może mieć dużo większą armię. Rozgrywka może wydawać sie na początku trochę losowa ze względu na jakość kart walki i wydarzeń, ale z czasem dostrzega się, że to co wylosujemy nie ma wielkiego wpływu na grę, a bardziej to co wybadamy i ile kart wydarzeń bedziemy dobierać. Gra jest idealna dla tych, którzy lubią duży wysiłek myslowy i klimaty Star Crafta.
Przemysław Wojciechowski
[ dodano: 24.11.2009 ]
Gra jest bardzo dobra,
Mechanika gry na 5, frajda z gry( te figurki!!) na 5 Jedna z najlepszych gier ekonomiczno-strategicznych w jaką w życiu grałem. Z każda kolejną partią (nie ważne czy wygraną czy też przegraną) prosi sie aż o kolejna partie. Poleceam każdemu. Gra warta każdych pieniędzy.
Mike1980
[ dodano: 12.10.2009 ]
mechanika na 5
jakość wykonania na 5 lecz czas potrzebny do rozegrania jednej partii skutecznie zniechęca- czasem 5-6 godzin nie starcza. To powoduje że jeżeli nie jesteś osobą z ogromną ilością wolnego czasu i maż też takich znajomych, lubisz to uniwersum oraz masz pojęcie o strategicznych grach to pozycja obowiązkowa. Inaczej odpuść bo zagrasz 2-3 razy i zanim nauczysz się zasad to zniechęceni czasem rozgrywki znajomi wybiorą inne pozycje.
Antoni
[ dodano: 08.09.2009 ]
Gra jest super! Mam ją od 6 miesięcy i grałem już dziesiątki razy. Najlepsze jest to, że nie ma chwili na wytchnienie myśli sie prawie od początku aż do samego końca. Bardzo ważny jest moment zakończenia gry. Wygrałem ostatnio grę grają na cztery osoby, ale wszyscy zgodnie orzekli, że jeszcze jedna tura i kolejność miejsc byłaby dokładnie odwrotna. Tak więc nie liczy się potęga militarna tylko obliczeniowa. Gra dla tych, którzy nie lubią sie nudzić.
Rordiguez
[ dodano: 16.08.2009 ]
Gra traci bardzo dużo przez idiotyczny system walki. Statystki jednostek są w zasadzie bezużyteczne, bo i tak liczą sie te z kart. Wynik jest taki, że jesli nie ma się w reku odpowiednich kart, grupa czołgów może zostać zniszczona przez kilka zerlingów.. Moim zdaniem twórcy poświęcli wiele pracy na stworzenie starannych modeli jednostek i kart, nie poświęcając wystarczająco dużo czasu i energii wypracowaniu klimatycznej i miodnej mechaniki. W starcrafta zagraliśmy 5-6 razy, ostatnie 2 razy wyraźnie na siłę, przesiadając się na GOT i Arkham Horror, w które gramy do dziś.
Jak dla mnie gra znakomita. Prezentuje świat Blizzarda zupełnie inaczej a rozgrywka od pierwszych minut nabiera dużego tempa. Znalazłam tu możliwość prowadzenia szybkiej rozgrywki obfitującej w częste potyczki, ale także możliwość ekspansji i rozbudowy bazy czekając na zadanie ostatecznego ciosu przeciwnikowi. Wiele możliwości zakończenia rozgrywki zmusza czasem do zmiany taktyki, co bardzo mi się spodobało. Pomimo tego, że kilka razy mieliśmy sytuacje sporne, to uważam, że gra nie jest zbyt trudna, a jasna (i wielu miejscach powtarzająca się instrukcja, bardzo wielu miejscach) pomoże opanować zasady gry. Bardzo dobre tłumaczenie instrukcji angielskiej wraz z opisem kart sprawia, że znajomość angielskiego nie jest niezbędna. Gra jest godna polecenia dla wszystkich lubiących strategie, zarówno miłośników PC-towego StarCrafta jak i osób, które dopiero wkraczają w ten świat.
Nie obyło się jednak bez problemów. W pudełku brakowało jednej figurki Firebata, ale uzupełnienie ze strony Rebela nastąpiło w 2 dni po zgłoszeniu przeze mnie problemu. 5+ za dostawę o opakowanie zarówno gry jak i figurki. Pamiętam, jak pierwszą rozgrywkę, w której wszyscy dopiero co poznawalismy zasady toczyliśmy już szóstą godzinę, aż w końcu, w krytycznym momencie ... zapomniałem o transporcie na planetę wroga i moja wygrana przeminęła z wiatrem.
Co prawda przyswoiliśmy zasady dopiero po kilku sesjach, ale to raczej ze względu na mnogość elementów występujących w grze, niż na pierwszy rzut oka skomplikowaną rozgrywkę. W zasadzie gra mogłaby się nazywać jakkolwiek inaczej, gdyż sama mechanika jest prototypowa dla komputerowych RTS'ów w ogóle. Mamy robotników babrających się w surowcach, których potrzebujemy do budowy najpierw baz, potem budynków, specjalnych modułów, różnych rodzajów jednostek i technologii. Każdy w swojej turze wystawia na wybranej planecie odpowiednie do aktualnej sytuacji rozkazy (3 rodzaje) i zależnie od wcześniejszych decyzji innych graczy realizuje je we właściwym czasie. Walkę toczymy o planety, o konkretne tereny, o punkty podboju. Niszczymy wrogie bazy i wojska. Staramy się wygrać i jednocześnie nie dać na to szansy innym, podkładając różne świnie. A sytuacja może zmienić się radykalnie z tury na turę, spróbujcie tylko postawić zły rozkaz w złym miejscu/kolejności albo źle podliczyć dostępne surowce lub wykorzystać wcześniej o jednego robotnika za dużo. Tutaj zawsze można czekać na błąd innego gracza, co zdarza się wszystkim niezależnie od obeznania z zasadami. IMHO fan globalnie pojmowanego RTS'a powinien być w pełni usatysfakcjonowany. Co więcej nigdy nie korzysta się ze wszystkiego jednocześnie, za każdym razem można zmieniać podejście taktyczne, stosować inne elementy. Zależy też jeszcze z czego korzystać będą przeciwnicy. Trzeba jednak przyznać, że większe rozróżnienie między armiami, kiedy to naprawdę czuć, że gra się konkretnie tą, a nie inną frakcją (nie tylko rasą i oczywiście w odniesieniu do komputerowego odpowiednika) wprowadza dopiero dodatek i dopiero wtedy Starcraft robi się naprawdę starcraftowy. Bez niego fani mogą marudzić, ale poza tym faktem, dla osób, które szukają dobrej strategii produkt ten będzie tak czy siak super okazją na wyśmienitą zabawę. I nie trzeba psuć oczu przed komputerem :) Bardzo dobre jest to, iż sama gra toczy się za każdym razem na planszy o innym rozłożeniu, co jest dodatkowych elementem utrzymującym rozgrywkę w ciągłej świeżości. Trzeba też wspomnieć o elemencie losowości. Najbardziej objawia się on przy losowaniu ras i planet, z których jedną będziemy mogli potem wybrać jako macierzystą, oraz przy wyciąganiu kart walki podczas starć. Wiele osób narzeka na takie rozwiązanie rozstrzygania potyczek. Moim zdaniem jednak jest to dobre rozwiązanie z tego względu, że czyni walki bardziej emocjonującymi. To jak rzucane kostką na każdą potyczkę, tyle tylko, że wynik i bonusy wybierasz z kart, które posiadasz na ręku. Chociaż przykro jest patrzeć, kiedy dobrze dopakowany zergling roznosi w pył naszą drogą jednostkę wysokiego poziomu, do której akurat nie miało się odpowiednich kart (chyba, że to nasz zergling i nie nasz goryl :)) Ale i ten element można kontrolować, wykupując karty technologii, które czynią bazową talię silniejszą i stanowią odpowiednią kontrę względem taktyki przeciwnika. W ten sposób na ważności zyskuje rozkaz "research", pozwalający na dociągnięcie kart z talii i ubezpieczenie się przed niepewnością tkwiącą tym razem w posiadaniu mniejszej ilości kart i przez to w mniejszej szansie na znalezienie tej najpotrzebniejszej. Niewielkim mankamentem jest to, że w "podstawce" poszczególne rasy nie są między sobą do końca odpowiednio zbalansowane. Faktycznie Terranie wygrywają najczęściej, a Zergowie najrzadziej. Nie wiem, co jest tego konkretną przyczyną. Może to, że Terranie mają najprostsze do spełnienia "specjalne warunki zwycięstwa", a Zergowie posiadają najmniej jednostek zdolnych do ataku powietrze + ziemia i ogólnie dosyć ograniczoną pulę dobrych jednostek latających. [Tudzież i na to można znaleźć sposób i ostatnim razem wygrali u nas Zergowie :)] Można się też czepiać do organizacji pudełka, co jest w pełni uzasadnione. Konieczne do kupienia są chociażby torebki strunowe, ponieważ pudełko nie jest wyposażone w przegródki i wszystko się miesza i jest bardziej narażone na nieprzewidziane obrażenia. Figurki można znaleźć wygięte lub z połamaną podstawką (można to naprawić odpowiednio za pomocą gorącej pary i kleju). Rozgrywka dostarcza dużo emocji, jest za każdym razem inna, a gra wykonana jest estetycznie i poza wymienionymi wyżej minusami - solidnie (jeszcze tylko żetony rozkazów mają tendencje do przecierania się, jeśli nerwowo miętosi się je w rękach, a tak się często dzieje). Trzeba zarezerwować sobie od 2,5 do ok 5 godzin, zależnie od ilości i "ruchliwości" graczy. Zawsze przydają się napoje i co nieco na ząb, a także klimatyczna muzyka. Cena jest wysoka, ale warto się skusić. Szczerze polecam :) Jeśli gra szczególnie Wam się spodoba, polecam zapoznanie się z dodatkiem, który mino iż bardzo drogi, wprowadza znaczącą ilość pozytywnych i jeszcze bardziej nakręcających rozgrywkę zmian. Na wstępie powiem, że grę posiadam już ok. pół roku jak nie więcej.
Jest wiele różnych zdań na temat "Starcraft the boardgame". Niestety połowa z nich jest uzasadnionych nie zrozumieniem mechaniki i zasad. Cóż, to tak jak iść do kina, obejrzeć film, nie zrozumieć go i wystawić mu negatywną ocenę. No ale nie o tym chciałem pisać. Sama gra należy do tzw. "ciężkiej strategii", czyli wymagającej dużego skupienia i umiejętności planowania ruchów na przód. Osoby wolące luźniejsze gry, na pewno nie podchwycą tego tytułu. Ogólnie SC:TBG na początek sprawia, że lękamy się widząc wszystkie wytłumaczenia w rule booku (książeczka zasad). Powinniśmy się jednak ucieszyć, ponieważ producenci (PL kopia rebela) zadbali o wyjaśnienie wszystkich zasad i sprostowanie króczków. Po uważnym przeczytaniu winniśmy złapać za grę, a podczas rozgrywki może raz czy dwa pomóc sobie książką zasad. Gra przeznaczona jest też dla graczy znających wyłącznie język angielski. Wszystkie karty są w owym języku przedstawione a polska jest tylko rebelowa instrukcja, która posiada na końcu pomocniczy spis kart (pomocne dla osób mających problem z językiem ang.). Pierwsze dwie lub trzy partie, które rozegramy będą ciekawe, aczkolwiek nijakie, ponieważ uczymy się dopiero płynnej i spójnej gry (Myślę jak w każdej cięższej grze plaszowej). Dopiero kiedy wszystkie pozytywne aspekty, plus zasady, będą w głowie gra staje się emocjonująca i bardzo wciągająca. Jedna sesja trzy osobowa trwa około 3,5 godzin, zaś dwu osobowa około 2 godzin. Można wyobrazić sobie ile reszta. Cały czas, od wybudowania pierwszej jednostki, workera czy modułu nie odczuwa się nudy. Wciąż planuje się co i jak. Emocje są niesamowite w środku rozgrywki, kiedy to na planszy znajduje się multum jednostek, bądź bardzo mało, i niewiadomo kto jaki rozkaz będzie wykonywał. Tak samo jak i zalety, znajdziemy w tym tytule także wady. Co prawda jest ich nie wiele, ale postaram się wymienić. Po pierwszę, prócz doskonałego wykonania figurek w pudełku BARDZO CZĘSTO znajdą się dwie lub trzy połamane figurki latające (podstawa oderwana od statku). Po drugie, producenci mogli zadbać o pudełko bardziej mobilne. Nikt nie pogardził by przegródkami czy miejscem na karty. Sami musimy porozkładać armie do różnych siateczek czy pudełeczek. Największą jednak wadą jest cena produktu co sprawia, że nie każdy może sprawić sobie własny egzemplarz. W samej zaś rozgrywce nie zauważyłem żadnych wad. Posumowując SC:TBG polecam strategom ciężkich jak i lekkich tytułów, bo na pewno podejdzie im do gustu. Innym graczom oczywiście też bardzo polecam i zachęcam do gry. Rebel spisał sie w 100% jak zawszę. Szybka dostawa bez żadnej zwłoki. Polecam! Gra wciągająca. Niestety bardzo duży czas rozgrywki. Zasady nie są takie trudne, jak się wydają na początku. Rozgrywka emocjonująca, a koniec pozostawia niedosyt i przemyślenia, co mógłbym poprawić następnym razem w swojej taktyce.
KrZySiU 111
[ dodano: 24.03.2009 ]
no,m w sumie gra sama w sobie zła nie jest, ale jak na fana starcrafta się na niej nieco zawiodłem. Najwiękrzym jej minusem, co mnie bardzo zabolało, to to, że nie klimatyczna jest. Więc kiedy grałem z bratem w nią, niby było fajnie, ale czułem jakiś niedosyt. Za taką cenę to bardziej bym polecił TI, a ta gra też może się spodobać, ale niekoniecznie fanom SC
BOND_07
[ dodano: 13.03.2009 ]
już nie trzeba odpowiadać bo postanowiłem zakupić twilight imperium, a w samego starcrafta grałem u kumpla.I co?
W sumie to dwie strony medalu. Bo starcraft jest nieco prostrzy, oraz krótszy, co wcale nie znaczy że gorszy, natomiast twilight imperium to zupełnie inna sprawa, ponieważ gra się w niego dłużej, a sama mechanika rozgrywki jest nieco bardziej skomplikowana. Więc która gra jest w praktyce lepsza? A żadna. Obydwie są dobre.Tylko starcraft jest grą dla wszystkich fanów serii i tych klimatów, a twilight imperium... też dla nich, ale ta gra jest dla osób, które mają czas na grę, i bardziej epicką rozgrywkę.
BOND_07
[ dodano: 09.03.2009 ]
co jest lepsze starcraft czy twilight imperium tzn. co się bardziej opłaca kupić? PROSZĘ O ODPOWIEDZI NA PYTANIE BŁAGAM!
Bartosz Szyszka
[ dodano: 27.02.2009 ]
Na maksa dobra gierka, sam ogrom elementów i całego zestawu robi ogromne wrażenie. Polecam wszystkim!
Krzysztof Wacławek
[ dodano: 26.02.2009 ]
No Panowie i Panie jak dla mnie ta gierka wymiata - nie dorwałem jeszcze dodatku, ale podstawka ma w sobie wiele plusów jesli chodzi o rozgrywke 4 i więcej graczy. Jest w miare dynamiczna - walka jest bardzo dobrze rozwiązana poprzez dostepne karty walki do jednostek - jak i system budowania i rozmieszczania budynków na planszy z każdej frakcji - ogólnie bardzo przyjemnie sie gra i po kilku miesiacach o dziwo sie nie nudzi! Fani starcrafta powinny zakupić ta pozycję. Pozdrawiam i miłego starcraftowania :)
Patryku Twoim zdaniem SC: TBG to gra "wolna i nudna jak flaki z olejem..." i na dodatek porownujesz ja TI3,gdzie rozgrywka na 6 graczy potrafi trwać 8 albo i więcej godzin (a jeśli gracze są niewprawieni to sesja się na pewno za jednym posiedzeniem nie skończy). Moim zdaniem to porównanie dynamiki gry SC: TBG do TI3 jest na niekorzyść TI3.
Rafał Kocur
[ dodano: 23.02.2009 ]
Odnośnie komentarza pana Patryka... Nie zgodzę się i chciałbym odnieść się do kilku argumentów:
-Każdy ruch gracza jest obusieczny tzn. atakuje planetę X ale w tym czasie odsłania się na atak ze strony planety Y. Wycofanie wszystkich jednostek zazwyczaj skutkuje pozostawieniem planet bez obrony... Sztuka zrobić to tak by jednak jakaś obrona została... Gra pozwala to zrobić na wiele sposobów... Moja przykładowa strategia gdy na planszy robi się gorąco polega na tym by na kluczowych planetach stawiać rozkazy mobilizacji na wszelki wypadek... To znaczy aby móc ewakuować jednostki lub przenieść je szybko z powrotem do kontrataku... Trzeba myśleć mniej schematycznie a bardziej starać się przewidywać. -Gra moim zdaniem trochę nieklimatyczna... Tu się trochę mogę zgodzić - pod względem odwzorowania starcrafta I gra ma pare odchyleń ale tłumaczę je na dwa sposoby: 1. może są wykonane pod starcrafta II 2. są to rozwiązania tak dobre że pomimo iż niespotykane w starcrafcie to i tak są bardzo grywalne... Poza tym odwzorowanie zachowania jednostek z gry na plansze wyszło znakomicie i klimat jest wyraźnie odczuwalny... Trudno RTS'a komputerowego przenieść w 100% na plansze -Najgłupszy system walki jaki w życiu widziałem. Nie wiem po co są podawane standardowe statystyki jednostek skoro używa się tego na kartach Podobny (mniej rozbudowany) system walki występuje w kartach Magic TG. Ta gra jakoś nie jest uznawana za najgłupszą... Statystyki na karcie statów są wartościami ŚREDNIMI... W grach również mamy do czynienia ze statystykami np.: "10-15"... Nie wiem co w tym głupiego że jednostka raz może zadać trafienie za 5 a raz za 6 czy 7 pkt trafień. -Wolna i nudna jak flaki z olejem... To czy gra jest szybka czy wolna zależy od rozgarnięcia i wprawy graczy.... Po 3 grach przeciętna gra dla 6 osób zajmuje nam 3 godziny (w tym przerwa na papieroska ;) )... Każdy ma prawo do własnego zdania, ja odniosłem się do wymienionych wad aby potencjalny zainteresowany mógł sam zdecydować.... Uważam że warto tę grę polecać bo jest jak najbardziej warta swej ceny...
Rafał Kocur
[ dodano: 23.02.2009 ]
Jeśli czytasz komentarze to pewnie zastnawiasz się nad kupnem.... Powiem krótko - nie polecam....... osobom które nie są gotowe dać się pochłonąć ;)
Tak poważnie - gra jest naprawdę na wysokim poziomie.... Wada - łamliwe podstawki figurek.. rozwiązanie - klej modelarski... Zalety: całe mnóstwo. Genialny system rozgrywki który nie pozwala się nikomu nudzić przy stole w oczekiwaniu na swój ruch, zasady rozbudowane ale zrozumiałe i nie komplikujące gry, dynamiczna rozgrywka która przy każdym ruchu wykonywanym przez gracza przysparza wielu emocji. KAŻDA rozgrywka wygląda inaczej... i przede wszystkim - największa zaleta jak dla mnie... gra jest emocjonująca i ciekawa zarówno dla 5-6 osób jak i dla 2... Polecam każdemu - jeśli nie jesteś fancem starcrafta - to i tak polubisz tę grę... Jeśli jesteś - to jak możesz sie jeszcze zastanawiać? :) Dla mnie ideał. |
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
© 2003-2010 REBEL.pl gry planszowe i towarzyskie | O firmie | Polityka prywatności | Regulamin | Reklama | Fundusze europejskie | Kontakt |
+ kapitalne figurki (a ponoć najważniejsza jest mechanika a ja zaczynam od wykonania :P )
+ doskonale wyważone rozkazy i możliwość przykrycia rozkazu przeciwnika co może go unieruchomić aż do ostatniej fazy tury
+ odmienność ras
To tak w wielkim skrócie, bo komuż chciałoby się czytać długie komentarze. Chciałbym jeszcze raz podziękować obsłudze sklepu. To moje już tam któreś z kolei zamówienie i najlepsze! Złożyłem je we wtorek o 13.30, wysłane zostało tego samego dnia, dotarło w dzień następny o 14. Mimo tego, że mieszkam na drugim końcu Polski (Małopolska) !
A grę jak najbardziej polecam ludziom, którzy lubią dobre strategie (mam znajomych, którzy nie potrafią się skupić na rozgrywce, zresztą nie lubią grać w żadną strategię, po prostu myślenie ich boli).
Warto też wspomnieć, że w pudełku na pewno będzie kilka figurek jednostek latających z połamanymi nóżkami. Jest to prawie pewne, bo zapakowane są dość ciasno (ja miałem 10 uszkodzonych figurek). Pomaga oczywiście dobry klej modelarski (kropelka i super glue mogą nie dać sobie rady, przynajmniej u mnie było z nimi ciężko).
Ufff.... to tyle :)