English version English version

sklep z grami, gry rpg, gry planszowe, role-playing, role playing, karciane, karcianki

» wyszukiwanie zaawansowane

Funko poziom

Newsletter

Zapisz się! Informacje o nowościach będziesz dostawać na e-mail! Tylko świeżutkie informacje ;-)

Zapisuję się!
dlaczego warto?

Katalog gier

Gry planszowe i towarzyskie Gry planszowe i towarzyskie Łamigłówki Łamigłówki Gry RPG po polsku Gry RPG po polsku Gry RPG po angielsku Gry RPG po angielsku Karcianki kolekcjonerskie Karcianki kolekcjonerskie Gry figurkowe i bitewne Gry figurkowe i bitewne Dla dzieci Dla dzieci Książki i czasopisma Książki i czasopisma Funko - POP! Funko - POP! Akcesoria Akcesoria Promocje Promocje Centrum Prezentowe Centrum Prezentowe

Sklep w Gdańsku

REBEL - CH Metropolia
poziom -1, przy wyjściu z SKM
ul. Jana Kilińskiego 4
80-452 Gdańsk
tel. 510 804 049

Godziny otwarcia:
09:00 - 21:00 (pon. - sobota)
10:00 - 20:00 (niedziela)

Rebel Times

Numer 145 / Październik 2019

pobierz
REBELowe PDKi
Szkoły grają!

Komentarze użytkownika: Pizystrat

Informator

Pizystrat

Komentarze tego użytkownika

Zdobyte trofea

Obserwowani i obserwujący

Komentarze (211)


Android: Netrunner - System Breach Two-Player Playmat

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 23.11.2016

Fajna rzecz. Nie jest może niezbędna do gry w Netrunnera, ale porządkuje pole rozgrywki i znacznie zwiększa wizualną przyjemność z grania. Mata jest solidnie wykonana i ładnie zilustrowana. Karty się nie ślizgają i łatwiej je podnieść niż z płaskiego stołu. Pole gry poszczególnianych graczy ładnie podzielone. jedyne co mógłbym zarzucić, to że po stronie korpa nie ma miejsca na upgrade'y do centralnych serwerów (muszą leżeć poza matą), zaś po stronie runnera jest nieproporcjonalnie mało miejsca na resource'y, zaś dużo na programy (może kwestia specyfiki moich talii). Ale to drobne uwagi, które nie psują ogólnego zadowolenia z maty. :)

0

Field Guide to Lovecraftian Horrors

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 23.11.2016

Pięknie wydany przewodnik, który z pewnością znajdzie uznanie zarówno wśród fanów gier spod znaku Arkham wydawanych przez FFG, jak i wśród fanów twórczości Samotnika z Providence. Każdy stwór opatrzony jest zwięzłym opisem, notatkami dotyczącymi występowania i zachowania oraz fantastycznym rysunkiem. Wszystko w pełni kolorowe, nawet strony stylizowane są na karty jakiejś starej księgi. jedyne do czego można się przyczepić to pewne nieścisłości i sprzeczności w opisach, ale badanie ponadnaturalnych stworów to nie nauka ścisła. ;) Poza tym brakuje może tylko niektórych, wydawałoby się oczywistych opisów (nie ma np. opisu samego Cthulhu, choć niektórzy inni przedwieczni są opisani).

1

Lootpile - naturalny 000 (sable)

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 22.11.2016

Niestety, pędzelek momentalnie się "rozciapierzył", co zwłaszcza w przypadku tak cienkiego jest denerwujące. Niestety to chyba moja ostatnia przygoda z pędzelkami tej serii. Na plus jedynie niska cena

1

Lone Wolf: część 4 - Otchłań Zagłady

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 11.10.2016

No nie wiem, dla mnie formuła Samotnego Wilka chyba się na razie wyczerpała. Część IV ma te same problemy, co poprzednie - arbitralność. Masz 2 ścieżki, w prawo i lewo. Idziesz w lewo, przygoda toczy się dalej. Idziesz w prawo, umierasz, przegrywasz, żadnego testu, rzutu, nic. Dla mnie to oznaka słabego designu. mającego sprawić sztuczne wrażenie, że gra jest dłuższa, niż w rzeczywistości. Poza tym sama przygoda bardzo przywodzi na myśl część I - wszystko to już jakby się zdarzyło w trochę innych okolicznościach. I wreszcie, jeśli ktoś ukończył poprzednie książki, zwłaszcza cześć II, to w sumie żadna przeszkoda nie jest tu szczególnym wyzwaniem. Nie powiem, że jest tragicznie, bo nie jest - ciągle grało mi się przyjemnością, ale już zauważalne mniejsza , niż przedtem. Część IV to po prostu więcej tego samego - jeśli kogoś urzekły poprzednie książki, ta też powinna się spodobać.

0

Android: Netrunner LCG - Double Time

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 11.10.2016

A moim zdaniem to jeden z lepszych dodatków nie tylko w tym cyklu, ale w ogóle. ;) Praktycznie każda frakcja dostaje coś ciekawego - 2 kolejne czipy typu stealth, utylitarny program dla Shapera, źródło tanich kredytów dla wszystkich Runnerów, szybki sposób na pozbycie się bad publicity, Jintekowy klon, który powstrzyma prawie każdy atak, agendę, która sama się broni i fantastyczny tani code gate. Czego tu nie lubić? :)

0

Android: Netrunner LCG - Opening Moves

dodano: 07.10.2016

Opening Moves to przede wszystkim Jackson Howard, który znajdzie miejsce w niemal każdej talii korporacji, ale w zestawie jest tez sporo innych ciekawych kart, m. in. 2 elementy "szachownicy", pierwszy czip dający kredyty stealth, pierwszy lód z serii NEXT, mobilna bariera dla Jinteki, czy szybki sposób na likwidację wirusów. Ogólnie w dodatku tym jest mnóstwo dobra dla wszystkich frakcji i warto się weń zaopatrzyć jak najszybciej.

0

Android: Netrunner LCG - Blood Money

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 30.09.2016

No nieźle, cykl Flashpoint rozwija się jak szalony. Po dzikich kartach z 23 sekund mamy teraz druga porcję opcji, które mogą nieźle wstrząsnąć powstającymi taliami, a zwłaszcza fracter, który sprawi, że prawie żadna bariera nie jest już... barierą, kartę wyłączającą Jacksona (i wiele innych Assetów), elastyczne źródło kart i kredytów, a dla Korpów fantastyczną tożsamość dla Weylanda i upgrade, który po taniości sprawi, że runner jeszcze bardziej będzie się bał atakować serwery. Polecam!

0

Android: Netrunner LCG - First Contact

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 30.09.2016

Porządny dodatek sam w sobie, zawiera kilka fajnych kart zarówno dla Korpów (m. in. Eliza, która pozwala rezować olbrzymie lody relatywnie tanio i Crisium Grid, nieodzowne w niektórych taliach Weylanda), jak i dla runnerów (mechanizm dociągania absjurdalnych ilosci kart i dodatkowe kliki). ALE prawdziwa wartość tego dodatku ukazała się dopiero z nadejściem cyklu Flashpoint, bowiem zawiera 2 breakery typu Stealth, a talie na Stealth naprawdę mają szanse teraz zaistnieć.

0

Lone Wolf: część 3 - Jaskinie Kalte

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 30.09.2016

Znaczny postęp w stosunku do poprzedniej części. Przygoda już się nie zacina - płynie wartko i nawet przyjemnie tak więc człowiek naglę jest zaskoczony, że to już koniec. Zwłaszcza jeśli wcześniej ukończyło się jednak poprzednia część i ma się przedmioty tam zdobyte. ;) Słowem, trzecia część jest mniej więcej na poziomie pierwszej, co znaczy, że spokojnie można ją polecić.

0

Lone Wolf: część 2 - Ogień na Wodzie

Oceniam produkt na: 2 - raczej słaby

dodano: 29.08.2016

Niestety, po całkiem fajnej pierwszej części tutaj spotkał mnie spory zawód. Przygoda jest wyraźnie gorzej skonstruowana. Fabuła jest znacznie bardziej liniowa (mniej miejsc, w których się rozwidla, a i potem często znów różne drogi trafiają w to samo miejsce), a samych ścieżek gry jest mniej, na co wskazuje chociażby mniejsza liczba paragrafów (350 zamiast 550). Wybory lub umiejętności gracza często nie mają żadnego znaczenia, bo po 1-2 innych paragrafach i tak trafia się w to samo miejsce. Poza tym niestety już dwukrotnie trafiłem w pętlę, gdzie jedynym wyjściem było… przegrać (tak, jedna z nich to ta głupia dzida). Wszystkie te czynniki razem sprawiają, że przyjemność z gry jest znacznie mniejsza. A szkoda, bo sama fabuła wydaje się ciekawsza, niż w pierwszej części, tylko gra nie pomaga w jej odkryciu. Spróbuje jeszcze raz, ale jak tym razem nie będzie znaczącej poprawy, idę od razu do części trzeciej. :P

0

Lone Wolf: część 1 - Ucieczka Przed Mrokiem

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 29.08.2016

Świetny patent na powrót do gier paragrafowych, jeśli ktoś miał z nimi kontakt za młody w latach 90tych. :) Wszystko tu jest przesiąknięte nutą nostalgii – sztampowa fabuła, szata graficzna, nawet język. A i gra się całkiem przyjemnie. Zmierzając prosto do celu można spokojnie ukończyć przygodę w 1 wieczór, ale książka oferuje szereg side questow i przynajmniej trzy drogi (dosłownie) do zwycięstwa, więc spokojnie można sobie zagrać ponownie. Oczywiście zgadzam się z przedmówcami, że dobrze jest zaopatrzyć się w kostkę K10. Niestety trzeba mieć świadomość, że przygoda jest bardzo, ale to bardzo losowa. Są miejsca, gdzie książka decyduje za gracza, a potem każe rzucić ostką. Rzuciłeś za mało? Nie żyjesz, zaczynaj od nowa. Potrafi to zepsuć radochę, bo tak naprawdę nie da się nic zrobić by temu zapobiec. Na szczęście nie natrafiłem na takie momenty zbyt często. Ogólnie fajna rozrywka, interaktywność sprawia, że jest ciekawiej niż czytanie po prostu gotowej fabuły. Można polecić.

2

Android: Netrunner LCG - The Underway

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 20.07.2016

Jak wszystkie dodatki z cyklu SanSan, tak the Underway daje nam ciekawy zestaw kart, z których kilka jest naprawdę potężnych (Faust, Drive By, Gang Sign, Chameleon, Hyperdriver). Trzeba jednak wiedzieć, że znaczna większość silnych kart leży po stronie runnerów. Korpy odstają w zasadzie tylko świetnego sysopa dla Jinteki i pierwszą kartę od czasu cyklu Spin, która zdejmuje bad publicity. Tym niemniej dodatek warto kupić wcześnie ze względu właśnie na fantastyczny wachlarz możliwości, które daje runnerom. No, chyba, że ktoś jest zainteresowany jedynie graniem Korporacją. ;)

0

Android: Netrunner LCG - The Valley

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 19.07.2016

Przyzwoity dodatek z bardzo dobrego cyklu. Na kolana nie rzuca, ale zawiera sporo użytecznych kart. Dla korpa mamy trzeci, ostatni element lodu z serii NEXT oraz interesującą tożsamość Jinteki, które zmienia się z gry na grę. Runnerzy dostają zestaw modyfikacji genetycznych, z których na szczególną uwagę zasługuje Adjusted Chronotype, współgrający świetnie z takimi kartami, jak Wyldside, Hard at Work, czy Beach Party oraz kartę Clot, która skutecznie blokuje zdobywanie agend "z ręki". Dodatku w żadnym razie nie można uznać za niezbędny, ale jeśli ktoś ma już kilka innych, warto się nim zainteresować.

0

Komplet Kości - British - Szaro-czarny

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 19.07.2016

Bardzo miłym zaskoczeniem jest, że kostek jest 15 - w innych zestawach, które kupiłem było tylko po 10 (w podobnej cenie). Kostki są ładne, ścianki mają fajne ozdobniki i są czytelne. Są jednak większe, niż inne kości z tej serii (niemieckie, amerykańskie, czy sowieckie). Nie rzuca się to bardzo w oczy, ale jednak widać różnice. Zgadzam się też, że kolor średnio szczęśliwy - ciemny szary, ciemniejszy od tego pokazanego na zdjęciu. Zestaw wiśniowy może być lepszym wyborem.

0

Android: Netrunner LCG - Fear the Masses

dodano: 22.06.2016

Ambitnie, ale znaczna większość z przedstawionych kart nie pochodzi z tego dodatku. ;)

1

Mission: Red Planet

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 24.05.2016

Mission: Red Planet to ciekawa gra strategiczno-ekonomiczna. Gramy na punkty, które można zdobywać poprzez wydobywanie surowców z powierzchni Marsa oraz poprzez realizowanie indywidualnych zadań. Mechanika gry jest w gruncie rzeczy bardzo prosta i już po jednej grze testowej można grać bardzo sprawnie, a dzięki temu rozgrywka przebiega dynamicznie i żaden z graczy się nie nudzi. Bardzo fajnym rozwiązaniem jest system kart postaci/akcji – każdy gracz zaczyna z dokładnie identycznym zestawem, ale kolejność i sposób ich użycia determinuje strategia gracza i ostatecznie decyduje o zwycięstwie lub porażce. Losowość jest bardzo ograniczona i o wyniku gry zawsze decydują decyzje poszczególnych graczy. W grze jest spora dawka negatywnej interakcji, choć czasem jest ona dość nieoczywista. Niestety, i to moim zdaniem największa wada gry, splot działań innych graczy może czasem skutecznie przetrącić kręgosłup jednej ze stron odbierając jej realną możliwość zwycięstwa, a tym samym sporo z radości z gry. Na szczęście nie zdarza się to zbyt często , chyba że gracze sami wprost do tego dążą. Na znaczną pochwałę zasługuje wykonanie gry, które jest lepsze od pierwszej edycji o klika rzędów wartości. Rysunki są śliczne i bardzo dobrze oddają steampunkpowy klimat gry. Figurki astronautów także są bardzo ładnie wykonane, a kolory można odróżnić na pierwszy rzut oka. Żetonom i karto tez nic nie da się zarzucić. Pod tym ładnym wykonaniem kryje się zaskakująca głębia rozrywki i mnogość opcji, które mogą zaprowadzić do zwycięstwa (lub przegranej): można skupić się na surowcach, na realizacji misji lub po prostu na hamowaniu innych graczy. Polecam serdecznie jeśli ktoś szuka ładnie wyglądającej, ale niebanalnej i czasem bezlitosnej strategii. Trzeba tylko mieć świadomość, że im więcej graczy, tym lepsza zabawa, a specjalny tryb dla 2 graczy to w ogóle jakaś pomyłka.

0

Android: Netrunner LCG - Core Set

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 16.05.2016

W skrócie: Android:Netrunner jest świetną grą! Przede wszystkim urzeka mnóstwo możliwości, które zawarte są już w zestawie podstawowym. Nie chodzi tylko o różnorodność tego, kim można grać, choć to też: mamy dwie, zupełnie odmienne w stylu gry strony, każda z nich dalej jeszcze podzielona na frakcje (3 runnerów i 4 korporacji). To już samo w sobie daje mnóstwo opcji i regrywalności, ale prawdziwym źródłem zabawy i możliwościami, o których mówię są taktyki i strategie gry, których liczba jest niemal nieograniczona. Karty różnych frakcji danej strony można łączyć tworząc autorskie talie i zagrania. Sama rozgrywka jest w swym rdzeniu ekonomiczno-psychologiczna. Po pierwsze trzeba mądrze gospodarować swoimi zasobami (kartami i „kredytami”) aby móc wszystkie wymyślone taktyki wprowadzić w życie. Po drugie trzeba przechytrzyć przeciwnika, zmylić go co do naszych planów, wciągnąć w pułapkę, lub przeciwnie – uniknąć sideł na nas zastawianych. Inherentna w grach karcianych losowość doboru kart sprawia zaś, że trzeba dodatkowo kombinować jak zastosować te karty, które akurat nam się trafiły, a dodatkowo dzięki niej żadne dwie partie nie są takie same. Z powodu wszystkich powyższych rozwiązań gra się nie nudzi, zaraz po skończeniu jednej partii chce się rozegrać następną. A jeśli już ma się poczucie, że jest ograna, wystarczy zmieniać talię lub nawet po prostu jej kompozycję, aby nadać grze powiew świeżości. Całości dopełnia wykonanie, świetne grafiki na kartach i żetony, które, choć niby nie są niczym szczególnym, dobrze wpasowują się w estetykę cyberpunkowej rzeczywistości. Trzeba się jedynie nastawić na to, że na zestawie podstawowym się nie skończy. FFG wydaje nowe dodatki niemal co miesiąc i choć nie ma absolutnie konieczności kupienia wszystkich, to wraz z ich nabywaniem liczba możliwości, o których pisałem na początku rożnie niemal wykładniczo. Na pewno prędzej czy później znajdą się takie, które zwrócą uwagę i wyzwolą nieodpartą chęć ich posiadania… ;)

2

Android: Netrunner LCG - True Colors

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 12.05.2016

Bardzo dobry dodatek, zarówno dla Runnerów, jak i Korpów. Ci pierwsi dostają tani jednostrzałowy lodołamacz, który rozpakowuje Archera, szeroki dostęp do R&D, kartę, która pozwala pozbyć się tagów i dociągnąć karty za jednym zamachem, czy wreszcie ogólne narzędzie do zwiększania mocy lodołamaczy. Z kolei Korporacje otrzymują możliwość efektywnego zaminowania archiwów i groźny, elastyczny lód (Jinteki), agendę-pułapkę (NBN) oraz olbrzymi lód-barierę i kolejną możliwość zadawania obrażeń (Weyland). Na tym tle tylko HB wypada trochę gorzej, ale jego karty tez nie są bynajmniej fatalne. Polecam ten zestaw jako świetne źródło nowych kart dla obu stron i praktycznie wszystkich frakcji.

1

Android: Netrunner LCG - Up and Over

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 12.05.2016

Przyzwoity zestaw, choć nie ma w nim tak naprawdę nic, bez czego nie można by się obyć. Od strony korpów uwagę zwraca tożsamość Weylanda pozwalająca odzyskać pieniądze zainwestowane karty i 2 silne karty dla NBN mogące błyskawicznie zrujnować runnera. Runnerzy z kolei dostają tanią konsolę Shapera, która pozwala szybko rozkręcić grę na początku i kilka instrumentów do manipulowania własną talią. Ogólnie zestaw raczej w porządku, ale jest sporo innych, nawet w tym samym cyklu, które lepiej kupić wcześniej.

0

Android: Netrunner LCG - The Universe of Tomorrow

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 11.05.2016

Dobry dodatek zawierający 2 nowe tożsamości (Jinteki i Kryminaklista) i sporo fajnych kart dla korpów. Głównym motywem są Assety - każda z korporacji dostaję asset kosztujący 5 pkt influence i wspomagający ich styl gry, pozostałe karty też w ten lub inny sposób do assetów nawiązują (w szczególności te dla Weylanda). Moją ulubioną kartą jest jednak tożsamość Jinteki - Chronos Protocol, która pozwala wybrać, jakie karty runner odrzuca jeśli dostaje obrażenia. Od strony Runnera wygląda to ciut słabiej, ale też jest kilka ciekawych kart, w tym pozwalające namieszać w lodowych barierach i chronić Resource nawet jeśli runner jest otagowany. Ten cykl ma naprawdę ciekawe motywy tematyczne i niniejszy zestaw nie jest wyjątkiem - dotyczy kwestii tego, jak ludzie z przyszłości wyobrażają sobie... własną przyszłość. :) Duży plus dla wydawnictwa za to.

0

Android: Netrunner LCG - Humanity's Shadow

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 09.05.2016

Drugi z trzech obowiązkowyuch dodatków pierwszego cyklu (obok What Lies Ahead i Future Proof). Dwie świetne karty dla Anarchów, baaaardzo ciekawa tożsamość kryminalna i jedno z popularniejszych źródeł kredytów w formie Kati Jones sprawiają, że każdy grający Runnerami znajdzie tu coś dla siebie. Korporacje też dostaja sporo fajnych kart, w tym trójke syspoów (dla Weylanda, Jinteki i NBN), konkurencję dla Adonisa w formie Ewy (;) ) i wsparcie dla Jinteki, które zabija przy pomocy net damage. Ogólnie dobry wybór dla każdego gracza, polecam!

0

Android: Netrunner LCG - All That Remains

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 09.05.2016

Ciekawy dodatek, zawierający sporo wartościowych kart. Mamy więc 3 nowe agendy (dla wszystkich koprów oprócz Jinteki) i wspomagacze już istniejących mocnych stron korpów - net damage dla Jinjteki, dobieranie assetów dla Weylanda i manipulowanie własną talią dla NBN plus korporacyjny odpowiednik Kati Jones. Runnerzy dostali zestaw lodołamaczy z serii Rex, które są tanie, ale można je wykorzystać tylko kilka razy i bardzo ciekawą tożsamość kryminalisty, która może porządnie namieszać w korporacyjnych planach. Dodatek otwiera sporo fajnych możliwości, warto kupić wcześniej, niż później. :)

0

Android: Netrunner LCG - Breaker Bay

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 09.05.2016

Bardzo przyzwoity dodatek, szczególnie dla talii Shaperów, którzy dostali tu najwięcej kart, w tym ciekawą tożsamość oszczędzającą kliki. Anarchowie też nie powinni narzekać bo dostali tylko dwie, ale za to potencjalnie niezwykle potężne zabawki. Od strony korporacji mamy po jednym lodzie dla każdego, których wspólną cechą jest różna siła w zależności do tego, jaki serwer chronią i garść kart mogących namieszać w ekonomicznych planach runnera. Generalnie dodatek godny polecenia, zawłaszcza od strony runnera. Na dodatkowy plus należy zaliczyć mu uniwersytecki motyw przewodni. :)

0

FFG Art Sleeves - Deep Red 50 (limited edition)

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 09.05.2016

Koszulki służące przede wszystkim wizualnemu uatrakcyjnieniu gry, ale tez dobrze spisują się w funkcji ochronnej kart (choć nie są tak sztywne i wytrzymałe, jak deck protectory). Grafika na rewersie jest wysokiej jakości, z bardzo dobrym nasyceniem kolorystyką. Od strony awersu widać białe tło, ale akurat w przypadku Netrunnera to ne przeszkadza, a jedynie wspomaga futurystyczny wygląd gry. Koszulki nie lepią się do siebie i łatwo tasować karty w nich. Słowem bardzo fajny produkt. Szkoda tylko, że nie ma więcej wzorów dostępnych. ;)

0

FFG Art Sleeves - Snare! 50 (limited edition)

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 09.05.2016

Koszulki służące przede wszystkim wizualnemu uatrakcyjnieniu gry, ale tez dobrze spisują się w funkcji ochronnej kart (choć nie są tak sztywne i wytrzymałe, jak deck protectory). Grafika na rewersie jest wysokiej jakości, z bardzo dobrym nasyceniem kolorystyką. Od strony awersu widać białe tło, ale akurat w przypadku Netrunnera to ne przeszkadza, a jedynie wspomaga futurystyczny wygląd gry. Koszulki nie lepią się do siebie i łatwo tasować karty w nich. Słowem bardzo fajny produkt. Szkoda tylko, że nie ma więcej wzorów dostępnych. ;)

0

Android: Netrunner LCG - Future Proof

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 28.04.2016

Fantastyczny dodatek. Mnóstwo dobrych kart dla wszystkich frakcji, no może z wyjątkiem Wyelanda. Runnerzy otrzymują fantastycznego icebreakera w postacie Faerie, gotową możliwość dostępu do licznych kart z R&D i efektywny mechanizm zarządzania dociąganymi kartami. Korporacje z kolei dostają 2 kawałki lodu, które znajdą miejsce w niemal każdej talii (Eli 1.0 i Flare) i świetne karty wsparcia dla Jinteki, HB i NBN. Jest garstka słabych kart (Burke Bugs i Corporate War), ale zdecydowanie dominują dobre. Ten zestaw to świetny zakup dla każdego gracza Netrunera.

1

Przypadek Charlesa Dextera Warda

dodano: 25.04.2016

Jedno z lepszych i, rzekłbym, dojrzalszych dzieł Lovecrafta. Dłuższa forma zdecydowanie dobrze służy snuciu tajemnicy i zaangażowaniu czytelnika. Sama fabuła jest utkana ciekawie i logicznie, dając pole do budowania nastrojowych scen i sekwencji, nie pozostawiając przy tym wrażenia zagubienia (co, niestety, zdarza się HPLowi w niektórych opowiadaniach). Świetna lektura dla każdego miłośnika grozy i tajemnicy, ale myślę, że przypadnie do gustu także miłośnikom klasycznej literatury fantasy.

1

Star Trek: Fleet Captains - Dominion

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 20.04.2016

Dodatek spod znaku „więcej tego samego”, co w przypadku gry tak dobrej, jak Fleet Captains powinno wystarczyć za rekomendację. W pudełku mamy całą nową grywalną frakcję – tytułowy Dominion i jego sojuszników, Cardassian i Breenów. Zawierają się w tym oczywiście statki, talie dowodzenia i odpowiednie żetony, a do tego dostajemy nowe przygody (Encounters) i elementy mapy, a także talię misji szpiegowskich. Wykonanie elementów na poziomie znanym z podstawki, tj. statki całkiem ładne, ale koniecznie trzeba je pomalować, zaś karty raczej cienkie i delikatne. Rewersy hexów, z których składa się mapa są trochę inne, niż te z podstawki, więc widać, który jest skąd, ale nie przeszkadza to w rozgrywce. W pudełku są tez zasady rozgrywania gier 3-osobowych. Dzięki temu rozszerzeniu można rozegrać wojnę z Dominionem, która jest centralną osią fabuły około połowy odcinków Deep Space Nine. Czy dla fanów serialu potrzebna jest jeszcze jakaś rekomendacja? ;) Zastrzeżenie można mieć jedynie do ceny. Zestaw ten zawiera mniej więcej to samo, co ten z Romulanami, ale jest o 50 zł droższy…

0

Dual Flip Box - MTG Blue Mana

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 20.04.2016

Bardzo przyzwoite pudełko. Grube, wytrzymałe ścianki i miękkie wykończenie, zarówno od wewnątrz, jak i od zewnątrz. Duża pojemność – spokojnie pomieści kilka talii do M:tG, czy Netrunnera. Ładny, stonowany kolor oraz symbole many sprawiają, że prezentuje się bardzo elegancko. Jedyne zastrzeżenie, jakie mógłbym mieć, to to, że wewnętrzna przegródka dzieli pudełko dokładnie na pół i nie ma w tym zakresie żadnej możliwości manewru. Ale pomimo tego uważam, że per saldo to bardzo udany produkt. :)

0

Dual Flip Box - MTG White Mana

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 20.04.2016

Bardzo przyzwoite pudełko. Grube, wytrzymałe ścianki i miękkie wykończenie, zarówno od wewnątrz, jak i od zewnątrz. Duża pojemność – spokojnie pomieści kilka talii do M:tG, czy Netrunnera. Ładny, stonowany kolor oraz symbole many sprawiają, że prezentuje się bardzo elegancko. Jedyne zastrzeżenie, jakie mógłbym mieć, to to, że wewnętrzna przegródka dzieli pudełko dokładnie na pół i nie ma w tym zakresie żadnej możliwości manewru. Ale pomimo tego uważam, że per saldo to bardzo udany produkt. :)

0

Android Netrunner LCG - Second Thoughts

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 19.04.2016

Zestaw, który ucieszy graczy Korporacji, zwłaszcza Jinteki i Weylanda. Ci pierwsi dostają agendę, którą można zakosić w 1 kolejkę i ciekawy lód niszczący programy AI. Z kolei wszystkie karty Weylanda robią wrażenie, od wspomagania talii 'meat damage', przez usuwanie bad publicity po odcięcie runnerowi możliwości ataku na zewnętrzny serwer. Od strony innych korpów i runnerów wygląda to nieco gorzej. Jedynymi kartami, które szczególnie zwróciły moją uwagę są olbrzymi (dosłownie!) lód dla HB i program Anarcha, który oddaje część kasy zainwestowanej w inne programy.

1

Pro-Binder - biały 360 (białe strony)

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 19.04.2016

Bardzo przyzwoity klaser. Kieszenie są na tyle duże, że do każdej bez problemu wchodzą 3 karty, a pozostaje jeszcze dość miejsca, żeby je swobodnie wyjmować i wkładać. Biała kolorystyka nie odciąga wzroku od kart, przez co ładnie się prezentują. Jedynie oprawa mogłaby być sztywniejsza, bo trochę za łatwo się gnie... Zaznaczam też, że nie ma możliwości dołączenia dodatkowych stron. Słowem: przywoity produkt we w miare rozsądnej cenie.

0

Adeptus Astartes Psychic Powers - Datacards

dodano: 18.04.2016

Zaraz, dobrze widzę? 28 kart za 107 złotych? To co one, ze złota? ;) Ja wiem, ze GW, ale wsystko winno mieć swoje granice...

3

Citadel Layer - Dawnstone

dodano: 17.04.2016

Farbka mogłaby sie równie dobrze nazywac po prostu "Stone", bo to świetny kolor do malowania kamieni i wszelkich budowkli z kamienia wzniesionych. Oczywiście ponieważ to seria Layer trzeba nałożyć 2 warstwy, ale potem zwykle wystarczy pocieniować czymś ciemnym i zadowalający efekt osiagniety. Przydatna zwłaszcza do malowania terenu.

0

The Worlds of Android: Visions of Life in the Future

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 15.04.2016

No przyznaję, ze jestem pod wrażeniem. Część mnie oczekiwała jakiegoś byle jakiego produktu wydanego tylko po to, by zbić kasę na popularnej grze. I zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony! Książka wydana jest bardzo ładnie, w twardej oprawie, na wysokiej jakości papierze – podobnie jak podręczniku do RPGów wydawane przez FFG. A wewnątrz jest niezwykle bogata, zarówno w grafiki i rysunki, jak i treść. Książka w sposób bardzo kompleksowy, ale też przystępny prowadzi czytelnika przez świat Androida, opisując poszczególne korporacje, Sieć, miejsca na Ziemi i Księżycu, życie ludzi, bazę technologiczną i mnóstwo innych kwestii. Bardzo ciekawa lektura w pięknym wydaniu, bez dwóch zdań warta swej ceny!

1

Bretonnian Pegasus Knight

dodano: 06.04.2016

Bardzo fajny, klimatyczny model. Ładny design i spora szczegółowość wykonania. Zestaw zawiera kilka opcji (alternatywne głowy rycerza i pegaza), ale jego największą siłą jest możliwość łączenia z innymi zestawami Bretonii, czy nawet Cesarstwa. Daje to olbrzymi wachlarz opcji na stworzenie unikatowych figurek, w tym bohaterów.

0

Android: Netrunner LCG - What Lies Ahead

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 03.04.2016

Pierwszy dodatek i właściwe oczywisty punkt, w którym można zacząć dalsze inwestowanie w tę grę. 2 nowe tożsamości, po 1 agendzie dla każdej korporacji i karta, które pozwala runnerowi przetrwać meat damege. Świetne rozszerzenie do podstawki.

0

Citadel Layer - Warboss Green

dodano: 29.03.2016

Goblin Green w nowej odsłonie - i nawet nie różni się od pierwowzoru tak bardzo, jak tego się obawiałem. Do armii zielonoskórych podstawa, ale przydaje sie i gdzie indziej, w szczególności jeśli ktoś robi podstawki w starym stylu - z trawką statyczną lub malowanym piaskiem. ;)

0

Citadel Layer - Warpstone Glow

dodano: 29.03.2016

Jeden z moich ulubionych kolorków Citadel. Ciemna, głeboka zieleń w stylu dawnego Snot Green (acz nie identyczna). Niestety, podobne jak inne farbki z tej serii słabo kryje, co widac zwłąszcza na czarnym podkladzie. 2 warstwy niezbędne.

0

Tide of Iron: Next Wave

dodano: 18.03.2016

Jeśli chodzi o różnice względem poprzedniej edycji warto dodać, że w nowej znajdują się też elementy, których ie było w starej, w szczególności niemieckie działa samobieżne StuG IIII i amerykańskie niszczyciele czołgów M-10 (poprzednio dostępne dopiero w dodatku "Normandia").

1

Kapcie Cthulhu

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 17.03.2016

Kapcie bardzo fajne, ciepłe na gumowej podeszwie. Jak spojrzymy na stopy, widzimy jak Ktulu spogląda na nas. ;) Trzeba mieć tylko na uwadze, że są też strasznie wielkie - nie polecam dla drobnych osóbek, bo mozna się dosłownie potknąć o własne stopy.

0

The Duke

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 10.03.2016

Bardzo przyjemna abstrakcyjna strategia. Każdy z graczy ma szeroki wachlarz jednostek, którymi walczy, z których każda ma 2 różne (czasem wręcz diametralnie różne!) zasady ruchu. Po wykonaniu każdego posunięcia, jednostkę przewraca się na drugą stronę (gdzie jest właśnie alternatywna zasada ruchu) i ruch wykonuje przeciwnik. I tak dalej, aż do doprowadzenia do sytuacji, w której można zbić przeciwnego diuka. Na pierwszy rzut oka Duke mógłby przypominać szachy, ale istotną różnicą jest fakt, że gracze, choć mają ten sam zasób jednostek, wystawiają je na planszę w trakcie gry, losując z woreczka. Wprowadza to do gry element losowy, co moim zdaniem uatrakcyjnia rozgrywkę, bowiem sprawia, że gracz musi wykminić najlepsze ruchy z tego, co ma dostępne. Ponadto sprawia to, że gra ma większą re-grywalność, bowiem niemal za każdym razem kombinacja jednostek w grze jest inna. Wreszcie, mniejsza plansza niż w szachach nadaje grze większej dynamiki. Wykonanie bez zarzutu, może nieco minimalistyczne, ale dzięki temu jednostki są bardzo czytelne i nie ma problemu ze zorientowaniem się która jak się porusza. Niewielkie rozmiary sprawiają, że grę łatwo spakować i grać w plenerze. Jedyna wadą, jaka dostrzegłem jest to, że w niektórych konfiguracjach gra może się dłużyć, jeśli gracze na potęgę zbijają nawzajem swoje jednostki i w efekcie nikt nie ma ich na tyle, żeby usidlić Diuka przeciwnika. Może wynika to z mojego niedostatecznego doświadczenia w graniu, ale czasem partia taka potrafi iść w 40 minut i już po prostu nie chce się dalej brnąc w ten impas (a rozgrywka, zgodnie z zasadami, nie kończy się nawet, jak gracze nie mają już co wystawiać). Pomimo tego niewielkiego zastrzeżenia, spokojnie mogę polecić Diuka jako wciągającą, niebanalną i zmuszającą do niemałego wysiłku intelektualnego rozrywkę dla 2 graczy. Wydano sporo dodatków, ale nawet bez nich jest to trafiony zakup.

1

GO Goban bambusowy 1cm

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 03.03.2016

W miarę solidna i, dzięki niewielkiej grubości, lekka decha, co czyni ją całkiem przenośną. Bardzo się cieszę, że jest dwustronna, bo plansza 13x13 niewątpliwie będzie przydatna w treningu. Na początek przygody z go - bardzo przyzwoita propozycja, w szczególności z uwagi na rozsądną cenę.

0

GO Yunzi imitacja kamieni

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 03.03.2016

Cóż, szału nie ma. Kamienie ogólnie w porządku, krawędzie wystarczająco zaokrąglone, żeby nie było problemu z ich podnoszeniem z planszy. Niestey większość ma jakieś zabrudzenia, zakładam z procesu produkcyjnego. Szczególnie widać to na białych i efekt nie jest szczególnie estetyczny. Wystarczą jeśli ktoś jeszcze nie wie, czy chce się bawić w go, bo sa relatywnie niedrogie. Osobom poważnie podchodzącym do swoich gier polecałbym raczej jednak inny zestaw. Jedyne co było miłym zaskoczeniem to to, że pojemniki w realu nie wyglądają aż tak tandetnie, jak na zdjęciu. ;)

0

Warhammer Quest: The Adventure Card Game

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 29.02.2016

Najpierw o pozytywach, bo tych w grze jest całkiem sporo. Przede wszystkim na pochwałę zasługuje umiejętne odtworzenie klimatu dawnej planszówki w formacie niewielkiej karcianki. Graczom towarzyszy nieustanne poczucie, że zaraz wszystko się zawali, a jakiś potwór niechybnie skoczy na plecy. Poszczególne misje są ze sobą połączone w kampanię, a wynik jednej rozgrywki ma wpływ na następne w ramach stopniowo rozwijającej się historii. Szkoda tylko, że możliwości rozwoju postaci pomiędzy misjami są tak bardzo ograniczone. Od strony mechaniki sprawa wygląda bardzo dobrze. System akcji poszczególnych postaci (w połączeniu z wyjątkowymi kostkami) jest zgrabny i przemyślany i sprawia, że gra jest naprawdę kooperacyjna, a nie tylko sprowadza się do kilku osób robiących na raz to samo, bo trzeba sobie nawzajem pomagać – inaczej nie ma szans na zwycięstwo. Wykonanie również bardzo ładne, nawet charakterystyczny dla FFG recycling grafik nie rzuca się tu w oczy, a rysunki odpowiednio podkreślają klimat gry – szczególnie przypadły mi do gustu grafiki na kartach lokacji. Zasadniczym problemem z tym produktem jest jednak to, że jest go bardzo mało. Za cenę pełnoprawnej gry dostajemy jedynie jej szkielet: 4 postaci (czyli przy grze w 4 osoby muszą zawsze brać udział wszystkie) i zaledwie jedna kampania, po przejściu której nie za bardzo jest motywacja, żeby zaczynać od nowa (zwłaszcza jeśli się wygrało). A przejść ją można spokojnie w jeden wieczór (no, może z popołudniem). Misja-jednostrzałówka nie pomaga tu za wiele, bo też jest tylko jedna, poza tym nie ma w niej tego, co czyni tę grę naprawdę fajną, czyli rozwijającej się historii. W pudełku zdecydowanie powinno być już od razu więcej postaci i więcej misji. Oczywiście, że niechybnie się pojawią w formie dodatku, ale za nie trzeba będzie znów płacić. Strategię taką FFG stosuje ostatnio podejrzanie chętnie (np. w przypadku Eldritch Horror) i wcale mi się ona nie podoba. Podsumowując, pomimo wszystkich swych zalet, gra w takiej formie najzwyczajniej w świecie nie jest warta tej ceny. Stąd mało entuzjastyczna ocena.

2

Citadel Layer - Ushabti Bone

dodano: 23.02.2016

No proszę, GW coś zamieszało ze skłądem i wreszcie kolor kościany/khaki, który dobrze kryje. Miłe zaskoczenie. :)

0

Citadel Layer - Kislev Flesh

dodano: 23.02.2016

Niby zastępca Elf Flesh, ale jednak, jak juz zaznaczyli inni komentatorzy, ciemniejszy, bardziej ziemisty, co szczególnie rzuca sie w oczy po pocieniowaniu. Jesli ktoś potrzebuje do bardziej, powiedzmy, śródziemnomorskiej karnacji, jest dobry. Poza tym warto zaznaczyć, że porządnie kryje.

0

Citadel Layer - Runefang Steel

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 10.02.2016

Farbka, jest dokładnie taka, jak wskazuje ocena - "w porządku". Jasny odcień całkiem przyjemny, pasuje szczególnie do elfów, które obecnie maluję. Konsystencja tez odpowiednia. Niestety, jak wiele jasnych kolorów ma problemy z kryciem i nawet na białym podkładzie bez 2 warstw ani rusz.

0

High Elf Phoenix Guard 2010

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 11.01.2016

Bardzo ładne figurki. Dużo szczegółów i przede wszystkim piękny design - płaszcze, skrzydlate hełmy i te halabardy. Robią wrażenie. No i 4+ Ward też nie do pogardzenia. ;) Niestety figurki są średnio zaprojektowane od strony technicznej, a skrótowa instrukcja wcale nie pomaga w zorientowaniu się co gdzie ma iść i która część pasuje do której... Do tego relatywnie mało opcji dodatkowych jak na produkt GW, mogli dać np. alternatywne żeleźce halabard.

1

Nothing Personal: Power & Influence

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 27.12.2015

Dodatek składa się w istocie z 3 modułów, które można w dowolnej konfiguracji zintegrować z grą podstawową: - nowe karty wpływów i gangsterów - karty cech - karta vendetty Najlepiej zdecydowanie wypada pierwszy z nich i całe szczęście, bo składa się nań lwia część kart w pudełku. Duża pula nowych kart wpływów odświeża rozgrywkę i sprawia, że (jeszcze) trudniej przewidzieć co zrobią przeciwnicy. Trzeba mieć na uwadze, że niektóre z nowych kart są dość potężne, np. pozwalają położyć 4 pkt. wpływów na gangsterze i jeszcze zdobyć pieniądze. Karty cech też są ciekawe, ale mam wrażenie, że są dość nierówne – niektóre są w sposób oczywisty silniejsze od innych. Co prawda ciągnie się 2 i zachowuje jedną, ale i tak może to sprawić, że któryś z graczy będzie miał od samego początku bardziej pod górkę. Ale sam fakt pomysł bardzo fajny, miło grać, gdy każdy ma jakąś swoją „rzecz”, której nie mają inni gracze. W przeciwieństwie jednak do nowych kart wpływów i gangsterów, nie dodawałbym tego modułu w grze z początkującymi. Vendetta to zdecydowanie najsłabszy element dodatku, na szczęście to tylko 1 karta. Działa tak, że gracz, który jest na ostatnim miejscu może za darmo kogoś sprzątnąć, ale cechą tej gry jest to, że ten kto jest w danym momencie na końcu pod względem punktów wcale niekoniecznie musi być w najsłabszej pozycji. Sam wdziałem, jak w ciągu jednej kolejki ostatni gracz przeskakiwał na pierwsze miejsce. Dodatkowy mechanizm ułatwiania mu życia jest moim zdaniem niepotrzebny. Wykonanie kart na poziomie podstawki – w miarę solidne i świetne, stylizowane rysunki. Cena trochę spora jak na garść kart, a pudełko zdecydowanie przerośnięte – więcej powietrza, niż innej zawartości. Dodatek absolutnie nie zasługuje na miano niezbędnego i nie zmienia podstawowych mechanizmów gry, tym niemniej jeśli komuś się wala luźna kasa to polecam bo dodatkowe karty wpływów są naprawdę fajne.

0

Tomb Kings Necropolis Knights / Sepulchral Stalkers

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 16.12.2015

Zdecydowałem się na sklejenie zestawu jako Sepulchlar Stalkers i jestem bardzo zadowolony. Figurki prezentują się świetnie i aż chce się je malować. Możliwości personalizacji jest co prawda niewiele (właściwie ograniczają się do tego, czy damy któremuś twarz z maską), ale ogólny efekt i tak jest bardzo satysfakcjonujący Do tego zostaje nam sporo części szkieletów, które można wykorzystać np. jako command group w oddziale rydwanów.

0

Tomb Kings Khemrian Warsphinx/Necrosphinx

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 16.12.2015

Necrosphinx to zdecydowanie najpiękniejszy model w całej armii Tomb Kings i jeden z najlepszych w całym Warhammerze. Aż chce się nim grać. W zestawie jest kilka opcji (różne głowy, możliwość alternatywnego sklejenia przednich łap i ogona) i do tego pieszy Tomb King (który po kilku przeróbkach może być użyty jako Liche Priest) i elementy Tomb Guard, które można wykorzystać np. przy Chariotach. Ogólnie fantastyczna figurka. Gorąco polecam!

0

Pluszowa pacynka Cthulhu

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 04.12.2015

Ale fajny gadżet! :) pacynka sprawia się bardzo dobrze, zwłaszcza podoba mi się fakt, że można poruszać nie tylko łapkami i głową, ale także poszczególnymi mackami na… paszczy. Tylko teraz musze nabrać większej biegłości w obsłudze. Polecam jako nietypową ozdobę albo prezent dla fana twórczości Lovecrafta.

0

High Elf Dragon Princes of Caledor (Dragon Blades) 2010

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 04.12.2015

Bardzo dobry zestaw i nawet w rozsądnej cenie (jak na GW znaczy się!). Jak to zwykle w tego typu zestawach w pudełku jest dużo możliwości i po sklejeniu 5 jeźdźców pozostaje sporo części, które można wykorzystać w innych projektach modelarskich. Właściwie nawet nie mam do czego się szczególnie przyczepić. Po prostu – jeden z lepszych zestawów do Wysokich Elfów.

0

Kość matowa 6 Ścian - 12 mm - Oczka - Biały

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 17.11.2015

Na Imperatora, Rebelu! Jeśli pakujecie w ten sposób kostki w większych zamówieniach, dolepcie do tego zawiniątka karteczkę "Tu są kostki", albo coś! O mało ich nie wyrzuciłem myśląc, że to tylko wypchanie pudałka. ;) A same kostki jak to kostki - turlają sie i zapewniają losowość. Czytelne i poręczne. Rozmiar idealny do bitewniaków.

0

Dwarf Warriors

dodano: 15.11.2015

Nie jestem fanem tego zestawu. Dziwne proporcje (mam wrażenie, że ręce są za długie) i klockowata budowa sprawia,że bledną przy nowszych modelach do Krasnali, a do tego sa trudni w konwertowaniu. Ze wszystkich zestawów do tej armii ten chyba jest najsłabszy. Polecam raczej Longbeards albo rozejrzenie się za zamiennikami.

1

7 Cudów Świata: Pojedynek

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 18.10.2015

Gra, na którą czekałem niecierpliwie, bowiem, nie oszukujmy się, tryb dwuosobowy w podstawowych 7 Cudach Świata jest dość słaby. I z przyjemnością stwierdzam, że nie zawiodłem się! :) Bauza i Cathala przeszli tym razem samych siebie. Udało im się przenieść bowiem rodzaj gry i zmagania znany z 7 Cudów do rozgrywki dwuosobowej, udoskonalając nawet tu i ówdzie mechanikę gry. Patent z odsłanianiem kart jest genialny. Sprawia, iż trzeba myśleć nie tylko o tym jakie karty przydadzą się mnie, ale także jakie konsekwencje będzie miało to dla przeciwnika – jakie karty mu odkryję. Kluczowym zagadnieniem staje się wybór momentu, w którym wybuduje się cud umożliwiający ponowny ruch. A właśnie, same cuda. Jest ich w grze 12 i draftuje się je na początku partii. Daje to więcej możliwości, niż znane z gry podstawowej etapy cudu, które zawsze występują w stałych kombinacjach. Tu mamy możliwość planowania, jak wykorzystać synergie wynikające z połączenia różnych cudów. Świetnie przemyślana jest rywalizacja wojskowa i naukowa; obie potencjalnie mogą zakończyć grę natychmiastowym zwycięstwem. Choć w praktyce rzadko się to zdarza spełniają rolę bomby atomowej – istotniejsze jest zagrożenie, niż samo wydarzenie. Można w ten sposób zmusić przeciwnika do wykonania niekorzystnych ruchów, które pozwolą na zwycięstwo na punkty w końcowym rozliczeniu. Oprawa graficzna bardzo estetyczna, rysunki są ładne, a wykonanie innych elementów bez zarzutu. Warto pomalować znacznik konfliktu zbrojnego, bo ten jasny czerwony trochę wali po oczach. Jeśli miałbym się czegoś przyczepić, to tylko wypraski w pudełku. Elementy leżą w niej luźno, i notorycznie wypadają jeśli gra przechowywana jest inaczej, niż w poziomie. Podsumowując, bardzo polecam tę grę. Rozgrywka jest szybka i dynamiczna, jedna partia trwa ok. 30 minut, ale od razu ma się ochotę zagrać kolejną. Temat przewodni neutralny i nie powinien nikogo zniechęcić – przeciwnie, ładna oprawa graficzna wręcz przyciąga do gry. Należy brać i się nie zastanawiać. :)

12

Zimna Wojna 1945-1989 (IV edycja)

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 10.10.2015

Najpierw o samej grze: uważam, że jest fantastycznie zaprojektowana, przemyślana, ocieka zimnowojennym klimatem, który wyziera nie tylko z oprawy graficznej, ale także z samej mechaniki. Jeśli ktoś chciałby obszerniejszą opinię, odsyłam do mojego komentarza do wersji angielskiej, ale w skrócie gra jest fantastyczna i w pełni zasługuje na 1 miejsce na BGG. Szkoda tylko, ze polskie wydanie psuje cały ten efekt. Częściowo na plus można na pewno policzyć odświeżoną oprawę graficzną – tła na kartach i żetonach nadają im znacznie estetyczniejszego wyglądu. Nie jestem za to przekonany co do umiejscowienia torów PZ, operacji wojskowych i DEFCON. Upchnięte są na krawędziach planszy, pomimo iż to podstawowe dla gry mechanizmy. Natomiast lufa należy się wydawcy za jakość wydania. Tłumaczenie, choć o niebo lepsze, niż np. w Labiryncie, wciąż często jest niezręczne i toporne. Ale to i tak pikuś przy fatalnym błędzie jakim jest karta Scoring dla Azji zamiast dla Europy. Mnie przeciwnik nie mógł ostrzec, bo sam nie wiedział. W efekcie 2 godziny rozgrywki poszły na marne, zanim zorientowaliśmy się na czym polega błąd. Mieliśmy potem taki niesmak, że zamiast grać od nowa, przerzuciliśmy się na inny tytuł. Czy naprawdę porządna korekta przerasta możliwości tego wydawcy? Jak już inni komentatorzy słusznie zauważyli, to IV edycja tej gry, a ciągle trafiają się kardynalne błędy, których spokojnie można by uniknąć, gdyby ktoś choć spojrzał na wydawany produkt. Ewidentnie wydawca traktuje klientów z nonszalancją i lekceważeniem (bo to niejedyna wpadka tej firmy), podtrzymują tylko stereotyp, że polskie wydania musza być dziadowskie. Daję ocenę 3, bo gra naprawdę jest świetna. Ale tak naprawdę winna należeć się 1 za jakość wydania, która bezpośrednio odstręcza od ponownego grania.

5

High Elf Lothern Skycutter / Skywarden

dodano: 05.10.2015

Przyznam, że początkowo koncepcja latającego rydwanu wydawała mi się idiotyczna. Ale w sumie, jak się nad tym zastanowić, pasuje to do armii elfów, w szczególności tych z Lothern, którzy wszak są głownie marynarzami. Opcji w pudełku jest naprawdę sporo. Sam rydwan możemy skleić na parę sposobów – mnie osobiście urzekła figura dziobowa przedstawiająca konika morskiego. :) Ptaszysko tez ma kilka opcji konstrukcji. Wreszcie jeśli chodzi o załogę możemy się zdecydować na 3 elfów, 2 z balistą albo bohatera. Jeśli bohatera nie umieścimy w rydwanie jest też opcja na sklejenie go pieszo. A ona sam może mieć zarówno normalną broń, jak i sztandar. Ta mnogość opcji tłumaczy poniekąd niemałą cenę. Ale myślę, że jeśli ktoś chce zbierać HE, warto zainwestować w ten model. Nie dość, że ładnie wykonany, to sama koncepcja przyciąga oko. A Mobilny bolt thrower na pewno znajdzie zastosowanie na polu bitwy (może strzelać po ruchu). O, jaka ładna flanka rycerzy…. ;)

0

High Elf Flamespyre / Frostheart Phoenix

dodano: 05.10.2015

Bardzo fajny model. Trzeba przyznać, że jeśli chodzi o projektowanie dużych, imponujących figurek, GW radzi sibie świetnie. Feniksa można skleić na jeden z dwóch sposobów (ognisty lub lodowy), do tego dostajemy 2 bohaterów do wyboru, przy czym można ich skleić zarówno pieszo, jak i jadących na feniksie. Możliwości więc sporo, ale model warto polecić chociażby ze względu na samo wykonanie.

0

Citadel Base - XV-88

dodano: 21.09.2015

Już dziwniejszej nazwy dla farby wymyślić nie mogli. Wiem, ze to oznaczenie jednego z pancerzy Tau, ale pośród bardzo obrazowych nazw innych farbek wygląda cokolwiek dziwnie... A sam kolorek bardzo w porządku. Odpowiada w zasadzie staremu Snakebite Leather. Jako taki ma szeroki wachlarz zastosowań – skóra, drewno, ziemia, futro, itd. Ponieważ jest to seria Base, nie ma problemów z kryciem.

1

Avalon - Rycerze Króla Artura

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 08.09.2015

Świetna pozycja na imprezy i w ogóle na wszelkiej maści spotkania w średniodużej grupie. Gra stanowi wariacje tan temat starej dobrej mafii, ale z wystarczającą liczbą urozmaiceń, aby rozgrywka była świeża i mogła spodobać się osobom, które samej mafii raczej nie lubiły (sprawdzone!). Świetnym urozmaiceniem jest postać Merlina, który wie kto jest „tym złym”, ale nie może się z tą wiedzą afiszować. Rozgrywka jest dynamiczna, zmienna i na tyle wciągająca, że po jednej partii od razu chce się zagrać kolejną. Do tego pozycja ta ma tę wielką zaletę, że angażuje ludzi, którzy normalnie w grach siedzą cicho i robią swoje. O ile w Agricoli czy Puerto Rico jest to wręcz oczekiwane, tutaj taka postawa od razu ściąga na delikwenta podejrzenie, że jest „tym złym” i zmusza do bardziej aktywnego udziału. :) Jeśli ktoś zgra już do żywego podstawową wersję, w pudełku jest kilka wariantów, w tym dodatkowe postaci ze specjalnymi zasadami, Lancelot, któremu się zmienia, po której jest stronie, czy patent z Panią Jeziora. Gry w tej grze jest więc naprawdę mnóstwo. Krótko mówiąc bardzo polecam. Zasłużony nr 1 na liście gier imprezowych na BGG.

2

Dwarfs Army Book (2014)

dodano: 05.09.2015

Kolejna porządna pozycja z serii podręczników armii do WFB. Twarda oprawa i pełen kolor, a do tego wszystko utrzymane w górsko-kamiennej estetyce świetnie pasującej do armii krasnali. Wysoka jakość nowych ilustracji, z jednym wyjątkiem właściwie brak gniotów. ;)

0

Geniusz Wersja Podróżna

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 16.08.2015

Bardzo ciekawa pozycja od Doktora Knizii. Gra polega na układaniu grup kolorowych symboli i zbieraniu punktów za jak najdłuższe łańcuszki. Ale na koniec decydująca jest liczba punktów w kategorii, w której dany gracz ma ich najmniej, konieczny jest więc zrównoważony rozwój. Gra daje duże możliwości kombinowania. Trzeba wykazać się nie tylko spostrzegawczością, aby zidentyfikować najlepszy ruch, ale też planować na zaś, aby przygotować sobie korzystne ułożenie i pokrzyżować szyki przeciwnika. Wersja podróżna ma plastikową planszę zamykaną w metalowej puszcze. Dzięki temu można ją łatwo przenieść bez obawy, że zniszczy się w trakcie podróży. Same żetony z symbolami (plastikowe) są umieszczane na wypustkach w planszy, ale nie trzymają się na nich na ścisk, więc planszą nie można za bardzo rzucać. Drobnym problemem są także kołeczki do zaznaczania punktów, które też siedzą luźno w planszy i mogą się łatwo pogubić. Lepsze byłyby suwaki do zaznaczania punktów, np. takie jak w podróżnej wersji Scrabble. Ogólnie jednak jest to bardzo dobra pozycja dla dwóch graczy lubiących gry abstrakcyjne. Partie są dynamiczne (15-20 minut), a niewielkie rozmiary i solidne wykonanie sprawiają, że grę można bez strachu dorzucić do plecaka, czy torby podczas wakacyjnego albo weekendowego wyjazdu.

0

Tomb Kings Army Book 2011

dodano: 16.08.2015

Bardzo estetycznie wydana książka, w pełni kolorowa w twardej oprawie. Zawiera oczywiście historię armii i wszystkie potrzebne zasady, a do tego dużo zdjęc i fajnych rysunków. Te ostatnie zasługują wrecz na szczególną uwage, bo wszystkie utrzymane sa w żółto-brązowej tonacji, ewentulanie z drobnymi przebłyskami błękitu. Bardzo wspomaga to ogólny klimat książki, komponując się z kolorystyką wysuszonej armii nieumarłych i pustyni, ktora zamieszkują.

0

Scrabble Travel (edycja polska)

dodano: 21.07.2015

Klasyczna gra w słowa. Wersja podróżna jest poręczna i solidna. Plansza składa się na dwoje i zamyka, a kafelki z literkami pozostają na swoich miejscach. Dzięki temu można grę przerwać, złożyć, a potem kontynuować gdzie indziej. Bardzo podoba mi się system z suwakami do zaznaczania liczby zdobytych punktów, także zachowujący ustawienia po złożeniu planszy. Nie trzeba się dzięki temu mordować z kartką i długopisem. Warto tylko przed podróżą zaopatrzyć się w słownik języka polskiego na komórkę. ;)

0

Zimna wojna: CIA vs KGB

dodano: 21.07.2015

Prosta, fajna gra, akurat na szybką partyjkę wieczorną, podczas przerwy lunchowej lub na urlopie. Zasady są nieskomplikowane (z grubsza oparte na BlackJacku) i nie ma większego problemu z wytłumaczeniem ich innym osobom, nawet takim, które nie miały wcześniej za bardzo do czynienia z karciankami. Klimat fajny, choć sama mechanika prawie nie ma nań wpływu - gra równie dobrze mogłaby być umieszczona w kompletnie innych realiach, zaś strony są 100% symetryczne - nie ma żadnej różnicy, czy gra się CIA, czy też KGB. Sprawę ratują trochę archiwalne zdjęcia i celowo siermiężne wykonanie. Pozycja sprawdzi się bardzo dobrze jako przerywnik dla dwóch osób, byle nie grać za często bo się znudzi. ;)

2

Dead Men Tell No Tales (edycja angielska)

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 15.07.2015

Piracka gra kooperacyjna? Dość niespotykane połączenie, ale tym chętniej skusiłem się na ten tytuł. Gra dostarcza podobnych wrażeń, jak Pandemic albo Flashpoint. Pełna kooperacja (żadnych zdrajców), a sukces zależy do odpowiedniego gospodarowania dostępnymi graczom surowcami - w tym przypadku akcjami, które pozwalają poruszać się po statku, walczyć, zdobywać skarby... i gasić pożary, żeby cała ta łajba się nie rozpadła. ;) Na plus trzeba grze zaliczyć, że gra się szybko i dynamicznie. Już po paru ruchach gracze ogarniają jakie mają przed sobą możliwości, więc nie czeka się długo na swoją kolejkę i jest małe pole do paraliżu decyzyjnego (a jeśli ktoś naprawdę nie może eis zdecydować, może przekazać część akcji następnemu graczowi). Podoba mi się mechanika zmęczenia: jeśli ktoś za dużo się nabiega (albo dostanie po nosie od załogi statku), musi odpocząć, bo inaczej jego efektywność gwałtownie spada. Ale odpoczywanie też kosztuje akcje, więc jest to kolejny czynnik, który trzeba mieć na względzie planując ruchy. Gra jest przepięknie wykonana. Plansza, karty, nawet żetony są bardzo estetyczne, styl rysunków jest spójny, a całość świetnie wspiera klimat dramatycznego wyścigu z czasem na płonącym okręcie pełnym nieumarłych. Na specjalna pochwałę zasługują żetony załogi (deckhands), które w pierwotnym projekcie były jedynie białymi sześcianikami, ale w ostatecznej wersji gry są czaszeczkami z przepaskami na oczy (tudzież oczodoły) :) Z grą jest jednak jeden mały problem, że jest trudna. I niestety trudność nie wynika z wysokich wymagań stawianych graczom, ale z trochę zbyt dużej dozy losowości. istnieje szansa, że gracze wszystko robią dobrze, ale i tak wyjdą karty, które zniweczą wszystkie wysiłki i misterne plany i sprawią, ze gra będzie przegrana (np. tuż po sobie wypadnie zwiększenie pożarów z 4, a zaraz potem z 5 i statek robi buum. Że mało prawdopodobne? Mnie się zdarzyło...) potrafi to trochę odebrać radość z rozgrywki, zwłaszcza, jeśli przytrafi się kiedy gracze już zbliżają się do zwycięstwa. Tym niemniej, jeśli komuś nie przeszkadza, że gra go najczęściej pokona, a do tego lubi pirackie klimaty, szczerze polecam. Klimatem ta pozycja jest wręcz przesiąknięta i bardo fajnie jest zagrać dla odmiany w grę o tematyce pirackiej, kiedy jest się jedną drużyną z pozostałymi graczami.

2

Dark Elves Army Book (2013)

dodano: 10.07.2015

Bardzo estetycznie wydana książka, w pełni kolorowa w twardej oprawie. Dużo ładnych rysunków i wysokiej jakości zdjęć figurek. Kartki o zimno-fioletowym tle bardzo ładnie pasują do klimatu armii. ;) Nawet jeśli ktoś nie gra elfami, warto brać, póki jeszcze dają, chociażby żeby poczytać o świecie Młotka. GW zaprzestało bowiem wydawania tej pozycji.

0

Warhammer Armies: Lizardmen (2013)

dodano: 10.07.2015

Bardzo estetycznie wydana książka, w pełni kolorowa w twardej oprawie. Dużo ładnych rysunków i wysokiej jakości zdjęć figurek. Urzekły mnie kartki o lekko zielonkawym tle - bardzo ładnie pasują do klimatu armii. ;) Nawet jeśli ktoś nie gra jaszczurami, warto brać, póki jeszcze dają, chociażby żeby poczytać o świecie Młotka. GW zaprzestało bowiem wydawania tej pozycji.

0

Army Painter Colour Primer - Goblin Green

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 10.07.2015

Bardzo przyzwoity sprej. Wykorzystany do malowania podstawek do ruchu oddziałów w Warhammerze (movement trays) sprawdził się znakomicie. Po nałożeniu drugiej warstwy dostajemy jednolity kolor i jedynie z rzadka trzeba coś poprawić pędzelkiem (malowane na białym podkładzie, tez w spreju). Spokojnie mogę polecić.

0

Eldritch Horror: Mountains of Madness

dodano: 29.06.2015

Mam bardzo mieszane odczucia związane z tym dodatkiem... Z jednej strony zawiera sporo fajnych elementów; nowe karty i przedwieczni zawsze są mile widziani, ale przede wszystkim dodaje nowe, ciekawe postaci i mechanikę z Focusem, która daje nowe taktyczne możliwości (bo raczej wskazówek nie używa się do przerzutów - są zbyt cenne). Z drugiej strony mapa Antarktydy i odrębne "questy" (z braku lepszego słowa), które tam mają miejsce odciągają od głównego nurtu przygody. Obawiam się że gra zmierza w kierunku Arkham Horror, który ugina się pod ciężarem dodatkowych plansz, lokacji i mechanik, których rzadko kiedy używa się jednocześnie. W efekcie płaci się srogo za elementy, które potem bardzo ledwie co goszczą na stole. Wolałbym, żeby gra była rozwijana "wgłąb" poprzez właśnie nowe postaci, wrogów, karty do lokalizacji, które już istnieją, itd. a nie "wszerz", poprzez dodawanie nowych plansz... A właśnie, cena. Prawie tyle co za podstawową grę, a elementów w pudełku 2 razy mniej. Żarty se robią...

1

Maria

dodano: 29.06.2015

Do gry podchodziłem ostrożnie, nie zachęcała mnie przede wszystkim siermiężna oprawa graficzna. Ale kiedy w końcu dałem się namówić na rozegranie partii, bardzo mi się spodobało. :) Mechanika jest bardzo przemyślana, świetnie sprawdza się w szczególności na 3 osoby, kiedy na jednej części mapy walczy się z jednym przeciwnikiem, na drugiej z innym... i trzeba odpowiednio do tego montować sojusze. System walki oparty na tradycyjnych karach też ciekawy, aczkolwiek tu w szczególności daje się we znaki grafika. Fajnie byłoby, gdyby rysunki na kartach bardziej odpowiadały ich sile. Polecam, gra jest arcyciekawa, wymaga kombinowania i planowania. Niełatwo jest ją opanować (też przez rozbudowane reguły), ale dzięki temu zachęca do wielokrotnego grania.

0

Dobble

dodano: 10.06.2015

Gra jest bardzo w porządku na imprezę, albo wyjazd w plener. Gra się szybko (a tłumaczy jeszcze szybciej). Wszystkie tzw. Mini-gry polegają na identyfikowaniu par symboli, gra ma więc sporo wspólnego z takimi tytułami, jak Jungle Speed, czy seria Pick-a-. I podobnie, jak tam, partie są krótkie i dynamiczne, a po skończeniu jednej chce się rozegrać kolejną. Metalowa puszka sprawia, że karty się nie pogniotą w transporcie, ale podczas rozgrywki to już co innego i trzeba liczyć się ze stratami. Przy czym nie powiem, że jeśli ktoś ma i uwielbia np. Jungle Speed,powinien kupić i Dobble. Styl gry jest na tyle podobny, że raczej nie ma sensu posiadać obu tych gier. Raczej warto się zastanowić, która danemu graczowi bardziej pasuje (mam wrażenie, że Dobble jest mniej konfrontacyjne) i wybrać odpowiednio jedną z nich.

14

Koncept

dodano: 10.06.2015

Po większej liczbie rozgrywek muszę nieco zmodyfikować moją opinię. Grę ciągle określiłbym jako fajną, zwłaszcza po wprowadzeniu kilku domowych zasad, np. że to nie gracz aktywny, tylko pozostali wybierają hasło, oczywiście w ciemno. Tym niemniej, grze na dłuższą metę brakuje pewnej iskry. Usunięcie elementu wygłupów było oczywiście zamysłem twórców, ale odebrało grze sporo zabawy. Właśnie wygłupy były istotą gier takich, jak Time's Up, czy Activity. Bez nich dostajemy niestety dość suchy tytuł, który nie ma zbyt dużej regrywalności...

5

Lootpile - syntetyczny 5

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 05.06.2015

Przyzwoity pędzel w przyzwoitej cenie. Dobrze mu idzie w przypadku gęstszej farby, natomiast przy rzadszej (np. shade'ach Citadel) jest zauważalny problem z nabraniem i utrzymaniem farby na włosiu.Chyba jednak lepiej mi sie współpracuje z pędzelkami z serii "sable".

0

Space Marine Assault Squad (2015)

dodano: 02.06.2015

Skok ceny względem poprzedniej wersji tego zestawu (dostępnej jeszcze na Rebelu) o 30 zł. Nieźle, GW, nieźle...

1

Zaginione Miasta (Lost Cities)

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 16.05.2015

Esencja gier projektowanych przez Doktora Knizię. Spójna, przemyślana i sprawna mechanika, w żaden sposób niepowiązana z tematem przewodnim gry. :) Rozgrywka polega w zasadzie na zarządzaniu ryzykiem i odrobine na przewidywaniu posunięć przeciwnika. I jest naprawdę wciągająca. Poszczególne rundy trwają zaledwie kilka minut, ale zawsze jest to poczucie "jeszcze raz, jeszcze raz!". Żeby wygrać trzeba wykazać się umiejętnością szybkiego liczenia i blefowania, zaś fakt, że na jedną grę składają się 3 rundy niweluje inherentna w grach karcianych losowość. Bardzo podoba mi się fakt, że oprócz liczenia punktów własnych i przeciwnika trzeba nieustannie baczyć, ile kart zostało w puli. Nieraz zdarzało się, że któryś gracz miał świetne kary, ,całą ekspedycję przygotowaną, ale nie zdążył ich wyłożyć. Od strony mechaniki naprawdę nie mam do czego się przyczepić. Elegancka, sprawna i wymagająca kombinowania. Niestety gra gorzej wypada od strony wykonania. Przede wszystkim nie podobają mi się grafiki na kartach. Pomysł, że każdy wyższy numer przedstawia kolejny krok ekspedycji jest fajny, ale same rysunki są proste, rzekłbym infantylne. Gra nie jest dla małych dzieci, wiec zastosowanie takiego stylu rysunków dziwi. Poza tym cała gra jest "przerośnięta". Jedyna istotną informacją na kartach są numerki, a zajmują one może 10% ich powierzchni. Same karty mogłyby być mniejsze (są ponadstandardowego rozmiaru). Plansza też jest całkiem spora jak na taką grę i de facto zupełnie niepotrzebna - można spokojnie grać be niej. Przez to wszystko gra jest nieporęczna w plenerze, a po zmniejszeniu elementów mogłaby być znacznie bardziej przenośna. Oczywiście dzięki temu cena tez mogłaby być niższa. Tak więc z powodu wykonania stawiam tylko 4. Ale sama rozgrywka jest świetna i bardzo polecam jako szybką, ale niezwykle wciągającą grę dla 2 osób. :)

3

Letnisko

dodano: 04.05.2015

Letnisko jest grą stosunkowo prostą: możliwych do wykonania ruchów jest zaledwie kilka, ale można z nich tworzyć całkiem skomplikowane strategie. Gra nie przegrzewa mózgu, ale wymaga też główkowania, planowania i uważnego obserwowania poczynań przeciwników. Dzięki temu świetnie nadaje się na lekki tytuł na początek wieczoru, choć chyba nie nazwałbym jej przerywnikiem - na to jest jednak ciut za głęboka i długa, zwłaszcza przy maksymalnej liczbie graczy. Gra ma bardzo estetyczną, choć prostą szatę graficzną. bardzo dobry pomysł z tym, ze karty gości jednocześnie robią za walutę. ogranicza to liczbę elementów i czyni grę łatwiejszą w pakowaniu i bardziej przenośną. Zdecydowanie polecam Letnisko jako prostą, ale zdecydowanie niebanalną rozgrywkę okraszoną rzadko spotykanym w planszówkach klimatem.

1

Tide of Iron: Next Wave

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 27.04.2015

II wojna światowa na poziomie taktycznym. Najpierw o wykonaniu. Nie mam w tym zakresie nic do zarzucenia. Figurki są dokładnie wykonane i estetyczne. Mam wrażenie, że piechota jest bardziej szczegółowo wykonana niż pojazdy, ale ta różnica nie razi. Patent z własnym tworzeniem drużyn piechoty świetni, daje mnóstwo możliwości. Plansze też bardzo fajne, z grubego kartonu z ładnymi grafikami – robią szczególnie dobre wrażenie w porównaniu z nabazgranymi planszami Memoir ‘44. Żetony i karty w porządku, czytelne i trzymające klimat. Podoba mi się użycie na kartach archiwalnych zdjęć, a nie rysunków (zwłaszcza w infantylnym stylu, jak w Memoir ‘44). W zakresie wykonania mógłbym się jedynie przyczepić do tego, że figurki piechoty czasem ciężko wchodzą w podstawki, ale to drobiazg, bo jest ich tyle, że zawsze można sięgnąć po inną, która będzie pasować. A teraz o zasadach. Uważam że są przemyślane i eleganckie. Pewien czas zajmuje zapamiętanie podstawowych koncepcji stojących za rozgrywką, ale potem gra się już płynnie i można skoncentrować się na zmaganiach z przeciwnikiem, a nie grą. Mechanika przewiduje różne ciekawe elementy oprócz prostego strzelania do przeciwnika, w tym wsparcie artyleryjskie, walkę wręcz, budowanie umocnień, itd. Dzięki temu możliwych strategii jest dużo i gra się nie nudzi. Nawet grając ponownie ten sam scenariusz można stosować inne taktyki. Samych scenariuszy w grze jest 8, o różnej długości i poziomie skomplikowania. Samo w sobie daje to spory wachlarz możliwych rozgrywek, kolejne scenariusze wprowadzone są w dodatkach. Ale nawet tu możliwości się nie kończą, bo elementy w pudełku można z powodzeniem wykorzystać do tworzenia własnych scenariuszy; daje to potencjalnie nieograniczone możliwości prowadzenia rozgrywek i odwzorowania ciekawych starć z czasów II WŚ. Podsumowując, gra jest świetna. Trzeba zainwestować trochę czasu i energii w opanowanie zasad, ale kiedy to się osiągnie, gra bardzo dobrze odpłaca włożony wysiłek. Możliwości re-grywalności są właściwie nieograniczone. Gra się przyjemnie i sprawnie, system przemiennych ruchów i przygotowania ognia sprawia, że żaden z graczy się nie nudzi, nawet jeśli akurat trwa kolejka przeciwnika. Trzeba się jedynie nastawić, że w istocie jest to gra dla 2 osób. Tryb drużynowy dla 4 osób jest doklejony trochę na siłę.

8

7 Cudów Świata: Liderzy

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 13.04.2015

Liderzy wprowadzają nową mechanikę do 7 Cudów - właśnie przywódców, których przed grą draftujemy,a potem przed każdą Erą możemy jednego wystawić. Uważam, że świetnie sprawdza się to w praktyce. Liderzy wspomagają istniejące strategie (są liderzy naukowi, wojskowi, dający po prostu punkty) lub mają nowe, ciekawe działania, o które można oprzeć nowe plany zwycięstwa (np. Platon dający 7 pkt za każdy zestaw 7 budowli w różnych kolorach). Nie zgadzam się, że wprowadzają chaos na stole. Każdy może mieć maksymalnie 3 liderów, a ich działanie zwykle jest takie samo, albo bardzo zbliżone do już istniejących kart. Jedynie garstka ma nowatorskie efekty, które trzeba sprawdzać w instrukcji. Bardzo ciekawą cywilizacją jest też dodany tu Rzym. Nie produkuje surowców, zaś filozofia grania opiera się właśnie na wystawianiu liderów. Daje to możliwość wprowadzenia nowych, ciekawych strategii i bardzo odświeża rozgrywkę. Faktem jest, iż gra trochę się przedłuża - w grze 4osobowej pewnie o jakieś 10 minut. plus trzeba opanować nowa mechanikę, więc integracja z grą nie jest aż tak płynna, jak w przypadku dodatku Miasta. Tym niemniej uważam, że zalety dodatku po wielokroć przewyższają te drobne wady. Może nie wykładałbym Liderow w grze z osobą, która gra zupełnie po raz pierwszy, ale jeśli już ktoś ogarnia o co chodzi w podstawowych 7 Cudach, dokładam Liderów bez wahania.

5

Agricola

dodano: 13.04.2015

Klasyczny przykład Euro-gry. Przemyślana i spójna mechanika, dużo planowania, praktyczny brak interakcji i bardzo nudny temat przewodni. ;) Pierwsze wrażenie z gry dla mnie było dobre, musiałem ogarnąć powiązania między różnymi polami ( ;) ) , w które można inwestować i konsekwencje moich działań. Niestety, po 20 minutach gra zaczęła robić się po prostu nudnawa. Ciężko jest mocno zaangażować się w grę, gdzie dylemat polega na tym czy zasiać zboże, czy rozbudować chatę. Nie pomaga też siermiężna oprawa graficzna. W efekcie trudno jest skopić uwagę na grze, która po 20 minutach traci urok, a rozgrywka trwa 2 godziny z okładem. Powinna oczywiście spodobać się fanom logicznych rozkminek i długofalowego planowania, ale jeśli ktoś woli odrobinę koloru i przygody w planszówkach, polecałbym inny tytuł.

10

1989: Jesień Narodów

dodano: 10.04.2015

Już zacząłem zastanawiać się nad tą grą, ale sformułowania "starannie przygotowane tłumaczenie" i "Wydawca: Bard" w jednym opisie brzmią jak kiepski żart...

1

Tide Of Iron: Stalingrad

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 30.03.2015

Stalingrad niestety cierpi na ten sam problem, co Normandia - powtarzalność komponentów. Jedyną nową jednostką są sowieckie czołgi T-70 (w liczbie czterech). Piechota i czołgi T-34 były już w dodatku Fury of the Bear, zaś niemieckie StuG III i Panzer III odpowiednio w nowej podstawce i Days of the Fox. Na pocieszenie dostajemy nowe plansze. Choć jest ich więcej, niż w pozostałych dodatkach (bowiem 12), kiepsko bywa z ich czytelnością i trzeba czasem dobrze się przyjrzeć, żeby zidentyfikować teren, na niektórych chcemy wejść. Dostajemy też zasady walki w mieście, które, choć ciekawe, są jednak dość skomplikowane, a w ToI i tak trzeb a już ogarniać wile elementów na raz. Poza tym wielopoziomowe budynki tylko powiększają problemem z nadmiernym zagęszczeniem różnej maści znaczników i żetonów na planszy. Na plus należy zdecydowanie zaliczyć ciekawe scenariusze, w tym 4 połączone w kampanię (przy czym jej zasady są inne, niż tej z Normandii). Związane z tym są 3 nowe rodzaje celów strategicznych i konieczność gospodarowania zasobami (żywnością, amunicją i morale). Bardzo fajne i klimatyczne są nowe specjalizacje (kawaleria, komisarze polityczni, pistolety maszynowe, pancerze osobiste) i formy szkodzenia przeciwnikowi (snajperzy). I znowu, trzeba sobie zadać pytanie, czy to co dobre, warte jest swej ceny. Zdecydowanie wolałbym, żeby ten dodatek stanowił np. rozszerzenie Fury of the Bear i zawierał tylko plansze karty i żetony i był oczywiście w znacznie niższej cenie. A tak mam już 20 czołgów T-34, z którymi nie wiem co zrobić ;p. Tym niemniej za bardzo dobrze oddany charakter walki w mieście daję 4 i już planuję na tej kanwie własne scenariusze osadzone w realiach Powstania Warszawskiego.

1

Android Novel: Free Fall

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 29.03.2015

Zaskakująco dobra pozycja jak na książkę stworzoną by wspomóc sprzedaż planszówki. Wciaga, czyta się ciakawie i nawet ktoś kto nie miał wcześniej kontaktu ze światem Androida łatwo zrozumie co się dzieje i o co chodzi, bo autor wszystko w sposób przystepny wyjaśnia. Akcja co prawda przez to czasami trochę zwalnia, ale nigdy sie nie zacina. Należy mieć świadomość, że nie jest to górnolotne dzieło eksplorujące filozoficzne aspekty zespolenia człowieka z technologią. Jest to do bólu klasyczny kryminał - powłoczka Androidowa jest cienka, a cała fabuła z powodzeniem mogłaby sie rozegrać w XX wieku. Ale autor nigdy nie udaje, że pisze jakieś arcydzieło. Swoją rolę - miłego, niezobowiązującego przerywnika - pozycja ta spełnia idealnie.

1

Tide of Iron: Normandy Campaign Expansion

dodano: 29.03.2015

Dodatek Normandia jest idealnym przykładem dlaczego nie jest korzystne aby zawartość różnych dodatków pokrywała się. Wiele z elementów, które znajdziemy w pudełkujest też w innych rozszerzeniach ToI (np. Brytyjczycy w Days of the Fox, M10 w nowej podstawce, StuG III tamże i w Stalingradzie, Pantery w Fury of the Bear i DotF). Z drugiej strony znajdziemy tu tez sporo ciekawych elementów, niedostępnych nigdzie indziej, tj. karty pogody, dowódców i powiązane specjalne talie czy też ciekawą kampanię łączącą 4 scenariusze, no i oczywiście nowe plansze z terenem obejmujące plaże i słynne francuskie żywopłoty. Pytanie tylko, czy w takim przypadku cena na poziomie 230 zł to nie za dużo…

0

Komplet Kości - Soviet - Czerwono-żółty

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 13.03.2015

Bardzo fajne kostki, nieduże, poręczne, z bardzo ciekawymi, klimatycznymi motywami. Wykorzystana czcionka nie tylko dodaje im klimatu, ale jest także czytelna. Świetnie nadają się do wszelkich gier osadzonych w realiach II wojny światowej albo zimnej wojny.

0

Komplet Kości - German - Czarno-biały

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 13.03.2015

Bardzo fajne kostki, nieduże, poręczne, z bardzo ciekawymi, klimatycznymi motywami. Świetnie nadają się do wszelkich bitewniaków osadzonych w realiach II wojny światowej. Jedynym mankamentem jest fakt, że wykorzystana czcionka czasami sprawia, że kostki są słabo czytelne, zwłaszcza łatwo pomylić 2 z 5. I tylko z tego powodu daję ocenę 4, a nie 5.

0

Tide of Iron: Fury of the Bear

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 13.03.2015

FFG znani są z wysokiej jakości wydania swoich produktów. Niestety, raz na jakiś czas zdarza im się wypchnąć bubla.Pierwszym, z którym się spotkałem było Forbiddem Alchemy, kolejnym, niestety, Fury of the Bear. Wydanie zdecydowanie odstaje na niekorzyść zarówno od standardów FFG, jak i od podstawki. Plansze są wydrukowane w innym odcieniu i wyglądają brzydko, gdy się je połączy z pierwotnymi (a połowa scenariuszy tego wymaga). W pudełku jest 14 czołgów T-34 i tylko po 4 sztuki innych rodzajów pojazdów, szkoda, że proporcje nie są bardziej zrównoważone. W instrukcji, na kartach i na planszy ze statystykami jednostek jest sporo błędów, zarówno językowych, jak i merytorycznych. Część zasad jest sformułowana w niejasny sposób i budzi wątpliwości, jak je stosować (np. balka). Podane scenariusze chyba nie zostały playtestowane, bo z równowagą stron nie mają za wiele wspólnego - 1A Games musiało wydać obszerną erratę, aby zniwelować te problemy, a za tę cenę oczekiwałbym jednak pełnoprawnego produktu. Oczywiście dodatek ma też swoje zalety. Przede wszystkim dodaje Armię Czerwoną, zaś jakość wykonania figurek nie budzi moich zastrzeżeń, choć ponownie mam wrażenie, że piechota jest bardziej szczegółowo wykonana, niż pojazdy. Plansze zimowe są bardzo ładne i w scenariuszach zimowych nie pojawia się problem innych odcieni. Bardzo ciekawym dodatkiem są działa przeciwpancerne, które muszą być obsługiwane przez piechotę, albo nawet przejęte przez przeciwnika. W pudełku są też nowe niemieckie czołgi, choć Pantery mają ciągle przyczepione kawałki plastiku z procesu produkcyjnego. Figurek w pudełku jest mnóstwo i można z powodzeniem tworzyć wiele własnych scenariuszy wykorzystując zawartość tego dodatku. Podsumowując: pomysł świetny, wykonanie słabe. Jeśli ktoś chce móc grać Armią Czerwoną, polecam pod rozwagę raczej dodatek Stalingrad, choć trzeba mieć świadomość, że tam jest bardzo mało pojazdów. Można ewentualnie poczekać na reedycję 1A Games, ale to może potrwać jeszcze kilka lat. Fury of the Bear polecam tylko jeśli komuś nie przeszkadza słabe wykonanie i konieczność wprowadzania poprawek do zasad i rozgrywki.

1

Warhammer 40000 Rulebook 7th Edition

dodano: 02.03.2015

Patent z rozbiciem opasłego tomiska na 3 mniejsze zdecydowanie dobry, bo nie muszę taszczyć całości na bitwę, ale trzeba zaznaczyć, że GW wydało tez same zasady jako odrębną pozycję i to w mniejszym formacie. Ubocznym skutkiem rozbicia księgi na 3 mniejsze jest też to, iż pierwsza z nich, A Galaxy of War, jest praktycznie bezużyteczna i w sposób sztuczny pompuje zarówno objętość jak i cenę tej pozycji. W dobie internetu książka ze zdjęciami figurek to po prostu przeżytek... Same zasady nie zmieniły się wiele względem poprzedniej edycji. Tu i ówdzie zostały przerobione (moce psioniczne, teren), ale ogólnie są podobne, acz podane w bardziej czytelnej formie. Zestaw ten jest dobry dla graczy, którzy dopiero zaczynają przygodę z Warhammerem 40.000. Dla weteranów, którzy już znają historię świata lepszym wyborem będzie sam podręcznik z zasadami.

0

Warhammer Invasion LCG: Assault on Ulthuan Expansion

dodano: 02.03.2015

Jeśli któryś dodatek do Invasion można uznać za niezbędny, to właśnie ten. Assault on Ulthuan wprowadza przede wszystkim do gry 2 rasy elfów na pełnych prawach. Samo w sobie zwiększa to w olbrzymi sposób liczbę możliwych kombinacji w rozgrywce, a przez to na dłużej zapewnia grze świeżość i re-grywalność. Znajdziemy tu więc 2 plansze stolic i spory wybór kart do obu nowych frakcji, a także garść kart do tych już istniejących. Wykonanie na podobnym poziomie, jak podstawka, wszelkie uwagi które uczyniłem w komentarzy tamże zachowają aktualność.

1

Warhammer Invasion LCG: Core Set

dodano: 28.02.2015

Karcianka w klimacie Warhammera? Wydawałoby się natychmiastowy sukces. I faktycznie jest nieźle, ale z pewnymi zastrzeżeniami. Samo wykonanie bardzo dobre, do czego zresztą FFG zdążyło przyzwyczaić. Karty są solidne i nawet nie zakoszulkowane powinny dużo wytrzymać, choć oczywiście wiadomo, ze warto dodatkowo o nie zadbać. Podobają mi się tez pozostałe elementy – żetony, a przed wszystkim plansze stolic; wszystko bardzo ładnie pasuje do klimatu. Jeśli chodzi o rysunki na kartach, wiadomo jest różnie, trafiają się zarówno bardzo dobre, jak i słabe. Kwestia gustu. Sporo jest zapożyczonych z podręczników i opakowań figurek do bitewniaka. Ogólny poziom jest jednak wysoki i pomaga wczuć się w klimat gry. Zasady są w sumie proste, można łatwo zrozumieć już po pierwszej grze, choć mam wrażenie, że instrukcja w tym nie za bardzo pomaga. Nietypowo jak na tego producenta jest trochę niejasna i czasami trzeba się naszukać, by odnaleźć interesującą nas regułę. Sama rozgrywka bardzo przyjemna, dynamiczna, z dużą rotacja kart na stole. A efekty kart zdarzają się potężne, jedno zagranie potrafi całkowicie wywrócić sytuację gracza. Zadziwiające czasem jest jednak dobranie efektu o poszczególnych kart. Pojedynczy żołnierze potrafią być potężniejsi niż całe oddziały, niektóre efekty mają nieproporcjonalnie niszczycielski efekt (np. wymiotujący troll). Trochę odrywa to od klimatu i sprawia, że wojska traktuje się raczej jako zbiór statystyk, niż faktyczną armię. Dobór kart w podstawce wydaje się nie do końca dobrze zrównoważony. Odniosłem wrażenie, że np. Krasnale mają lepsze karty, niż, dajmy na to, Chaos. Dokupując odpowiednie dodatki można to naturalnie wyprostować, ale w podstawce powinno być trochę więcej równowagi. Pomimo tych uwag, gra jest zdecydowanie fajna. Dynamiczna, nie dłuży się wymaga kombinowania. Został wydany mniej więcej milion dodatków, więc jest w czym wybierać, aby dostosować ją do własnych potrzeb.

2

Rój - dodatek Stonoga (The Pillbug)

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 16.02.2015

I jeszcze jeden świetny dodatek. :) Podobnie jak Komar, Stonoga jest bardziej skomplikowana, niż robale z zestawu podstawowego i skierowana jest raczej dla bardziej zaawansowanych graczy. Za to daje mnóstwo możliwości taktycznych, szczególnie w tandemie właśnie z komarem. Wykonanie, typowo dla Roju, bardzo dobre. Stonoga ma bardzo ładny kolor, szczególnie efektywnie wygląda na czarnym tle. Szkoda tylko, że cena wyższa, niż pozostałych dodatków. Raczej mało kto będzie miał obie wersje gry, wiec de facto płaci się więcej za to samo...

0

Time of Legends: The Doom of Dragonback

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 04.02.2015

Zamawiając tę książkę nie zwróciłem uwagi, że autorem jest Gav Thorpe. Uważam, że poziom jego pisarstwa, nawet ja na standardy Black Library, jest dość niski. No i nie było zaskoczenia - fabuła jest banalna i ślimaczy się jak, adekwatnie, oddział krasnali. Dialogi brzmią nienaturalnie, a opisy, zwłaszcza scen akcji, pozostawiają człowieka kompletnie obojętnego. Zakończenie jest niemal w pełni oczywiste już od pierwszych stron książki, czemu nie pomaga podtytuł "Fall of Ekrund". Jak książka tak się nazywa, to trudno oczekiwać zaskoczenia... Wobec tego skąd wysoka ocena ogólna? Ano stąd, że książka ta ma jedną zaletę, za to bardzo dużą. W sposób bardzo ciekawy, dokładny i wiarygodny opisuje charakter, zwyczaje, kulturę i zachowanie krasnali. Jest jasne, że nie jest to opowieść o ludziach, tylko niższych, ale o zupełnie innej rasie, z innym poglądem na świat. Dzięki temu spodoba się pożeraczom klimatu Warhammera, a na pewno przyda się także Mistrzom Gry, którzy chcieliby poprowadzić przygodę wśród Krasnali, lub choćby z ich udziałem. Tylko trzeba ją traktować mniej jak powieść, a bardziej jak sourcebook. ;)

0

Shadows of Brimstone: Swamps of Death

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 02.02.2015

Najpierw słowo o wykonaniu. Jest to najcięższa i chyba największa gra, jaką obecnie posiadam. A i tak nie wszystko mieści się w pudełku. ;) Setki kart, grube elementy planszy, milion znaczników i żetonów, nawet płyta z muzyką i oczywiście figurki. Karty są dość cienkie ale bardzo ładne wizualnie i, co naprawdę ważne, czytelne. Nawet na takich, na których jest dużo tekstu łatwo szybko ogarnąć o co chodzi. Żetony i elementy planszy graficznie bardzo ładne spójne i klimatyczne. Kafle z planszą są estetyczne i fajnie, że są dwustronne, ale mam wrażenie, że niestety monotonne. Niby czego oczekiwać po kopalni i bagnach, ale jednak nie mogę się oprzeć poczuciu, że mogli coś urozmaicić. Figurki, jak na standard planszówek też raczej dobre, choć na kolana nie rzucają. Są z dość miękkiego plastiku i wymagają sklejenia. Dla niektórych osób może to być wada, dla nie raczej zaleta bo daje możliwość kombinowania przy ich budowie. A jest ich naprawdę dużo :) Wykonanie oceniłbym więc na 4+. Da się przyczepić do tego i owego, ale to raczej szukanie dziury w całym, zaś ogólny efekt jest bardzo dobry. Gra na pewno zyska jeszcze bardziej po pomalowaniu figurek. Nawet płyta z muzyką jest, ku memu zaskoczeniu niezła. Nie jest to coś, co puszczałby sobie tylko żeby posłuchać, ale nie rozprasza i tworzy tło pasujące do tematu gry. To teraz o zasadach. Są dość proste, ale jest ich dużo. Bardzo dużo. W grze są 2 książki pełne zasad. Ogarnięcie wszystkiego przed pierwszą rozgrywką graniczy z cudem i można mieć niemal 100% pewności, że na początku zapomni się o jakiejś regule. Ale na + trzeba im na pewno zapisać to, że są dość konsekwentne i spójne. Dzięki temu z praktyką wchodzą szybko i po 2-3 partiach nie ma już większego problemu, chyba, trafi się na naprawdę nietypową sytuację. Gra zawiera duży element losowości. Właściwie niemal wszystko jest losowe – układ planszy w większości scenariuszy, wrogowie, zdarzenia losowe, wpływ mroku, ataki graczy. A jednak ja i moi współgracze mieliśmy zgodne wrażenie, że ten element losowy da się opanować. Autentycznie ma bowiem znaczenie co się robi. Można opracować jakąś prostą taktykę, rozstawić swoje postaci, zdecydować o użyciu przedmiotów i umiejętności i te decyzje mają naprawdę wpływ na wynik gry. Nie miałem wrażenia, że jest to jazda bez trzymanki po z góry ustalonej trasie. Wręcz przeciwnie, to czy wygramy zależało bezpośrednio od naszych działań. Bardzo fajnym elementem jest system doświadczenia i przygód między grami. Kiedy postaci opuszczą już przeklętą kopalnię mogą iść do miasta, gdzie być może czekają je kolejne przygody, a na pewno będą miały możliwość odpocząć, podleczyć się, zakupić nowy sprzęt, pograć w kasynie, itd. Z biegiem czasu bohaterowie rozwijają się i mogą nabywać nowe umiejętności, ale walka ze złem ma swoje zagrożenia i równie dobrze mogą skończyć ze straszliwymi ranami, chorobami psychicznymi, czy nawet mutacjami. Ten pół-RPGowy element daje grze bardzo dużo i jeszcze wzmacnia klimat, można bowiem łączyć poszczególne gry w kampanie i historie. Jeden z moich współgraczy powiedział nawet, że napisze opowiadanie na podstawie jednej z rozegranych partii. :) Kończę, bo wyszła już cała strona w Wordzie. ;) W skrócie gra jest świetna: ładnie wykonana, wciągająca, nieprzegrzewająca mózgu, ale jednocześnie wymagająca myślenia, planowania i kombinowania. A przede wszystkim daje prawdziwe poczucie przygody!

10

Citadel Shade - Druchii Violet (12ml)

dodano: 02.02.2015

Shade do cieniowania purpury i ew. fioletu. Dość konkretna grupa docelowa, ale spełnia to zadanie bardzo dobrze. Może miałem szczęście do egzemplarza, a może ten kolorek po prostu tak ma, ale wydaje mi się, że w tym przypadku nie miałem problemu z faktem, że był zbyt rzadki. Zatem polecam. :)

0

Citadel Layer - Xereus Purple

dodano: 02.02.2015

Do niedawna praktycznie nie korzystałem z purpurowego. Rozszerzając paletę kolorów z pewną niepewnością zakupiłem tę farbkę... i jestem bardzo zadowolony. :) Kryje bardzo dobrze (a farbki z tej serii czasem mają z tym kłopot) i ma bardzo ładny odcień - głęboki, ale nie na tyle ciemny, żeby wpadał w czarny po pocieniowaniu.

0

Nothing Personal

dodano: 09.01.2015

Po licznych staraniach zdobyłem w końcu tę grę i kilku partii później mogę wreszcie przedstawić ocenę. :) Przede wszystkim w oczy rzuca się fantastyczne wykonanie. Wszystkie elementy są trwałe, funkcjonalne i bardzo estetyczne. grafiki na kartach bardzo ładne i obdarzone dużą dozą humoru. Żetony są z grubego kartonu i powinny być trwałe, ale uwagę zwracają przede wszystkim metalowe elementy - "monety" i pierścień. Ślicznie wykonane i naprawdę dodające klimatu - zwłaszcza przy walce o pierścień. Dodatkowe plansze dla graczy, choć nie są niezbędne, ułatwiają ogarnięcie co kto ma i zawierają pomocną ściągawkę najważniejszych zasad. Nawet taki szczegół, że banknoty różnych nominałów różnią się odcieniami ułatwia rozgrywkę i świadczy, że projektanci naprawdę przemyśleli sprawę. Jedyna drobna rzecz, do której można się przyczepić to to, że żetony szantażu są zbyt małe i często ich nie widać spod spodu - mogą się pomylić ze zwykłymi żetonami wpływów. Jeśli chodzi o zasady, to także widać, że ktoś włożył w ich skonstruowanie sporo pracy i wysiłku. Reguły nie są zbyt skomplikowane, ale jest ich całkiem sporo, chwilę więc trwa zanim wszyscy gracze ogarną wszystkie aspekty. Kiedy to już się stanie, gra leci płynnie i można skupić się na jej podstawie, czyli negocjacjach i przekupstwach. Mechanika zapewnia graczom niesamowitą wręcz ilość swobody. Można targować się kiedykolwiek, z kimkolwiek, o (niemal) cokolwiek. Ale żadne układy nie są wiążące. :) Trzeba wiec dobrze przemyśleć komu można zaufać w danym momencie, a komu nie. Kluczem do zwycięstwa jest nie tylko dobra strategia ale i odpowiednie manipulowanie współgraczami. Trzeba mieć świadomość, że taka rozgrywka nie jest dla każdego. Są osoby, które po prostu nie będą się dobrze bawiły w takiej formule. Co więcej, jeśli jeden z graczy wcześnie obejmie prowadzenie lub będzie po prostu wyglądało jakby wiedział co robi, pozostali mogą łatwo wpaść w pułapkę "huzia na Józia" i sprzysiąc się przeciwko niemu. A to też może skutecznie odebrać takiej osobie przyjemność z gry. Przed przystąpieniem do gry trzeba mieć więc odpowiednią ekipę - graczy, którzy będą się czuli dobrze w ramach swobodnych zasad gry i jednocześnie nie będą mieli za złe, jeśli staną się ofiara spisku pozostałych. jeśli macie taką grupę, bardzo polecam Nothing Personal. To pięknie wydana gra z bardzo sprawną mechaniką. Miejcie jedynie świadomość, że podany na pudełku czas gry (do 120 min.) jest sporo zaniżony, zwłaszcza przy komplecie graczy i przy pierwszych partiach. ;)

1

Rój - dodatek Komar (The Mosquito)

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 03.01.2015

I kolejny bardzo fajny dodatek do świetnej gry. :) Komar jest bardziej skomplikowany, niż biedronka, wymaga od obu graczy wiecej rozkminki i więcej spostrzegawczości (uważam to za zaletę ;) ) i jednocześnie daje mnóstwo nowych możliwości. Tym niemnei grając z początkującymi na razie wyjmuję komara z zestawu, żeby nie przytłoczyć osoby, która dopiero zaczyna w Hive. Wykonanie na równie wysokim poziomie, co podstawka, tylko kolor dobrany niezbyt szczęśliwie. Czarny komar trochę zlewa sie ze swoim kaflem i obawiam sie, że przy gorszym oświetleniu może łatwo pomylić się z mrówką...

1

Łamigłówka Bon Voyage - Auf Wiedersehen - poziom 2/4

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 30.12.2014

Porządna łamigłówka, na kolana nie rzuca, ale warta swej ceny. W moim przypadku trafiła do tego do większej grupy osób i każdy miał po kolei radochę rozwiązywania jej, ale większości osób zajęło to kilka-kilkanaście minut. Na plus należny jej policzyć dodatkowo to, ze jest lekka i poręczna, z łatwością można zabrać w trasę.

0

Rój - dodatek Biedronka (The Ladybug)

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 30.12.2014

Bardzo przyzwoity dodatek do świetnej gry. Nie wpływa w drastyczny sposób na grę, czy taktykę, ale daje graczom nowe możliwości. Ze względu na stosunkowo proste zasady ruchu nie wahałbym się na wprowadzenie biedronki od razu do zestawu podstawowego nawet dla graczy, którzy nigdy wcześniej nie grali. Wykonanie, jak w przypadku podstawki, solidne i estetyczne.

0

Rój (Hive)

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 30.12.2014

Fantastyczna gra. :) Idea z grubsza oparta na szachach (symetryczne zestawy pionów różniących się tylko zasadami ruchu), ale rozbudowana bardzo ciekawie. Przede wszystkim nie ma tu planszy - kafle same ja tworzą, a to daje pole do formowania dodatkowego poziomu strategii. Sama rozgrywka bardzo sprawna, ale przy tym ciekawa i wciągająca. Wygrana wymaga nie tylko sprawnego rozstawienia i wykorzystania własnych kafli, ale też sporej dozy spostrzegawczości aby dostrzec potencjalne ruchy i błędy przeciwnika. Trudno rozpocząc gę z gotową strategią, bo układ owadów bedzie zawsze inny a to zmusza do improwizacji i szybkiego kombinowania. Gra "cierpi" dzięki temu na silny syndrom "zagrajmy jeszcze raz!". ;) Nawet sam temat przewodni - owady, choć niepowiązany z zasadni, uatrakcyjnia rozgrywkę i czyni ja wizualnie bardziej atrakcyjną. Wreszcie trzeba powiedzieć, że brak planszy i poręczny pokrowiec zawarty w zestawie czyni grę przenośna. Można z łatwością wrzucić ją do plecaka, torebki, czy nawet większej kieszenią i grac na szlaku, plaży, w knajpie.

5

Deadwood: Miasto Bezprawia

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 11.12.2014

No dobra, po kilku rozgrywkach mogę już wyrazić pełniejszą opinię. ;) Gra z kategorii "worker placement" ale z tą bardzo miłą modyfikacją, że można odbijać lokacje innym graczom, ba, eliminować ich postaci. :) Fajne jest tez to, że gracze maja duży wpływ na to, ile rozgrywka będzie trwać poprzez manipulowanie wydarzeniami kończącymi grę. Zasady są proste i łatwo je przyswoić, jedynym problemem na początku może być zapamiętanie, który budynek co robi, ale na kafelkach są graficzne przypominajki, więc i to nie jest duża kwestia. Na odrębne słowo zasługuje świetna szata graficzna. Budynki, postaci kowbojów, nawet żetony świetnie oddają klimat dzikiego zachodu, a do tego maja pewną dozę humoru. Szczególnie rozśmieszył mnie budynek sądu. ;) Należy jednak pamiętać, że nie jest to głęboko strategiczna Euro-gra i zawiera jednak spora dozę losowości - pojedynki kowbojów rozgrywane są za pomocą kości, a zestaw budynków też podlega losowaniu. To jak się gra zależy w dużej mierze od tego co robią inni gracze, a sprawny przeciwnik może "zepsuć" grę dla innych (np. zajmując Dworzec, a potem Szeryfa i chroniąc nim właśnie Dworzec). O fatalnej instrukcji już pisałem poniżej. Tym niemniej gra się przyjemnie. Nie jest to może gra, w którą chciałbym grać codziennie, ale połączenie prostych zasad, ładnej szaty graficznej i relatywnie krótkiego czasu gry sprawia, że jest to świetny przerywnik lub pozycja dla graczy bardziej "niedzielnych".

4

Łamigłówka Great Minds - Sokrates

dodano: 11.12.2014

Łamigłówka w sumie fajna, acz rozwiązanie nie jest przesadnie trudne. Myślę, że nawet osoba początkująca (jak ja) może je rozkminić w kilka-kilkanaście minut. A zatem niestety stosunek ceny do ilości rozrywki, jaką otrzymujemy jest raczej niekorzystny. Zdaję sobie sprawę, że taka specyfika tych łamigłówek, ale za te pieniądze już wolę kupić sobie jakaś prostą karciankę...

0

Komplet Kości szulerskich - Cheat Dice - Różne Kolory

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 05.12.2014

Fajne kostki, w ładnym kolorze i przyzwoicie wykonane, choć na kolana bynajmniej nie rzucają. Bardzo dobrym patentem jest to, że w zestawie są też identyczne normalne kostki. Dzięki temu łatwiej zamaskować, że niektóre są... inne. ;) gadżet na pewno przydatny dla mistrzów gry i pozbawionych skrupułów graczy RPGowych, ale widzę też, jak mogą przydać się w bitewniakach, np. K6 z dwoma 1 jest idealna do rzutów na Ld w Wahammerach. ;)

1

Citadel Base - Ceramite White

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 05.12.2014

W porównaniu do białej z serii Layer (White Scar) mam wrażenie, że ta jest cokolwiek gęstsza, ale przez to lepiej kryje. To czyni ja dobra do poprawiania miejsc, gdzie spray kiepsko chwycił, ale także malowania na biało ciemniejszych powierzchni. W przeciwieństwie do poprzedniego słoiczka ton nie był już w połowie zaschnięty w momencie zakupu. Ostrożnie stawiam więc 4... ;)

1

Deadwood: Miasto Bezprawia

dodano: 04.12.2014

Jeszcze nie zdążyłem zagrać, a już fatalne wrażenie zrobiła na mnie polska instrukcja. Co tam, że często zdarzają się zdania w języku polskawym, a interpunkcja nie tyle kuleje, co porusza się na wózku. Gorzej, tłumaczenie kompletnie zmienia niektóre zasady! Np. warunek końca gry z takiego, że JEDEN gracz nie ma już kowbojów został zmieniony na taki, że ŻADEN gracz nie ma już kowbojów. Naprawdę zaczyna mnie wnerwiać konieczność tracenia czasu na szukanie w sieci oryginalnych instrukcji do lokalizowanych gier, żeby móc dowiedzieć się jak w nie grać. Czy w tych wydawnictwach nie ma korektorów? To ma być profesjonalne wydanie? Merytoryczną ocenę gry zaprezentuję, jak już zagram. ;p

0

Pandemic (edycja angielska)

dodano: 01.12.2014

Bardzo przyjemna gra kooperacyjna. Z powodu względnie prostych zasad, współpracy graczy oraz tematu, który każdy może zrozumieć nadaje się świetnie, aby wkręcić w planszówki osoby, które dotąd się nimi nie zajmowały. Wydanie ładne i schludne, choć szata graficzna nie powala. Zwłaszcza plansza, choć funkcjonalna, wydaje mi się trochę nijaka. Za to kolorowe sześcianiki na oznaczenie chorób spisują się świetnie i błyskawicznie dają ogląd i pogląd jak dobrze graczom idzie walka z epidemią. Niestety, gra cierpi na syndrom gracza alfa - takiego, który najlepiej ogarnia co się dzieje i ma plan, jak wszystko rozegrać, oczywiście odpowiednio instruując pozostałych. Dlatego chyba wolę jednak Shadows over Camelot, gdzie element ten jest trochę równoważony przez potencjalną obecność zdrajcy.

1

Warhammer & 40k Templates

dodano: 01.12.2014

Zestaw prostych i poręcznych znaczników. Nie robią może takiego wrażenia wizualnego, jak te dedykowane do WFB lub 40K, ale są bardziej czytelne, no i oczywiście cena bardziej zachęcająca. Jeśli dla kogoś okazałyby się jednak za mało czytelne, polecam przejechać po bocznej krawędzi czarnym markerem.

0

Party Time

dodano: 28.11.2014

Na wstępie: nie posiadam i nigdy nie grałem w Time's Up. ;) W tym kontekście mogę śmiało powiedzieć, że party Time sprawdza się świetnie jako gra imprezowa. Oferuje sporo różnych zadań (odgadywania słów, postaci, pokazywanie, szukanie słów na daną literę), a przez fakt że pole na którym się ląduje determinuje, które hasło z karty obowiązuje nie mamy tu manipulowania trudnością (jak np. jest w Koncepcie). Nie podoba mi się jedynie zadanie z rymami. W praktyce ludzie podają jakieś dziwaczne dwuwiersze i trudno o konsens, kiedy jest to już zbyt absurdalne, żeby przyjąć jako poprawną odpowiedź. Na przyszłość chyba będę to zastępował innym zadaniem. Ale ogólnie jak najbardziej polecam. Gra daje dużo śmiechu a i potrafi wykrzesać z graczy ducha współzawodnictwa.

1

Empire Battle Wizards (Battlemages)

dodano: 24.11.2014

Zestaw zawierający 2 pieszych magów jednakże można zeń sklecić tylko magów należących do 5 szkół (Light, Metal, Fire, Heavens i Death), podczas gdy Cesarstwo ma dostęp do wszystkich 8 (brakuje Life, Beasts i Shadow). Wybór ten jest ponadto o tyle dziwny, że części pozwalające na sklejenie magów Heavens i Light mamy w zestawie Celestial Hurricanum / Luminark of Hysh. Szkoda więc, że tutaj nie dają zamiast nich Life i Shadow (Beasts można ewentualnie zrobić z części z zestawu z gryfem). Mając tę świadomość przyznać trzeba, że figurki ładne i klimatyczne. Pozostaje sporo części, które można dalej wykorzystać, np. robiąc sobie modele magów konnych.

1

7 Cudów Świata

dodano: 21.11.2014

To prawda, że w bazowej grze interakcja jest cokolwiek ograniczona (zwłaszcza jak gra się w więcej osób i nawet z częścią nie można handlować). Pomaga trochę dodatek "Miasta", który pozwala np. odbierać pieniądze innym graczom i wpędzać ich w dług, albo na odwrót zagrywać karty, które wzbogacają nie tylko danego gracza, ale i jego sąsiadów. ;)

6

The Empire Battalion 2012

dodano: 18.11.2014

Zestaw ten zawiera: - 20 halabardników / włóczników / szermierzy - 10 kuszników / muszkieterów - 8 rycerzy - 1 armatę / moździerz Są to podstawowe jednostki Cesarstwa, które przydają się w prawie każdej armii. Kupując batalion oszczędza się ok. 80 zł w stosunku do kupowania tych samych oddziałów oddzielnie, więc jest to świetny patent, aby rozpocząć kolekcjonowanie armii Cesarstwa albo przyoszczędzić, jeśli akurat tych jednostek chciałoby się mieć więcej. Szkoda tylko, ze nie ma w zestawie jakiegoś bohatera, choćby pieszego Kapitana...

2

Warhammer Counter Set

dodano: 17.11.2014

Mam mieszane odczucia związane z tym zestawem... Najfajniejszym jego elementem jest zdecydowanie strzałka pokazująca 90 stopni, a wiec pole widzenia regimentów. Poręczna, czytelna i niezwykle pomocna na polu bitwy. A do tego ładnie i klimatycznie wykonana, ozdobi każdą grę. Znaczniki szarży i ucieczki nieodzowne nie są, ale ułatwiają rozgrywkę. Podobnie zresztą z monetami, choć jeśli ktoś ma wielowoundowe armie (np. Ogry) to jest ich zdecydowanie za mało. Tym niemniej są duże, a przez to czytelne i trudno je przeoczyć w ferworze walki. Podobnie jak strzałka są ładnie wykonane i dodają grze klimatu bardziej niż zaznaczanie efektów i ran kostkami. Natomiast „kalkulator wyniku walki” to jakieś nieporozumienie. Nieporęczny, skomplikowany w obsłudze i spowalnia proces podliczania punktów zamiast go przyspieszać. Nigdy z niego nie korzystamy i trzymam tylko dlatego, że zapłaciłem i szkoda wyrzucić. ;) Zatem każdy musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy strzałka i znaczniki są warte 45 zł…

1

Small World - Plansza na 6 graczy

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 08.11.2014

Smallworld w 6 osób? Jasne! :) Bardzo cieszę się, że plansza jest dwustronna i działa zarówno dla podstawowej wersji gry, jak i Underground, który preferuję. Oprócz planszy w zestawie są nowe żetony: góry, zaginione ludy, etc. oraz nowe ciekawe miejsca i relikwie zaprojektowane specjalnie pod grę drużynową (choć w normalnej tez ich można użyć ze świadomością, że będzie się pomagać przeciwnikom). Wykonanie oczywiście na wysokim poziome, jak przystało na Days of Wonder. Tylko cena mogłaby być ciut niższa…

1

Abyss

dodano: 08.11.2014

No cóż, gra reklamuje się głównie jakością wydania i strona graficzną. Pierwszy raz widzę, żeby elementem do zachwalania było… pudełko! Wydaje mi się to nieprzekonujące i gdyby nie fakt, że gra była w produktach uszkodzonych za 40% ceny, to pewnie bym się na nią nie skusił. Więc trochę mnie zaskoczyło jak przyjemnie się w to grało. :) Abyss to gra lekka, łatwa i niezobowiązująca, gracze mają do wyboru kilka różnych ruchów i jak już załapią jak się je wykonuje kolejki lecą płynnie i szybko. Dzięki mechanizmowi podkupywania kart nikt się nie nudzi nawet w nieswoim ruchu. I choć zwojów mózgowych strategia tu nie przegrzewa, to trzeba jednak kombinować i planować ruchy i przewidywać posunięcia innych graczy (np. jeśli zgarnął kupkę czerwonych kart, można liczyć się z tym, że będzie chciał kupić czerwonego lorda. Sprzątnąć mu go, czy nie?). Nie należy jednak oczekiwać nie wiadomo czego od tej pozycji. Gra się fajnie, ale „dupy nie urywa” i po kilku partiach już nie odczuwam przemożnej potrzeby wracania do tego tytułu. Mechanika w sumie sprawna, ale patent z perlaną waluta nie sprawdza się na 2 osoby, bowiem w żadnej partii, którą rozegrałem w tej konfiguracji nie zdarzyło się, żeby komuś zabrakło. No i w końcu faktycznie słowo o wykonaniu. Ta gra to podręcznikowy przykład na ‘overproduction’. Grafiki i karty są prześliczne, nawet plansza jest gruba i bardzo ładnie wykonana, choć gra mogłaby się spokojnie obyć bez niej. Perły jako waluta to pomysł genialny i, o ile wiem, nigdzie indziej niespotykany. Zatem gra już samym wyglądem sprawia, że chce się grać. Problem pojawia się na etapie re-grywalności, w grze jest za mało „mięsa”, żeby same grafiki potrafiły skłania do grania raz za razem. Tym niemiej dla osób, które nie lubią ciężkich planszówek jest to tytuł bardzo dobry. Można spokojnie stracić 30-40 minut z pięknie wykonanym tytułem i nawet nie zauważyć, kiedy ten czas przeleciał. Planszówkowym wyjadaczom za to raczej bym odradzał.

14

7 Cudów Świata: Miasta

dodano: 08.11.2014

Bardzo dobry dodatek do świetnej gry. Co prawda powstał na zasadzie "więcej tego samego", ale w przypadku 7 Cudów Świata nie ma co narzekać na tę formułę. :) Oprócz nowych kart zwiększających możliwości i kombinacje w grze (a przez to re-grywalność) gra wprowadza mechanikę długu. Jest to w końcu jakiś element negatywnej interakcji miedzy graczami, choć możliwość wpędzenia kogoś w dług zdarza się relatywnie rzadko, nie przeceniałbym wiec wpływu akurat tej nowej mechaniki na grę. Za to świetnie spisuje się patent z dyplomacją sprowadzający się do możliwości wyłączenia się z konfliktów zbrojnych na jedną erę. Wraz z kilkoma kartami, które wykorzystują żetony porażki wprowadza potrzebny element równoważący do podstawowej gry. Wcześniej bowiem, ten kto miał największą siłę militarną najczęściej wygrywał (bo w przeciwieństwie do innych dróg zwycięstwa porównywało się tu postępy graczy, a więc dużo punktów można było zgarnąć nawet jeśli miało się mało kart militarnych, pod warunkiem, że sąsiedzi mieli ich jeszcze mniej). Podsumowując polecam Miasta od razu do podstawki. Nie komplikują rozgrywki, więc można spokojnie grać nawet z osobami, które dopiero zaczynają przygodę z 7 Cudami, za to wprowadzają dużo ciekawych możliwości i czynią rozgrywkę jeszcze lepszą.

5

Mansions of Madness

dodano: 05.11.2014

Gra jest bardzo trudna w jednoznacznej ocenie. Jest ślicznie wykonana - dwustronne elementy planszy, obrazki i teksty na kartach, żetony, wszystko to ocieka klimatem wprost z opowiadań HPLa. O figurkach już nawet nie wspominając, są bardzo ładne i szczegółowe i oczywiście zyskują jeszcze więcej po pomalowaniu. Aczkolwiek trochę dziwi różnica w skali pomiędzy poszukiwaczami i potworami. Sama rozgrywka też potrafi nieźle zakręcić i wciągnąć, choć trzeba przyznać, ze bywa długa. Rozłożenie i rozegranie przy komplecie graczy może trwać nawet ponad 4 godziny, w zależności od ich ogarnięcia. Samych zasad jest dużo i są szczegółowe - ruch i działania graczy, zagadki, walka, eksploracja pomieszczeń i oczywiście odrębny zestaw zasad dla Keepara. Tak wiec choć reguły są w sumie intuicyjne, zaś komponenty pomagają w ich zrozumieniu, to i tak trzeba sporo przyswoić, aby grać, a i tak w trakcie konsultacje z podręcznikiem są nieuniknione. Fantastyczna mechanika jest sam koncept Keepera. Dzięki temu, w przeciwieństwie do klasycznych gier kooperacyjnych, gracze nie zmagają się z suchą mechaniką, z algorytmem, ale ze złowrogą inteligencja aktywnie próbującą pokrzyżować im szyki. Nie muszę chyba dodawać, że idealnie wpasowuje się to w klimat gry. :) Na osobna uwagę zasługują zagadki. Są to dodatkowe mini-gry, które muszą rozwiązać sami gracze, ale trudność zależy pośrednio od postaci, którymi grają. Bardzo fajne rozwiązanie. Konsekwencją wszystkich powyższych cech jest fakt, że gra wymaga sporego zaangażowania od graczy. Przede wszystkim muszą móc wygospodarować kilka godzin na ogarnięcie zasad i samą rozgrywkę, ale muszą tez być w stanie podłapać specyficzny, Lovecraftowy klimat. W przeciwnym wypadku gra sprowadzi się dla nich do udziwnionego dungeon crawlera. Tak więc, o ile mnie osobiście gra podoba się niezwykle i bez wahania daję jej 5, to w praktyce bardzo trudno jest mi zorganizować odpowiednią ekipę, a w konsekwencji gram znacznie rzadziej, niż bym chciał. Przed zakupem radze więc się zastanowić, czy będzie z kim i kiedy grać, bo naprawdę szkoda, żeby tak świetna gra kurzyła się na półce..

8

Linie Lotnicze Europa (uszkodzony)

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 03.11.2014

Bardzo dobra gra ekonomiczna. Zasady ma w sumie proste, można je wytłumaczyć w 5 minut i ludzie w lot chwytają, ale kombinować, jak wyciągnąć zwycięstwo trzeba naprawdę sporo. Bardzo podoba mi się pomysł, ze gracze nie kupują linii na własność, tylko w nie inwestują i mają w nich udziały. Oznacza to, że można całą grę inwestować w jakąś linię, tylko po to, żeby na końcu się okazało, że jakiś inny gracz zdobędzie w niej pakiet większościowy. Bardzo życiowe. ;) Jeśli już trzymać się porównań do Ticket to Ride, to Linie Lotnicze są trochę bardziej skomplikowane, ale też mają więcej głębi, są ciekawsze i czerpię z nich więcej przyjemności. Nawet pomimo faktu, ze jeszcze ani razu nie udało mi się wygrać. ;) Zatem za obniżoną cenę tym bardziej należy się nie zastanawiać, tylko brać. :)

0

7 Cudów Świata

dodano: 02.11.2014

Gra okazała się wielkim hitem w mojej grupie graczy. Jak grać i co w grze dobrego widać już z opisu i komenatrzy, więc podzielę się po prostu 2 histporiami z ostatnich tygodnii. 1. Kumpel, który grał już we wszystko, od Jungle Speed po Asia Engulfed, stwierdził po jednej grze, że nigdy wcześniej nie miał takich dobrych wrażeń po pierwszej rozgrywce z jakiejkolwiek innej gry. 2. Postanowiłem wyciągnąc 7 cudów na poczatek wieczoru jako rozgrzewkę przed innymi, cięższymi tytułami. Skonczyło się tak, że tego dnia nie zagralismy już w nic innego, po pozostali gracze cały czas się domagali kolejnej partii. Tak więc z czystym sercem polecam 7 cudów w sumie każmu. Gra jest dość prosta, zasady idzie wytłumaczyc w 5 minut, ale strategii i dróg do zwycięstwa jedt mnóstwo, zaś system kart i dwystronnych cudów zapewnia dużą regrywalnośc, bo naprawde trudno trafic na ustawienie, które juz się wcześniej widziało.

17

Citadel Shade - Agrax Earthshade (12ml)

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 31.10.2014

No nie wiem - ja nie jestem zachwycony tą farbką. I tylko w pewnej części jestem gotów doszukiwać się przyczyn w tym, że ogólnie nie jestem fanem nowej linii farbek Citadel. Agrax miał zastąpić Devlan Mud, ale chyba nie do końca się to udało bowiem jest wyraźnie rzadszy niż poprzednik. W konsekwencji więcej farbki wpływa w zagłębienia i różnice w kolorze poszczególnych elementów są większe. Wolałbym mieć nad tym więcej kontroli, a wiadomo że łatwiej rozwodnić, niż zagęścić farbę... Tym niemniej swoją podstawową rolę spełnia. Cieniuje brązy, beże, khaki, nawet o biały można się pokusić.

1

Shadows over Camelot (Cienie nad Camelot)

dodano: 26.10.2014

Gra, od której rozpoczął się boom na planszówki kooperacyjne. :) Tyle już o niej tu napisano, że nie będę opisywał jak się gra, tylko podzielę się moimi wrażeniami. Po pierwsze jest to idealna pozycja, żeby wprowadzić do świata planszówek osoby z nimi nieobeznane. Prosta mechanika dająca jednak dużo możliwości i dążenie do wspólnego celu nie odstraszą ludzi nieobeznanych z tego typu grami. Świetne dla rodzin i jako punkt zaczepienia, żeby później zainteresować znajomych cięższymi tytułami. Wykonanie, jak przystało na DoW, znakomite. Prawdą jest jednak, że gra naprawdę zyskuje kiedy pomaluje się wszystkie figurki, a wiadomo, że nie każdy planszówkowicz jest też modelarzem. Jeśli zaś chodzi o zdrajcę, to sposobów grania nim jest dużo i to też element designu gry. Taktykę nieujawniania się i wygrania z tego powodu na końcu uważam za w pełni uprawnioną. Polecam jednak, aby grać z pewną modyfikacją - otóż nie brać za każdym razem do losowania wszystkich 8 kart lojalności, le w liczbie graczy +1 i oczywiście, żeby wśród nich był zdrajca. dzięki temu mamy znacznie większą szansę, że zdrajca pojawi się w grze na mniej osób, ale ciągle jest szansa, że go nie będzie i gracze będą podejrzewać się nawzajem bezpodstawnie. Podsumowując gra bardzo przypadła mi do gustu. Grałem zarówno w gronie nie-graczy, graczy niedzielnych, jak i wytrawnych i każda z grup czerpała z tego radochę, choć oczywiście z różnych aspektów. Polecam!

7

The Green Knight

dodano: 26.10.2014

Na wstępie trzeba zaznaczyć,że to oczywiście figurka do Brettonii, a nie Cesarstwa. ;) A sam model, musę przyznać, imponujący. Choć figurka ta jest dość stara (pamieta czasy 5 edycji), to z biegiem lat nie straciła uroku i wcale nie odstaje od współczesnych. Dynamiczna poza, wielowarstwowy koński pancerz, szczegóły (grawerunek na hełmie, symbol na tarczy) sprawiają świetne wrażenie. Wadą oczywiście jest to, że obecnie model jest odlewany z żywicy, a GW, delikatnie mówiąc, nie miało szcześcia do tego materiału. Można więc niestety oczekiwać braków.

2

Ogre Kingdoms Tyrant

dodano: 26.10.2014

Odpowiedni dowódca armi ogrów. Wielki, brzydki i niemyty. ;) W zestawie sa dwie opcje uzbrojenia - broń dwuręczna i 2 bronie jednoręczne. Nie ma niestety opcji Ironfist (tarczy), a szkoda bo mogłaby sie przydać. Są za to 2 głowy do wyboru i kilka klimatycznych dodatków, szczególnie podoba mi sie gnoblar pomagający ogrowi unieśc jego wielki tasak. :) Dziwną koncepcja wydaje mi sie tylko to, że ogr ma de facto gołe plecy. Aż się prosi, żeby mu tam coś wbić, szczegóonie iż ręce ma opancerzone...

1

Citadel Layer - White Scar

dodano: 09.10.2014

Do białej farbki od GW mam to samo zastrzeżenie, co do czarnej - wysycha w mgnieniu oka. Człowiek się na chwilę odwroci i bam! zastygła na kamień. Biorąc pod uwagę, ze to jeden z podstawoowych kolorów, to jestem troche zawiedziony. Zwłaszcza, iż (znów, podobnie jak czarna) ma problemy z kryciem i trzeba stosować przynajmniej 2 warstwy, zeby kolor spod spodu nie prześwitywał.

0

Lootpile - naturalny 5 (sable)

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 09.10.2014

Fajny, duży pedzelek. Dobry do robienia cieniowania i to nawet dość precyzyjnego, bo trzyma czubek. Niestety, niemal od razu zaczął gubić włosie. Nie obchodziłem się z nim jakoś szczególnie delikatnie, to prawda, ale włoski zaczęły wypadać już przy pierwszym użyciu. Mam nadzieję, że ten trend się nie utrzyma.

0

Linie Lotnicze Europa

dodano: 08.10.2014

Bardzo dobra gra ekonomiczna. Zasady ma w sumie proste, mozna je wytłumaczyc w 5 minut i ludzie w lot chwytają, ale kombinować, jak wyciągnąc zwycięzstwo trzeba naprawde sporo. Bardzo podoba mi sie pomysł, ze gracze nie kupują linii na własność, tylko w nie inwestują i mają w nich udziały. Oznacza to, że można całą grę inwestować w jakąś linię, tylko po to, żeby na końcu sie okazało, że jakiś inny gracz zdobedzie w niej pakiet większościowy. Bardzo życiowe. ;) Jesli już trzymac sie porównań do Ticket to Ride, to Linie Lotnicze są trochę bardziej skomplikowane, ale też mają wiecej głebi, są ciekawsze i czerpię z nich więcej przyjemności. Nawet pomimo faktu, ze jeszcze ani razu nie udało mi sie wygrać. ;)

1

Citadel - Skull White Primer Spray (2007)

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 08.10.2014

Spray, którego uzywam od lat. Przy wiekszej ilości figurek (powiedzmy 5+) nieodzowny. :) Fakt, figurki są po nim jaśniejsze, ale często o to chodzi, a poza tym jasne farby nie mają takiego problemu z kryciem, jak to sie zdarza w przypadku sprayu czarnego (zwłąscza zółte farbki zdają sie mieć z tym problem). Spokojnie polecam. Trzeba pamiętać tylko, żeby dawać dwie cienkie warstwy podkładu, nie zaś jedną grubą.

0

Empire Steam Tank

dodano: 07.10.2014

Bardzo fajny model. Wbrew moim obawom przy reedycji nie został udziwniony, a zasada konstrukcji pozostała ta sama. Model jest teraz z plastiku, co znacznie ułatwia jego sklejenie i ewentualnie poprawienie niedociągnięć produkcyjnych. W zestawie jest kilka dodatkowych opcji, takich jak narzędzia, skrzynki, zwoje do udekorowania kadłuba, czy alternatywny wylot komina. Do tego czołg ma wyrzeźbione wnętrze, które można także pomalować i później nie przyklejać dachu, żeby dało się zajrzeć do środka. Wreszcie inżynier-kierowca ma teraz do wyboru różne opcje głów i uzbrojenia. Zaznaczyć trzeba, że zdjęcia poszczególnych części w opisie produktu to zdjęcia starych, metalowych elementów. Teraz ten model ma oczywiście wszystko na plastikowych ramkach.

2

Empire Warrior Priest 2012

dodano: 05.10.2014

Trochę nie widzę sensu wyprodukowania tego modelu. Kapłani mieli już wcześniej wiele różnych wzorów (z różnymi opcjami uzbrojenia), więc wolałbym np. inny wzór Witch Huntera, albo Inżyniera. Do tego jest w Finecascie, co pociąga za sobą wszystkie problemy związane z tym materiałem, czyli większą łamliwość i tendencję do dziur w figurce. Sam wzór można w sumie pochwalić, bo jest dynamiczny i szczegółów sporo. Tym niemniej, jeśli mógłbym wybierać, zdecydowałbym się na starsza metalową figurkę.

0

Empire State Troops / Freeguild Guard (2007)

dodano: 05.10.2014

10 żołnierzy Cesarstwa, których możemy wyposażyć w halabardy, włócznie albo miecze + tarcze. Nie jestem fanem tej wersji piechoty cesarskiej. Jak dla mnie za mało bufiastych rękawów, które nadały armii jej klimat, z to zdecydowanie za dużo czaszek i kości, które czasem naprawdę trudno usunąć nie szpecąc modelu. A już szczytem jest klient walczący boso. Naprawdę? Armii cesarstwa nie stać na buty? Na plus mogę temu zestawowi zaliczyć tylko, że faktycznie jest w nim dużo opcji, a możliwość złożenia dowolnego typu piechoty walczącej wręcz sprawia, że nie ma problemu, żeby zawartość pudełka rozbić pomiędzy 2 oddziały. Tym niemniej zdecydowanie polecam rozważenie zamienników z Forge World. Cena co prawda wyższa, ale jakość modeli znacznie lepsza.

2

Empire State Handgunners / Crossbowmen (2007)

dodano: 05.10.2014

10 chłopa z bronią strzelecką we w miarę rozsądnej cenie. Ich użyteczność w armii bywa różna wobec faktu, że machiny dysponują znacznie większą siłą ognia i są bardziej wytrzymałe, ale na pewno są rozpiski, w których muszkieterzy i kusznicy znajdą dla siebie miejsce. Same modele też w porządku – dość szczegółowe i różnorodne elementy. Trochę denerwuje wszechobecność czaszek, ale tu przynajmniej jest ich trochę mniej, niż w przypadku State Troops. Ktokolwiek projektował ich broń przesadził trochę z rozmiarem. Te karabiny potocznie są znane jako słupy telegraficzne. ;) Podsumowując, szału nie ma, ale dla sportu można brać.

1

Empire Celestial Hurricanum / Luminark of Hysh

dodano: 04.10.2014

Jak sama nazwa wskazuje, z tego zestawu można skleić 2 różne modele. I tu nalezy sie pochwała dla projektanta, bo choć podstawa budowy obu wersji jest ta sama (rydwan z wielkim magicznym ustrojstwem na czubku), to jednak róznią się one na tyle, że nie ma sie wrażenia, że jest to zrobione na łatwiznę. Same modele wychodzą bardzo łądne, mają tyle szczegółów, że można wręcz powiedzieć, że to koronkowa robota - każdy element dopracowany w drobnych szczegółach, łącznie z wnętrzem i końskimi zbrojami. Oczywiście wszystko to mści sie później na etapie malowania. ;) W zestawie mamy tez arcymaga, którego możemy złożyć odrębnie lub razem z machiną.

1

Empire Demigryph Knights

dodano: 04.10.2014

W 7 edycji jest to właściwie nieodzowna jednostka w armii Cesarstwa. Wytrzymała i potężna w szarzy, jest w stanie skutecznie walczyć z prawie każdym przeciwnikiem. Same modele ładne z bardzo dużą ilościa detali. Jeźdźców można uzbroić w kopie albo halabardy i oczywiście są specjalne elementy do złożenia dowodcy, muzyka i sztandarowego. Szkoda tylko, że samych demidryfów sa 3 sztywne wzory, których nie da się łaczyć ze sobą w celu uzyskania wkiekszej liczby kombinacji. Jesli chcemy mieć w oddziale więcej niż 3, jesteśmy wiec skazani na "klony".

2

Empire Knightly Orders

dodano: 03.10.2014

Osobiście aż tak krytyczny bym nie był, jak poprzedni komentatorzy, ale prawda jest, że z zestawem tym jest parę problemów. Przede wszystkim nie należy nastawiać, że na złożenie zeń White Wolves. Ta pseudo-możliwość została dopchnięta na siłę poprzez dorzucenie (w ostatniej chwili?) ramki z młotami i włochatymi łbami z Mordheim. Jak nietrudno się domyślić kompletnie nie pasuje to do pozostałych elementów. Należy traktować ten zestaw jako oddział rycerzy z kopiami i zapomnieć o innych możliwościach. Same figurki maja już swoje lata i to widać. Ale w połączeniu z jakimś nowszym zestawem (np. Greatswords) można z nimi zrobić ciekawe rzeczy. Np. jeśli dać im miecze od Greatswords można sobie zmontować rycerzy z bronią dwuręczną, którzy będą wyglądali znacznie lepiej niż ci nieszczęśni pseudo-White Wolves. Do koni szczególnie bym się nie czepiał. Akurat ten model przetrwał lata całkiem nieźle i nie odstaje za bardzo od współczesnych figurek. Podsumowując, zestaw raczej taki sobie. Armia cesarska zasłużyła już na nowych, odświeżonych rycerzy.

1

Empire Greatswords (10 figurek)

dodano: 03.10.2014

Greatswords to elita armii Cesarza i ten zestaw powinien to odzwierciedlać. W sumie daje radę, zawiera mnóstwo różnych części i dodatków i można go łączyc z innymi zestawami otrzymując ciekawe rezultaty. Ja połaczyłem moich z plastikowymi rycerzami i dzięki temu mam oddział konnych z dwureczną bronią. Ale mam do tego zestawu kilka zastzrżeń: - jak na jednostkę wypozażoną w zbroje pełne płytowe, troche mało blachy mają na sobie, - czasem trudno połączyć jedną dłoń z drugą, aby wyglądały prosto. Uważam, że lepiej byłoby zrobić całą rękojeść i obie dłonie jako jedną część i aby druga ręka kończyła sie w nadgarstku, - niestety cena. 135 zł za 10 figurek piechoty to jednak sporo. Jesli ktoś chce mieć Greatswords w armii, jest raczej skazany na ten zestaw, chyba że jest gotów bardzo kombinować. Tym niemniej należy mieć świadomość, że nie jest to najlepszy produkt, jaki GW udało sie wydać....

1

Warhammer 40,000 Munitorum Tape Measure

dodano: 02.10.2014

Zdecydowanie produkt dla klimaciarzy. ;) Tę samą rolę spełnia normalna miarka, a jest znacznie tańsza. Tym niemniej miarka-czacha zdecydowanie dodaje klimatu bitwom, zwłaszcza jeśli się ma także inne elementy z tej serii np. znaczniki albo kości. Miarka jest całkiem solidna - upuściłem moją z wysokości ok. 1,5 metra, a ciągle działa. :) To zdecydowanie na plus. Na minus za to jest fakt, że ma podziałkę tylko w calach, a centymetry też czasem się przydają.

0

Koncept

dodano: 29.09.2014

Bardzo fajna alternatywa dla klasycznych kalamburów. :) Trzeba wykazać się nie tylko zdolnością kombinowania, łączenia faktów i wyciągania wniosków, ale też znajomością współgraczy, aby wiedzieć, jak przebiega ich proces myślowy. Same zasady tylko mogłyby być trochę doszlifowane. Nie podoba mi się na przykład, że to gracz "pokazujący" wybiera hasło. Gramy w naszej grupie tak, że to pozostali gracze decydują, jaki numerek chcą, mając oczywiście świadomość różnych poziomów trudności. Tym samy jest to też wyzwanie także dla pokazującego gracza i nie zawsze może on być pewny tego 1 punktu dla siebie. Gra zdecydowanie wymaga otwartego podejścia i nastawienia raczej na zabawę, niż na konkurencję. Jeśli jednak taki się ma, daje mnóstwo radości.

0

Ogre Kingdoms Thundertusk / Stonehorn

dodano: 29.09.2014

Wielki model w armii, która i tak składa się z dużych figurek. Sam Thundertusk (bo tę opcję wybrałem) charakterem odpowiada swoim jeźdźcom - wielka tępa kupa mięśni. Niby te kły wyglądają karykaturalnie, ale jak się człowiek przyjrzy i zobaczy jakie to to ma bary, to można nawet uwierzyć, że mógłby je unieść. :) Na ramkach jest oczywiście kupa dodatkowych części związanych z klimatem ogrów, np. antałek, czy kociołek z jedzeniem. Część elementów da się użyć w innych modelach, np. te ikonę umieszczoną na tyle siodła można wykorzystać jako sztandar armii. Nie wiem tylko, co myślał projektant robiąc chaintrap na tak cieniutkim łańcuszku. Ten element może wręcz dać gwarancję, że się złamie. Rozważcie wymianę tej części na odpowiednik z zestawu Bulls...

0

Dwarf Gyrocopter / Gyrobomber (2014)

dodano: 28.09.2014

Musze przyznać, że Gyrobomber jest dośc imponujący. Nie tylko w zasadch, ale nawet sam model - 2 wirniki i balon z cieplym powietrzm sprawiają, że można uwierzyć, że faktycznie mógłby latać. Ponadto wygląda troche jak drakkar (jak sie zmróży oczy i stanie dalekio ;) ) a to pasuje do wikińskiego klimatu krasmali. Z zestawu można też skleić Gyrocopter. Ale przyznam, że trochę tęsknię za starym designem Gyrocoptera, gdzie pilot ledwie trzymał sie na maszynie i do tego sam musiał ciskać bombami w przeciwników... Nowy model jest moim zdaniem średni. Przede wszystkim za krótki, przez co wygląda troche jak skaczące jajko. ;)

1

Dwarf Ironbreakers (2014)

dodano: 28.09.2014

Z tego zestawu można skleić zarówno Ironbreakers, jak i Irondrakes. I ja zdecydowałem sie na tę drugą opcję. Koncept Irondrakes bardzo mi sie podoba i wydają się być całkim przywoici na polu bitwy, choć jeszcze nie miałem okazji tego przetestować. Ale przede wszystkim modele są świetne, juz po ich zbrojach widać, że jest to coś o klase wyższego, niż nawet to, co noszą Hammerers. Do tego te hełmy kryjące całą twarz sprawiają ogólne wrażenie najczarniejszego koszmaru goblinów i skavenów. ;) Jedyne, co mi się nie podoba to ten sztandar w formie wielkiej ikony noszonej na plecach. Niespecjalnie mi pasuje do idei elitarnego oddziału walczącego w ciasnych podziemnych krytarzach... Jak zwykle przy tego typu zestawach zostaje nam dużo części, które możemy użyc do budowy innych modeli i konwersji.

0

Dwarf Runelord (2014)

dodano: 28.09.2014

Bardzo przyzwoity model do krasmali. Na plus trzeba mu zaliczyć możliwośc wyboru głowy oraz uzbrojenia w broń jedno- lub dwuręczną. Szkoda jedynie, że w zwstawie nie ma tarczy, trzeba ją sobie dosztukować od jakiś innej figurki. Podstawka z podwyższeniem jest dobrym i praktycznym pomysłem, szczególnie w tej armii. Dzięki niej nasi bohaterowie wybijają się (dosłownie) ponad zwyczajnych wojowników i mogą patrzeć przeciwnikom w oczy, a nie w... mostek. ;)

1

Empire General (2007)

dodano: 23.09.2014

Bardzo fajny zestaw. Mnóstwo opcji, które pozwalają spersonalizować swoich bohaterów. Zwłaszcza podobają mi się różne głowy - od gościa w absurdalnie pysznym kapeluszu po włochaty łeb z wielką brodą idealny do moich jednostek z Middenheim. :) Oprócz tego oczywiście całe multum różnorodnego uzbrojenia - pistolet, kopia, broń dwuręczna, różne rodzaje broni jednoręcznej i tarcz, wreszcie dodatkowe detale, takie jak płaszcz czy kruk na tarczy. Jeśli miałbym się do czegoś doczepić to tylko do skali tej broni. Buzdygan wygląda jak broń dwuręczna normalnego żołnierza, a pistolet jest wielkości arkebuza. ;) Przy odrobinie wyobraźni z zestawu tego można sklecić nie tyko generała/sztandarowego, ale także np. rycerskiego Wielkiego Mistrza.

2

Empire Master Engineer 2012

dodano: 23.09.2014

Linia plastikowych bohaterów do WFB to generalnie dobre figurki i en model nie jest tu wyjątkiem. Dużo szczegółów, opcji (np. jeśli nie przyklei się pistoletów, model nic nie traci) i oczywiście, jak to plastik, łatwy w konwertowaniu. Szkoda tylko, że jedyne możliwe uzbrojenie, jakie można dać takiemu inżynierowi do Hochland long rifle i pistolety. A przecież mógłby mieć też chociażby reperater handgun albo pistol (o opcji z gołębimi bombami już nie wspomagając). Mam więc wrażenie, że to trochę zmarnowany potencjał, zwłaszcza, że na ramkę jeszcze pewnie dałoby się coś wcisnąć, a starsze wersje tej figurki są już trudno dostępne.

0

Astra Militarum Sentinel

dodano: 17.09.2014

Bardzo dobry model. Pudełko zawiera wszystkie części pozwalające skleić Sejtinela zarówno w konfiguracji opancerzonej, jak i zwiadowczej. Modularne nogi i obrotowy kokpit pozwalają wybrać zupełnie dowolną pozę dla maszyny - może biec, skakać, kopać, stać w miejscu itd. Ponadto wszystkie możliwe opcje uzbrojenia i modyfikacji dodatkowych są w zestawie. A zatem mnóstwo opcji i to w cenie, jak na GW, nawet nawet przystępnej.

4

Thunder and Steel

dodano: 10.09.2014

Zebrane w jednym miejscu wszystkie (podówczas) powieści Dana Abnetta osadzone w świecie WFB (z wyjątkiem "Fell Cargo"). Widać jak styl pisania autora, a przede wszystkim świat przedstawiony ewoluował. Gdybym nie wiedział, że jest inaczej, mógłbym pomysleć, że Gilead's Blood i Riders of the Dead to historie z zupełnie innych bajek. W tym sensie omnibus ten daje bardzo ciekawy przekrojowy wgląd w ewolucję Warhammera. Niestety, same książki na kolana nie rzucają. Najbardziej podobała mi się chyba Hammers of Ulric, ale pewnie dlatego, że czytałem ją już wcześniej, jak tylko została wydana i włączyła mi się nostalgia. A poza tym szału nie ma, choć oczywiście Abnett jest na tyle dobrym pisarzem, że nie powiedziałbym że któraś z tych powieści jest słaba. Ot, są dość przeciętne. Autor ewidentnie lepiej sobie radzi pisząc o Warhammerze 40.000. Komiks doklejony na koniec to rzeczywiście jakaś pomyłka. Jakość reprodukcji koszmarna, zaś objętość tomu sprawia, że trudno się go czyta. Podsumowując, można przeczytać, ale są lepsze alternatywy. Polecam tylko maniakom świata Warhammera.

0

Astra Militarum Valkyrie

dodano: 05.09.2014

Model ładny, zaś sama jednostka pokazała prawdziwy potencjał po wprowadzeniu odrębnych zasad dla lotnictwa. Problemem tego zestawu jest jedynie fakt, że nie da się go skleić w konfiguracji 'Vendetta'. Trzeba do tego zaopatrzyć się we własnym zakresie w 3 podwójne lascannony, a nie jest o nie tak łatwo (chyba, że ktoś ma np. duży oddział Sentineli albo Dreadnaughty Space Marines). A szkoda, przecież projektując model wystarczyło dodać kilka w sumie niewielkich elementów na którejś ramce...

2

Komplet Kości - Battle Dice Set American - Beżowo-czarny

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 03.09.2014

Kostki fajne, głownie ze względów estetycznych. Gwiazda, insygnia, motyw 'dog tags' oraz militarny kolor sprawiają, że ładnie się nadają do bitewniakow i wojennych gier planszowych w stylu Europe Engulfed.

0

Pick-a-Seal

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 26.08.2014

Bardzo fajna gra wymagająca spostrzegawczości, zręczności i szybkości. :) Rozgrywka zaskakująco przypomina Jungle Speed. gracze muszą szybko złapać jak najwięcej kart w odpowiedniej kolejności. W przeciwieństwie do Jungle Speed, można jednak spokojnie grać w 2 osoby tu więc Foki mają przewagę. Grę można łączyć z Pick-a-Polar Bear i wtedy może grać jeszcze więcej graczy, ale robi się trochę trudniej bo trzeba ogarniać kolejne możliwe różnice między kartami. Wbrew opisowi nie da się łączyć z Pick-a-Dog i Pick-a-Pig, ale tez nie widzę po co by to robić, bo tej grze i Pick-a-Polar Bear razem jest wystarczająco dużo kart. Polecam jako prostą, niezobowiązującą, ale emocjonująca rozgrywkę.

0

Pick-a-Polar Bear

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 26.08.2014

Bardzo fajna gra wymagająca spostrzegawczości, zręczności i szybkości. :) Rozgrywka zaskakująco przypomina Jungle Speed. Gracze muszą szybko złapać jak najwięcej kart w odpowiedniej kolejności. W przeciwieństwie do Jungle Speed, można jednak spokojnie grać w 2 osoby tu więc Niedźwiedzie mają przewagę. Gra przewiduje też możliwość utrudniania życia graczowi, który akurat prowadzi oraz dodatkową mini-grę. Obie modyfikacje nie wydają mi się jednak szczególnie atrakcyjne i gramy bez nich. Grę można łączyć z Pick-a-Seal i wtedy może grać jeszcze więcej graczy, ale robi się trochę trudniej bo trzeba ogarniać kolejne możliwe różnice między kartami. Wbrew opisowi nie da się łączyć z Pick-a-Dog i Pick-a-Pig, ale tez nie widze po co by to robić, bo tej grze i Pick-a-Seal razem jest wystarczająco dużo kart. Polecam jako prostą, niezobowiązującą, ale emocjonująca rozgrywkę!

2

Rota

dodano: 22.08.2014

Tyle pozytywnych komentarzy ta pozycja już dostała, że może czas na jakiś bardziej stonowany. ;) Otóż mnie ta książka specjalnie nie porwała. Żeby nie było, też uważam Abnetta za jednego z najlepszych (jeśli nie najlepszego) autora robiącego dla Black Library, ale jego wizje świata Warhammera jakoś mnie nie przekonują. I dotyczy to nie tylko Roty, ale i innych, np. Gileada, czy Fell Cargo. Odnoszę czasem wręcz wrażenie, że to trochę inny świat, niż ten, który znam z bitewniaka, tylko ze zbieżnymi nazwami. Rozumiem też ideę przedstawienia tego samego konfliktu z dwóch stron, ale niestety skutek uboczny jest taki, że narracja się rozmywa i trudno się zaangażować. Niektóre posunięcia głównych bohaterów też czasem budzą zdziwienie, przez co nie budzą oni sympatii i trudno się przejmować ich losem. Tym niemniej pod względem warsztatowym książka napisana bardzo dobrze, czyta się płynnie i bez znudzenia. Można przeczytać, ale bardziej polecałbym książki Abnetta osadzone w świecie Warhammera 40.000.

0

Korsar

dodano: 21.08.2014

Któraś już z kolei reedycja klasycznej gry. To wydanie ma zdecydowanie najładniejszą szatę graficzną, która jest idealnym kompromisem pomiędzy przesadnie karykaturalną wersją pierwotną "Loot", a przesadnie realistyczną edycją niemiecką. Dzięki temu styl wizualny w końcu nie będzie nikogo zniechęcał do rozgrywki. :)

1

Imperial Guard Manticore / Deathstrike

dodano: 20.08.2014

Pod nowymi zasadami, kiedy znacznie łatwiej odpalić Deathstrike, zdecydowanie preferuję właśnie tę konfigurację, a nie Manticorę. :) Jeśli uda się wystrzelić, mało co jest w stanie przetrwać - problem mogą stwarzać tylko jednostki z zasadą Eternal Warrior albo duże Monstrous Creatires (np. Wraithlord). Jesli chodzi o sam model, jest w porządku, standard GW mówi sam za siebie. Osobiście jednak bardziej podoba mi się wzór, który był w Epicu, z jednolitą rakietą, a nie budową modułową.

1

Dwarf Hammerers / Longbeards (2014)

dodano: 18.08.2014

Figurki dość imponujące, nawet jak na standard GW. Przekonały mnie do zbierania Krasnali, co odkładałem wiele lat ze względu na niezbyt atrakcyjne modele. Zestaw ten zawiera mnóstwo opcji, można przede wszystkim wyposażyć swoje krasnale zarówno w broń dwuręczną, jak i kombinację broń jednoręczna+tarcza. Zestaw sprawdza się zwłaszcza jako Hammerers. Nie tylko dlatego, ze teraz to świetna jednostka, ale także dlatego, że można skleić krasnale z młotami uniesionymi nad głowami - tak jak miały stare metalowe modele z 5 edycji. Trochę gorzej wyglądają jak Longbeards ponieważ ich brody wyglądają jakoś sztucznie i wcale nie są jakoś znacznie dłuższe, niż te Hammereów. ;)

2

Space Wolves Stormfang Gunship

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 18.08.2014

Plastikowy model od GW, a to samo w sobie oznacza świetną jakość wykonania. Szczegółowość i liczba dodatków, którymi można urozmaicić model nie pozostawiają nic do życzenia. Wilczymi ornamentami, które mi pozostały mogę obdarować jeszcze jeden cały pojazd. ;) Niestety, latające machiny Space Marines nie mają szczęścia jeśli chodzi o design, i ten nie jest wyjątkiem. To pewnie kwestia gustu, ale mnie taka koncepcja "latającego land raidera" średnio się podoba.

0

Citadel Base - Abaddon Black

dodano: 13.08.2014

Mam nieodparte wrażenie, że nowe farbki Citadel są umyślnie robione tak, aby jak najszybciej wysychały. Może miałem pecha, ale czarna zaschła na kamień wręcz błyskawiczne. Mam jeszcze klika farb z poprzedniej linii i ciągle się świetnie nadają do malowania, a kupiona zaledwie parę miesięcy temu czarna już jest do wyrzucenia, mimo iż pozostało 2/3 zawartości...

0

Eldritch Horror: Forsaken Lore

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 12.08.2014

Cóż, Mario poniżej w doskonały sposób oddał moje odczucia. Forsaken Lore po prostu trzeba kupić, jeśli posiada się Eldritch Horror, bo są tam elementy, które tak naprawdę powinny były znaleźć się w podstawce - przede wszystkie więcej kart tajemnic i spotkań (encounters), a ponadto kolejny przedwieczny. No niestety, widać tu strategię FFG, aby pełnowartościową grę sprzedać w formie (i za cenę) podstawki oraz dodatku, o czym najlepiej świadczy fakt, że dodatek tenże wyszedł wkrótce po premierze "podstawki". Tak czy siak, jeśli ktoś już wyłożył na Eldritch Horror, dodatek ten jest nieodzowny. Dlatego jest 5. Ale zgadzam się, że chciałoby się dać 1 za strategie wydawniczą...

0

Citadel Layer - Fenrisian Grey

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 12.08.2014

A ja mam dość odmienne wrażenia niż komentator poniżej. ;) Faktycznie, można używać prosto ze słoiczka, ale z kryciem jest pewien problem - to zresztą cecha wspólna farbek z serii "layer". Żeby uzyskać naprawdę jednolitą powierzchnię potrzebne są 2-3 warstwy. Poza tym kolor farby nie do końca odpowiada temu, który miał rzekomo zastąpić - Space Wolves Grey. I jak już ktoś (jak ja) ma armię pomalowaną starą farbką, to nowe figurki troszeczkę odstają.

0

Plunder

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 12.08.2014

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że nie jest to gra o piratach. Motyw przewodni jest "doklejony" cokolwiek na siłę i z łatwością można by wybrać dowolny inny. Kiedy już się z tym pogodzimy, możemy stwierdzić, iż mamy do czynienia ze świetną gra dedukcyjną! W skrócie chodzi o to, by na podstawie otrzymywanych wskazówek odgadnąć jaką kombinację 3 kart mają inni gracze zanim zrobią to oni. W tym celu aktywny gracz odkrywa 3 karty, zaś inni muszą powiedzieć, czy mają choć jedną z nich, czy też nie. Genialnym pomysłem jest mechanika pozwalająca aktywnemu graczowi na zamianie jednej z odkrytych kart na inną. Dzięki temu można bardziej dokładnie oceniać co kto ma, a także w pewnym stopniu chronić wiedzę o trzymanych przez siebie kartach. Grafiki na kartach są ładne, aczkolwiek dość proste. Rzekłbym jednak, że to nawet zaleta, bo nie ma żadnego problemu w odróżnianiu ich od siebie. Podsumowując, gra niezwykle przyjemna, a do tego łatwa w transporcie, wiec można ją spokojnie zabrać na wakacje, a do tego potrafi naprawdę zmusić do wysiłku szare komórki. Mnóstwo regrywalności. Wolałbym tylko, aby temat jakoś bardziej łączył się z mechaniką, tak jak to ma miejsce w przypadku Mystery of the Abbey, czy Mystery Express.

0

Arkham Horror Novel: The Hungering God

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 06.08.2014

Trzecia i ostatnia (chyba) część cyklu o Władcy Koszmarów. Zdecydowanie lepsza niż część druga. Akcja bardziej wartka, a w fabule można nawet dostrzec strzępki tajemnicy detektywistycznej, która czytelnik może sam próbować rozwiązać. Miłym akcentem są dość częste odniesienia do opowiadań Lovecrafta, w szczególności "The Dunwich Horror" i "Dreams in the Witch-house". Osobiście dodać jeszcze mogę, że bardzo fajnie została odmalowana postać Prof. Harveya Waltersa, który jest jednym z moich ulubionych bohaterów gry Arkham Horror. :) Na minus pozycji można poczytać jedynie to, że książka pozostawia pewien niedosyt - nie wszystkie linie fabularne znajdują pełne rozwiązanie. Pomimo to czyta się sprawnie i przyjemnie. W sam raz dla zabicia czasu podczas długiej podróży lub w wakacje. :)

0

Arkham Horror Novel: The Lies of Solace

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 01.08.2014

Druga część cyklu o Władcy Koszmarów. Niestety, zdecydowanie słabsza od poprzedniej. Przede wszystkim nie jest to kontynuacja - nie ma dosłownie żadnych nawiązań do tego, co wydarzyło się w części pierwszej. Bohaterowie też zupełnie inni, o sposobie pisania (inny autor) nawet nie wspominając. Sami bohaterowie też dość jednowymiarowi i przewidywalni. Jest ich troje, ale nawet się wszyscy nie spotykają, więc to równie dobrze mogłyby być 3 zupełnie odrębne opowieści. Z pozytywów można powiedzieć, że książka pocięta jest na krótkie rozdziały, więc można w każdej chwili przerwać. Poza tym, o ile prawie całość dość sztampowa, sprawia to jednocześnie, że samo zakończenie może autentycznie zaskoczyć. Oczywiście klimatu opowiadań Lovecrafta próżno tu szukać. Znacznie więcej inspiracji pochodzi z gier FFG, niż prozy HPLa. Podsumowując, książka sprawdzi się jako wakacyjne czytadło i niewiele więcej.

0

Arkham Horror Novel: Dance of the Damned

dodano: 01.08.2014

Przyzwoity kawałek prozy, oparty w sumie bardziej na grach FFG, niż prozie Lovecrafta. Akcja całkiem wartka i nawet wciągająca, choć cokolwiek przewidywalna. Tym niemniej wiele wątków, które są rozpoczęte pozostaje niewyjaśnione, co pozostawia niedosyt, ale jak rozumiem ma to na celu zachęcenie do zakupienia kolejnych części... Ładnie odmalowane są krainy wymyślone przez HPL'a, zwłaszcza Arkham i Kingsport. Cieszą też subtelne nawiązania do opowiadań Samotnika z Providence - można czasem odnieść wrażenie, że to ich kontynuacja. Oczywiście nie jest to szczególnie wysokich lotów literatura. Ale jako miły przerywnik bardzo dobrze się sprawdza.

0

Upiór w Operze (Le Fantome de l'Opera)

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 30.05.2014

Zaznaczam na wstępie, że nie grałem e MR Jacka, więc do Upiora podchodzę z czystym umysłem. ;) I jako taki Upiór jak najbardziej się sprawdza!. Mechanika, choć prosta, jest ciekawa i daje dużo możliwości, zwłaszcza graczowi prowadzącemu samego Upiora. Przyznać trzeba, że (przynajmniej początkowo, jak pogramy dłużej może się to zmieni) tenże Upiór ma także trudniej i musi się sporo na główkować, aby wyjść z partii zwycięsko. Żeby nie było - detektyw też nie może spać i musi kombinować, w szczególności w zakresie wyciągania wniosków z posunięć przeciwnika. Na szczęście gra ma wbudowany regulator poziomu trudności, więc gracze będą mogli ją dostosować do swojego poziomu umiejętności (i frustracji). Gra jest bardzo ładnie wykonana - grafiki cieszą oko, a elementy są wytrzymałe. Tym niemniej nie mogę oprzeć się wrażeniu, że gra jako taka jest przerośnięta. Plansza, pionki, karty - to wszystko mogłoby być mniejsze nie wpływając ujemnie na samą rozgrywkę. Pozwoliłoby to obniżenie ceny (która do najniższych nie należy), a także na łatwiejsze zabieranie gry w plener.

4

Militarum Tempestus Scion

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 13.05.2014

Jeśli chodzi o jakość wykonania figurek, GW jak zwykle nie może mieć sobie nic do zarzucenia. Figurki są bardzo ładne, szczegółowe, a zestaw zawiera dużo różnych możliwości sklejenia (np. można złożyć wszystkich w hełmach albo w beretach). Zapewnione są też wszystkie opcje uzbrojenia obu oddziałów, które można z tego zestawu stworzyć - ale tylko po jednym egzemplarzu. Z jednego pudełka nie złożymy więc np. oddziału z 2 karabinami plazmowymi. Przy czym cena 100 zł za 5 plastikowych figurek to sporo, nawet jak na GW, zwłaszcza, iż sporo z części które dostaniemy pewnie pozostanie niewykorzystanych. I dlatego właśnie ocena 4, nie zaś 5.

1

Time of Legends: The Rise of Nagash

dodano: 12.05.2014

Mam dośc mieszane uczucia związane z tą serią. Z jednej strony jest mnóstwo postaci i miejscami 3 równoległe czasy i miejsca akcji. Imiona bohaterów i nazwy lokacji nietypowe i łatwo pogubić sie w tym kto jest kim i co akurat robi. Pierwsza część poczatkowo strasznie sie wlecze, ale pod koniec przyspiesza i naprawdę wciąga. Druga częśc jest cała rozwleczona i jakby nic szczególnego sie nie dzieje - głównie walcza 2 siły i co jedna wygra, to zaraz ta druga jej odbiera. Trzecia częśc podobna do pierwszej. Pod koniec robi sie ciekawie, ale z kolei sam finał potraktowany niesamowicie pospiesznie i pobieżnie, zupełnie jakby autor skończył pisać i nagle sobie przypomniał, że przcież jeszcze kilka baaaardzo ważnych wydarzeń musi uwzględnić. Pomimo ww. niedociagnięc i tak poleciłbym tę serię osobom zainteresowanym historią Świata Warhammera. Dotyka bowiem bardzo ciekawych wydarzeń i miejsc, które rzadko sa przedmiotem prozy wydaanej przez Black Library. Kiedy ma sie już jakieś pojęcie o ziemiach i czasach tu opisanych mozna w istocie docenic jaki kawał roboty autor wykonał, aby je twórczo rozwinąć, a jednocześnie nie przeczyć temu, co już zostało ustalone. Poza tym książki moga spokojnie spodobać sie fanom różnych ras, bo występuje ich sporo. Manaików świata Warhammera na pewno lektura usatysfakcjonuje. Mniejszym zapaleńcom poleciłbym raczej serię o Sigmarze.

0

Swords of the Emperor

dodano: 12.05.2014

Sword of Justice i Sword of Vengeance w jednym tomie. Dylogia ta jest świetna - są to jedne z najlepszych książek Warhammerowych jakie czytałem: wciagająca i wartka akcja, dobrze oddane realia świata przedstawionego i godny podziwu rozmach w realizacji. Jeśli kiedyś nakrecą film w świecie Warhammera, chciłbym żeby oparli go na tych własnie książkach. :) Polecam!

1

Star Trek: Fleet Captains

dodano: 12.05.2014

Mało znana, a bardzo ciekawa pozycja. Przede wszystkim jest to gra strategiczna z prawdziwego zdarzenia - trzeba umieć zaplanowac swoje ruchy, przewidzieć co zrobi przeciwnik, wliczyć czynnik losowy i opracować najlepsza rolę dla dostepnych statków. Każdy z graczy dysponuje znaczną liczbą możliwych ruchów, zatem poimo faktu, że zasady ogónie są dość proste, każdy może ralizować sie w takim stylu gry, jaki mu odpowiada. Co więcej, widać, że grę projektował ktoś, kto nie tylko świetnie zna świat Star Treka, ale też go uwielbia. Karty, statki, nawet poszczególne zasady odzwierciedlają elementy zaczerpnięte z 3 epok (TOS, TNG i VOY/DS9, choć kilka grafik jest też z ENT). Dla fanów Star Treka bedzie to więc istna gratka. Szczególnie dociąganiu kart losowych zdarzeń toważyszy dreszczyk emocji - z jaką postacią lub fenomenem znanym z srialu przyjdzie mi sie teraz zmierzyć? :) Problem zaczyna sie na styku ceny i jakości wykonania. Winny byc w odwrotnych proporcjach. ;) W grze jest naprawdę dużo elementów, w tym doścć dobrze zaprojektowane modele statków (ktore oczywiście zyskują jeszcze po pomalowaniu). Ale z drugiej strony karty i kartoniki tworzące planszę są bardzo cienkie i delikatne - o uszkodzenie nietrudno. Same modele też tu i ówdzie są źle sklejone i trzeba poprawiać. Za 350 zł oczekiwałbym czegos lepszego. Mówiąc szczerze, gdyby nie fakt, że była w produktach uszkodzonych z solidna zniżką, pewnie bym się na tę grę nie zdecydował... Przy czym po zagraniu w nią wcale nie żałuje i juz odkłądam na dodatki. :) Jeden jest wydany, kolejny (Dominion) planowany na ten rok. Podsumowując, fanów Star Treka na pewno nie trzeba do tej gry zachecać. Dla innych to i tak kawał dobrej mechaniki okraszonej bardzo atrakcyjną szatą wizualną. Jesli kogoś nie odstrasza cena (i de facto komnieczność zakoszukowania ok. 350 kart), polecam z czystym sumieniem.

3

Sherlock Holmes - Consulting Detective

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 12.05.2014

Niezwykła gra. Właściwie jest to unikalne skrzyżowanie planszówki, RPGa i gry paragrafowej. Gracze mają podaną zagadkę i muszą dojść do jej rozwiązania (wyrażonego przez odpowiedzi na konkretne pytania) odwiedzając kolejne miejsca i przesłuchując osoby. Zasady są dość luźne, co pozwala na podział ról, np. jedna osoba ogarnia mapę i powiązania przestrzenne zdarzeń, inna wertuje stare gazety w poszukiwaniu wskazówek, jeszcze inna prowadzi listę już pozyskanych informacji, itd. Sprawia to, że można grać w de facto nieograniczonym gronie osób, choć praktycznie 3-5 to chyba najlepsza liczba. No i można oczywiście grac samemu, ale wtedy nie ma z kim wymieniać pomysłów. Wykonanie jest bardzo ładne. Książeczki z zagadkami bardzo efektownie wydane, okraszone tu i ówdzie klimatycznymi ilustracjami, zaś stare gazety wyglądają jak... stare gazety, czyli świetnie. :) Przyczepić się można ewentualnie do mapy, która jest cienka i dość oszczędna wizualnie, ale dzięki temu przynajmniej czytelna. Sama rozgrywka jest bardzo przyjemna, choć potrafi być arcytrudna. Gracze muszą wykazać się spostrzegawczością, metodycznością, logicznym myśleniem i nieźle się nagłówkować, a na końcu i tak często się okazuje, że rozwiązanie jest zupełnie inne. ;) I tu widzę jedyny problem z grą. Trzeba mieć naprawdę grupę oddanych sprawie osób, żeby poświęcić parę godzin na rozkminki, żeby ktoś nie odpadł w połowie zniechęcony brakiem postępu, itd. Z tych powodów gra bardzo rzadko gości u mnie na stole i dlatego tez nie mogę z czystym sumieniem dać 5. Jeśli już uda mi się zorganizować ekipę takich 'hardkorów', zwykle po prostu gramy w RPGa. Tym niemniej jeśli ktoś lubi trudne (czasem nawet bardzo) gry dedukcyjne i ma jeszcze 1 czy 2 podobnych zapaleńców, a do tego klimat wiktoriańskiego Londynu nie jest mu obcy, będzie bez wątpienia bawił się przy tej pozycji świetnie!

10

Gravity Trap (uszkodzony)

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 07.04.2014

Prosta i szybka gra w sam raz na przerywnik między poważniejszymi tytułami, na przewę lunchową w pracy, czy też do wrzucenia do plecaka na wakacje. Nie przegrzewa mózgu, ale wymaga trochę kombinowania i planowania własnych ruchów, jak i przewidywania tych przeciwnika. W cenie promocyjnej warto brać!

1

Grand Dames of Small World

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 07.04.2014

Bardzo przyzwoity dodatek. 3 nowe rasy i 2 zdolności dodają różnorodności podstawowej grze.. Uważam, że dodatek ten jest lepszy niż Cursed!, bo zasady tu zawarte w mniejszym stopniu ingerują w podstawową mechanikę gry i znacznie łatwiej je przyswoić i wdrożyć do rozgrywki. A poza tym tematycznie lepiej pasują do SmallWorld:Underground. ;).

2

Eldritch Horror (edycja angielska)

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 27.03.2014

Godny następca (i zastępca) Arkham Horror. Mechanika gry zawiera szereg uprawnień i uproszczeń (w tym dobrym znaczeniu), dzięki czemu gra się prościej i można skupić się na samej przygodzie. Podoba mi się np. usunięcie suwaków umiejętności i pula rezerw.Dzięki temu możemy kupować przedmiotu z rozmysłem, a nie tylko to, co akurat wylosujemy. Świetnym smaczkiem jest to, że charakterystyki i zdolności kultystów zależą teraz od tego, z jakim przedwieczny walczymy. I w ogóle wiele talii jest skrojonych pod konkretnego przedwiecznego, co nadaje grze więcej logicznego sensu. Wykonanie, co normalne dla FFG, śliczne. Fajne jest to, że plansza przedstawia cały świat, co pozwala na przeżywanie przygód zarówno w wielkich miastach, w sercu lasów deszczowych, czy pośród lodu Antarktydy. Są jednak pewne mankamenty. Gra dramatycznie wymaga (małego) rozszerzenia, które wprowadzi więcej postaci poszukiwaczy, przedwiecznych i kart tajemnic. Bo na razie łatwo o deja vu. Przyczepię się tez do samych opisów na kartach - w stosunku do AH znacznie ograniczono część fabularną. Zwykle to jedno zdanie, które i tak kończy się opisem testu, jaki należy wykonać. Szkoda, ze nie ma więcej (nawet za cenę większych kart), bo to pozwałoby się lepiej wczuć. Podsumowując, świetna gra, bardzo klimatyczna i sprawiająca dużo radochy. Polecam każdemu, kto nie ma Arkham Horror.

10

Labirynt: Wojna z terroryzmem 2001-?

Oceniam produkt na: 1 - nie spełnia moich oczekiwań :-(

dodano: 09.03.2014

Niestety, muszę zgodzić się z Edge'm. Jestem dużym optymista jeśli chodzi o gry i to pierwsza jedynka jaką stawiam, ale niestety polska edycja na żadną inną ocenę nie zasługuje. Tłumaczenie jest tragiczne. Nie chodzi nawet o styl, choć ten czasem wywołuje skrzywienie (np. po co używać makaronizmu "sekularny", skoro istnieje słowo "świecki"?), bo to w pewnym sensie jest kwestia gustu. Gorzej, że w polskiej wersji zasady są niejasne, a często wręcz przeinaczone. Żeby zrozumieć jak się gra w tę grę, musiałem sięgnąć do wersji angielskiej podręcznika. I wiele rzeczy, które były niejasne, nagle stało się proste. Co gorsza, od razu można było zauważyć, że niektóre zasady (np. dotyczące usuwania kadr przez fundamentalistę, czy efektu zmiany reżimu w danej kolejce) mają w wersji polskiej inne brzmienie. Tłumaczenie, które zmienia sens tłumaczonego tekstu zmienia zasady samej gry, a takie nadaje się tylko do kosza. I dlatego niezależnie od tego, jak dobra byłaby sama gra, polska edycja może dostać ode mnie tylko ocenę 1, skoro instrukcja wręcz uniemożliwia mi poprawne granie w tę grę. A to tylko instrukcja, tłumaczenia kart nawet jeszcze nie sprawdzałem. Pomijam już fakt, że samo wykonanie też jest raczej słabe. Wypraska z żetonami jest krzywo wydrukowana i kolory "nachodzą" na sąsiednie żetony. Efekt wizualny jest marny. Zdecydowanie odradzam.

2

MAYDAY Koszulki Standard CCG Ultra-Fit (63,5x88mm) 100

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 09.03.2014

Przyzwoite koszulki w rozsądnej cenie. Powinny uchronić karty przed szybkim zużyciem i ich najgorszym wrogiem - rozlanymi cieczami. Niestety, z mojej partii w 1/3 paczek było o 1 koszulkę za mało, co może być problemem, jeśli się wyliczyło dokładnie ile chce się nabyć...

3

Shadows over Camelot: Merlin's Company

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 21.01.2014

Fajny dodatek. Miło, że dodaje kolejnego gracza, można teraz grać w 8 osób, w tym nawet 2 zdrajców. Alternatywni rycerze do każdego koloru też są przydatnym akcentem, w szczególności jeśli rycerze z podstawki już się "zgrali". Niektóre z umiejętności są całkiem silne, np. możliwość rzutu na katapultę przed zagraniem kart walki. Nowe białe i czarne karty urozmaicają rozgrywkę i wprowadzają powiew świeżości, a niektóre (np. Truce) wywołują też uśmiech. :) Mieszane odczucia mam za to wobec kart podróży i związanych z nim podróżującym Merlinem. Wprowadzają bowiem znaczny element losowości, który dla niektórych graczy może być wręcz frustrujący. W grze w której każda kolejka się liczy stracenie, np. 2 pod rząd, bo karty podróży tak się ułożyły może skutecznie zniechęcić do dalszego grania. Dlatego zwykle gram z tym elementem w towarzystwie planszówkowych wyjadaczy, a w grze z bardziej niedzielnymi planszówkowiczami odpuszczamy go sobie.

3

Warhammer 40,000 Munitorum Templates

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 21.01.2014

Przede wszystkim jest to gadżet i w takich kategoriach należy ten produkt rozpatrywać. Tym niemniej, znaczniki są wygodne w użyciu i przejrzyste (w obu kategoriach przewyższając odpowiedniki z WFB), a na stole wyglądają fantastycznie, szczególnie jeśli ma się też miarkę-czaszkę. ;)

0

Kapcie Godzilla

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 21.01.2014

Kapcie przede wszystkim fajne i.. ciepłe! Co szczególnie w zimniejsze pory roku ma duże znaczenie. ;) Faktycznie jednak są naprawdę duże, chodząc trzeba uważać aby nie zabić się o własne "stopy".

0

Kolejka - Ogonek

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 21.01.2014

Dodatek wprowadza kilka urozmaiceń do podstawowej gry Kolejki, ale żadne z nich nie jest w gruncie rzeczy niezbędne. Po kolei: - dodatkowy kolor i gracz. Zdecydowanie największy plus, pozwala grać w 6 osób. - nowe karty przepychanek. Teraz każdy ma 14 kart i z nich losuje 10 w kolejce. Z jednej strony zwiększa to różnorodność rozgrywki, ale z drugiej odbiera trochę strategicznego myślenia, bo już nie da się przewidzieć ruchów przeciwnika, jak przedtem. - Trybuna Ludu. Urozmaica rozgrywkę, ale decydującego wpływu na grę zwykle nie ma. - Wódka. Bardzo polaryzujący element. jedni gracze kompletnie się nią nie przejmują, inni na niej opierają całą strategię. Moim zdaniem sytuacja na planszy jest zbyt nieprzewidywalna, aby robić to drugie, więc tym elementem zachwycony nie jestem. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli ktoś już zgrał podstawową kolejkę "do żywego", warto zainwestować w dodatek, bo odświeży rozgrywkę. Jeśli ktoś gra tylko sporadycznie, nie zadałbym sobie jednak trudu.

7

Space Marine Drop Pod

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 08.10.2013

Jeden z najbardziej charakterystycznych "pojazdów" Marines. Świetny, jeśli chce się zrobić bezpieczny deep strike. Sam model bardzo fajny, acz szczególnie na kolana nie rzuca. Podoba mi się fakt, że można go skleić zarówno z siedzeniami dla transportowanych Marines, jak i bez nich - tak jakby przeznaczony był dla Dreadnaughta.

3

Cosmic Encounter: Cosmic Storm

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 08.10.2013

Jak w opisie - dla mnie ideał, a to dlatego, że mam już poprzednie rozszerzenia. Jest to o tyle istotne, że Cosmic Storm nie dodaje kolejnego gracza. Jeśli ktoś nie ma pozostałych dodatków lepiej więc zaopatrzyć się w nie pierwej. Tym niemniej, jeśli już ktoś ma pozostałe dodatki, w pełni doceni ten. 25 nowych ras, w tym kilka, które od razu nasuwają uśmiech (Arcade, Vox), ale tez mają całkiem przyzwoite umiejętności. Do tego kolejny wariant - stacje kosmiczne - , który wedle uznania można łączyć z innymi. Bardzo fajne grafiki przywodzące na myśl Worms: Armageddon. ;) Reasumując, dodatek raczej dla wyjadaczy Cosmic Encountera, ale dla nich właśnie zawiera mnóstwo fajnych rzeczy. Polecam!

2

Jungle Speed: Dodatek

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 09.09.2013

Mam bardo mieszane uczucia związane z tym dodatkiem... Z jednej strony "podstawka" ograła się mnie i znajomym na tyle, że nie stanowi większego wyzwania. Ale dodatek przegina w druga stronę! Niektóre symbole tak niewiele różnią się między sobą (np. tym czy pętelka przechodzi górą czy dołem), że odbiera to zabawę z rozgrywki, bo w pewnym momencie robi się z niej pełna losowość. Podobnie karta, która sprawia że gra się kartami gracza obok wprowadza tyle chaosu (zwłaszcza przy większej liczbie grających), że ludzie po prostu wolą dać sobie spokój. Wydaje mi się, że złotym środkiem jest wyjęcie z dodatku części kart, tych, które nie rozbijają rozgrywki, dołączenie ich do podstawki i ganie dalej. Tak tez zrobiłem - z 80 kart z dodatku używam 40. Tylko że przy takim założeniu, cena robi się mało zachęcająca...

0

Maskarada (Mascarade)

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 09.09.2013

Całkiem przyjemna gra, dynamiczna i szybka. Po skończeniu pierwszej partii od razu pojawia się chęć zagrania kolejnej. Przy większej ilości graczy trzeba chwilę czekać na swoją kolejkę, ale w tym czasie także trzeba wytężyć uwagę, żeby ogarniać co robią pozostali. A skupić trzeba się mocno, bo już przy 4 graczach łatwo się pogubić kto jest kim, a co dopiero jak jest więcej. Zdecydowanie pochwalić trzeba wykonanie. Grafiki są świetne, zaś monety na tyle różnią się między sobą, że wystarczy jedno spojrzenie, by zobaczyć kto jaki ma majątek Zaznaczyć tylko trzeba, ze de facto minimalna liczba graczy to 4. Tryby dla 3 i 2 graczy są mocno przekombinowane i kiepsko działają w praktyce.

5

Kemet

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 29.08.2013

Miłe zaskoczenie. kupiłem tę grę głównie ze względu na klimat. W tym zakresie jestem w pełni usatysfakcjonowany, ale to tego dostałem jeszcze w pakiecie świetną mechanikę. Po pierwsze czuć, że gracz wciela się w egipskiego boga. Można wysyłać oddziały na śmierć wiedząc, że zaraz stworzy się kolejne. Kontrola nad świątyniami jest jednym z głównych sposobów osiągnięcia zwycięstwa. Efekt jest spotęgowany przez szatę graficzną, która jest świetna, zarówno na kartach, planszy, jak i na wewnętrznych ścianach pudełka.Osobno trzeba wspomnienie o figurkach, które są wykonane misternie, choć z dość miękkiego plastiku. Bardzo fajne jest to, że każda frakcja ma własny wzór jednostek - różną się one nie tylko kolorem, ale ubiorem, uzbrojeniem, itp. Mechanika sprawdza się bardzo dobrze. Możliwości osiągnięcia zwycięstwa jest kilka (wygrane bitwy, kontrola świątyń, rozwijanie i podbijanie miast), ale gra promuje działania agresywne i interakcje z innymi graczami. Przykładowo, punkty dostaje się za wygrane bitwy tylko, jeśli się atakowało. Dzięki temu rozgrywka jet dynamiczna i nie ogranicza się do tego, że każdy broni tylko swojego miasta. System dokupowania mocy tez się sprawdza, bo dokupuje się je z tej samej z puli zapasów, z której trzeba rozbudowywać miasto, rekrutować wojska, itd. Daje to dalsze opcje strategiczne, a także wprowadza element wyścigu zbrojeń o zakup najlepszych mocy. Wreszcie walka rozwiązana jest w sposób prosty, ale elegancki, sprawiający, że sam moment ataku i nawet kolejność rozgrywania bitew ma znaczenie. Gra sprawdza się w każdej skali, aczkolwiek w przypadku 2 graczy należy usunąć klika mocy, bowiem gracz, który je kupi ma już grę w kieszeni. W grze na więcej osób jest to zrównoważone, bo pozostali gracze mogą się na takiego skrzyknąć i i tak mu dokopać. Podsumowując, gra jest zaskakująco wręcz dobra. Ma świetny klimat, piękną oprawę graficzna oraz bardzo sprawną mechanikę, a liczne możliwe drogi do zwycięstwa sprawiają, że posiada dużą re-grywalność.

17

Pirate's Cove (Piracka Zatoka)

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 04.08.2013

Bardo miła gra z kategorii lekkich. Nie zdobędzie pewnie miliona nagród za design, ale dla uprzyjemnienia wieczoru w gronie znajomych sprawdza się świetne. Fakt, że każdy w sekrecie decyduje gdzie płynie powoduje też, że sprawdza na ile dobrze zna się swoich współgraczy i jest w stanie przewidzieć ich ruchy. ;) Pewnym mankamentem jest dość ograniczona rozpiętość liczby graczy, lecz łatwo zaadaptować grę tak, aby mogło grać 6 osób. I w sumie warto to zrobić, bo dzięki temu jest więcej interakcji na planszy. Instrukcję jak to zrobić znaleźć można na stronie internetowej Days of Wonder.

4

Twilight Struggle: Deluxe edition

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 05.06.2013

Kupując tę grę trochę się bałem, że będzie nazbyt skomplikowana i nie będę mógł znaleźć nikogo, kto będzie chciał ze mną zagrać. Tymczasem, jak na GMT, jest raczej prosta. Podkreślam, ze jak na GMT. ;) Wydaje mi się, że taki poziom skomplikowania jest jednak idealny. Niby możliwych sposobów zagrania kart jest tyko kilka, lecz opcji kiedy i gdzie je zagrać jest już dzikie mnóstwo. Gracze mają w pełni wolna rękę co do obrania strategii, koncentrowania się na wybranych regionach, czy sposobie gry. Dróg do zwycięstwa jest kilka, i choć w grze istnieje element losowy, to jednak jedynie od decyzji graczy zależy którą z nich wybiorą i czy im się powiedzie. Mechanika jest elegancka - zmusza do planowania, zarządzania ryzykiem i nieraz stawia przed graczem trudne wybory. Często usłyszeć można, że grający USA ma trudniej, jednak po dodaniu opcjonalnych kart i zastosowaniu wariantu z chińską wojna domową wydaje mi się, że ma wręcz delikatna przewagę Już za samą mechanikę gra dostałaby ode mnie 5, ale do tego jeszcze ocieka klimatem. Daje się odczuć ciężar władzy i odpowiedzialności za losy świata. Bardzo fajnym dodatkiem jest tez opis historii stojących za poszczególnymi kartami dołączony do instrukcji - przy okazji można się dowiedzieć paru ciekawostek historycznych. Nawet wykonanie planszy i kart, choć można uznać za proste, czy wręcz toporne, świetnie pasuje do zimnowojennego klimatu. Podsumowując, gra jest fantastyczna. Trzeba się jedynie liczyć z tym, że zwłaszcza pierwsze partie potrwają sporo czasu. Warto też mieć stałego przeciwnika, bo wtedy najlepiej widać, jak umiejętności graczy się jednocześnie rozwijają.

10

Mansions of Madness: Call of the Wild

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 03.06.2013

Po słabym dodatku jakim było Forbidden Alchemy, FFG wzięło się do roboty i odwróciło złą passę. Call of the Wild wprowadza wiele urozmaiceń do podstawowej formuły MoM, ale najważniejszym z nich jest to, że rezygnuje z liniowego trybu rozgrywki i daje znacznie większa swobodę graczom, w tym Keeperowi. Nie ma już chodzenia jak po sznurku od jednej wskazówki do następnej, jest za to więcej elementów RPGowych, które uważnym Investigatorom mogą dać dodatkowe wskazówki. Ponadto czas już nie jest tak bezwzględnie ograniczającym czynnikiem i często można grać dalej, kiedy już skończą się karty Event. Tego właśnie ta gra potrzebowała i nowe scenariusze tchną świeżością. Wprowadzają zresztą sporo innych smaczków, z których wymienię tylko kilka: - scenariusz bez Keepera (sic!) - scenariusz, w którym mapę dokłada się w miarę jej odkrywania - zagadki, które musi rozwiązać Keeper - możliwość komponowania własnej talii kart akcji przez Keepera - NPCe Oprócz tego są nowe postaci, nowe potwory, nowe zaklęcia, nowe karty walki, nowe karty Mythosu, nowe elementy map, nowe znaczniki... Podsumowując, dodatek zdecydowanie wart polecenia, nawet dla graczy, którym niespecjalnie podobała się podstawka. Usprawnienia i modyfikacje sprawiają, że gra się płynniej, ciekawiej i po prostu fajniej.

1

Komplet kości - Battle Dice Set American - Zielono-biały

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 24.04.2013

Kostki fajne, głownie ze względów estetycznych. Gwiazda, insygnia, motyw 'dog tags', a przede wszystkim militarny kolor sprawiają, że ładnie się nadają do bitewniakow i wojennych gier planszowych w stylu Europe Engulfed.

0

Warhammer Template Set

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 23.04.2013

Po namyśle zdecydowałem dać 5, ale tak naprawdę moja ocena bliższa jest 4+. Znaczniki są fajne, pasują estetycznie do klimatu gry, zwłaszcza w zestawie z miarkami i znacznikami, które GW także pomocnie wydało. Fajne są kolce na blast markerze, bo można za nie złapać, a że są po zewnętrznej stronie, nie zasłania sobie sam człowiek obrazu palcami. Niestety, zdobienia wewnątrz znaczników niwelują tę zaletę, bo same potrafią czasem coś zasłonić. Dlatego powinno być te pół oceny niżej.

0

Mansions of Madness: Forbidden Alchemy Expansion

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 23.04.2013

Dodatek ten należy rozpatrywać na 2 płaszczyznach. Jako kompletny dodatek nie robi specjalnego wrażenia. Scenariusze są niedopracowane (nawet po uwzględnieniu erraty - np. motyw podróży w czasie jest zmarnowany) i wnoszą niewiele nowego do formuły gry (w przeciwieństwie np. do Call of the Wild). Zagadki alchemiczne to jakaś pomyłka - co z tego, że gracze się nagłówkują, skoro o powodzeniu i tak decyduje rzut kością? patent ze specjalnymi atakami Byakhee (gracz decyduje czy zaryzykuje ufając stworowi) to dobry patent, ale fakt, że w grze są tylko 2 sprawia, ze po pierwszym spotkaniu z jedną już doskonale wiadomo co robić. Wreszcie, mam wrażenie, że rysunki na kartach eksploracji są jakby gorszej jakości niż te w podstawce. Z drugiej strony, wnosi też trochę nowych, wartościowych rzeczy do gry - przede wszystkim 4 nowe postaci graczy, ale także karty walki, zaklęcia, Mythos i traumy. Część z elementów można także wykorzystać w innych scenariuszach (np. znaczniki mutacji jako mark of the witch z dodatku Season of the Witch). Tak więc nie jest to do końca strata czasu i pieniędzy. Tylko od potencjalnego kupca zależy czy jest gotów zapłacić pełną cenę za to, co w tym dodatku jest naprawdę warte posiadania.

4

Kość matowa 6 Ścian - 12 mm - Oczka - Czarny

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 25.03.2013

Kostki, jak to kostki - turlają się i zapewniają losowość. Te akurat dodatkowo są bardzo czytelne, a kolor sprawia, że dobrze pasują do bitewniaków, gdzie pośród standardowych białych kostek trzeba wyróżnić jakiś specjalny atak lub efekt.

0

Kość matowa 6 Ścian - 12 mm - Oczka - Czerwony

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 25.03.2013

Kostki, jak to kostki - turlają się i zapewniają losowość. Te akurat dodatkowo są bardzo czytelne, a kolor sprawia, że dobrze pasują do bitewniaków, gdzie pośród standardowych białych kostek trzeba wyróżnić jakiś specjalny atak lub efekt.

0

Cybo Skull

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 25.03.2013

Kupując tę czachę nie liczyłem na za wiele. Ot, chciałem jakiś element do urozmaicenia stołu podczas sesji Rouge Trader. A tu proszę. Nie dość, że ładnie wykonana i wykończona, to jeszcze solidna i z materiałowym podbiciem, żeby nie porysowała stołu. Kostki w środku niby też nic specjalnego, ale z ładnym wykończeniem, trochę większe niż standardowe, z łatwością znajda zastosowania jako kość przeznaczenia, bronie specjalne w bitewniakach, itp. Wiadomo, jest to gadżet i do szczęścia nikomu nie jest niezbędny. Ale jak na gadżet jest solidny i ładnie zrobiony. Dla klimaciarzy - zdecydowanie polecam! Tylko, na Imperatora, ile razy można na pudełku powtarzać dowcip "It's a no-brainer"......

1

Discworld - Ankh-Morpork Collector's Edition

dodano: 04.03.2013

Ankh-Morpork to fajna, lekka gra strategiczna. Bazowe zasady są bardzo proste, łatwo je wytłumaczyć nowym graczom, zresztą z myślą o nich w pudełku są 4 ściągawki treściwie streszczające najważniejsze aspekty gry. Gra wymaga kombinowania i planowania, choć przy tym jest dość losowa i jedna karta potrafi kompletnie zepsuć nawet najlepszy plan. Z drugiej strony zawiera dużo interakcji miedzy graczami, niestety (dla niektórych pewnie stety ;)) negatywnej. Mocną stroną gry jest wykonanie. Pionki nie powalają na kolana, ale już mapa jest bardzo ładna i czytelna. Grafiki na kartach są świetne. Choć można się nie zgadzać z wizją niektórych postaci, to jakość ilustracji jest naprawdę wysoka. jeśli komuś wyjątkowo przypadną one do gustu, może powiesić je sobie na ścianie, bo w pudełku jest tez plakat. Mankamentem jest to, że można grać maksymalnie na 4 osoby. Przydałoby się więcej dostępnych postaci i jakiś tryb np. na 6 graczy. poza tym prostota zasad sprawia, że postaci i miejsca wskazane na kartach właściwie są tylko dla ozdoby. Widać, że autorzy starali się, żeby była jakakolwiek nić łącząca zasady danej karty z tym, kogo przedstawia, ale nie zawsze się to udało.

3

Warhammer Fantasy Roleplay - Player's Guide (uszkodzony)

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 04.03.2013

Odrobina kontekstu: kupiłem Player's Guide licząc na w miarę bezbolesne wprowadzenie w 3 edycje i trochę nowego fluffu. Niestety, żadnego z tych zadań książka ta sama w sobie nie spełniła. Fluffu jest tyle, co kot napłakał. Zasady są faktycznie podane dość strawnie i cieszy fakt, że zebrano w jednym tomie zawartość także kilku dodatków. Niestety, wszystko to wydaje się na pierwszy i nawet drugi rzut oka bardzo skomplikowane. Bez mała 1/3 książki poświęcone jest na wielkie tabelki wyliczające wszystkie akcje dostępne w grze. Do tego, nawet w zaproponowanej wersji "light" konieczne są specjalne kostki i jeszcze jeden podręcznik. Sprawę ratuje trochę bardzo ładne wydanie, pełny kolor i sporo nowych grafik. Podsumowując: książka moich osobistych oczekiwań nie spełniła. Niemniej sprawdza się na pewno jako element serii, jak sam nazwa wskazuje raczej dla gracza, podczas gdy GM ma podstawkę lub GM's Gude. Jest bardzo ładnie wydana i wręcz napakowana po brzegi zasadami. Stąd ocena taka, a nie inna.

0

The Adventurers: The Pyramid of Horus

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 12.02.2013

Gra zdecydowanie z kategorii prostych. Nie ma wielkiego kombinowania, interakcja miedzy graczami tez praktycznie nie istnieje. Zasady sa łatwe do ogarniecia i wytłumaczenia nowym graczom. Rozgrywki sa szybkie i dynamiczne, choć patent ze spadającymi kamieniami może w skrajnych przypadkach sprawić, że gra skończy sie juz po 15 minutach, zanim wszyscy sie "rozegrają". Wspomniana prostota jest jedną z zalet gry. Gra się lekko, łatwo, i przyjamnie, tym bardziej, im więcej graczy. Downtime jest niewielki, a moment losowania kamienia potrafi w pewnym momencie zrobić się bardzo emecjonujący. Druga dużą zaletą jest wykonanie i klimat. Figurki są bardzo dobre, nawet jak na standardy FFG, a grafiki na kartach przyjemne, razem z planszą tworzą klimaik jak z filmów przygodowych, a ta z kolei nie jest tak nadźgana elementami jak plansza do Temple of Chac. Reasumując: jako przerywnik pomiedzy bardziej skomplikowanymi grami lub dla wprowadzenia laików do planszowek jest świetna. Zaś graczom wymagajacym większego skomplikowania i kombinowania polecam tryby alternatywne zaproponowane na BoardGameGeeku.

2

Dice Tower

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 01.02.2013

Wieża wykonana jest z jakiegoś typu sklejki. Dzięki temu jest raczej wytrzymała i powinna być odporna na przypadkowe przewrócenia, czy upuszczenia, ale też bez przesady. Jakby się na nią nadepnęło, pewnie by pękła. Wykonanie pozostawia odrobinę do życzenia. Niektóre elementy trzeba było przycinać, aby pasowały. Dobrze by tez było, aby duże elementy nie były tak mocno połączone z wypraską - podczas wycinania łatwo zerwać zewnętrzną zdobioną powłokę. Natomiast sam koncept i ogólny efekt są dobre. Wieża pasować będzie na stole z bitewniakiem fantasy lub historycznym, może nawet robić za element makiety, zwłaszcza jeśli się ją trochę podmaluje.

1

Sakiewka Bitewna - Polska

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 30.01.2013

Porządna sakiewka, całkiem spora, wiec nawet wieksza kolekcja kości do RPGa, czy nawet kameralnego bitewniaka spokojnie się zmieści. Patent z polskim motywem bardzo fajny, wszak "Polacy nie gęsi..." ;)

0

Cosmic Encounter: Cosmic Alliance

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 27.01.2013

Trzeci i, póki co, ostatni dodatek do Cosmic Encounter. Wydaje mi się, ze to najsłabszy z nich. Sojusze wydają się trochę wciśnięte na siłę - wszak duża część uroku CE polega na tym, że raz się komuś pomaga, a za chwilę sprzymierza przeciwko niemu. Wiązanie graczy w sztywne sojusze wydaje się za bardzo wiązać ręce i odbierać grze elastyczności. TYM NIEMNIEJ, dodatek jest jak najbardziej godzien kupienia! Wprowadza kolejnego gracza i kolejnych 20 ras i już chociażby dlatego w pełni wart jest wydanych nań pieniędzy. Ponadto, zawiera dodatkowe karty używane w rozgrywkach na większą liczbę graczy, a wśród nich silne Kickery i trzeciego Morpha. Zdecydowanie polecam każdemu graczowi Cosmic Encounter, a 4 stawiam tylko dlatego, żeby innym dodatkom móc postawić 5. ;)

3

Cosmic Encounter: Cosmic Conflict

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 12.01.2013

Ocena tak naprawdę powinna wynosić 4,5, bo dodatek naprawdę jest dobry - przede wszystkim ze względu na dodatkowego gracza i kolejnych 20 obcych. Nie daję 5 dlatego, że dodatkowa mechanika, Hazard Deck, wydaje mi się cokolwiek nietrafiona. Cosmic Encounter i tak potrafi być dość chaotyczny, zwłaszcza przy większej liczbie graczy i potęgowanie tego efekty przez losowe zdarzenia, które potrafią dość mocno odmieniać rozgrywkę (np. odwrócić kolejność gry) chyba jest już troszkę przesadą. Tym niemniej, jeśli ktoś ma już Cosmic Incursion, polecam jak najbardziej, jeśli zaś nie, lepiej kupić najpierw ten pierwszy dodatek.

3

Cosmic Encounter: Cosmic Incursion

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 12.01.2013

Pierwszy i, jak się wydaje, najlepszy dodatek do Cosmic Encounter. Jak każdy z pozostałych wprowadza dodatkowego gracza i 20 nowych obcych i już chociażby dlatego warto byłoby go kupić. Dodaje jednak też nowy wariant w postaci Rewards Deck, z którym od razu zaczęliśmy grać, bo jest naprawdę fajny. W skrócie: sojusznicy obrony mogą dobierać karty z tej dodatkowej talii zamiast zwykłych nagród. Są tam standardowe karty encounter (w tym drugi Morph ;)), ale też kilka typów nowych, jak Kicker, Rift, czy Crooked Deal. Miło urozmaica to rozgrywkę nie komplikując jej przy tym wcale. Polecam każdemu, kto lubi Cosmic Encounter!

1

Cosmic Encounter (edycja angielska)

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 12.01.2013

Grę zakupiłem pod wpływem recenzji Toma Vasela, choć myślałem, że pewnie trochę przesadza w pochwałach dla niej. I bardzo się zaskoczyłem na plus. Gra faktycznie jest świetna. Podstawowe zasady są proste, łatwo je zapamiętać i przekazać innym graczom. Jednocześnie swoboda formowania sojuszy oraz 50 obcych ras do wyboru daje mnóstwo możliwości i chyba rzeczywiście napis na pudełku, że każda rozgrywka jest inna nie kłamie. Co więcej, gra zapewnia mnóstwo interakcji między graczami, zarówno pozytywnej, jak i negatywnej, co nieraz daje powód do śmiechu w trakcie rozgrywki. Kiedy wszyscy gracze znają już dobrze zasady, partie mijają raczej sprawnie, ale zawsze można je dodatkowo skomplikować którymś z wariantów podanych w instrukcji lub dodanych w rozszerzeniach. Reasumując, gra jest fantastyczna i powinna się podobać zarówno graczom doświadczonym, jak i "niedzielnym".

6

Ugg-Tect

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 12.01.2013

Gra zdecydowanie nie dla każdego. Wczucie się w odpowiedni klimat zdecydowanie wymaga odpowiedniego nastawienia umysłowego od wszystkich graczy i absolutnej swobody ekspresji, którą jak wiadomo nie każdy posiada. Oprócz tego dobra jako przerywnik w późniejszej fazie imprezy. Oprócz tych okazji raczej trudno, aby znalazła zastosowanie. Tym niemniej, pochwalić należy wykonanie. Grafiki są przyjemne, a elementy duże i raczej niezniszczalne.

0

Small World - Be Not Afraid...

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 27.12.2012

Trochę się wahałem jaką ocenę wystawić. Z jednej strony w sumie Be not afraid nic nowego nie wnosi do Small Worlda - 5 ras i tyleż umiejętności - ale też przecież nikt chyba nie oczekuje odeń nic innego. Nowe rasy i umiejętności dość fajne, nawet bardziej mi się podobają, niż te z Cursed!, chociażby dlatego, że lepiej pasują (pod względem mechaniki) do SmallWorld:Underground, który lubię bardziej niż "podstawkę". Dodatek pozwala na skonstruowanie dość potężnych combosów (np. Corrupt Pixies), ale, jak wiadomo, wszystko zależy od szczęścia przy losowaniu startowych zestawów Podsumowując: dodatek fajny. Jeśli ktoś ma tylko podstawkę (albo Underground), polecałbym wręcz ten jako pierwszy, bo daje najwięcej nowego na raz plus zawiera dodatkową tackę na wszystkie te nowe żetony i rasy.

2

Graj Fabułą (pierwsza edycja)

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 27.12.2012

Odrobina kontekstu: książkę zakupiłem, bo po raz pierwszy od dobrych kliku lat miałem prowadzić kampanię (tym razem w Rouge Trader) i chciałem nowych pomysłów jak ulepszyć rozgrywkę i choć spróbować dorównać naszemu najczęstszemu MG, który sprawę ma obcykaną w każdym calu. I jestem zadowolony z tego, co ta książka mi dała. Pomysłów jest sporo, są przedstawione jasno i poparte przykładami. Widać, że autor an erpegach zjadł zęby. Liczba poruszonych tematów może przytłaczać, ale na tym polega sekret korzystania z tej książki - nie starać się stosować wszystkiego tylko wybrać najciekawsze, zdaniem danego czytelnika, rzeczy lub ewentualnie zastosować rady na najczęściej spotykane problemy. Wybrać z tego bogactwa te klika kamyków, które najlepiej przypasują danemu MG i jego grupie. Tak używana, książka ta daje mnóstwo pożywki umysłowej. Można niby jej zarzucić, że sporo z pomysłów jest w sumie mało odkrywczych, ale tu przynajmniej zebrane są w jednym miejscu, ładnie opracowane i przystępnie podane. Lektura nie zastąpi wytężonej pracy MG przy planowaniu przygody, ale znacznie ją ułatwi, a i umili zabawnymi anegdotkami.

4

Small World: Realms

dodano: 05.10.2012

Zakupiłem ten dodatek i... trochę się zawiodłem. Faktycznie, modularna plansza jest fajna, a scenariusze zdecydowanie wprowadzają powiew świeżości, choć mogłoby ich być więcej. Problemem jest to, ze znacznie bardziej lubię SmallWorld: Underground, niż bazowy ze względu na klimat. Dodatek jest reklamowany jako pasujący do obu wersji, tymczasem więcej jest scenariuszy do podstawki, a nawet te do Underground wymagają posiadania elementów z bazowej gry. Trochę to zmarnowany potencjał. A już zupełną pomyłką są żetony bez zasad, z tłumaczeniem, że gracze mają sami wymyślić, co robią. Jak ktoś gdzieś słusznie zauważył (chyba przy "Ogonku"), nie po to kupuje się grę, żeby potem samemu ją wymyślać. Miłe jest, że gra zawiera instrukcję po Polsku na równi z innymi językami. :) Ogólnie jest nieźle, ale bez rewelacji. Polecam zwłaszcza fanom podstawki, którzy już ją zgrali do żywego.

1

Rogue Trader Core Rulebook

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 28.09.2012

Drugi z całkiem pokaźnej już serii erpegów w świecie Warhammera 40.000 Na plus: + klimat który można wytworzyć: połączenie mrocznej przyszłości z niemal Star Trekową eksploracją nieznanego + ulepszenia względem Dark Heresy - prostsza mechanika mocy psychicznych, zasady do tworzenia i walki statków kosmicznych + bardzo ładne wydanie, w kolorze, z fajnymi grafikami, klimat odczuwalnie inny niż w Dark Heresy + założenie systemu daje naprawdę wiele możliwości co do sposobu prowadzenia przygody Na minus: - trochę toporna mechanika wzięta żywcem z 2 edycji WFRP. Czasem potrafi zaciąć rozgrywkę. - ograniczony bestiariusz, w szczególności za mało typów obcych Jak z każdym erpegiem, bardzo dużo zależy od samych graczy i tego jak zaadaptują podane w podręczniku pomysły na własny użytek. Tym niemniej Rouge Trader to solidny kawał roboty, zawiera mnóstwo materiału, a ktoś kto już zna uniwersum na pewno znajdzie 40.000 sposobów, żeby rozgrywkę jeszcze urozmaicić.

2

Mansions of Madness: Season of the Witch

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 10.05.2012

Scenariusz raczej dobry, umiesciłbym go razem z tą lepsza połową scenariuszy z podstawki. Patent z dwiema równoległymi lokacjami jest fajny, choć może też stanowic broń obusieczną - jak gracze przeniosą się już do drugiej części, wszelkie potwory, które pozostały w pierwszej stają się właściwie bezużyteczne. Klimat gry jest bardzo fajny - scenariusz oparto luźno na lednym z moich ulubionych opowiadań HPLa (Dreams in the Witch-house) a Keeper ma podaną baaardzo niecną sztuczkę, którą może zaskoczyć Investigatorów, co bardzo miłe. ;) Także scenariusz polecam, zwłaszcza, że jak zauważył przedmówca, rozstawienie gry jest krótsze i prostsze, bo wszystkiew elementy są "na kupie".

0

Mansions of Madness: 'Til Death Do Us Part

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 30.03.2012

Istnieje chyba konsens, że ten dodatek jest najlepszym z serii Print on Demand. I, choć porównanie mam tylko z Season of the Witch, wydaje się on uprawniony. Scenariusz jest raczej dynamiczny, Keeper nie siedzi przes pół gry i nie zbiera jedynie threata i kart, wręcz zauważyłem, że raczej szybko oba zasoby mu schodzą. Fabuła jest dośc ciekawa, a układ kart bywa niestandardowy, co urozmaica rozgrywkę (przykładowo jeden z graczy wskazał na pokój ze wskazówką mowiąc, że może tam, ale inni stwierdzili że na pewno nie, bo tam nie ma ani Lock ani Obstacle. Zdziwienie było znaczne. ;)). Podobają mi się także nowe karty keeper action, ktore niektórym potworom dają dodatkowe umiejętności. Mam nadzieję, że ten trend się utrzyma w kolejnych rozszerzeniach, bo fajnie urozmaica rozgrywkę. Polecam. :)

0

WFRP: Shades of Empire

Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt

dodano: 26.09.2011

Fajna książka zawierająca mnóstwo fluffu, głównie na temat Cesarstwa. Informacje są ładnie poukładane, a każda organizacja jest opisana czasem wręcz z przetłaczającym poziomem szczegółowości. Pomimo, że książka została wydana do 2 edycji WFRP, samych zasad jest w niej bardzo niewiele, także z powodzeniem można ją wykorzystać do sesji niezależnie od edycji. Przyczepiłbym się tylko do wydania - wszystkie inne sourcebooki, które mam są kolorowe, ten zaś biało-czarny. Poza tym jakość ilustracji czasem nie jest powalająca. Reasumując, fajna pozycja, zawiera górę informacji, pomysły na nowe sesje, a dla fanów świata Młotka polecam nawet, żeby po prostu poczytać.

0

Portable Gaming Case

Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji

dodano: 19.07.2011

Hmmm... Trochę mnie zaskoczył rozmiar tej walizki. Po czymś, co nazywa się 'portable' oczekiwałem czegoś bardziej kompaktowego, tymczasem walizeczka jest całkiem spora. Raczej stanowi odrębny element bagażu, niż nadaje się do umieszczenia w innej torby. Z drugiej strony, dzięki temu mieści sie w niej naprawdę sporo - oprocz dużej ilości kart jest miejsce na plansze, znaczniki, instrukcje i co też dusza zapragnie.

0

Cold War: CIA vs KGB

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 19.07.2011

Prosta, fajna gra, akurat na szybką partyjkę wieczorną, podczas przerwy lunchowej lub na urlopie. Zasady są nieskomplikowane (z grubsza oparte na BlackJacku) i nie ma większego problemu z wytłumaczeniem ich innym osobom, nawet takim, które nie miały wcześniej za bardzo do czynienia z karciankami. Klimat fajny, choć sama mechanika prawie nie ma nań wpływu - gra równie dobrze mogałby być umieszczona w kompletnie innych realiach. Gra nie jest tak skomplikowana i wciągająca jak Twilight Struggle, ale też nie taka jej rola. W swojej klasie - świetna.

0

Empire Artillery

Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)

dodano: 19.07.2011

Fajny model, który pomimo wieku nie zestarzał się za bardzo i nie odstaje jakością od nowych figurek. Wieloczęściowa załoga pozwala na rozmaite sklejenie i odróżnienie poszczególnych maszyn od siebie. Co do zachowania na polu bitwy, to, zwłaszcza teraz w 8 edycji, w większości armii Cesarskich jednostka nieodzowna. ;)

0

Twój koszyk:


Twój koszyk jest pusty.

Masz pytania?

Jesteśmy na Gadu-Gadu:

12886439 (Aleksandra)

27211 (Artur)

40259215 (Michał)

Możesz też do nas napisać: sklep@rebel.pl
reklamacje@rebel.pl
lub zadzwonić do Biura Obsługi Klienta:
tel. 58 728 49 31,
508 247 667
(godz. 10-16)
Odwiedź nas: Facebook YouTube

Akceptujemy płatności

Przyjmujemy karty VISA, MasterCard oraz szybkie przelewy mTransfer, Płacę z Inteligo, Nordea, Przelew24, MultiTransfer
oraz płatność przy odbiorze.

Funko pion