|
|
English version |
|
![]()
|
Nie posiadasz poprawnej wersji formantu ActiveX wymaganego przez strone
Do prawidlowego dzialania strony potrzebujesz Flash Player Pobierz Flash Player |
|
Katalog gier |
Gry planszowe i towarzyskie :: Strategiczne |
|
Struggle of EmpiresZnakomita gra strategicznaStruggle of the Empires to klasyczna gra Martina Wallace'a. Gracze wcielają się w role przywódców europejskich mocarstw w czasach kolonializmu w osiemnastym wieku. Budując armie i floty, tworząc sojusze i zakładając kolonie, każde z imperiów stara się zostać dominującą potęgą w Europie.
Czas gry to trzy wielkie wojny - w czasie każdej z nich gracze muszą podzielić się na dwa opozycyjne obozy, które prowadzą ze sobą walki. Państwa sojusznicze nie mogą ze sobą walczyć aż do końca aktualnej wojny. Gracze muszą za każdym razem poważnie się zastanowić - bardzo często zdarza się zawiązać sojusz z naturalnym wrogiem a rozpętać wojnę z kimś, z kim tak naprawdę nie dąży się do konfrontacji.
Gra pozwala na swobodną rozgrywkę dla 3 do 7 osób i ma bardzo proste zasady jak i płynną mechanikę.
Gra Miesiąca wg magazynu Games International (Grudzień 2004).
Galeria(kliknij na zdjęcie aby zobaczyć jego powiększenie) Inne produkty w tej kategorii:
Klienci, którzy kupili Struggle of Empires, kupili również...:
Komentarze do tego produktu:
Pako
[ dodano: 08.09.2010 ]
Porządny kawałek strategiii. Pozycja bardzo dobra, sporo możliwości. Niestety dla okazjonalnych graczy może być zbyt ciężka - z tego powodu musiałem się jej pozbyć, osoby z którymi gram stwierdziły, że to za trudne :( Mimo to polecam.
Michał Hartleb
[ dodano: 03.02.2010 ]
Rewelacyjna strategia, jedna z lepszych w jakie miałem okazję zagrać. Mózgożerna od pierwszego ruchu w pierwszej turze, trzeba długo knuć przygotowania, by na koniec wyjść na swoje. Grałem 4 razy i ani razu się nie zdarzyło, żeby w połowie rozgrywki był już znany wynik.
Strasznie fajny system licytowania sojuszy, który wprowadza w grze kilka możliwości taktycznych, a przy tym cywilizuje i pozwala na obronę przed nieśmiertelnym "Ej, pojedźmy go, bo wygrywa". Podoba mi się też pomysł z zaciąganiem długów i możliwością wybuchu rewolucji, jeśli się przesadzi. Na dodatek może on zmienić końcowy wynik nawet w starciu pomiędzy graczami, u których akurat nie było rewolucji ;) Trzeba więc wciąż obserwować, jak grają inni. Choć wykonanie może wydawać się toporne (szczególnie, jeśli chodzi o żetony), to gra jest niezwykle przyjemna. Dzięki mechanizmom zawierania sojuszy (poprzez licytację) gra posiada wysoki współczynnik interakcji z pozostałymi graczami.
Zdecydowanie warte tych pieniędzy.
Wioletta Wojtkiewicz
[ dodano: 03.01.2009 ]
Gra idealna dla ludzi lubiących długą, wymagającą myślenia i planowania grę z wysoką interakcją. Panowanie nowożytnymi państwami i ich rozwojem daje satysfakcję jak mało która gra. Wydanie stoi na przyzwoitym poziomie (bez fajerwerków, ale porządnie), ale tu chodzi o przyjemność z gry. A ta jest nieporównywalna z niczym innym. Bardzo polecam!
Tomasz Malczewski
[ dodano: 12.08.2008 ]
Ostatnio pisałem kilka słów o szacie graficznej Struggle of Empires teraz chciałbym ocenić sama grę. Rozgrywka składa sie z 3 wojen a każda z nich z 5 do 6 tur w zależności od liczby graczy. Celem gry jest zdobycie jak największej liczby Punktów Zwycięstwa, które zyskujemy za umieszczenie swoich znaczników wpływów w danej regionie. Przed każdą wojną zawierane są sojusze. Gracze na drodze licytacji przyporządkowywani są do dwóch zmagających sie ze sobą aliansów. Pomysł ten wprowadza duże urozmaicenie do gry. Bardzo szybko można zauważyć iż często lepiej być sojusznikiem najbliższego wroga a wypowiedzieć oficjalnie wojnę dalekiemu przyjacielowi za oceanem. Ponadto w kolejnej wojnie następuje przetasowanie aliansów co każe nam dopasować swą strategię do nowych realiów na planszy. Zasady kierujące rozgrywka są łatwe i przejrzyste i dają jednocześnie dużo możliwości w wypracowaniu własnej strategii. Możemy kupować karty rozwoju które rozbudowują infrastrukturę naszego państwa, zawierać alianse z ludami zamieszkującymi dane terytoria, kolonizować zamorskie kolonie lub siłą oręża zwalczać bitne narody wschodniej Europy i Bliskiego Wschodu. Dość szybko zauważamy ze wojny na wycieńczenie nie przynoszą żadnych zysków,- w czasie gdy my tracimy pieniądze i populację a niepokój w naszej ojczyźnie rośnie inni sie bogacą i poszerzają swe imperia zręczną dyplomacją. O wiele łatwiej dogadać się z którymś z graczy w celu podzielenia wpływów w danym regionie a wojsko wysyłać jedynie do pewnych i skazanych na zwycięstwo misji;). Ciekawym pomysłem są punkty " niepokoju" które reprezentują stosunek naszych poddanych do podejmowanych przez Nas decyzji. Każda porażka- stracona armia lub flota to punkt "niepokoju", brakuje nam funduszy w skarbcu sięgamy więc do kieszeni poddanych co nalicza nam kolejne takie punkty. Gracz który przekroczy liczbę 20 pkt "niepokoju" przegrywa a w jego państwie wybucha rewolucja.
Podsumowując gra genialnie oddaje klimat zmagań o kolonie w XVIII wieku, pełno tu planowego działania, intryg, i bezwzględnej rywalizacji. Gra swa największą grywalność zyskuje przy maksymalnej liczbie graczy. Na planszy robi się naprawdę "ciasno" bój i rywalizacja toczy się o każdy znacznik wpływów o każdą armię, o każdy punkt niepokoju który pogrąża przeciwnika. Kulminacyjna jest zawsze 3 wojna przy której często wszyscy gracze z emocjami stoją nad plansza śledząc do końca losy rozgrywki. Polecam!!!
Elżbieta Koncewicz
[ dodano: 03.05.2008 ]
Dobra gra. Trzeba jednak nastawić się na konfrontację - więc dla tych graczy, którzy lubią spokojnie na swoim podwórku zbierać punkty nie wchodząc innym w drogę - zdecydowanie odpada.
Wydana - jak na standardy gier tego typu całkiem nieźle, chociaż dla smakoszy pięknie wydawanych współcześnie gier na pewno pozostawi wiele do życzenia.
Tomasz Malczewski
[ dodano: 13.04.2008 ]
Gra od chwili potwierdzenia zamówienia o godzinie 16 doszła do mnie dnia następnego o godzinie 10 rano. Brawo!! Bylem mile zaskoczony.!! Porządnie zapakowana w grube pudło i duża ilość folii z bąbelkami. Podsumowując dostawę: duża klasa!!
W grę jeszcze nie grałem, ale chciałbym zrecenzować jej wykonanie i szatę graficzną. Wiele osób zarzuca Struggle of Empires paskudna estetykę. Jako rysownik nie zgodzę się z tym(oczywiście z gustami się nie dyskutuje ale..) Grafika gry rzeczywiście jest surowa lecz tworzy niepowtarzalny klimat epoki, a ponadto jest bardzo funkcjonalna i przejrzysta. Po rozłożeniu żetonów wszystko na planszy jest jasne (w przeciwieństwie np: do rodzimego Bonaparte który mimo lepszej grafiki cechuje brak przejrzystości planszy w czasie gry). Komiksowo- groteskowe ilustracje na kartach też mimo suchości urzekają tym czymś. (mnie kojarzą się z rysunkami z powieści podróżniczych)Reszta żetonów oznaczona tylko liczbami tekstem bądź konturem floty spełnia swoją rolę na planszy wykonane są solidnie z grubej tektury która wiele wytrzyma i to jest to. Czy potrzeba więcej? Co do okładki każdy chyba przyzna że jest niesamowita:) Oceniając szatę graficzną daję 4
Nataniel
[ dodano: 16.03.2008 ]
Bardzo fajny tytul, swietne polaczenie territory control z gra wojenna. System sojuszy to swietny pomysl - ma olbrzymi wplyw na gre, czyni z niej pozycje naprawde wyjatkowa. Zasady mimo, ze na poczatku przerazaja - to w ciagu godziny udalo nam sie je opanowac bez wczesniejszego przygotowania. Jedyny minus to plansza - jest malo czytelna w aspekcie ruchów morskich, dopiero lektura instrukcji wyjasnia np., ze German States nie maja dostepu do morza czy to, ze do Ottoman Empire mozna doplynac majac statek na morzu srodziemnym. Ogolnie - bardzo polecam!
Gra bardzo ciekawa, urozmaicona, emocjonująca. Karty potrafiące wiele namieszać, choć niby tak niepozorne. System sojuszy dodaje grze dużo kolorytu. Jednak jej wadą jest to, że jest to grubsza sztuka i żeby w nią zagrać komfortowo trzeba zebrać 6 osób, które zarezerwują na to sobie pół dnia (samo tłumacznie zasad zajmuje około godziny), a to często jest bardzo trudne.
Konrad
[ dodano: 09.12.2007 ]
Bardzo fajna gra. Spędziłem przy niej dużo miłych chwil i ciekawych rozgrywek.
Polecam wszystkim. Od momentu otrzymania gry nie miałam jeszcze okazji w nią zagrać. Jednak
samo przeczytanie instrukcji i obejrzenie żetonów wyraźnie pokazuje, czego można oczekiwać. Instrukcję na pewno trzeba przeczytać co najmniej dwukrotnie - przeraża, przy pierwszym razie, ilość drobiazgowych zasad. Za drugim,wszystko powoli układa się w całość. Żetony nie zachwycają od strony graficznej, solidnie wykonane mają służyć tylko przedstawianiu jednostek, a nie przyciągąć estetyką. Cały ciężar gry skupia się na wojnach, dyplomacji i poszerzaniu stref wpływów. Jednocześnie musimy troszczyć się o skarb, zdobywać nowych sojuszników, pilnować granic i kontrolować niepokój społeczeństwa... To nie jest raczej gra dla początkujących ;-) Polecam, ale dla "fanów" gatunku - niedzielny zjadacz planszówek może się niemiło rozczarować ;-) Zaskakująco dobra, a nawet bardzo dobra gra. Szczerze mówiąc nie liczyłem, że będzie aż tak mi się ta gra podobała. Trzyma w napięciu do końca, raczej nie zdarza się, żeby w połowie gry był przesądzony wynik. Bardzo ciekawy mechanizm sojuszy - zdarza się, że chcesz żeby sojusznikami byli Twoi najwięksi wrogowie ;-)
Na minus na pewno dwie rzeczy: źle napisana instrukcja gry - gorszej chyba nie czytałem - oraz niezbyt ładne wykonanie samej gry - takie proste, chociaż solidne, przyznaję. Wady te jednak nikną po pierwszej rozgrywce. A, jeszcze jedno, pomimo tego, że są kostki to losowości jest w sam raz. Nie ma ona rażącego wpływu na przebieg rozgrywki. Szczerz polecam!!! Tak jak napisali Ragozd z Jax'em - gra jest bardzo, bardzo dobra. Nie jest to jednak tytuł, od którego można by zacząć przygodę z grami planszowymi. Gra nabiera rumieńców przy większej ilości graczy.
Adam Mahaczek
[ dodano: 19.10.2007 ]
Witam
gre zamowilem w czwartek o 16 takze paczka zostala wyslana dopiero dzien pozniej...dzis o 12 przybyl do mnie kurier. HGra zapakowana w pancerne pudlo wiec byly problemy z wyjeciem jednak dzieki temu przesylka byla nienaruszona. w skali 10 punktowej rebelowi pzyznaje cale 10! :) Co do gry...ne mialem mozliwosci zagrania - jeszcze ale juz moge powiedziec ze zrobila na mnie ogromne wrazenie...nie wiem czemu ale taki stonowane grafiki zetony bardziej do mnie przemawiaja niz powiedzmy towary FFG chociazby WK (fuuuuj) to na razie tyle PS nie dostalem do zamowienia polskiej instrukcji a szkoda...wiem wiem moge wydrukowac ale milo by bylo poniewaz nie kazdy ma dostepu do internetu pozdrawiam :) A. te 8 osob to literowka czy jakis wariant? mialem silne wrazenie ze gra jest dla max 7...
Radek Gozdek
[ dodano: 18.11.2006 ]
Rewelacyjna gra, jedna z lepszych w ktore gralem. Niesamowicie oddana polityka - 3 rozne uklady sojuszow na 3 wokny - i mimo ze z sojusznikami nie mozna walczyc - to sa zagrania im szkodzace. Po prostu miodzio. Istnieje do gry swietna polska instrukcja.
Swietna, doprawdy swietna pozycja. Klasyczna gra typu territroy control. To co ja odroznia od innych gier tego typu to sformalizowany system zawierania sojuszy z innymi graczami i bardzo duze ich znaczenie. W czasie gry wystepuje oczywiscie ogromna interakcja pomiedzy graczami i to w bardzo duzy sposob wplywa na frajde z gry.
Gra jest grywalna - w skonczonym czasie (3-4h) - nawet w 8 osob! To warte jest podkreslenia, bo nieczeste. Szczerze polecam. |
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
© 2003-2012 REBEL.pl gry planszowe i towarzyskie | O firmie | Polityka prywatności | Regulamin | Reklama | Fundusze europejskie | Kontakt |
Co ciekawe, każda z wojen ma inny charakter. Zwykle pierwsza ma silne nastawienie ekonomiczne, w drugiej głównie odbywają się przegrupowania jednostek na planszy, prowadzące do serii walk w trzeciej wojnie.
Gra jest wymagająca. Jest to raczej zabawa dla ludzi, którzy naprawdę lubią intensywną, wielogodzinną rozgrywkę.
Nie zgodzę się z zarzutami dotyczącymi szaty graficznej - w tej grze plansza powinna być przede wszystkim maksymalnie czytelna i cel ten został osiągnięty. Jeśli chodzi o względy estetyczne, nie przeraża - jest to zwyczajna mapa.
Z doświadczenia: najlepiej chodzi na maksymalnej liczbie graczy (7), bo wtedy na planszy robi się naprawdę gęsto :-)