Komentarze do produktu: Kraków 1325 AD

Gra dla 4 graczy


Pionier
Bartosz Mroziński [ dodano: 13.05.2014 ]
Oceniam produkt na: 2 - raczej słaby
Grę tę można określić jednym słowem: losowość.
- Przy zaledwie czterech rozdaniach, częste są sytuacje, żeby wszystkie były na korzyść jednego zespołu. Choćby drugi zespół stawał na głowie, to nie da rady w tym wypadku wygrać
- Praktycznie nic się nie wie: nie wiesz jakie karty mają twoi przeciwnicy, jakie twój partner, kto ma jaki kolor. I weź tu coś zaplanuj :)
- Intrygi (w czterech kolorach), które przeszły pomyślnie są odkładane na bok do końca rundy, więc niby można przewidywać, którego koloru zostało więcej i który jest silniejszy, ale w praktyce wpływ braku kilku kart danego koloru nie jest aż tak duży. Poza tym kolory często schodzą dość równomiernie.
- Pomyślne przeprowadzenie konkretnej intrygi daje wpływy w konkretnej dzielnicy, ale w praktyce rzadko kiedy patrzy się na dzielnice na kartach, bo ważniejsze jest samo powodzenie intrygi, zaś w drugiej kolejności jej kolor.
- Są karty, które potrafią automatycznie obalić konkretną dużą intrygę - i tu już jest totalny przypadek, jak ma się farta, to i 3 intrygi w ciągu roku się zablokuje, a jak nie... to ciebie zablokują z 2-3 razy.
- Podsumowując: jest sporo rzeczy, które należałoby w tej grze kontrolować (wprowadzanie własnych intryg, dbanie o konkretne dzielnice, czychanie z blokerami na intrygi przeciwnika, wspieranie własnego koloru), tylko że niespecjalnie da się to robić, a poza tym i tak najwięcej zależy od szczęścia przy rozdaniu.
1
Kiria [ dodano: 24.05.2012 ]
Wygląd świetny, temat intrygujący, ale jak dla moich współgraczy za dużo angielszczyzny na kartach. Swoja drogą ciekawe, że akurat Holendrzy zrobili grę o średniowiecznym Krakowie.
0
Wojciech Pietrasiewicz [ dodano: 21.12.2009 ]
Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji
Grę zamówiłem na prezent. Z usykanych informacji, wiem, że jest ciekawa, chociaż nie wzbudza nadmiernych zachwytów. Wydawoło mi się, że biorąc pod uwagę tematykę, będzie to strzał w 10. Chyba nie był, chociaż gracze i tak byli zadowoleni.
0
Leszek Guga [ dodano: 28.11.2009 ]
Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt
No dobra, machnę jakąś dłuższą opinię bo faktycznie tu cicho.

"Karków" mam już ponad pół roku i zagraliśmy w niego paręnaście partii w bardzo różnym towarzystwie.

Ogólna idea gry jest prosta - gracze grają parami (jak w brydża), para zagrywająca chce skończyć lewę na plusie (karty mają swoje warości dodatnie i ujemne) a para blokująca sprowadzić wartość lewy do wartości ujemnych, jeżeli zagrywającym się uda zdobywają wpływy w którejś z dzielnic.

Wbrew pozorom gra nie jest grą kooperacyjną bo zwyciężyć może tylko jedna osoba - każdy gracz ma swój ukryty kolor i każda zdobyta lewa w tym kolorze daje mu punkty na końcu punkty. Zatem gra toczy się na dwóch poziomach - zdobywamy punkty drużynowo a dotego indywidualnie, na końcu sumujemy wszystko i wyłaniamy zwycięzcę. Do tego dochodzi jeszcze parę innych elementów (pory roku) ale nie będę komplikować - proszę rzucić okiem do instrukcji.

W sumie bardzo prosta, elegancka mechanika i wszystko powinno działać elegancko - ALE tutaj zaczynają się schodzy.

Jeżeli gra się w przypadkowym towarzystwie, które nie ma ochoty się zaangażować to gra jest totalnie przypadkowa i faktycznie wygrywa ten kto ma lepsze karty. Gra jest lekka i przyjemna, ale summa summarum gracze mają mały wpływ na wynik końcowy i po godzinie gry ktoś mówi " O! wygrałem? (wygrałam?) ". Gra lekka, ale całkowicie losowa - jak wojna.

ALBO

Wszyscy gracze znają talię na pamięć, intensywnie liczą punkty, pamiętają schodzące karty i kto kiedy, jaką i w odpowiedzi na co kartę zagrał. Wymaga to gigantycznego obeznania z grą i zaangażowania, ale wtedy rozgrywka staje się wysoce strategiczna, gdzie przewidywanie ruchów przeciwników i "partnera", kontrowanie ich ruchów i blef mają bardzo duże znaczenie. Gra wtedy jest fantastyczna, ale ciężka i wymagająca i wymaga dobranej ekipy graczy naprawdę obeznanych z krakowem.

Z innych rzeczy - bardzo przypadła mi do gustu oprawa graficzna i humor na kartach. Minus gry to fakt że da się w nią grać tylko i wyłącznie w 4 osoby (aczkolwiek wyszedł niedawno dodatek dla 3 graczy)

Summa summarum - gra specyficzna i wymagajaca doswiadczonych "Krakowian" zeby rozwinela skrzydla. Polecam, ale tylko jesli lubi sie liczenie kart i pamietanie 25 ruchow wstecz.
0
Paweł Kowallek [ dodano: 30.06.2009 ]
Gierka nie najgorsza jeżeli lubi sę lekkie nieskomplikowane gry trochę mechanika opiera się na dobrze znanej wojnie (taka gra w karty jakby ktoś nie kojarzył) z dodatkami ogólni eten któremu karty podpasują ma największe szansę na wygraną
0
Sławomir Zajdel [ dodano: 24.06.2009 ]
Hmmm ... jakby ta gra byla skierowana do polakow to po polsku by byla :)
0
Pol [ dodano: 06.02.2009 ]
grał ktoś w tą grę? z opisu wydaje się fajna, a w naszym kraju to moglby być przebój. dziwie sie ze tak tu cicho, a chetnie bym uslyszal jakieś opinie graczy
0
po [ dodano: 04.12.2008 ]
oj coś tak polska inst nie kompletna
0
dodaj swój komentarz
© 2003-2019 REBEL.pl
sklep@rebel.pl