Bzura 1939

Gra systemu W39
    • star_border
    • star_border
    • star_border
    • star_border
    • star_border
    (0)
  • 2 osoby
  • od 12 lat
  • wydanie polskie
W dniach 1-9 września na obszarze zachodniej Polski (do linii rzeki Wisły) toczono zaciekłe walki. Wszystkie armie niemieckie znajdowały się w natarciu. Cofające się przed nimi jednostki polskie ulegały najczęściej zniszczeniu podczas walk odwrotowych lub były niszczone na szlakach przemarszy przez niemieckie lotnictwo. Sytuacja taka miała miejsce na całym froncie polsko-niemieckim. W tak rysującej się sytuacji, 9 września wojska Armii "POMORZE" i Armii "POZNAŃ" przeszły do kontrataku. Plan działania zakładał rozbicie lewego skrzydła niemieckiej 8. Armii i wejście na głębokie tyły wojsk faszystowskich operujących już pod Warszawą. Ten prosty w swej istocie plan nie brał jednak pod uwagę możliwości manewrowych wojsk niemieckich, tj. czynnika, który był decydującym w II wojnie światowej. Tak więc, gdy polska Grupa Operacyjna (GO) generała Knolla-Kownackiego (25, 17 i 14 DP) oraz Wielkopolska BK przeszły do ataku na ich drodze stanęła jedynie niemiecka 30 DP Początkowy sukces nie przyszedł jednak łatwo. Polacy musieli w zaciętych bojach opanowywać każdą piędź ziemii, Niemcy łatwo nie oddawali terenu. Tak było m.in. w Łęczycy i Piątku. Błedem wojsk polskich była chęć opanowania wszystkich celów w czołowych natarciach. Słuszniejszym wydaje się obchodzenie i przeskrzydlanie pozycji nieprzyjacielskich a dopiero po tem opanowywanie ich przez jednostki drugiego rzutu. Planowany szybki marsz przekształcił się z wolna w małą wojnę pozycyjną. Resztki 30 DP wycofały się kilkanaście kilometrów na południe, gdzie zostały wzmocnione 17 DP i I batalionem 23 Regimentu Pancernego (I/23 PzR). Co gorsza na nieosłonięte skrzydła polskiego natarcia uderzyły od wschodu pułki niemieckiej 24 DP, od zachodu zaś 221 i 213 DP Na niewiele zdalo się wkroczenie do działań bojowych GO gen. Bołtucia i jej atak na Łowicz. Nawet opanowanie tego miasta nie wiele zmienilo w sytuacji strategicznej. Polskie armie znalazły się w całkowitym okrążeniu i czekała je niechybna klęska. Ale czy tak musialo być?
Wydawca:
Taktyka i Strategia
8995

store

Dostępna 1 sztuka w magazynie wysyłkowym

w CH Metropolia

Wysyłka jutro


Dostawa (Paczkomaty 24/7) już od 10 zł.
Sprawdź opcje dostawy


W dniach 1-9 września na obszarze zachodniej Polski (do linii rzeki Wisły) toczono zaciekłe walki. Wszystkie armie niemieckie znajdowały się w natarciu. Cofające się przed nimi jednostki polskie ulegały najczęściej zniszczeniu podczas walk odwrotowych lub były niszczone na szlakach przemarszy przez niemieckie lotnictwo. Sytuacja taka miała miejsce na całym froncie polsko-niemieckim. W tak rysującej się sytuacji, 9 września wojska Armii "POMORZE" i Armii "POZNAŃ" przeszły do kontrataku. Plan działania zakładał rozbicie lewego skrzydła niemieckiej 8. Armii i wejście na głębokie tyły wojsk faszystowskich operujących już pod Warszawą.

Ten prosty w swej istocie plan nie brał jednak pod uwagę możliwości manewrowych wojsk niemieckich, tj. czynnika, który był decydującym w II wojnie światowej.

Tak więc, gdy polska Grupa Operacyjna (GO) generała Knolla-Kownackiego (25, 17 i 14 DP) oraz Wielkopolska BK przeszły do ataku na ich drodze stanęła jedynie niemiecka 30 DP Początkowy sukces nie przyszedł jednak łatwo. Polacy musieli w zaciętych bojach opanowywać każdą piędź ziemii, Niemcy łatwo nie oddawali terenu. Tak było m.in. w Łęczycy i Piątku. Błedem wojsk polskich była chęć opanowania wszystkich celów w czołowych natarciach. Słuszniejszym wydaje się obchodzenie i przeskrzydlanie pozycji nieprzyjacielskich a dopiero po tem opanowywanie ich przez jednostki drugiego rzutu. Planowany szybki marsz przekształcił się z wolna w małą wojnę pozycyjną. Resztki 30 DP wycofały się kilkanaście kilometrów na południe, gdzie zostały wzmocnione 17 DP i I batalionem 23 Regimentu Pancernego (I/23 PzR). Co gorsza na nieosłonięte skrzydła polskiego natarcia uderzyły od wschodu pułki niemieckiej 24 DP, od zachodu zaś 221 i 213 DP Na niewiele zdalo się wkroczenie do działań bojowych GO gen. Bołtucia i jej atak na Łowicz. Nawet opanowanie tego miasta nie wiele zmienilo w sytuacji strategicznej.

Polskie armie znalazły się w całkowitym okrążeniu i czekała je niechybna klęska. Ale czy tak musialo być?

Rozgrywka

Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Podstawowe informacje

Waga (kg):
0.3

Masz? Grałeś? Używałeś? Oceń Bzura 1939




Pytania i odpowiedzi

Masz wątpliwości lub pytanie co do gry?

Zapytaj naszej społeczności.

Zadaj pytanie