Gra przygodowa, w której gracze - jako Rycerze Okrągłego Stołu - współpracują ze sobą w celu obrony zamku Camelot. Dążą do zwycięstwa poprzez wykonywanie legendarnych zadań, takich jak odnalezienie Graala, Excalibura czy zbroi Lancelota jak również tocząc walki z Saxonami, Piktami czy stając w szranki z Czarnym Rycerzem.
Nie posiadasz poprawnej wersji formantu ActiveX wymaganego przez strone Do prawidlowego dzialania strony potrzebujesz Flash Player Pobierz Flash Player
Jeden z Rycerzy jest jednak zdrajcą, który dąży do zniszczenia Camelotu. Na początku gry każdy ciągnie kartę lojalności, wśród których jedna ma oznaczenie zdrajcy. Pozostali gracze nie wiedzą, który spośród nich jest wrogiem i czy w ogóle wróg istnieje (może się zdarzyć, że nikt nie pociągnie karty zdrajcy).
Dlaczego zachwycisz się tą grą?
Gra, jako jedna z niewielu polega na współpracy graczy, a nie rywalizacji, i do tego jest zrobiona bardzo dobrze! Naciskani ze wszystkich stron przez rosnące siły zła gracze muszą ze sobą kooperować, poświęcać się aby inni mogli odnieść korzyści, wspólnie planować i rozdzielać zadania, gdyż w innym wypadku przegrają!
Gra oferuje niespotykany w grach planszowych klimat. Rycerze aby wybrać walkę z Piktami czy też zwycięsko ukończyć wyprawę po artefakt praktycznie zawsze muszą szukać pomocy u innych. Wtedy pojawiają się takie stwierdzenia "jestem dość dobrze przygotowany do tej wyprawy, ale na samym końcu będę potrzebował wsparcia" czy "mam bardzo niewielkie informacje o położeniu Graala, zdecydowanie potrzebuję pomocy". Wynika to z faktu, że gracze tylko oględnie mogą mówić innym jakie mają karty w ręku, a to znacząco podnosi klimat gry!
Gra wykonana jest na najwyższym poziomie. Plansze są grube, karty porządne, figurki wykonane bardzo szczegółowo.
Uwaga! W grze znajduje się niewielka liczba elementów
z napisami w języku angielskim (np. niewielka liczba kart), jednak znajomość tego języka przez wszystkich graczy nie jest
wymagana do gry
- wszystkich niezbędnych informacji dostarcza
polska instrukcja.
Oceniam ten produkt na:
4 - dobry, solidny produkt
Bardzo dobra gra dla grupy znajomych. Współpraca, nieraz poświęcenie w imię grupy, ale... równocześnie oszukiwanie, blefowanie i zdrada, która może się zakończyć upadkiem Camelotu. Podoba mi się klimat gry (m.in. zwracanie się do graczy pseudośredniowiecznym językiem), staranne wykonanie plansz, figurki (szkoda, że nie są kolorowe tak jak to przedstawia karta postaci) oraz same zadania, które są zróżnicowane pod względem trudności, solowe, zespołowe. Na ich wykonanie ma wpływ również ilość graczy - im więcej tym łatwiej. Do gry zniechęcać może dosyć obszerna instrukcja, ale po pierwszej rozgrywce jest już o wiele łatwiej. Tak czy siak przynajmniej jedna osoba w grupie powinna znać zasady na wylot a przynajmniej wiedzieć gdzie można je znaleźć w instrukcji. Dla osób, które zagrają w nią kilka/kilkanaście razy staje się ona nudna i przewidywalna. Mogą one grać wg sprawdzonego systemu. Nie pomogą tutaj raczej urozmaicenia typu "giermek" (postać zaczyna bez swoich specjalnych właściwości). Zastanowiłbym się też nad postacią "Zdrajcy". Dobry pomysł, ale w praktyce ma on ograniczone możliwości i też może grać "na pamięć". Na koniec jeszcze dodam, że ani razu nie udało się mi zmieścić w 120 minutach. Rozgrywki trwały po ok. 3 godziny. Chyba było to spowodowane zbytnim "pseudośredniowiecznym rozgadaniem" :) oraz tym że graliśmy w 6-7 osób.
Podsumowując:
+ staranne wykonanie + klimat (przy odpowiedniej grupie grających) + początkowo gra jest interesująca + można w nią grać większą grupą (do 7 os.)
- po kilku/kilkunastu rozgrywkach gra staje się schematyczna - nie do końca wykorzystany potencjał postaci Zdrajcy
Dobra lekka gra kooperacyjna, Potrzeba tylko co najmniej 4 osób do gry i to trochę potrafiących trochę trzymać język za zębami, przy mówieniu co ma się w kartach gra dużo traci.
Dla osób mocno ogranych i lubiących rywalizację i negatywną interakcje będzie nudna.
Zdrajce można by trochę dopracować,
Dobra na kilkanaście rozgrywek, dodatek doda kilka dodatkowych partii, potem można wymienić się z kimś na inna grę, bo raczej nie będzie to gra na długie lata, choć wykonanie jest dobrej jakości, figurki też. Można też spędzić kilka godzin przy ich malowaniu.
jedna z najlepszych gier planszowych wszech czasów gorąco polecam
Aleksander[ dodano: 23.06.2010 ]
To jest super gra. Co prawda z mówieniem są problemy, ale co do tego że zdrajca nie ma gry to się nie zgodzę. wiele razy zdrajca ukrywając się prawie do samego końca zniweczył naszą prawie pewną wygraną.
Oceniam ten produkt na:
3 - w porządku, bez rewelacji
Dawno temu dzięki tej grze na nowo odkryłem świat planszówek. Jednak po około 40 grach stwierdzam, że gra jest po prostu nudna, a do tego możliwe jest granie "na pałę", czyli pewnym algorytmem, który prawie zawsze zapewnia zwycięstwo. Pomimo tych wad, dla początkujących gracy lubiących kooperację jak znalazł. Dla jeszcze bardziej początkujących lepszy jest Pandemic, a dla tych bardziej zaawansowanych genialna Battlestar Galactica.
tom[ dodano: 11.01.2010 ]
czy można zagrać w 2 osoby -jakiś wariant?
p.[ dodano: 16.11.2009 ]
Oceniam ten produkt na:
4 - dobry, solidny produkt
bardzo fajna gra, wciąga i buduje klimat zagrożenia, cienie powoli ogarniają Camelot i presja na rycerzach jest coraz większa,
Oceniam ten produkt na:
3 - w porządku, bez rewelacji
Gra jest w mojej ocenie słaba. Ma prostacką mechanikę, gra się w to schematycznie, a rozgrywka jest najzwyczajniej w świecie nudna. Motyw zdrajcy jest fatalnie pomyślany. W mechanice gry brakuje "narzędzi", by zdrajca w ukryciu zaszkodził drużynie bardziej niż zdrajca, który ujawni się już na samym początku. To że zazwyczaj taki zdrajca nie ujawnia się od razu jest chyba skutkiem tego, że gracz go prowadzący nie chce umrzeć z nudów :)
Dałbym nawet 2, ale sytuację trochę ratuje dobra jakość wykonania no i jakiś tam klimat legend arturiańskich. Ogólnie jednak - nie polecam.
Oceniam ten produkt na:
4 - dobry, solidny produkt
Shadows over Camelot: gra dla ludzi, którzy chcą widzieć na co wydali pieniądze (FFG) i lubiących klimat przy stole. + Wydanie - klasa sama w sobie. + Gra kooperacyjna (jednak mało jest tego rodzaju pozycji). + Mechanika (zdrajca którym może grać jeden z graczy). + Klimat (pryz takich grafikach od razu jest wrażenie, że chodzi nie o tekturę ale o królestwo które trzeba uratować). - Mechanika (po pewnym czasie wiadomo co trzeba robić by zmaksymalizować swoje szanse na zwycięstwo z grą, nie ma dyskusji, każdy przy stole zgadza się co do tego który z rycerzy gdzie ma być i co robić). - Klimat (Ciężko dostosować się do zasady mówienia tylko w formie opowieści bez szczegółów w trakcie rozgrywki - wyjście jest jedno albo rozmawiamy swobodnie o mechanice i to jest łatwy wariant albo nie mówimy o swoich kartach w ogóle i gra staje się naprawdę trudna).
Oceniam ten produkt na:
3 - w porządku, bez rewelacji
Gra nie przypadła mi do gustu. Jest po prostu.... nudna. I stosunkowo łatwa. Zdecydowanie najgorsza gra DoW w jaką dane mi było grać. Jeśli miałbym polecić dobrą grę kooperacyjną to tylko Battlestar Galactica.
Oceniam ten produkt na:
3 - w porządku, bez rewelacji
Tej grze moglbym przyznac rozne oceny: 5 - za wyglad i jakosc, swietne figurki, bardzo dobra jakosc kart, oryginalne, kolorowe i dobrze wydane plansze gry, to wszystko sprawia, ze gra to przyjemnosc 4 - za tlo historyczne, historia rycerzy okraglego stolu jest ciekawa, wszystko sie zgrabnie laczy ze soba, w dobrym towarzystwie mozna niezle sie bawic odgrywajac rycerzy (szczegolnie dodajac troche Monty Pythona) 3 - za sama gre, ciezko znalezc odpowienia liczbe osob, zeby stworzyc druzyne, ciezko znalezc odpowiednia ilosc czasu na przeprowadzenie gry, ciezko z ta gra rozpoczac w towarzystwie osob, ktore w nia nie graly, a i sama gra moglaby byc bardziej urozmaicona - brak wiekszej ilosci misji dobija...
Dlaczego zatem 3? Poniewaz gdybym chcial miec cos ladnego, to kupilbym sobie w tej cenie kostium Batmana, a jak cos klimatycznego, to cala sage o Wiedzminie. Kupilem gre i szkoda, ze zbiera kurz na polce zamiast byc czesto uzytkowana.
Oceniam ten produkt na:
4 - dobry, solidny produkt
Bardzo dobra i rozbudowana gra, chociaż w podstawowej wersji nie tak trudna do wygrania jak się spodziewałem na podstawie komentarzy do niej. Może to wynikać w faktu, że gram w grupie dobrze znających się ludzi i zdrajca - o ile się pojawi - ma bardzo trudne zadanie, jeżeli chce grać przeciwko innym graczom i pozostać nieujawniony. Granie zdrajcą -po ujawnieniu- robi się trochę nudne, nie ma wtedy wiele możliwości. W porównaniu do innych gier miłą odmianą jest współpraca pomiędzy graczami. Problemem jest prowadzenie 'narad' przy okrągłym stole w taki sposób, aby nie ujawniać jakie karty ma się na ręku.
Oceniam ten produkt na:
4 - dobry, solidny produkt
Bardzo dobra gra kooperacyjna; ciekawa tematyka. Nadaje się również dla początkujących graczy (trzeba jednak mieć tłumaczenie kart; chyba że gracze znają angielski) - może z pomocą jednego doświadczonego... Mam trochę wątpliwości co do siły zdrajcy - nie wiem, czy nie jest on zbyt mocny (można grać bez takiej postaci).
fantastyczna gra! nad wykonaniem nie mam się co rozwodzic, bo Days of Wondder zawsze robią cudowne gry... gra bardzo fajna, dobrze się gra nawet tylko w 3 osoby (pierwsza rozgrywka wygrana!), a możliwa obecnośc zdrajcy sprawia że jest jeszcze bardziej interesująca.. polecam! :)
Oceniam ten produkt na:
3 - w porządku, bez rewelacji
Fantastyczna gra... przez jakieś pięć rozgrywek. Potem robi się straszliwie schematyczna, historia opowiadana przez grę jest ciągle ta sama. W zasadzie od początku wiadomo kto ma jakie zadania i kogo sprawdzać czy jest zdrajcą. Po kilku grach wiadomo też, które questy należy wypełnić, a które należy przegrać. Na koniec pozostaje kwestia tego, czy czarne karty będą sprzyjać (wypełnią niechciane questy) czy nie (machiny wojenne zniszczą Camelot).
Gra jest natomiast bardzo dobra do prezentacji/ zachęcania innych do planszówek.
gra nastawiona na wspolprace + fajny klimat + motyw zdrajcy = rewelacja na poczatku regoly wydaja sie skaplikowane ale tak naprawde po pierwszej partii kazdy lapie o co chodzi rebel zapakowal gre bardzo solidnie wiec dotarla szybko cala i zdrowa ;p
Tomi[ dodano: 21.01.2009 ]
Oceniam ten produkt na:
4 - dobry, solidny produkt
Jeżeli macie dość rywalizacji, chcecie wciągnąć nowych do gry a przy okazji świetnie się bawić, to Shadows jest w 100% dla Was. Śliczne wykonanie, niesamowity klimat, trochę blefu ( zdrajca ) czyli Super Zabawa. Po kilkunastu grach może się "przejeść" ale od czego są dodatki. Polecam. Mocna 4 z małym plusem
Znakomita gra kooperacyjna ze smaczkiem w postaci zdrajcy w szeregach graczy. Zasady dość rozbudowane i trudno je wszystkie objąć już podczas pierwszej partii, niemniej z czasem gra staje się intuicyjna. Warto wypróbować zwłaszcza większą grupą osób :)
Podoba mi się klimat gry (m.in. zwracanie się do graczy pseudośredniowiecznym językiem), staranne wykonanie plansz, figurki (szkoda, że nie są kolorowe tak jak to przedstawia karta postaci) oraz same zadania, które są zróżnicowane pod względem trudności, solowe, zespołowe. Na ich wykonanie ma wpływ również ilość graczy - im więcej tym łatwiej.
Do gry zniechęcać może dosyć obszerna instrukcja, ale po pierwszej rozgrywce jest już o wiele łatwiej. Tak czy siak przynajmniej jedna osoba w grupie powinna znać zasady na wylot a przynajmniej wiedzieć gdzie można je znaleźć w instrukcji.
Dla osób, które zagrają w nią kilka/kilkanaście razy staje się ona nudna i przewidywalna. Mogą one grać wg sprawdzonego systemu. Nie pomogą tutaj raczej urozmaicenia typu "giermek" (postać zaczyna bez swoich specjalnych właściwości).
Zastanowiłbym się też nad postacią "Zdrajcy". Dobry pomysł, ale w praktyce ma on ograniczone możliwości i też może grać "na pamięć".
Na koniec jeszcze dodam, że ani razu nie udało się mi zmieścić w 120 minutach. Rozgrywki trwały po ok. 3 godziny. Chyba było to spowodowane zbytnim "pseudośredniowiecznym rozgadaniem" :) oraz tym że graliśmy w 6-7 osób.
Podsumowując:
+ staranne wykonanie
+ klimat (przy odpowiedniej grupie grających)
+ początkowo gra jest interesująca
+ można w nią grać większą grupą (do 7 os.)
- po kilku/kilkunastu rozgrywkach gra staje się schematyczna
- nie do końca wykorzystany potencjał postaci Zdrajcy