Skin - recenzje

Łatwa dwuosobówka w ciekawym celtyckim klimacie. U mnie budzi skojarzenia ze Szkocją, a kreska kojarzy się z rysunkami z "Asterixa".
Dobieramy karty i walcząc o kamienie graniczne układamy przy nich jak najlepszą kombinację trzech kart. W wersji bardziej skomplikowanej dochodzą specjalne, które można dokładać kiedy nie ma możliwości dołożenia zwykłej karty.
Mojej dziewczyny nie porwała, ale u mnie dostałaby 4 za mechanikę z dużym plusem za klimat.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Rozegraliśmy jedną partię na festiwalu Gramy, w dwie osoby.
Bardzo trafne porównanie tłumaczącego nam grę wolontariusza: ta gra to bingo z odrobiną fabuły.
Bardzo losowa. Niezbyt skomplikowana. Nie daje zbyt dużego pola do interakcji, raczej "każdy sobie rzepkę skrobie"
Nie zachwyciła nas. Myślę, że za tę cenę można znaleźć coś o wiele fajniejszego.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Rozszerzenie poprawia sabotażystę zwiększając różnorodność krasnoludów. Dzięki temu musimy więcej się nagłowić, żeby rozgryźć komu możemy zaufać. Jest to bardzo fajne urozmaicenie, które ani nie utrudnia, ani nie wydłuża rozgrywki.
Chociaż sam Sabotażysta daje dużo zabawy, fajnie jest od czasu do czasu zagrać w wersję z Rozszerzenia.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Gra dosyć szybka i łatwa, co w przypadku gier imprezowych jest niewątpliwą zaletą. Znakomicie sprawdza się też w rodzinnym gronie.

Zasady gry można opanować w kilka minut, a już w trakcie pierwszej rozgrywki każdy będzie wiedział o co chodzi. Fabuła również jest nieskomplikowana, kopacze chcą znaleźć złoto, sabotażyści nie chcą do tego dopuścić. No i tu pojawia się cały smaczek, zidentyfikować sabotażystów. Bardzo dużo zależy tutaj od graczy. Im bardziej się zaangażują, tym lepiej. Zdecydowanie większą frajdę daje zidentyfikowanie dobrze skrywającego swe intencje sabotażysty, niż takiego, po którym od razu widać kim jest.

Z mojego doświadczenia wynika, że gra podoba się większości osób, którym się ją pokaże. Z czystym sumieniem polecam ; )


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Dobry, solidny produkt

Szybka i prosta gra, reguły są bardzo łatwe i szybko się je opanowuje. Do czerpania z niej radości przydają się dwie rzeczy: po pierwsze spore grono graczy, od czterech osób zaczyna się robić ciekawie, po drugie musi nas bawić klimat zombi. Pomysły na obronę przed różnymi rodzajami zombich są ciekawe, a w połączeniu ze sporą dawką negatywnej interakcji dają pożywkę do uprzyjemniających grę komentarzy.

Polecam jako szybką grę na imprezy, albo przerywnik między dłuższymi grami.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Gra na pewno jest szybka. Gra się nawet krócej niż wpisane na pudełku pół godziny, chociaż to akurat zależy od tego ile kto się namyśla nad działaniem. Nauka zasad nie zajmuje dużo czasu, wystarczy raz przeczytać krótką instrukcję i można zaczynać.

Karty są dobrej jakości, a rysunki na nich utrzymane w zabawnym klimacie. W niektórych postaciach można doszukać się podobieństwa do aktorów (Samuel L. Jackson, Marlon Brando), czy postaci z kreskówek ("4" z kasjerów od razu przywołuje na myśl Mr. Burns'a z Simpsonów).

Rozgrywka zazwyczaj idzie sprawnie. Z jednej strony wymaga planowania i wymyślania taktyki, z drugiej jest jednak sporo zależy od potasowania kart, więc kawałek szczęścia też się przydaje. Niewątpliwą zaletą jest to, że nie ma jednej zwycięskiej taktyki, można więc kombinować na różne sposoby.

Można mieć pewne zastrzeżenia co do pudełka, które nie za bardzo chce się domknąć. Karty mają w nim sporo luzu, z którego korzystają i latają po nim przy gwałtowniejszym poruszeniu. Na plus przemawia to, że mimo wszystko opakowanie jest małe i swobodnie mieści się nawet do większej kieszeni.

Na uwagę zasługuje fakt, że na stronie producenta można znaleźć instrukcję do wariantu jednoosobowego. Może nie jest on mistrzostwem świata, ale stanowi całkiem przyjemny sposób na samotne spędzenie czasu.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność: