Marvel Champions: The Card Game

Przeżywaj niezwykłe przygody z ulubionymi bohaterami z komiksów i filmów uniwersum Marvela
    • star
    • star
    • star
    • star
    • star
    (6)
  • 1 - 4 osoby
  • od 14 lat
  • ok. 45 minut
  • wydanie angielskie
Marvel Champions: The Card Game jest kooperacyjną żywą grą karcianą (ang. Living Card Game), w której gracze wcielają się w bohaterów Marvela, aby pokrzyżować nikczemne plany przeciwników. W trakcie gry będziecie wzywać kultowych sojuszników, przywdziewać potężne bronie i pancerze, a także korzystać z niszczycielskich taktyk w celu pokonania złoczyńców z uniwersum Marvela. W każdym scenariuszu Marvel Champions: The Card Game bohaterowie będą stawiać czoła potężnym adwersarzom wykorzystującym unikatowe schematy, a także osobistym wrogom, którzy mogą zostać wtasowani do talii bohatera. W każdej turze gracze będą musieli zdecydować, czy wcielić się w role superbohaterów i walczyć ze złoczyńcami bezpośrednio, czy zmienić się w swoje alter ego, aby powrócić do zdrowia, przygotować swoje oddziały i walczyć ze złoczyńcami pośrednio - za każdym razem obierając interesującą decyzję strategiczną. Jeśli bohaterowie potrafią pokonać złoczyńcę, zanim on zdąży ukończyć swój nikczemny plan, wygrywają!
Wydawca:
Fantasy Flight Games
23995

store

Dostępne powyżej 50 sztuk w magazynie wysyłkowym

w CH Metropolia

Wysyłka we wtorek


Dostawa (Przesyłka kurierska (UPS)) już od 0 zł.
Sprawdź opcje dostawy


Marvel Champions: The Card Game jest kooperacyjną żywą grą karcianą (ang. Living Card Game), w której gracze wcielają się w bohaterów Marvela, aby pokrzyżować nikczemne plany przeciwników. W trakcie gry będziecie wzywać kultowych sojuszników, przywdziewać potężne bronie i pancerze, a także korzystać z niszczycielskich taktyk w celu pokonania złoczyńców z uniwersum Marvela.

W każdym scenariuszu Marvel Champions: The Card Game bohaterowie będą stawiać czoła potężnym adwersarzom wykorzystującym unikatowe schematy, a także osobistym wrogom, którzy mogą zostać wtasowani do talii bohatera.

W każdej turze gracze będą musieli zdecydować, czy wcielić się w role superbohaterów i walczyć ze złoczyńcami bezpośrednio, czy zmienić się w swoje alter ego, aby powrócić do zdrowia, przygotować swoje oddziały i walczyć ze złoczyńcami pośrednio - za każdym razem obierając interesującą decyzję strategiczną. Jeśli bohaterowie potrafią pokonać złoczyńcę, zanim on zdąży ukończyć swój nikczemny plan, wygrywają!

Rozgrywka

Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Podstawowe informacje

Zawartość pudełka:
  • karty
  • żetony
  • instrukcja
Pasujące koszulki:

Dodatki i akcesoria


4.83
na podstawie 6 ocen

Masz? Grałeś? Używałeś? Oceń Marvel Champions: The Card Game


Najbardziej przydatne recenzje

Bartoszbol

Liczba recenzji: 19

Znakomita gra, zarówno do gry solo, jak i w zespole. Miło obserwować, jak projektanci FFG uczą się na własnych projektach i je udoskonalają. LotR LCG: niezależnie od tego jak dobrą talię zbudujemy, wykorzystamy niewielką jej część, bo więcej nam nie podejdzie na rękę (chyba że uwzględnimy w swoim „silniczku” jakieś rozwiązania pozwalające na szybsze dobieranie). Jedna karta na rundę to bardzo odczuwalne ograniczenie, drastycznie zwiększające wpływ początkowego ułożenia talii na rozgrywkę, o czym wie każdy, kto zaginął w czeluściach Morii, czekając na Gandalfa jak na Godota 😉.

W Horrorze w Arkham LCG dorzucono możliwość dobierania kart poprzez akcje, co zwiększyło możliwości „grzebania” w talii, ale to wciąż było rozwiązanie pozwalające wykorzystać stosunkowo niewielką część przygotowanych zasobów, no a poza tym dorzucono ryzyko w postaci słabości, co częściowo zniechęcało do dodatkowego dobierania.

W Marvel Champions nie ma puli surowców reprezentowanej przez żetony - płacimy kartami z ręki, więc co prawda także nie wykorzystujemy większości kart, ale za to jest większy wybór tego, co faktycznie możemy zagrać, bo dobieramy zawsze do limitu ręki i możemy odrzucać niechciane karty. Dzięki temu talia może być znacznie szybciej „przekopywana” (limity talii to 40-50 kart, limity ręki to zazwyczaj 5-6 kart). To zapewnia większą dynamikę, większą liczbę opcji w czasie gry i większe możliwości w zakresie konstruowania kombinacji i realizacji taktyk, na których nam zależy w danym momencie. Owszem, pojawia się kara za „przebicie się” przez całą talię, ale nie jest ona drastyczna.

Oczywiście te rozwiązania to nie tylko czysta mechanika, ale także kwestia fabularnej konwencji. W LotR drużyna śmiałków staje oko w oko z grozą rosnącej w siłę ciemności, więc żmudne, trudne i ryzykowne przebijanie się przez scenariusze niejako wypływają z konwencji. W AH jeszcze gorzej, bo u Lovecrafta człowiek jest w zasadzie skazany na klęskę w starciu z potężnymi Przedwiecznymi, więc nawet jeśli chwilowo wygrywamy, to zmaltretowani i na wpół szaleni, a budowana atmosfera jest tu cięższa, niż obciążony kamieniami worek ze zwłokami wrzucony do rzeki Miskatonic przez zakapturzonych kultystów.

W MC wreszcie nas trochę odciążono psychicznie i pozwolono poszaleć oraz odreagować: nie brniemy przez przeciwności losu, niczym jakiś sterany życiem bohater lektury szkolnej, tylko dokonujemy nadzwyczajnych wyczynów. Jesteśmy w końcu superbohaterami o nadludzkich możliwościach, którzy profesjonalnie tłuką superzłoczyńców, co odczuwa się m.in. w większej dynamice rozgrywki. I to mi wygląda na miłą odmianę po tamtych świetnych, ale jednak odmiennych podejściach. Bardzo podoba mi się też większa możliwość interakcji między postaciami i silniejszy nacisk na kooperację w samej mechanice. Tutaj każda postać ma umiejętność „dystans” i umiejętność „wartownik” (fani LotR LCG wiedzę o co chodzi). Jesteśmy rzeczywiście zespołem, a nie odizolowanymi postaciami rozrzuconych po różnych miejscach lub drużynami obserwującymi bezradnie, jak orkowie i trolle „biją naszych” 🙂

Ważna jest także zmiana modelu gry: dodatki mają mieć trzy formy: złoczyńcy (wraz ze scenariuszami), bohaterowie (wraz z gotowymi do gry taliami) i duże dodatki z kampaniami. W takim systemie nie musimy kupować wszystkiego, ponieważ poszczególne dodatki nie są połączone osią fabularną (jak w LotR i AH) i nie grozi nam rozpoczynanie jakiejś opowieści od środka, czy pominięcie zakończenia. Oczywiście dla fanów rozbudowanych narracji i kampanii będzie to wadą tej gry.

Uwzględniając powyższą zmianę atmosfery i podkręcenie dynamiki, popularny i atrakcyjny temat, a także bardzo pomysłowe rozwiązanie pozwalające zadowolić dwa typy graczy (nie lubisz ślęczeć nad taliami i chcesz po prostu odpreżyć się wieczorem w roli Thora, to grasz „gotowcami”; jesteś hardkorowym koksem karcianym i kręci cię budowanie silniczków, to podbijasz poziom trudności i składasz własne supermoce), przypuszczam, że to będzie prawdziwa żyła złota dla FFG.


Spartacus

Liczba recenzji: 4

Jak dla mnie ideał :)

Marvel Champions: The Card Game z dnia 2019-11-17
Genialna gra!,
Marvel Champions to znakomity deckbuilder sprzedawany w formacie LCG, a więc Living Card Game. W samej grze przychodzi nam wcielić się w wybranego bohatera z uniwersum Marvela i stoczyć emocjonujący pojedynek z wybranym wrogiem. W podstawowym pudełku wśród bohaterów odnajdziemy She Hulk, Spidermana, Iron Mana, Black Panther i Cpt. Marvel. Wrogowie to natomiast Rhino, Klaw i Ultron. W teorii mogłoby się wydawać, że to mało, ale nic bardziej mylnego. Każdy z bohaterów będzie miał przypisany jeden z aspektów: Justice, Leadership, Agression lub Protection, a wrogowie mają kilka poziomów trudności oraz dodatkowe przeszkody umieszczane w ich talii. Regrywalność już teraz stoi na bardzo wysokim poziomie, a co miesięczne dodatki mogą z niej uczynić najbardziej regrywalny tytuł na rynku! Sama rozgrywka jest dynamiczna, pełna ciekawych decyzji. Granie konkretnym bohaterem pozwala wczuć się w sytuacje i naprawdę mocno przeżywać starcie z wrogami. Każdy bohater ma swoje unikalne mechanizmy w grze i indywidualny charakter oraz tzw alter ego - vide Spiderman/Peter Parker, co dodatkowo urozmaica każde rozdanie. Gra bardzo dobrze spisuje się solo. W przypadku rozgrywki w 3 lub 4 osoby pojawia się trochę chaosu na stole z uwagi na liczne synergie pomiędzy kartami i większość ilość decyzji. Wykonanie gry stoi na wysokim poziomie. Pudełko zawiera wypraskę, ale niestety nie posiada przekładek. Na kartach widnieją świetne ilustracje w wielu przypadkach wyciągnięte wprost z komiksu.
Do minusów na chwilę obecną można zaliczyć brak kampanii fabularnych, co jednak może zmienić się w przyszłości.
Gorąco polecam, mimo, że gra pojawi się na rynku polskim tylko w jęz. angielskim. Ode mnie 10/10 :)


Tomasz Szewców

Liczba recenzji: 12

Niestety, polskiej wersji nie ma w planach.





Pytania i odpowiedzi

Wszystkie 1
Z odpowiedzią 0
Oczekujące na odpowiedź 1

Dopiszcie liczbę kart, żeby było wiadomo, ile jest potrzebnych koszulek. 343 sztuki 63,5x88, 30 sztuk 41x63

~ zjawaa 06.09.2020 14:03

Wygląda na to, że nie mamy tutaj jeszcze odpowiedzi. Chcesz być pierwszy?

Masz wątpliwości lub pytanie co do gry?

Zapytaj naszej społeczności.

Zadaj pytanie


Klienci, którzy kupili Marvel Champions: The Card Game, kupili również: