Rzeźnik - recenzje

Dobry, solidny produkt

Jestem po kilku 2-osobowych rozgrywkach. Gra jest świetna, mogę szczerze polecić. Wprowadzenie aplikacji do rozgrywki oceniam jako powiew świeżości. Apka urozmaica rozgrywkę (przez symulację efektu losowości etapów tury), jest doskonałym czasomierzem (upływ czasu jest bardzo ważny w grze, dodanie presji czasowej utrudnia rozgrywkę, ale też czyni ją emocjonującą - nie wyobrażam sobie jak by to mogło być zrealizowane bez "wspomagania komputerowego"), dodaje muzykę (fajny klimat) oraz trochę usprawnia "book-keeping". Służy też jako FAQ i instrukcja. Aczkolwiek nie obraziłbym się za dołączenie papierowej wersji (można wydrukować samemu ze strony producenta). Zasady są stosunkowo proste, można grać na pełnej prędkości po krótkim czasie - warto jednak dobrze znać karty bo czas goni jak szalony i czytanie w trakcie gry (oprócz tutoriala) co dana karta robi mija się z celem. Poziom trudności jest raczej dobrze zbalansowany - idzie wygrać na easy :-), dodatkowo jest kilka poziomów trudności symulowanych przez rzeczoną aplikację - głównie polegają na zmniejszanie czasu na reakcję. Poziom losowości jest spory, co jest dla mnie minusem. Ciekawe jednak jest zbalansowanie ryzyka rzutu poprzez umożliwienie przerzucania z rosnącym stopniem trudności + istnieją karty pozwalające na ponowne rzuty. Dzięki temu w praktyce nie uważam, że rozgrywka staje się frustrująca z powodu losowości. Umiejętne użycie kart i planowanie zrównoważa wpadki. Dodatkowo wiele "scenariuszy", warunków zwycięstwa + losowość symulowane przez aplikację powodują, że rozgrywki nie są powtarzalne. Fajny jest też podział na role - każdy gracz kontroluje jakieś aspekty gry i musi skupić się na swoich zadaniach, ale nie może jednocześnie zapomnieć o koordynacji z innymi rolami/graczami. Ten prosty zabieg sprawia, że kooperacyjny aspekt rozgrywki jest olbrzymi i dodatkowo urozmaica grę. Polecam :-)


Dobry, solidny produkt

Fajny dodatek, aczkolwiek z pewnością większość kart (The Eagles Are Coming! czy Musterring The Rohirrims) sprawdzi się w 100% dopiero w połączeniu z kartami z innych dodatków - myślę że naprawdę ciekawe strategie będzie można "włożyć" do decka. Scenariusz ciekawy, i właściwie to jest najlepsza rzecz do wykorzystania od razu po zakupie.


Jak dla mnie ideał :)

Gra, jak dla mnie, idealna - rozgrywki w dwie osoby sprawiają tyle frajdy, że to aż trudno opisać - bardzo dobrze sprawdza się element kooperacyjny, który w większości "karcianek" nie jest za specjalnie wykorzystywany. Tutaj "dopina" grę i powoduje że chce się do niej wracać. Elementem motywującym jest również dobrze dobrany poziom trudności - gra jest trudna, ale nie zbyt trudna do poziomu który powodowałby frustrację. Zasady są stosunkowo proste i bardzo intuicyjne, pomaga szczegółowo napisana instrukcja (przynajmniej w wydaniu angielskim), od razu po rozpakowaniu można praktycznie grać. Prostota zasad nie powoduje jednak powtarzalności i monotonii w grze, wręcz przeciwnie, mam wrażenie że każda partia jest w swój sposób niepowtarzalna a możliwości rozwijania, przy dużej ilości dodatków, są nieograniczone. Grafiki - również pierwsza klasa. Bardzo udana pozycja. Polecam


W porządku, bez rewelacji

Runebound nie jest specjalnie emocjonujący - to chyba największe zastrzeżenie które mam. Ot, taka sobie planszówka, Fiat przygodówek. Ocenę swoją opieram o grę dwuosobową, być może nabiera rumieńców przy większej ilości graczy, aczkolwiek trochę w to wątpię z powodu braku większych możliwości interakcji pomiędzy partycypującymi w rozgrywce. Wszystko wykonane na dobrym poziomie, ładna plansza, ładne karty, fajne kostki ruchu, ale... Brak jakiekolwiek sensownej fabuły wiążącej graczy i powodującej że gra się "po coś" - mamy jakieś smoki, które trzeba pokonać, jakiegoś tam nekromantę który coś złego robi (swoją drogą możemy go pokonać jako wyzwanie co prowadzi do śmiesznych sytuacji w której martwy już lord wysyła swoje wojska i nęka biednych chłopów), jakichś anonimowych bohaterów, anonimowe miasta i prowincje na planszy. Sytuacji nie ratuje także sposób prowadzenia gry w stylu "każdy sobie rzepkę skrobie". Nie ma tu kooperacji jak choćby w Arkham, nie ma też nadmiernego przeszkadzania vide stary dobry Dungeoneer, gdzie zabawy było co niemiara próbując przeszkadzać innym w osiąganiu celów (a środków do tego było wiele) co dodawało wielce pozytywny aspekt "towarzyski". Tutaj, ja rzucam kostkami i coś tam robię, ty rzucasz i coś tam robisz. Praktycznie nie można wpłynąć na innego gracza, co najwyżej można mu odebrać kostkę ruchu czy złota, walczyć między sobą nie ma zbytnio po co, handlować ze sobą właściwie też nie. Takie "mechaniczne" pokonałem stwora, teraz Ty pokonałeś, teraz ja mam +2 do jakiejś cechy, a teraz Ty powoduje że gra może sprawdzić się "do piwa", ale nie ma co liczyć na jakieś epickie gameplay'e o których będziemy opowiadać sobie latami. Wygrana nie powoduje euforii, przegrana ciśnienia też nie podnosi. Nie mogę się doszukać w tej grze jakichś większych emocji niestety. Coś pozytywnego: mechanika sensowna, gra się dość szybko, ładnie wykonana. Myślę, że można ją polecić osobom szukającym pierwszej planszówki w życiu tak żeby liznęli trochę "klimatu". Wszyscy inni pograją trochę i zapomną.


Dobry, solidny produkt

Drugi dodatek do rewelacyjnej podstawki Arkham Horror zakupiony przeze mnie. Co cieszy: nowi sprzymierzeńcy, bardzo potężni i ciekawi, specjalne exhibit items, nowy typ walki (surprise - potworowi nie można uciec), no i po dołożeniu od podstawki mitów i spotkań z obu dodatków powtarzalność partii spada niemal do zera. Jest parę przegięć: spotkania w zaświatach, zdecydowanie bardziej przykre (włącznie ze spotkaniem wielkiego przedwiecznego i walce z nim jeden na jeden), łatwiej można zostać pożartym, zagubionym w czasie i przestrzeni i tego typu przyjemnostki. Czasami gra robi się frustrująca, stopień trudności z każdym dodatkiem zakręca widocznie w górę. Grając w 2 osoby w set: Arkham + CoDP + Yellow King (z heroldem) - ni udało się nam jeszcze wygrać ani razu ;-) Ale z drugiej strony, gra, po dołożeniu tego dodatku, zyskuje na klimacie - czuć ten świat Lovecrafta coraz bardziej :-)


Dobry, solidny produkt

Bardzo dobry dodatek, który wzbogaca grę w podstawkę (jest to mój pierwszy dodatek do Arkham Horror) - nowe karty, zmodyfikowane zasady, herold przedwiecznego - wszystko to sprawia, ze gra robi się obłąkańcza, i o to chodzi :-)
Dodatek zawiera tylko karty - ale jest ich dużo, przedmioty czy mity, które dokładane są do starych, są bardzo fajne i wprowadzają spory powie świeżości. Nowe karty jak efekty magiczne czy opętani - frajda na maksa. Polecam :-)


Dobry, solidny produkt

Witam!
Paczka doszła dzisiaj, w ten sposób stałem się szczęśliwym posiadaczem wszystkich nieepickich polskich dodatków do Dungeoneera. Sama gra jest bezbłędna - toczyłem emocjonujące rozgrywki w gronie 2-4 z kilkoma dodatkami z wypiekami na twarzy. Głównie dzięki losowości planszy co czyni każdą rozgrywkę w pewien sposób niepowtarzalną. Połączenie kilku dodatków dodaje kolejny plus, bo mamy mnogość kart oraz dużo kombinacji "taktycznych" np. teleporty czy karty dodające czasowe bonusy, których robi się więcej z każdym dodatkiem.
Co do kart w tym dodatku: pokręcona karty mapy, bardzo dużo ciekawych efektów. Karty przygód nie obfitują być może w silne potwory jak w Wiedźmie czy Smokach, ale nadrabiają znowu efektami, podobnie jak w Grobowcu. Niesamowicie dużo odporności, kart anulujacych co premiuje kombinowaną grę.
Ogólnie - dodatek bardzo dobry, sprawdzi się na pewno w połączeniu z innymi.


Jak dla mnie ideał :)

Pierwszy mój "lochowy" Dungeoneer. Bardzo ciekawa i dość trudna mapa, postaci bohaterów mają interesujące zdolności specjalne (leczenie, reinkarnacja), potwory może niezbyt silne, ale za to zazwyczaj mają dodatkowe niemile efekty trafienia (np. obniżenie poziomu :-/). Wszystko to sprawia że każda rozgrywka jest pasjonująca i wzbudza spore emocje. Przy okazji warto pochwalić ładny "czarny" design kart. Polecam