Jak dla mnie ideał :)
Wyśmienita zabawa, w której twój najlepszy przyjaciel może okazać się twoim najgorszym wrogiem.
Jak dla mnie ideał :)
Super gra! Prosta, przyjemna i bardzo konfrontacyjna. Do tego da radę zagrać w większym gronie, a to jest nie bez znaczenia dla poziomu uciechy z psucia kolegom sprzętu górniczego. Polecam!
W porządku, bez rewelacji
Hmmm, nie do końca mnie porwała ta gra. Coś nie gra z tą rolą sabotażysty. Mam nadzieje, że dodatek doda tej grze brakującej iskry. Cena gry super!
Jak dla mnie ideał :)
Wspaniała gra rodzinna! Proste zasady, prosta mechanika, wielkie emocje! Gramy w nią z dzieciakami w wieku 7, 9 i więcej i nawet siedmiolatek świetnie sobie radzi. Polecam również rozszerzenie, chciaż w większym gronie lepiej się gra w wersję podstawową.
Dobry, solidny produkt
Bardzo dobra gra imprezowa. Przetestowana wielokrotnie na różnych grupach ludzi, szczególnie takich nie mających nic wspólnego z planszówkami, działa bezbłędnie i wciąga wszystkich jak leci.
Dobry, solidny produkt
kupuje już trzecia sztuke tej gry, bo poprzednie dałem w prezencie i mam nadzieje że wkońcu uda mi się ja zachować la siebie :P fajna gra :]
Jak dla mnie ideał :)
Świetna imprezowa gra, która świetnie sie nadaje do zaznajomienia przyjaciół w arkany planszówek. Najlepsza gdy gra pow. 5 osób, przy mniejszej ilości trochę słabsza, ale i tak bardzo fajna.
Dobry, solidny produkt
Gra wymaga dużo miejsca a przy małym stole gra jest trochę utrudniona. Przy małej liczbie graczy szybkozgaduje się , kto jest w jakim obozie.
Dobry, solidny produkt
Gra zostala kupiona z zalozeniem ze bedzie rozgrywana z dzieckiem. Sprawdza sie czesciowo. Oryginalne zasady sa zbyt skomplikowane, ale gra daje ogromne pole do popisu jezeli chodzi o ulatwienie rozgrywki.
Wykonanie bardzo estetyczne.
Jak dla mnie ideał :)
Karty są przedniej jakości. Wytrzymały już nie jeden pojedynek na wiele rąk. Gra jest wprost niezastąpiona by przełamać pierwsze lody w towarzystwie. Co prawda ukrywanie tożsamości i blef może prowadzić do chronicznego nie odzywania się najlepszych przyjaciółek... ale to koszt, który podjąłem się płacić nie raz.