|
|
English version |
|
![]()
|
Nie posiadasz poprawnej wersji formantu ActiveX wymaganego przez strone
Do prawidlowego dzialania strony potrzebujesz Flash Player Pobierz Flash Player |
|
Katalog gier |
Gry RPG po angielsku :: Dungeons & Dragons 3.5 |
|
D&D 4.0 - Player's HandbookThe first of three core rulebooks for the 4th Edition Dungeons & Dragons Roleplaying Game. The Dungeons & Dragons Roleplaying Game has defined the medieval fantasy genre and the tabletop RPG industry for more than 30 years. In the D&D game, players create characters that band together to explore dungeons, slay monsters, and find treasure. The 4th Edition D&D rules offer the best possible play experience by presenting exciting character options, an elegant and robust rules system, and handy storytelling tools for the Dungeon Master. The Player’s Handbook presents the official Dungeons & Dragons Roleplaying Game rules as well as everything a player needs to create D&D characters worthy of song and legend: new character races, base classes, paragon paths, epic destinies, powers, magic items, weapons, armor, and much more.
Inne produkty w tej kategorii:
Klienci, którzy kupili D&D 4.0 - Player's Handbook, kupili również...:
Komentarze do tego produktu:
Łukasz Gemba
[ dodano: 08.02.2011 ]
DUŻA różnica między edycja 4 i 3 sprawia że jest to gra dla zupełnie innych odbiorców, jeżeli lubimy pograć sobie w gry komputerowe typu Diablo czy plaszówki jak Descent, sprawdzi się świetnie. Osobiście D&D4 nazywam fabularyzowana gra planszową i mi jako fanowi gier odpowiada jak najbardziej. Oczywiście możemy grac również intrygi dworskie ale przecież do roleplayowania niepotrzebny nam żaden system :)
Cóż podręcznik jest jak zwykle wydany rewelacyjnie
sama treść to czyste zasady niezbędne do tworzenia postaci i swobodnego poruszania się po mechanice dobrze pogrupowano zasady oraz dodano wiele tabel ułatwiających szukanie np czy dana czynność wywołuje AoO czy nie wywołuje co do samego systemu nie wiem jak można twierdzić że system jest ukierunkowany na walkę i nie da się prowadzić nic innego poza taktycznym rpg przecież wszystko zależy od DM prawda i przygody w którą się gra może ta opinia narosła po lekturze oficjalnych przygód które są rzeczywiście combat oriented ale wystarczy sięgnąć po taki Curse of th Crimson Throne wydany przez Paizo (dostępny na rebelu) włożyć trochę wysiłku na przetłumaczenie go z 3.5 na 4e i już mamy super kampanię która od walki stroni a teraz czemu 4e a nie 3.5e otóż największą zaletą 4e jest BALANS ktoś krzyknie ale 3.5 też była zbalansowana krzyknie a racji mieć nie będzie w 3.5 byłem graczem a w 4e jestem DM i powiem tak 3.5 było nie zbalansowane... jeżeli ktoś nie wierzy to niech zrobi sobie Druida z featem augment summoning (podstawka) i wszystkimi innymi featami poprawiającymi przywoływanie efekt jest taki że postać to prywatna armia która może samodzielnie przechodzić większość przygody, wszyscy pozostali gracze są niepotrzebni na wyższych pozach przywołujesz niedźwiadki po kilka sztuk z czaru wzmocnione przez augment summoning + twój niedźwiedź a potem rzucasz jeden czar przeliteruję JEDEN CZAR (przywołanie burzy albo błyskawic) nie pamiętam dokładnie który ale ten z wyższego pozu czar działa chyba 10 rund i zadaje bardzo duże dmg do tego stado niedźwiedzi które działa na twojej inicjatywie i tak postac stworzona na zasadach z PHB bez jednego dodatku który jeszcze bardziej ją dopakowuje wyłącza z gry całą resztę drużyny (po dwóch sesjach na 11 pozie poproszono mnie o zmianę postaci bo reszta nie miała jak grać poza encounterami non-combat) A 4e odchodzi od koncepcji która promowała powergamming tutaj każda klasa jest ważna każda klasa się sprawdza i kążda klasa jest porównywalna z drugą pod wzgledem siły a już zarzutu że każda postać może się leczyć to wogóle nie rozumiem i świadczy jednynie o braku znajomości zasad może się leczyć ale raz w ciągu walki I nie w całości tylko 1/4hp mniej więcej co więcej lecząc się samemu zużywa te same punkty które są wymagane by móc być uleczonym czarem kapłana (oczywiście są wyjątki i potężniejsze czary), short rest to też nie nadprzyrodzone leczenie bez kosztu tylko tak samo trzeba zużyć te punkty. w sumie jako gracz wolałem 3.5 bo dawał więcej opcji na wypakowanie postaci ale jako DM wolę 4.0 bo jest przejrzystsze, nie ma klas które są lepsze od innych a walka jest szybsza
Krzysztof Kalinowski
[ dodano: 23.11.2010 ]
idealna paczka, idealnie zapakowana ksiazka, idealna predkosc... do tego jeszcze jedyna wersja jezykowa, w ktorej mozna czytac ze spokojnym sumieniem D&D. rozplynelem sie.
Piotr Iwanicki
[ dodano: 24.04.2010 ]
Kupiłem już jakiś czas temu angielską wersję w innym sklepie. Powiem szczerze że D&D 4 to totalna kaszana. Wywalone wszystko co miało cokolwiek wspólnego z RPG. Nie ma umiejętności (jedynie wykupywanie by je mieć, żadnego rozwoju), całą uwagę skupili na walce. Jest masa, ze tak powiem, zdolności używanych w czasie walki, a ta bez kartki w kratkę nie ma sensu no i w ogóle trwa jeszcze dłużej niż wcześniej. Aha, każda postać może sama z siebie, kilka razy w ciągu dnia, uleczyć się.
To już nie RPG tylko planszówka
Adam Uchnast
[ dodano: 07.08.2009 ]
Sam podręcznik jest dobrze wykonany i bardzo odporny na uszkodzenia. Co do 4 edycji DD'ków jest ona lepiej zbalanoswanna niż poprzednie i nie zdarzają się już sytuacje, gdy postać stworzona przez munchkina zadaje 10* większe obrażenia od postaci zrobionej przez zwykłego gracza.
Mimo wszystko widać tutaj komercjonalizm i dalej trzeba kupować co jakiś czas suplementy, żeby utrzymać postać na wysokim stopniu dopakowania.
Maciej Szydłowski
[ dodano: 29.07.2009 ]
Dobre wykonanie, mimo iż sam system nie jest już tym co kiedyś. Jeżeli jest się nowym w RPG, można dodać jedno oczko.
Rafał Krzyżanowski
[ dodano: 25.06.2009 ]
Wydanie oczywiście wzorowe - tu WoTC nie mogło pozwolić sobie na niską jakość. Dużo ważniejsza rzecz - czyli zawartość - jest już kwestią gustu. Trzeba zagrać, posmakować... Dla mnie to konieczny krok naprzód, maksymalne uproszczenie i unifikacja zasad rozgrywki tak, że można je wykorzystać zarówno przy stole jak i w grach komputerowych. Ciężar zasad skupia się na taktycznej rozgrywce skirmishowej, bardzo niewiele mechaniki dotyczy reszty rozgrywki. I dobrze, powiadam - zostawmy odgrywanie roli graczom, a odgrywanie mechaniki kostkom.
Mariusz Franciszczak
[ dodano: 07.06.2009 ]
Pierwszy podręcznik źródłowy do nowej edycji D&D... mówi samo przez się. Widać mocne ukierunkowanie na hack'n'slash oraz grę taktyczną, co rozpoczęło się już pod koniec edycji 3.5 - jednak 4E spełnia tą rolę o niebo lepiej. Polecam wszystkim którzy nie mają awersji do figurek oraz "planszówkowego" podejścia.
Tomasz Lenartowski
[ dodano: 01.06.2009 ]
Jak dla mnie fail. System jest fajny do bitewniaka a sesje w ciągłą rąbankę mnie nie kręcą. Zostaję przy 3,5
Sin72
[ dodano: 24.02.2009 ]
Kusiło, kusiło i w końcu przeniosłem się z wysłużonej 3, 5 na 4 ed. W kilku słowach- to jest zupełnie nowy system. Zrobiony łopatologicznie i sprawnie, już po 2-3 sesjach udaje sie wychwycić wiekszość mechaniki gry i zaczyna się prawdziwa przygoda. POLECAM
Łukasz Gorajek
[ dodano: 31.01.2009 ]
Nie należę do zagorzałych fanów dnd ale po przejrzeniu trzeciej edycji postanowiłem zakupić zestaw podręczników. Wydanie pierwsza klasa, jakość aż bije po oczach. A merytorycznie nowa edycja DnD w moim mniemaniu jest o wiele lepiej przemyślana i łatwo (o wiele łatwiej niz poprzednie edycje) można ją nagiąć do własnych potrzeb. Jeden punkt mniej za to że nadal duży nacisk kładziony jest na walkę, ale doświadczony MG łatwo sobie z tym poradzi.
Krzysiek
[ dodano: 30.01.2009 ]
Podręcznik jest prawdziwą skarbnicą wiedzy i dobrej zabawy. Wszystko w nim jest wyjaśnione w przejrzysty sposób, nie tak jak w poprzednich wersjach. Klimatyczne rysunki oddają prawdziwy urok tej gry. Również opis przedmiotów magicznych jest przydatnym dodatkiem. Po paru sesjach mogę powiedzieć, że to jest w końcu to czego tak długo szukałem. :)
Bardzo dobrze wydana książka, zdecydowanie bardziej podoba mi się od poprzednich edycji, zasady nieco uproszczone, ale to i nawet na dobre wychodzi. Sesja była dużo ciekawsza z zestawem nowych podręczników. Szczerze polecam miłośnikom DD jak i innym RPGowcom!
Książka 6 Dostawa 6 "Niestety mogę postawić najwyżej 5" Podręcznik napisany zdecydowanie pod początkujących graczy. Albo pod mało rozwiniętych amerykanów ;)
Ładna szata graficzna, proste zasady, mechanika uproszczona w porównaniu do edycji 3.0 i 3.5 ale mnie to nie przeszkadza. w Końcu i tak wszystko zależy od pomysłowości MG
Jetmaniac
[ dodano: 29.09.2008 ]
W związku z tym, że o samym systemie można przeczytać w wielu różnych miejscach (a i recenzje są naprawdę różne), w kilku słowach omówię kwestie techniczne samego podręcznika (jako książki).
1) Pomimo iż jest w twardej oprawie, podręcznik nie jest szyty, a klejony. Trochę dziwnie to to wygląda, bo sprawia wrażenie, że w drukarni mieli już gotowe wkłady (czyli całość podręcznika - sklejonego na grzebiecie, ale bez okładki) i w ostatniej chwili zdecydowali się to "wrzucić" w twardą oprawę. Niby szczegół, a jednak... Psuje nieco przyjemność czytania/korzystania z podręcznika - szyte książki można otworzyć tak, że obie jej strony (ta "co już za nami" i "co jeszcze przed nami") tworzą kąt 180 stopni. W ten sposób książka sama się nie zamyka. Tu mamy typowe łuki - jak to w klejeniach właśnie. Drobiazg, ale ludzi z zacięciem drukarskim może irytować. Miejmy też nadzieję, że klejenie jest solidne i kartki się "nie posypią" po jakimś czasie. 2) Układ graficzny, moim zdaniem, gorszy niż w 3. edycji. Strony mają całkowicie białe tła, brak również ozdobnych krawędzi. Całość wygląda strasznie sterylnie. Śródtytuły umieszczone na niebieskim tle (niebieskich ramkach?) wyglądają jak zawieszone w próżny - jakby były częścią czegoś większego, a niedokończonego. Czcionka standardowo ułożona w chorągiewkę i zauważalnie większa niż w 3 ed. (=mniej treści) 3) Ilustracje. Niektóre dość infantylne, hurtowo robione na tabletach, zupełnie jakby dzisiejsi 'artyści' nie potrafili już wziąć do ręki farb i pędzelka. Kwestia gustu, rzecz jasna, ale mnie to przeszkadza (gdzież te klasyki Elmore'a?). 4)Okładka. Matowa, lakierowane logo i postaci na pierwszym planie. Wykonanie (drukarskie) na wysokim poziomie. Sama ilustracja na okładce to już, raz jeszcze, kwestia gustu. Ogólnie: w kwestiach edytorskich/typograficznych w porównaniu z 3. edycją, "czwórka" wypada gorzej. Kwestie mechaniki osądzi Bóg i historia.
Tomasz Lenartowski
[ dodano: 28.09.2008 ]
Dedeczki nam się zrobiły jakies takie dziwne. Jednak pomijając wady i zalety systemu oraz to, że już szykuje się 2 podręcznik gracza z wyciętymi klasamii rasami sam podręcznik wydany jest bardzo dobrze i zawiera sporo materiałów. Przy odrobinie zaparcie mozna bez problemów prowadzić tylko z tym podręcznikiem
Łukasz Marek
[ dodano: 16.09.2008 ]
W zasadzie nie mam nic do zarzucenia.Owszem, świat zdaje się bardziej magiczny niż dotychczas, jednakże w tej formie prezentuje się to całkiem dobrze. Uważam, że zmiana obrazków(grafik ,itd.) dobrze wpłynęła na podręcznik, jednakże nie do końca podoba mi się nowy układ stron rozpoczynających rozdziały. Bardziej przejrzyste były te z 3.5, ale to mały problem, kwestia przyzwyczajenia i gustu. POLECAM
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
© 2003-2012 REBEL.pl gry planszowe i towarzyskie | O firmie | Polityka prywatności | Regulamin | Reklama | Fundusze europejskie | Kontakt | Wspieramy |
Jeśli chodzi o samą zawartość - podręczniki są świetnej jakości, lepszej niż ich polskie odpowiedniki.
Sam system, po odrobinie 'głębszego przetestowania' okazał się naprawdę niezły. Zasady są w miarę spójne, walka odbywa się szybciej niż w poprzednich wersjach.
Klasy postaci bardzo się wyrównały, dzięki temu nie stajemy w sytuacji w rodzaju "oho, zdechł nam jedyny kapłan. To po zabawie. Robimy nowe postacie".
Ale najważniejszą zmianą, niewidoczną 'na pierwszy rzut oka' bez dłuższego pogrania jest zwiększenie poziomu 'fajności' gry na niskich poziomach. Nie trzeba grać do 7-10 poziomu aby rozgrywka zaczynała przynosić zadowolenie.
Przesyłka dotarła błyskawicznie, w formie wielkiej paki, zafoliownej tak dokładnie że nawet najbardziej niezdarny kurier przejeżdżając po niej parę razy własnym dostawczakiem by jej nie uszkodził.
Wady? Cóż - w zestawie przydałyby się karty mocy, które są niestety sprzedawane osobno... na szczęście zawsze można je samemu wydrukować :)