|
|
English version |
|
![]()
|
![]() |
|
Katalog gier |
Gry planszowe i towarzyskie :: Ekonomiczne |
|
Steam - Wyścig do bogactwaGra kolejowa Martina Wallace'aPołączenie transportu kołowego z czynnikiem tak potężnym jak energia pary znacząco zmieni sytuację całej ludzkości - Thomas Jefferson.
Największy hit Martina Wallace (autora min. Brass, Struggle of Empires, Runebound) powraca w nowej, trzeciej edycji! Wcześniejsze wydanie tej gry okazało się być jedną z najlepszych gier planszowych na świecie – do tej pory ukazało się do niej ponad 20 oficjalnych dodatków!
Grający w Steam wcielają się w rolę wielkich przedsiębiorców z początków ery kolei żelaznych. Zadaniem graczy jest zbudowanie sieci linii kolejowych, dzięki którym będą mogli realizować zlecenia na przewóz towarów pomiędzy miastami.
Oprócz rozwoju własnych linii kolejowych gracze mogą inwestować w jakość obsługującego je taboru szynowego, a także wspomagać rozwój miast, by te dostarczał ich przedsiębiorstwom dodatkowych zleceń.
Za przewożone pomiędzy miastami towary gracze otrzymują pieniądze lub punkty zwycięstwa. Muszą zatem bilansować pomiędzy koniecznością dalszych inwestycji i rozwoju, a potrzebą zdobywania punktów zwycięstwa, które umożliwią wygranie gry.
Obie strony planszy Steam są zadrukowane pięknymi, kolorowymi mapami. Pierwsza z nich przedstawia obszar wschodniego wybrzeża USA i Kanady, druga – zagłębia Ruhry. Mapa amerykańska sprawdza się najlepiej do gry dla 3-4 graczy, natomiast mapa europejska dla 4-5 osób. W pudełku gry znajdują się dodatkowo komponenty dla szóstego gracza, które mogą być użyte w chwili dołączenia do gry jednego z już wydanych, lub nowopowstających, dodatków.
Galeria(kliknij na zdjęcie aby zobaczyć jego powiększenie) Jeśli podoba ci się Steam - Wyścig do bogactwa, polecamy również:
Klienci, którzy kupili Steam - Wyścig do bogactwa, kupili również...:
Komentarze do tego produktu:Fajna,ciekawa gra.Spore możliwości do kombinowania.
Trochę przeraziła mnie ilość kolorowych klocków ale w czasie gry daje się radę to wszystko opanować.Jedyny minus to niestety ta cena jak dla mnie troszkę wygórowana a poza planszą ( super wydana ) nic więcej nie ma co mogło by usprawiedliwić cenę. Na razie najcięższa gra w jaką graliśmy, Caylus to pikuś w porówaniu do Steama :)
No i nie spodobało się. Przede wszystkim dlatego, że sytuacja na planszy jest dosyć trudna do ogarnięcia. Wszędzie pełno kostek, kafelków, wszędzie można coś budować (nawet na już położonych kafelkach), ciężko ocenić kto w danej chwili ma najlepszą sytuację na planszy oraz czy strategia przez nas obrana się sprawdza. Niby jest możliwość blokowania przeciwników, podbierania im towarów i robienia innych psikusów, ale ta trudność w ogarnięciu planszy powoduje że nikt nie patrzy na to co robią inni, tylko skupia się na swoim mglistym planie. Możliwe że mam takie wrażenie z powodu zbyt małej ilości gier, ale po kliku rozgrywkach nie zauważyliśmy nawet drobnej poprawy. Zniechęciliśmy się i gra poszła na wymianę. No i może jeszcze jedna wada: jak na tak ciężką grę, rozgrywka jest za długa i pod koniec zaczyna już nas męczyć.
Szymon Wojciech Pyżalski
[ dodano: 20.01.2010 ]
Gra jest naprawdę ciekawa, rozbudowana, dużo interakcji, wymagająca strategicznie i dyplomatycznie. Tylko że przy tak złożonych zasadach potrzebna by była instrukcja, która łagodniej wprowadza w zasady. W pierwszych grach musieliśmy ciągle coś sprawdzać i zastanawiać się nad interpretacją. Przydałyby się przykłady i przewidzenie wszystkich wątpliwych sytuacji. I brak właśnie takiej porządnej instrukcji to jedyny powód, dla którego nie daję 5.
Maciej Pająk
[ dodano: 26.11.2009 ]
Naprawdę super mózgożerna propozycja. Gra po paru grach wciąż bardzo ciekawa chociaż przydadzą się niestety później nowe plansze
Michał Smółko
[ dodano: 29.09.2009 ]
Świetna gra kolejowa z przyjazną mechaniką, opartą na budowaniu połączeń i przewożeniu towarów. Ogromna ilość interakcji, praktycznie cały czas wchodzi się komuś w drogę (tory :) ) lub podbiera cenniejsze przesyłki.
Jakość wykonania stoi na wysokim poziomie, a po otwarciu pudełka znajdujemy dodatkowe 4 komplety kolorowych znaczników :) Przyczepić można się jedynie do tego, że wydanie nie jest tak naprawdę polskie, a co najwyżej 'polskawe' (niemieckie z polską instrukcją i kartką, udającą tył pudełka).
Zephyr
[ dodano: 30.08.2009 ]
Reinkarnacja AoS trzyma poziom poprzedniej wersji.
Mechanikę dotknęły drobne zmiany, ale dalej jest to solidna działająca mózgożerna pozycja. Budowa efektywnej sieci kolejowej nie należy do najłatwiejszych zadań, trzeba planować na przyszłość i analizować, którędy da się wysłać najbardziej intratne przesyłki zwłaszcza że konkurencja nie śpi, a ilość miejsca wokół kluczowych miast jest ograniczona.
Grzegorz Sobala
[ dodano: 21.07.2009 ]
Idealna gra dla miłośnika kolei i gier strategicznych. Ciekawa tematyka. Bardzo sympatyczna mechanika gry, którą już w czasie pierwszej gry zrozumiały osoby nie grające dotychczas w podobne gry. Technicznie wykonanie gry również bez najmniejszych zastrzeżeń. Czekam na kolejne sesje aby pograć :-)
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
© 2003-2010 REBEL.pl gry planszowe i towarzyskie | O firmie | Polityka prywatności | Regulamin | Reklama | Fundusze europejskie | Kontakt |
Wspaniała jest chwila, kiedy zasiada się do planszy. Cała kraina gotowa jest na połączenie siecią linii kolejowych. Jednak z pierwszymi ruchami sytuacja zaostrza się, gracze budują pierwsze połączenia, a ich osobiste plany zaczynają się zarysowywać. Zaczyna się walka, kto pierwszy zrealizuje dany odcinek trasy, kto pierwszy będzie mógł wysłać towary z danego miasta. Kiedy można chwilę odsapnąć, bo przeciwnik ma za słabe lokomotywy, kiedy zainwestować w odleglejsze trasy, bo w silnie uprzemysłowionym rejonie robi się już ciasno.
Decyzji jest wiele, wiele momentów, kiedy można popełnić błąd, jeszcze więcej, kiedy można wykorzystać błędy przeciwników. Mnóstwo wrażeń i rozmów, jak by się gra skończyła, gdyby nie...
No i ta atmosfera, która mnie przywodzi na myśl początek XIX wieku, kiedy np. o pasażerów wrocławskich zabiegały dworce dziesięciu niezależnych spółek kolejowych.