English version English version

sklep z grami, gry rpg, gry planszowe, role-playing, role playing, karciane, karcianki

» wyszukiwanie zaawansowane

Kupony prezentowe 2018

Newsletter

Zapisz się! Informacje o nowościach będziesz dostawać na e-mail! Tylko świeżutkie informacje ;-)

Zapisuję się!
dlaczego warto?

Katalog gier

Centrum Prezentowe Centrum Prezentowe Gry planszowe i towarzyskie Gry planszowe i towarzyskie Łamigłówki Łamigłówki Gry RPG po polsku Gry RPG po polsku Gry RPG po angielsku Gry RPG po angielsku Karcianki kolekcjonerskie Karcianki kolekcjonerskie Gry figurkowe i bitewne Gry figurkowe i bitewne Dla dzieci Dla dzieci Książki i czasopisma Książki i czasopisma Funko - POP! Funko - POP! Akcesoria Akcesoria Promocje Promocje

Sklep w Gdańsku

REBEL - CH Metropolia
poziom -1, przy wyjściu z SKM
ul. Jana Kilińskiego 4
80-452 Gdańsk
tel. 510 804 049

Godziny otwarcia:
09:00 - 21:00 (pon. - sobota)
10:00 - 20:00 (niedziela)

Rebel Times

Numer 147 / Grudzień 2019

pobierz
REBELowe PDKi
Szkoły grają!

Gry planszowe i towarzyskie :: Wojenne

Ardennes 1944-45

Gra systemu WB95




Cena: 84.95 zł

( produkt niedostępny - sprawdź w punktach sprzedaży )


Możemy wysłać Ci powiadomienie gdy tylko produkt będzie dostępny - wystarczy, że wpiszesz poniżej swój adres e-mail.


(wymagane)

Wpisz swoje imię.

(wymagane)



Niestety, zamówienie na ten produkt najprawdopodobniej nie zostanie zrealizowane przed Gwiazdką. W razie wątpliwości, skontaktuj się z naszym konsultantem .
Sytuacja strategiczna na froncie zachodnioeuropejskim w drugiej połowie 1944 r:
6 czerwca 1944 r, po kilku latach przygotowań, wojska alianckie wylądowały na plażach Normandii tworząc oczekiwany od dawna drugi front w Europie. Do 1 września trwała na polach północnej Francji wielka bitwa, obfitująca w szereg dramatycznych wydarzeń, w wyniku której armie niemieckie zostały pobite tracąc wiele sprzętu i około 300 tysięcy ludzi.
 
W trakcie bitwy normandzkiej 15 sierpnia odbyło się kolejne lądowanie wojsk alianckich, tym razem na południu Francji w rejonie Marsylii i Tulonu. W wyniku przegranej walki w Normandii i lądowania sprzymierzonych w Tulonie armie niemieckie rozpoczęły swój odwrót, a wojska aliantów przeszły do pościgu. Do połowy września wyzwolona została prawie cała Francja, Belgia i część Holandii. Tak szybkie tempo marszu zaskoczyło samych sprzymierzonych (ok. 300 km w ciągu 10-14 dni) nie byli na to przygotowani, zaczęło szwankować zaopatrzenie. Niemcy cofając się aż na linię Zygfryda (West Wall) wiedzieli, że wydłużają tym samym linie zaopatrzenia wojsk alianckich, których bazy przeładunkowe wciąż znajdowały się na plażach Normandii. Wystąpił tu pewien paradoks: duży stopień mechanizacji (który zwiększa zużycie paliw i zaopatrzenia - ok. 700 ton dziennie na dywizję) dywizji sprzymierzonych spowodował zahamowanie tempa natarcia. Wszystkie porty, które mogły być użyteczne były zniszczone bądź okupowane przez Niemców do końca wojny. Jedynym portem, nadającym się do wykorzystania była Antwerpia zdobyta 4 września (port uruchomiono dopiero 28 listopada).
 
W związku z tak drastycznym pogorszeniem się zaopatrzenia alianci nie mogli pozwolić sobie na działania zaczepne na całej długości frontu, lecz tylko na wybranych odcinkach.
W drugiej połowie września przeprowadzona została operacja "Market-Garden" mająca na celu uchwycenie przyczółków na prawym brzegu Renu, który miał być podstawą do zdobycia Zagłębia Ruhry. Niestety operacja nie powiodła się, choć była przygotowana szeroko, z rozmachem i przy masowym wykorzystaniu wojsk powietrzno-desantowych. Korzystając z chwilowego niepowodzenia aliantów Niemcy pod osłoną linii Zygfryda przystąpili do odtwarzania i reorganizacji rozbitych we Francji dywizji.
 
Sprzymierzeni, którzy po fiasku operach "Market-Garden" stracili nadzieję na szybkie zakończenie wojny (sądzono, że może ono nastąpić jeszcze w grudniu 1944 r.) rozpoczęli przygotowania do systematycznego wypierania Niemców na linię Renu.
 
Plan natarcia niemieckiego:
Koncepcja przeprowadzenia zwrotu zaczepnego zaczęła rysować się w sztabach niemieckich już w drugiej połowie września, w momencie gdy sytuacja na frontach stała się wręcz krytyczna. Tylko sukces w postaci wielkiego uderzenia był w stanie poprawić rozpaczliwą sytuację III Rzeszy.
Natarcie na wschodzie nie rokowało większych nadziei (bardzo dokładnie wykazała to próba przeprowadzona pod Kurskiem), front włoski uważano za drugorzędny, pozostawał jedynie front zachodni. Sytuacja wydawała się być korzystna, gdyż pauza operacyjna jaka nastąpiła od lipca na froncie wschodnim umożliwiała skierowanie dużych sił na front zachodni. Pozostawało jeszcze sprecyzowanie miejsca, kierunku i operacyjnego celu natarcia.
 
Poprzez szczegółową analizę położenia wojsk alianckich Hitler doszedł do wniosku, że istnieje wyjątkowa okazja do pobicia dwudziestu - trzydziestu dywizji sprzymierzonych znajdujących się w wielkim łuku Mozy. Poprzez natarcie wyprowadzone z rejonu Ardenów przez Mozę w kierunku Brukseli i Antwerpii wojska niemieckie odcięłyby a następnie zniszczyły trzy armie: amerykańską 9, brytyjską 2, kanadyjską1. Dodatkowo ponowne zdobycie Antwerpii definitywnie przekreśliłoby jakiekolwiek możliwości korzystania z tego portu przez aliantów. Jako miejsce przełamania frontu wyznaczono Ardeny, ponieważ ten górzysty i zalesiony rejon uważany był przez sprzymierzonych za drugorzędny (nikt rozsądny nie próbowałby organizować poważnego natarcia w tak trudnym terenie) a co za tym idzie obsadzony był przez bardzo nieliczne siły-cztery dywizje 1 armii amerykańskiej broniły frontu o długości 130 km.
Termin rozpoczęcia operacji uzależniono od trzech czynników:
- tempa regeneracji jednostek po przegranej bitwie w Normandii
- tworzenia nowych dywizji piechoty (Volksgrenadierów)
- pogody.
Trzeci czynnik miał być warunkiem niezbędnym do powodzenia natarcia. Od dłuższego czasu czekano na pogorszenie pogody, niski pułap chmur uniemożliwiał bowiem użycie potężnego (ok. 12 000 samolotów) lotnictwa sprzymierzonych. Natarcie miały przeprowadzić trzy armie niemieckie: 6 armia pancerna SS, 5 armia pancerna i 7 armia. Wszystkie dywizje wchodzące w skład armii uzupełniono prawie do pełnych stanów (priorytet miały dywizje SS, które uzupełniano do 100% stanu ludzi i sprzętu).
 
Według planu w pierwszym dniu ofensywy wojska niemieckie miały dokonać szerokiego przełamania frontu od Monschau do Echternach. W drugim dniu dywizje pancerne powinny przekroczyć Mozę między Namur a Liege. W siódmym dniu natarcia miały być zdobyte Antwerpia i ujście Skaldy, po czym większość sił zwróciłaby się przeciwko okrążonemu zgrupowaniu aliantów w łuku Mozy. Całość operacji zależała od tempa natarcia - im mniej czasu będzie miał przeciwnik, tym słabszą zorganizuje obronę.
 
Przebieg bitwy:
Natarcie, które rozpoczęło się w Ardenach o świcie 16 grudnia było dla aliantów całkowitym zaskoczeniem. Zdumienie budzi fakt, że rozpoznanie nie wykryło tak wielkiej koncentracji oddziałów niemieckich, prawie 1000 czołgów, 1200 dział, 250 tysięcy żołnierzy. Dopiero drugiego dnia ofensywy, kiedy front został przełamany na 40 kilometrowym odcinku i masy wojsk niemieckich parły w kierunku Mozy Naczelne Dowództwo Sprzymierzonych zdało sobie sprawę z rozmiarów ofensywy, nikt nie przypuszczał, że dywizje niemieckie tak szybko odzyskają sprawność bojową po klęsce w Normandii.
 
Pierwsze reakcje aliantów były dość chaotyczne, przybywające z różnych kierunków dywizje kierowano pośpiesznie do "łatania dziur" w pękającym froncie. Obrona amerykańska trzymała się sztywno jedynie na południu w rejonie Echternach oraz na północy pod Elsenborn i Malmedy, gdzie zablokowane zostały najkrótsze drogi prowadzące do Mozy. Dywizje niemieckie zmuszone były przesunąć się bardziej na południe, skąd wprawdzie dalej było do Mozy ale łatwiejszy był teren. Największe powodzenie uzyskała środkowa 5 armia pancerna. Jej dywizje najszybciej parły naprzód, rejon Celles, Leignon 2DPz osiągnęła 24 grudnia, lecz tu był kres niemieckiego natarcia. Dzięki uporczywej obronie przez oddziały amerykańskie takich miejscowości jak St.Vith, Bastogne, Malmedy niemieckie dywizje musiały tracić canny czas na zdobywanie bądź omijanie bronionych pozycji, co dawało czas na organizowanie silniejszej obrony i gromadzenie rezerw przybywających z dalszych rejonów. Teren, w którym walczono był wręcz fatalny - do 23 grudnia padał deszcz, grunt zrobił się rozmokły, czołgi zjeżdżające z dróg grzęzły w błocie po wieże. Od 23 grudnia temperatura spadła do - 15°C, drogi i pola pokryły się grubą warstwą śniegu i lodu. Tego samego dnia pogoda poprawiła się na tyle, że masowo zaczęło działać lotnictwo.
 
W zasadzie z tą chwilą natarcie niemieckie powinno zostać przerwane, czynnik zaskoczenia minął, obrona amerykańska okrzepła, przekroczenie Mozy stawało się mało realne a tym bardziej zdobycie Antwerpii odległej jeszcze o 150 km. Hitler mimo nalegań podwładnych nie rezygnował, wprowadzał nawet do walki nowe oddziały. Jeszcze przez cały miesiąc w Ardenach toczyły się ciężkie walki. Od stycznia powoli i przy dużym wsparciu liczniejszego lotnictwa, sprzymierzeni (głównie Amerykanie gdyż XXX korpus brytyjski nie miał zbyt wielu okazji do wojowania) zaczęli spychać dywizje niemieckie na pozycje wyjściowe. Ostatecznie 29 stycznia została osiągnięta rubież z 16 grudnia.
 
Ocena bitwy:
Straty walczących stron były olbrzymie. Niemcy stracili 82 tysiące ludzi i ok 600 wozów bojowych, Amerykanie 77 tysięcy ludzi i 733 wozy bojowe. Dla hitlerowskiej Rzeszy takie straty w owym czasie były prawie nieodwracalne, dla sprzymierzonych możliwe do uzupełnienia w ciągu krótkiego czasu.
Niemcy przyjmując tak ambitne cele ofensywy przesądzili wynik bitwy. W owym czasie nierealne było zwycięstwo zakrojone na tak wielką skalę. Duży wpływ na zmniejszenie tempa natarcia miało ustawienie armii pancernych. Silna 6 APz SS zmuszona była do przebijania się przez bardzo trudny teren, gdyby to ona nacierała w miejscu 5 APz z pewnością strona niemiecka osiągnęła by lepsze rezultaty.
 
Sprzymierzonym można zarzucić niewykorzystanie szansy całkowitego pobicia wojsk niemieckich. Otóż jedyna metoda aliantów polegała na czołowym uderzaniu spychającym Niemców na pozycje wyjściowe i nie było ani jednej próby poważniejszego kontruderzenia ze skrzydeł północnego i południowego, które odcięłoby nacierające dywizje niemieckie od wschodu.
W ostatecznym rozrachunku należy sądzić, że w bitwie w Ardenach trochę lepiej wyszli sprzymierzeni, którzy co prawda stracili prawie 6 tygodni nie posuwając się do przodu ani o krok, lecz prawdopodobnie walka przeciwko tym samym siłom niemieckim znajdującym się w obronie za umocnieniami linii Zygfryda kosztowałoby znacznie więcej ludzi, sprzętu i czasu. Niemcy tracąc bezpowrotnie siły i środki w operacji zaczepnej

Podstawowe informacje

Wasza
ocena (1-5):
4.0
oceniono 6 razy
Liczba graczy: 2 osoby
Wiek: od 12 lat
Waga: ok. 0.450 kg
Losowość: 1 2 3 4 5 6
Interakcja: 1 2 3 4 5 6
Złożoność: 1 2 3 4 5 6
oddane głosy: 42

Twój głos został zapisany!
()

Wydawca: Taktyka i Strategia
Instrukcja: polska

Zawartość pudełka:

  • sztancowane żetony
  • plansza 2 x 50/70 cm

Zobacz koniecznie:

dodaj recenzję / link



 

Cena: 84.95 zł
Produkt niedostępny produkt niedostępny 


Galeria

(kliknij na zdjęcie aby zobaczyć jego powiększenie)


Inne produkty w tej kategorii:


Race to Berlin

Wyścig do Berlina,
cena: 129.95 zł

7: W obronie Lwowa (druga edycja)

Zatrzymaj natarcie bolszewickiej kawalerii,
cena: 29.95 zł

Kock 1939

Ostatnia bitwa wojsk polskich w...,
cena: 84.95 zł

Desert Rats 1940 - 1942

Walki w niesprzyjających warunkach,
cena: 84.95 zł

Ostrołęka 26 maja 1831

Klasyczna gra wojenna...,
cena: 99.95 zł

Lincoln (edycja polska)

Gra Martina Wallace'a o zmaganiach...,
cena: 199.95 zł


Klienci, którzy kupili Ardennes 1944-45, kupili również...:


Normandia 1944 (2016)

Przeżyj raz jeszcze operację "Overlord"!...,
cena: 79.95 zł

Budapest 1945

Walki pod Budapesztem w roku...,
cena: 84.95 zł

Ardennes 1940

Niemiecka agresja na Francję, Belgię,...,
cena: 84.95 zł

El-Alamein 1942

Gra systemu B35,
cena: 79.95 zł

Lords of Xidit - mini dodatek

Trzy dodatkowe kafle potworów,
cena: 3.95 zł

Desert Rats 1940 - 1942

Walki w niesprzyjających warunkach,
cena: 84.95 zł


Komentarze do tego produktu:


Wilk12 [ dodano: 07.08.2019 ]
Oceniam produkt na: 5 - dla mnie ideał :)
Jakość wykonania bardzo dobra. Tylko dwa żetony nie mają rewersu ale to nie problem. Przesyłka dotarła bardzo szybko.
0
Shadowrun [ dodano: 24.02.2016 ]
Edycja wydana przez Dragona w latach 90, jest jednak dużo lepsza. I w tamtych czasach wykonanie gry robiło dobre wrażenie. Trzeba było samodzielnie kleić żetony, ale nie było nic innego do roboty ;)
2
Magister
Matiwan [ dodano: 07.09.2015 ]
Plusy:
+ odwzorowanie historyczne - twórcy gry przyłożyli się porządnie do odwzorowania wielu związków taktycznych uczestniczących w walkach
+ da się zmienić historię ;)
+ bardzo dobra mapa

Minusy:
- skomplikowane zasady - obie strony powinny dokładnie przestudiować instrukcję, bo weteran spokojnie początkującego zaszachuje znajomością zasad
- długość - to nie jest szybka gra, zwłaszcza jak spotkają się gracze co przeliczają dosłownie wszystko każdym oddziałem
- cena - niestety trochę za wysoka jeśli chodzi o prezentowaną jakość
- nie dla każdego - nie każdy lubi przesuwać żetoniki z wydrukami czołgów, dział i piechoty

Dla miłośników wojskowości gorąco polecam :)
Innym może się to nie spodobać...
2
Magister
Matiwan [ dodano: 07.09.2015 ]
Plusy:
+ odwzorowanie historyczne - twórcy gry przyłożyli się porządnie do odwzorowania wielu związków taktycznych uczestniczących w walkach
+ da się zmienić historię ;)
+ bardzo dobra mapa

Minusy:
- skomplikowane zasady - obie strony powinny dokładnie przestudiować instrukcję, bo weteran spokojnie początkującego zaszachuje znajomością zasad
- długość - to nie jest szybka gra, zwłaszcza jak spotkają się gracze co przeliczają dosłownie wszystko każdym oddziałem
- cena - niestety trochę za wysoka jeśli chodzi o prezentowaną jakość
- nie dla każdego - nie każdy lubi przesuwać żetoniki z wydrukami czołgów, dział i piechoty

Dla miłośników wojskowości gorąco polecam :)
Innym może się to nie spodobać...
2
Cezary Clown [ dodano: 05.05.2015 ]
Gra trudna. Po kilkukrotnym przeczytaniu instrukcji nie jestem w stanie przyswoic zasad. Gubie sie I czesto zagladam do instrukcji, ale niewiele mi to pomaga. Wracam do Carcassone i Ticket to ride, bo rozumiem je dosc dobrze.
4
Miejscowy
Slawekauo [ dodano: 07.09.2014 ]
Ta gra w pierwszym wydaniu była czymś ciekawym w Polsce. Ludzie grali z wypiekami na twarzy i cieszyli się jak dzieci, bo nie mieli zbytnio kontaktu z konkurencją poza granicami. Niestety nowe wydanie jest próbą ogrzewania kotleta. Postępu w tym zbytnio nie widać. Oczywiste "ctrl+c i ctrl+v" nie poprawiają wrażenia. Oj trudno będzie temu wydawnictwu namówić mnie na jakiś swój nowy tytuł.
3
Xeel [ dodano: 26.01.2012 ]
Michał F. :
nie brakuje żetonów, te trzy dywizje są po prostu dwupułkowe - 85 DP, 340 DGL i 6 DGór. (wydawca wyjaśnił to na forum)


Na razie będzie bez oceny, bo testy polowe dopiero będą miały miejsce ;)

Wykonanie jest, jak na dzisiejsze standardy, raczej skromne, ale ma swój klimat, zwłaszcza, jeśli pamięta się stareńkie strategie Dragona. Żetony jednostek są sztancowane, ale żetony pomocnicze trzeba wycinać samemu (stare dobre czasy? :) Słyszałem, że zdarzały się arkusze ze źle sztancowanymi żetonami, do tego stopnia, że uniemożliwiały grę, ale w moim egzemplarzu wszystko jest ok, bez najmniejszych przesunięć.

Plansza jest bardzo ładna i naprawdę spora (a dokładnie są to dwie plansze 70x50 cm). Co prawda nie grzeszą jakością wykonania, no ale to niewielki minus, chyba, że za absolutne minimum uznamy standardy FFG.

Pudełko jest mimo wszystko trochę ubogie, do tego brzegi wieczka są spięte zszywkami. To raczej niespotykany nigdzie indziej fenomen ;)
3
Michał F [ dodano: 18.08.2010 ]
Oceniam produkt na: 3 - w porządku, bez rewelacji
Zagrywałem się kiedyś w wersje Dragona i trzeba przyznać ze zasady troszkę poprawione.
Słabą stroną gry jest instrukcja.Cieżko "na szybko" cos w niej znaleźć. Poza tym pare kwestii jest nie do końca klarownie wyjaśnionych.
Zasady wojsk Radzieckich czy Rumuńskich też jakby troche tu nie na miejscu.
Kwestia żetonów: trzem dywizjom niemieckim brakuje po jednym pułku, ponadto sztancowane są tylko żetony jednostek. Pomocnicze typu umocnienia, bazy zaopatrzenia itp do wycinania.
3
bart12 [ dodano: 26.03.2010 ]
Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt
Sympatyczna gra, proste zasady (znacznie mniej skomplikowane niż w systemie B-35). Po rozszerzeniu o HOLANDIĘ i ALZACJĘ można dostajemy prawie cały front zachodni i możemy swobodnie manewrować odwodami i wybierać kierunki natarć rozgrywaj ąc scenariusze alternatywne.
2
Mano [ dodano: 05.04.2008 ]
Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt
Gra - historia. Zazwyczaj dwudniowa.
2
Sebastian Sędziak [ dodano: 01.02.2008 ]
Przesyłko doszła szybko i bez problemów. Grę oceniam bardzo pozytywnie. Dobrze sklejone żetony, ilość jednostek i co najlepsze duża mapa, którą można rozszerzyć o Holandię (TiS 1/2006 (17)).
2
Marcin [ dodano: 11.01.2008 ]
Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt
Grałem w nią wiele lat temu, pożyczając od kolegi, tak mi sie spodobała, że też ją kupiłem. Sam musiałem posklejać i powycinać wszystkie żetony. Byłem tak zdeterminowany, że to zrobiłem (kilka godzin z życiorysu) i do tej pory nie wiem jakim cudem nic nie pomyliłem i nic źle nie wyciąłem. Nie wiem jak wygląda ta wersja, pewnie żetony są już gotowe i nie mają na dzień dobry wyblakłych kolorów ;) Zasady wydaja sie trudne na początku w trakcie gry wszystko sie układa w całość. Gra wciąga i można w nią grać wiele razy przez wiele dni. Nawet samemu ze sobą ;) jeżeli reszta gier w tej serii jest tak udana, to polecam, a może nawet sie na jakąś skuszę. Do tej pory pamiętam jak jedną jednostka przedarłem sie przez aliancką blokadę i pędziłem do rzeki, żeby wygrać bitwę. Kto nie grał w gry planszowe nie zrozumie. Pozdrawiam
2
Jakub [ dodano: 26.12.2007 ]
Oceniam produkt na: 4 - dobry, solidny produkt
prędkosc przesłania paczki rewelacyjna:)na drugi dzien ją miałem.polecam!to moja pierwsza gra tego typu,z moją lubą ją rozpracowujemy,jak dla nas jest co robic:)ale zapowiada sie nieżle.
3
Marcin N [ dodano: 29.11.2007 ]
Pierwszy raz zagrałem w tą grę około 15 lat temu. Gra na tyle zapadła mi w pamięci, iż postanowiłem ją kupić ponownie. Polecam wszystkim
2
Seba [ dodano: 06.03.2007 ]
Super gra, pierszy raz zgrałem w nią ok. 10-12 lat temu. Zostawiła na mnie swoje piętno i tak do dziś szukam chociaż trochę porównywalnej gry komputerowej. Ciągle nie znalazłem.
Może ze mną coś nie tak ale najwieksza frajda to własnie rozkładanie oddziałów no i wersje alternatywne, co by było gdyby....Polecam
1
Łukasz Buchała [ dodano: 04.07.2006 ]
Gra solidna, dla każdego fana II wojny jest to niezła rozrywka, niestety jednak raczej na 2 osoby, a nie jak na pudełku 2-6. Dobrze wykonana, plansza jest łatwiejsza w użyciu niż ta np. w stalingrad.
1
Marcin [ dodano: 12.01.2006 ]
Grałem po raz drugi w życiu i trafił mi się przeciwnik wymagający - taki który na tej grze zęby sobie połamał. Dobry gracz. Pokonałem go - udowodniłem zatem, że gra nie ma sztywnego założenia taktycznego - jest tu bardzo wiele możliwości, jest elastyczna rozgrywka. Gra jest świetnie zbalansowana i sprawia dużo radości.
1
Grzegorz Tusznio [ dodano: 29.12.2005 ]
Po pierwsze duze brawa dla samego sklepu - obsluga bardzo profesjonalna i zyczliwa.
Odnosnie samej gry - ma wady i zalety. Moze zaczne od wad, juz samo wykonanie nastrecza nieco trudnosci. Zetony trudno znalezc po pierwszej rozgrywce, ogolnie rozlozenie wszystkiego jest dosc klopotliwe i moze zajac nawet poltorej godziny przy dluzszych scenariuszach. Poza tym brakuje kilku jednostek, ale tylko kilku, wiec wada nie wplywa kluczowo na sama gre.
Zalety? Jest ich duzo, duzo dla maniaka IIWS :). Gra jest bardzo przyjemna i realistyczna. Ale wcale nie jest trudna - instrukcja (do mnie przyszla polskojezyczna, kolejny plus) ma 20 stron, z czego 16 to instrukcja. Walka moze sie wydawac trudna, w praktyce wychodzi gladziutko, wiele zasad opiera sie na jednej i sa bardzo intuicyjne. Nie liczac rozlozenia jednostek, sama rozgrywka zajmuje kilka godzin, kilka milych godzin :). Gre mozna latwo modyfikowac, jesli cos jest zbyt trudne, lub czasu nie ma wiele, nie ma problemu w graniu bez okopow, zaopatrzenia i lotnictwa. Gra staje sie prostsza, a frajda nie mniejsza.
Podsumowujac - szczerze polecam.
3
Warlord [ dodano: 20.11.2005 ]
Właściwie to zamawiałem grę Stalingrad, ale dostałem Ardeny. To właściwie to samo więc się nie skarżę. Gra zabiera wiele godzin z naszego życia, za to rozgrywka jest porywająca i wymaga nie lada doświadczenia taktycznego. Dla początkujących instrukcja może być zbyt skomplikowana, ale warto ją przeczytać kilka razy. Dostępne są 3 scenariusze. Najlepiej rozpocząć od pierwszego, gdyż posiada się najmniej jednostek i łatwo mieć nad wszystkim kontrolę. Ogólnie gra jest świetna i warta swojej ceny. POLECAM!
2



Twój koszyk:


Twój koszyk jest pusty.

Masz pytania?

Jesteśmy na Gadu-Gadu:

12886439 (Aleksandra)

27211 (Artur)

40259215 (Michał)

Możesz też do nas napisać: sklep@rebel.pl
reklamacje@rebel.pl
lub zadzwonić do Biura Obsługi Klienta:
tel. 58 728 49 31,
508 247 667
(godz. 10-16)
Odwiedź nas: Facebook YouTube

Akceptujemy płatności

Przyjmujemy karty VISA, MasterCard oraz szybkie przelewy mTransfer, Płacę z Inteligo, Nordea, Przelew24, MultiTransfer
oraz płatność przy odbiorze.

Funko pion