Komentarze do produktu: Brass

Rewolucja przemysłowa w Anglii


xc [ dodano: 11.07.2017 ]
Dawno już nikt nie komentował, niedługo pewnie pojawi się odświeżona wersja tej gry, ale czuję potrzebę skomentowania wypowiedzi JoKa, która wyświetla się obecnie na samej górze.

Kolega się niestety zniechęcił odrobinę zbyt szybko. Tzn. zauważył pewne cechy gry całkiem trafnie, ale wnioski wyciągnął już nieprawidłowe.

Jeśli chodzi o instrukcję - oczywiście jest to kwestia gustu. Ja wszystko zrozumiałem i nie miałem wątpliwości. W swojej pierwszej grze popełniłem tylko jeden, stosunkowo niewielki błąd (dotyczący możliwości kupowania surowców bezpośrednio z rynku, gdy nie ma ich na mapie). A zazwyczaj przy ciężkich tytułach kilka błędów się zdarza przy pierwszej rozgrywce, po jednym przeczytaniu instrukcji.

Jeśli chodzi o przekład instrukcji, to nie wiem - polską wersję zostawiłem w pudełku i czytałem kolorową wersję angielską :)

Odnośnie braku balansu - oczywiście akcję są zróżnicowane i niektóre korzystniejsze od innych, ale kluczem w tej grze jest takie dobieranie wykonywanych akcji, które będzie się wzajemnie napędzać. To, że stocznia daje więcej punktów zwycięstwa, to nie błąd, to cecha tej gry. Należy umiejętnie grać tak, aby stocznie zbudować jeśli to możliwe. A absurdem jest już stwierdzenie, że stocznia jest jakoś znacząco silniejsza niż inne akcje. Stocznia z ery kanałowej punktuje tylko jeden raz. Stocznia z ery kolejowej daje 18 punktów, podczas gdy przędzalnia najwyższego poziomu daje punktów 12, jest tańsza i daje większy dochód. Zbudowanie przędzalni 3 poziomu kosztuje jeszcze mniej - 16 i jeżeli uda się to zrobić w pierwszej erze, to mamy 18 punktów i 3 dochodu za znacząco niższą cenę, niż budowa stoczni. A dodatkowo benefity za sprzedaż w porcie.

Losowość występuje w kwestii dobierania kart, ale właściwie gospodarując kartami jeszcze nie zdarzyło mi się, aby miały wpływ istotny na rozgrywkę. Po prostu nadają pewien rytm i kierunek ekspansji na mapie, zapewniają niepowtarzalność każdej rozgrywki, aby nie wyglądała ona jak szachy.

Gra faktycznie droga, ale perfekcyjna. Eksploatuje umysłowo, ale to zaleta, bo poszukujący rozgrywki lekkiej i przyjemnej raczej nie kierują swojej uwagi ku takim tytułom.


Za wadę można by uznać niepowalające swoją urodą wykonanie planszy i komponentów, ale jak wspomniałem na początku, pojawi się niebawem nowa wersja gry - odświeżona graficznie i zarazem bardzo piękna.

Sam jestem wielkim fanem Wysokiego Napięcia, oraz nie mniejszym fanem Brassa :)
1
Jok [ dodano: 22.11.2015 ]
Jestem wielbicielem 'Wysokiego N', więc zachęcony kupiłem, zagrałem kilka razy i niestety całą odpowiedzialnością ODRADZAM.

Zastanawiałem się czemu gra jest tak mało znana, bardzo droga i mało dostępna. Oto powody, dla których gra jest wg. mnie w obecnej formie, nie nadająca się do zabawy:

- Instrukcja. Instrukcja napisana jest tragicznie. Nie chodzi już nawet o to, że przetłumaczona jest niegramatycznie, ale jest niejasna i dwuznaczna, nawet w sprawach elementarnych dla mechaniki rozgrywki. Powoduje to spory i w sumie konieczność ustalania własnych zasad, co przy grze tak niesamowicie skomplikowanej praktycznie zarzyna rozgrywkę.

Np. do czego służą rejony wewnętrzne tj.czy/gdzie można w nich sprzedać bawełnę (czy tylko na rynki zamorskie - jeśli tak jest to geograficzny absurd) - , czy porty są jednorazowe (tzn, czy można do nich sprzedać bawełnę tylko z jednej przędzalni - kolejny absurd).

- Ogromny brak balansu między akcjami, które można wykonać. Chodzi głównie o stocznie, których jest 3 (graczy teoretycznie może być 4), które dają tak niesamowicie dużo PZ, że odpowiadają nawet 10 akcjom innego typu!
Krótko - jeśli chcesz wygrać, to właściwie musisz mieć stocznie, bo jej brak (2go poziomu) powoduje, że masz 18x2=36 pkt. straty do kogoś kto ją ma - strata w sumie nie do odrobienia niczym (wybudowanie stoczni to 1 akcja, a każda inna 1 akcja w grze daje ci średnio kilka, maksymalnie kilkanaście pkt.).
Jeśli grałeś w 4 os. przez 2 godz. i przez jedną akcję (nie wybudowania stoczni, których są na mapie tylko 3) masz na koniec o 1/3 PZ mniej niż konkurencja, możesz sobie wyobrazić, jak chętnie wrócisz do tej gry;).

- Losowość (tak...) i skomplikowanie zasad chwilami paraliżujące rozgrywkę. Nie chodzi o to że trudno je pojąc, ale są za surowe.
Np. w erze kolei praktycznie wszystkie budynki wymagają węgla. Ale nie możesz zdobyć węgla, jeśli nie masz połączenia do portu/kopalni. Ale nie możesz zbudować połączenia do portu/kopalni,bo połączenia budujesz tylko między swoimi istniejącymi na mapie zakładami. Ale nie możesz wybudować zakładu, bo nie masz węgla. !!#@!#@!
Rozumiem, że to miało urozmaicać grę, ale praktycznie ja paraliżuje i powoduje, że to jakie masz karty (wydawane losowo) decyduje o wygranej (to ma być gra ekonomiczna??).

- Cena. Gra jest ładnie wykonana, ale droga (prawie 2x droższa od WN, przy mniejszej liczbie elementów).

Ogólnie gra sprawia na mnie wrażenie, niedokończonej. Ktoś miał wielką ideę, ale zatracił się w świecie gry tak bardzo, że nie pomyślał o tym, że rozgrywka nie daje jest monotonna, liniowa i niezbalansowana. Odradzam - lepiej kupić WN, Agricole, czy inna ekonomiczną i 'dorobioną' grę.
2
Mgk1989 [ dodano: 04.03.2015 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Szybko, sprawnie i bezpiecznie. Nic się nie pogniotło, do tego ekspresowa wysyłka. Polecam
1
Jan [ dodano: 14.09.2014 ]
Brass to niezwykła gra.
Nie tylko dostarcza graczom rozrywki na przyjemnej, eleganckiej planszy w ramach stworzonych przez dobrą mechanikę i przemyślane reguły.

Brass jest opowieścią o jednym z najbardziej niezwykłych okresów w historii człowieka - rewolucji przemysłowej, która totalnie odmieniła oblicze Ziemi. Co więcej jest opowieścią zaskakująco precyzyjną. Miałem szczęście - przed rozgrywką - przeczytać wspaniałą książkę o tych czasach ("Narodziny nowoczesności" Pauka Johnsona). Z zaskoczeniem spostrzegłem, że Wallace bardzo precyzyjnie odtworzył historyczne i ekonomiczne realia epoki.

Serdecznie polecam wszystkim - gra pozwala na prawdę przenieść się w czasie!
4
Bożyszcze
Xjustx [ dodano: 08.05.2014 ]
Ideał wśród gier, jedna z moich ulubionych pozycji na półce.
Nie jestem w stanie znaleźć żadnego minusa.
Przydałby się jedynie jakiś dodatek
4
Koniczyna17 [ dodano: 29.04.2014 ]
Nie bez powodu zwą ją mózgożer - po trzyosobowej rozgrywce trwającej ładne 150 minut aż para leciała z nozdrzy. Moim zdaniem przegenialna w swoim skomplikowaniu, po pierwszej partii poprzedzonej godzinnym tłumaczeniem zasad byłam pewna, że umiejętność wykorzystywania ich w praktyce przyjdzie niezbyt wcześnie. Pierwsza gra faktycznie jeszcze z wieloma niepewnościami i bezcelowymi ruchami, kolejna natomiast wyjaśniła potrzebę tych wszystkich zdawałoby się niemających znaczenia kluczków w zasadach. Wiem, że każda kolejna przyniesie coraz to nowe wrażenia, bo Brass właśnie taki jest - raz rozegrany już nigdy nie zostanie zapomniany. Wciąga, fascynuje, przeraża, zachwyca - w głowie tylko rodzą się myśli "a gdyby tak więcej węgla", "czekać aż ktoś mi wybuduje tory czy sam się rozbudowywać", dylematów jest mnóstwo, dlatego żadna gra w Brassa nigdy nie będzie taka sama jak poprzednia. Trzeba również wspomnieć, że trudność i długość kminienia wzrasta wraz z drugą połową rozgrywki. Polecam grę wszystkim, którzy czują potrzebę niesamowitej satysfakcji z grania i przede wszystkim lubią się porządnie zmęczyć.
10
Wilkołak
Witold Jakubowski [ dodano: 31.01.2014 ]
Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt
Ciężka gra, ekonomiczny euro-suchar, ale warto znać. Mechanika nie prezentuje nic unikatowego, ale jest bardzo spójna i świetnie działa. Tytuł dla lubiących intensywny wysiłek mózgownicy!
3
Marcin Piechocki [ dodano: 21.07.2013 ]
Klasyka gier planszowych - jak większość produktów, które wyszły z odmętów geniuszu Wallace'a. Niby ekonomika ma znaczenie, ale nic mylnego - wbrew pozorom świat rewolucji przemysłowej to także pole do popisu dla prawdziwego stratega, z wyprzedzeniem planującego kolejne posunięcia. Trywialne na pierwszy rzut oka uprzemysławianie Anglii czy też stawianie poszczególnych elementów infrastruktury w ciągu rozgrywki dla 4 osób zaczyna przypominać bezpardonową wojnę, na której praktycznie wszystko jest dozwolone. I tak gracz - właściciel ostatnio wybudowanego portu, którego planował użyć w następnej turze, może obejść się smakiem, gdyż budynek czeka na kogokolwiek spełniająceg oodpowiednie wymogi.
Opłaca się też rozwój - za cenę surowców pozbywamy się zbędnych, przestarzałych kart budynków. Kopalnie i huty w prosty, ale nie trywialny sposób wiodą do zwycięstwa... Czasem jednak zły los lun wredny współgracz pokrzyżuje plany.... Życie. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo - w końcu do gra Wallace'a.
Polecam wszystkim tę pozycję.
8
Koper [ dodano: 23.06.2013 ]
Brass to gra z gatunku strategiczno ekonomicznych, na ktora trzeba miec ochote. Gra ma bardzo przemyslowy , ciezki klimat. Buduje sie huty , kopalnie, polaczenia kolejowe. Mechanika gry jest doskonala i swietnie zbalansowana. Ze wzgledu na pogmatwana instrukcje przyswojenie zasad moze zajac troiche czasu ale pozniej juz wszystko jest logiczne. Gra symuluje wrecz pomiedzy graczami siatke niewidzialnych polaczen, ktore sie zazebiaja na planszy. Budujemy, sprzedajemy, zapelniamy rynek, zuzywamy surowce, placimy i wszystko sie tutaj zazebia. Np. jak jest na planszy kopalnia z weglem to jesli budujemy cos , co wymaga wegiel zuzywamy ten wegiel z kopalni ktora ktos wczesniej wybudowal(najlepiej jak sie korzysta ze swoich surowcow) co przybliza wlasciciela kopalni do zwyciestwa a nam pozwala sie rozwijac. Podobnie z hutami i zelazem czy z portami, w ktorych sprzedaje sie bawelne. Mechaniki Wallace'a sa doskonale. Swietne pomysly i niezla karuzela z nich czesto wynika. Tak wiec rozgrywka w Brassa to swego rodzaju jedno cialo, ktore niemal samowystarczalnie funkcjonuje wyjatkiem jest bank surowcow czy zaciaganie kredytow , ktore czasami sa pomocne. Na Brassa trzeba miec ochote, poniewaz jego przemyslowy klimat , przejrzysta ascetyczna plansza sprawia , ze czasem moi znajomi maja ochote zagrac w cos innego (np. Automobile). Mi czesto sie w Brassa chce grac i daje jej ocene maksymalna 5 bo gra jest dla mnie doskonala.
5
Michał Lewanowicz [ dodano: 31.05.2013 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Nie lubię klasyków.

Należę do tych graczy, którzy na tyle ile to możliwe grają w najświeższe tytuły na rynku. Lubię natomiast gry ekonomiczno-strategiczne. Tych na rynku gier jest nie wiele, toteż kwestią czasu było sięgnięcie po Brass... i nie grałem w lepszą grę ekonomiczno-strategiczną. Brass zajmuje pierwsze miejscena mojej liście gier o najlepszej mechanice gry. Nie będę rozpisywał się na temat tematu gry ale dodam kilka zdań na temat miodności tego tytułu.

Cała magia ukrywa się w współzależności działań każdego z graczy. Chcąc się rozwijać pomagasz jednocześnie innym graczom. Ci korzystając z zbudowanych przez Ciebie konstrukcji pomagają Ci się wzbogacić a jednocześnie skupiają się na własnych celach. Wszystko opiera się na połączeniach i zależnościach. Grę od początku do końca gra się z i przeciwko pozostałym graczom. Polecam!

Uwaga! Wielu graczy narzeka na trudność i złożoność tej gry. Zgadzam się - gra jest złożona. Nie jest jednak trudna. Jej złożoność wynika z potrzeby odwzorowania mechanizmów wolnego rynku. Te natomiast są intuicyjne i już w drugiej turze gra nabiera tempa i emocji. Zapomnijcie o innych grach, Brass wam w tym pomoże. ;D
6
Strateg
piton [ dodano: 14.06.2011 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Świetna gra! Wallace nie robi złych gier - od tego zacznijmy. Dużo kombinowania / planowania / liczenia - czyli to co lubię najbardziej. Działa rewelacyjnie nawet w wariancie 2 osobowym (z BGG), chcoaiż najlepsze partie rozgrywałem w 4 osoby. Absolutna rewelacja. Wykonanie solidne, no może monety takie sobie, ale ogólnie same pozytywy.
5
cboot [ dodano: 14.04.2011 ]
Gra, która stała się już klasyką. Wallace zawsze mnie intrygował - ma bardzo intrygujące pomysły, często nowatorskie, oryginalne - z drugiej strony czasem trochę dziwaczne. Dlatego najlepiej nie kupować jego gier bez testowania - wielu się może naciąć na takich specyficznych grach, jak na przykład na Bizantium. Natomiast Brass jest jak najbardziej pozytywnym przykładem.
5
Kamil Zielnik [ dodano: 21.03.2011 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Co tu mozna jeszcze dodac? Kazdy chyba zna ta gre i wie ze jest to jedna z najlepszych ciezkich gier ekonomicznych.
2
Pan Brass [ dodano: 25.02.2011 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Gra prezentuje się świetnie. Od początku do końca. Gram w plansze od 5 lat i gra nie jest dla mnie ciężka. Gra na 3, 4 osoby to 120 minut i wcale się nie trzeba spieszyć, więc jest super. Wykonanie super, mówi się, że jest szarawa, ale to nie prawda ładnie się prezentuje i cieszy oko. Instrukcja polska po 3 partiach tylko jedna nie jasność. Wykonanie 6+. Gra się super, ekonomia, interakcja i pomysły. Pierwsza gra na straty to trzeba przyznać, ale potem już sama przyjemność. Polecam średnio zaawansowanym i zaawansowanym. 9 miejsce na bgg jednak ma zasłużenie. Polecam grę i rebla!!! (rebel wysyłka i reszta idealnie. Paczka zapakowana pancernie, wysyłka szybka)
5
Tomasz [ dodano: 08.02.2011 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Doskonała dobrze zbalansowana gra ekonomiczna (po ściągnieciu zasad z BGG również dla 2 osób). Sporo tłumaczenia zasad na dzień dobry, ale warto przez nie przejść. W grę trzeba trochę pograć żeby w pełni ją docenić i czerpać radość z rozgrywki. Wallace po raz kolejny potwierdził swoje mistrzostwo.
4
Staszek [ dodano: 23.02.2010 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Świetna gra i tyle.
2
Feegur [ dodano: 27.01.2010 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Z uwagi na dość sporą liczbę zasad początkujący gracze mogą się czuć nieco zagubieni. Warto jednak przebrnąć i nauczyć się gry, by wejść na całego w niesamowity dziewiętnastowieczny świat pary, mosiądzu i złota.
2
Weteran
Marcin Krupiński [ dodano: 02.06.2009 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Wybitna gra Martina Wallace'a. Ocieka klimatem. Możliwości strategiczne bardzo duże i gra się w nią bardzo przyjemnie. Czas przy niej mija niepostrzeżenie
4
Krystian Kukawka [ dodano: 02.04.2009 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Gra jest rewelacyjna i co ważne dostępny na BGG wariant dwuosobowy również działa bardzo dobrze. Dla mnie osobiście najlepsza gra w kolekcji. Jeśli ekonomia to tylko Brass.
2
Omar Arnaout [ dodano: 01.02.2009 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Pierwszy raz gra Wallace-a nie zraziła mnie wyglądem. Nie jest oczywiście ładna, ale tym razem na pewno nie jest brzydka. Co ważniejsze Wallace jak zwykle daje nam kolejną wspaniałą grę, tym razem ekonomiczną. Zdecydowanie polecam jak ktoś szuka ambitnej gry ekonomicznej.
2
Veridiana [ dodano: 08.09.2008 ]
Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt
Ocena jest ostrożna, bo na razie grałam 1 raz. ale za grą bardzo przemawia fakt, że unikam generalnie gier ekonomicznych a "Brass" szalenie mi się jednak spodobał! Graliśmy bardzo długo + tłumaczenie zasad, ale mimo odcisków na tyłku wrażenia extra :)
2
Anna Gubała [ dodano: 21.08.2008 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Juz minelo troszke czasu (i ok. 8-10 rozgrywek) od tego zakupu wiec postanowilam skomentowac. Gra bardzo mi sie podoba i dobrze broni swojego miejsca posrod ciezszych gatunkowo pozycji (jak Puerto Rico czy Caylus).

Rozgrywka jest dosc "ciasna" czasowo (zwlaszcza przy 4 graczach), nie wolno marnowac abyt duzo akcji i trzeba dobrze zarzadzac opcjami (kartami w reku). Nie wykrylismy do tej pory zadnej "wygrywajacej strategii" co uwazam za kolejny plus.

Gra b. dobrze zaprojektowana, przyjemna choc wymagajaca, zapewniajaca spora interakcje na planszy (rywalizacja o miejsca do budowy, o porty do handlu, o zbyt zasobow z kopaln). Jestem naprawde zadowolona z tej pozycji.
2
Piotr Bednarz [ dodano: 19.05.2008 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Doskonały mózgotrzep i to w dodatku posiadający klimat.
Proste zasady, różne drogi do zwycięstwa, ładne wykonanie (choć karty dość słabej jakości).
Ważna uwaga - rozgrywka jest naprawdę wymagająca i kiedy piszę że naprawdę, to właśnie to mam na myśli. Od stołu wstaje się z uczuciem zmęczenia, ale nie jest to zarzut a wręcz przeciwnie.
0
Adrian Winsztal [ dodano: 17.05.2008 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Gra jest R-E-W-E-L-A-C-Y-J-N-A. Losowość praktycznie zerowa. Występuje tylko przy dobieraniu kart. Innymi słowy jak nie wymyślisz to nie wygrasz. W każdym najmniejszym fragmencie trzeba planować. Inaczej się po prostu nie da.
0
Marcin Mikołajczak [ dodano: 13.02.2008 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Mechanika wydaje się trudna, ale jeżeli ktoś grał już w coś Wallace'a (Struggle of Empires, Railroad Tycoon) to znajdzie wiele podobieństw. Gra wykonana bardzo solidnie i porządnie. Dosyć estetyczne i ładne ilustracje. Co ważne czytelne.

Strategii dużo jednakże nie przesadzono z ilością możliwości także nie ma długich przestoi.
Gra się bardzo sprawnie - nie trwa to 8 godzin.

Szczerze polecam - u mnie w topie ekonomicznych gier.
1
Bartłomiej Olszewski [ dodano: 01.02.2008 ]
Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt
Bardzo Dobra gra. Duzo myslenia, podobne do Puerto Rico. Szczerze polecam.
0
Łukasz [ dodano: 25.12.2007 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Rewolucję przemysłową czas zacząć. Radości z gry nie jest w stanie popsuć nawet instrukcja, z której nie tak łatwo wyciągnąć zasady gry.

A same reguły sprawują się wyśmienicie - 5 rodzajów inwestycji i trzeba sporo myśleć, żeby ulokować swój kapitał najtrafniej. Najlepiej trafić na niszę. Nie ma portów - buduj port, kończą się zapasy węgla - potrzebna kopalnia. Sercem przemysłu są zakłady bawełniane, ale wszystkie inwestycje są połączone takimi zależnościami, że Lancashire rozwinie się w każdej płaszczyźnie.

Na początek trzeba zainwestować w coś co szybko się zwróci i stanie się naszym źródłem utrzymania. Pewnie do budowy imperium przemysłowego niezbędna będzie pożyczka, ale trzeba wybrać odpowiedni moment, żeby odsetki bolały jak najmniej. Budując dany typ uzyskujemy dostęp do bardziej zaawansowanych zakładów, które dają mniejszy zysk, ale za to więcej punktów. Można też rozwinąć się szybciej nie budując, ale wtedy ryzykujemy, że bardziej zaawansowane zakłady nie dadzą nam zysku, potrzebnego do rozwoju i premia punktowa nic nie pomoże.

Karty potrzebne na wykonanie akcji mogą denerwować, ale nadal jest mnóstwo różnych opcji do rozważenia i szczerze mówiąc nie sądzę, by miały większy wpływ na wynik gry. Ograniczają wachlarz możliwości, ale i tak jest on spory. Trzeba korygować strategię do zawartości ręki, ale przewija się przez nią tyle kart, że jest niemożliwe, żeby dobry gracz przegrał bo dostał kiepskie karty (zwłaszcza, że karty dyktują kierunek rozwoju i nie są lepsze czy gorsze, a nie pasujące wyrzuca się przy niektórych akcjach) .

Podsumowując - jeśli szukasz nie abstrakcyjnej gry ekonomicznej, to właśnie ją znalazłeś! Gorąco polecam.
1
Piotr Bednarz [ dodano: 01.12.2007 ]
Przesyłka - bez zarzutu, jak zwykle.

Co do samej gry, przypadła mi do gustu i to bardzo, choć nie każdemu się spodoba. Dużo możliwości strategicznych i taktycznych, świetnie rozwiązana mechanika (która jest mocno realistyczna), przez cały czas należy myśleć.

Na początku trochę reguł do spamiętania, ale później idzie wszystko jak z płatka.

Jeśli kto szuka pełnokrwistej gry ekonomicznej, to "Brass" powinien wpaść na celownik jako jeden w pierwszych.
Nie jest tak obrzydliwie "suchy" jak wiele z kultowych tytułów, co więcej, nawet ma fabułę ;-)
1
dodaj swój komentarz
© 2003-2019 REBEL.pl
sklep@rebel.pl