Michał - recenzje

Jak dla mnie ideał :)

Naprawdę udany eksperyment. W odróżnieniu od beznadziejnego Dancera (którego położyła mała różnorodność żetonów, przez co każda rozgrywka nim jest taka sama i sprowadza się do "taktyki" kto pierwszy kogo ubije) gra się świetnie. Multum możliwości, zapewniany przez nowy rodzaj żetonów - wszczepy, gwarantuje świeżość i nowe wyzwanie w każdej rozgrywce. Kombinacje, dzięki którym w jednej turze przedrzesz się przez całą planszę pod sztab przeciwnika, a przy najbliższej bitwie zniszczysz mur jednostek przeciwnika dobrze wycelowaną bombą są niesamowicie satysfakcjonujące. Jednocześnie, mimo swojej specyfiki, jest to armia wyjątkowo zbalansowana - wszystkie gry z udziałem Robaka kończyły się niewielką różnicą punktów na korzyść jednego z graczy. Podsumowując: szczerze polecam, jednakże ze względu na specyfikę tej armii głównie doświadczonym graczom.

PS: Moje żetony także są krzywo wydrukowane, ale nie przeszkadza to w ogóle w rozgrywce, więc nie obniżam oceny.


Jak dla mnie ideał :)

Zw... Trochę większa, niż zwykła kostka służąca do liczenia PŻ. Swoje zadanie spełnia bardzo dobrze.


Jak dla mnie ideał :)

Zwykła kostka służąca jako licznik PŻ. Nic do zarzucenia.


Jak dla mnie ideał :)

Koszulki, jak koszulki. Białe, ładne i wytrzymałe.


Jak dla mnie ideał :)

Pudełko, jak pudełko. Przezroczystość sprawia, że nawet bez wypakowania talii tokeny moich ally'ów straszą potencjalnych przeciwników. Dobry produkt.


Jak dla mnie ideał :)

Co tu można napisać o koszulkach... Są zielone. Ogólnie dobry i wytrzymały produkt.


Dobry, solidny produkt

Kupione jako prezent dla siostry, której spodobał się MtG, a która chciała coś "na pioruny". Bardzo fajna, całkiem mocna spalara. Niektóre karty są nieprzydatne, inne nadają się jedynie na side deck, ale da się tą talię dość łatwo zmodyfikować.


Jak dla mnie ideał :)

Koszulki, jak koszulki. Czerwone, ładnie się komponują ze szkarłatem talii-spalarki.


Jak dla mnie ideał :)

Protektor, jak protektor. Czerwony, ładny, dobrze się komponuje ze szkarłatem talii-spalarki.


Dobry, solidny produkt

Kupione jako prezent dla 6-latki, swój cel spełniło bardzo dobrze. Mała była zainteresowana grą, chociaż nie dało się Jej do końca przetłumaczyć reguł :) . Same powieściokostki są dobrze wykonanym, fajnym przerywnikiem, lecz niestety nie nadającym się na zbyt dużą ilość gier.


Jak dla mnie ideał :)

Świetna gra rodzinna - z moją familią gramy bardzo dużo. Zasady są na tyle proste, że można je bez problemu wytłumaczyć, a jednocześnie na tyle skomplikowane, że wymagają ruszenia głową. Do tego piękne grafiki na kartach i drewniane elementy - gra wydana jest bardzo schludnie. Jedynym mankamentem są mało wytrzymałe karty, ale to nie jest problem, którego nie można by było rozwiązać koszulkami.

Nie zgodzę się z zarzutami o zbytnią losowość gry. Szczególnie w wariancie trzyosobowym nabicie sporej ilości punktów, gdy pozostali gracze patrzą Ci "na rękę" i próbują utrudnić rozbudowę, staje się wyzwaniem. Dobieranie losowych kart kończy się wynikiem poniżej 50 punktów.


Dobry, solidny produkt

Więcej armii do Heksa to zawsze więcej frajdy. Szczególnie przypadło mi do gustu oryginalne Vegas ze swoją nietypową taktyką gry. Gorsze wrażenie sprawia Smart, odnoszę wrażenie, że jest przepakowany niezbyt potrzebnymi umiejętnościami, aby na siłę odróżnić go od armii podstawowych. Opcjonalne reguły - cóż, nie używam. Piękno Heksa tkwi w prostych regułach, i nie ma sensu ich na siłę komplikować. Dodatkową "wadą" jest nieco inny rodzaj tektury żetonów w porównaniu do tych z podstawki - jest taka "chropowata", a nie gładka jak wcześniej. Nie przeszkadza to oczywiście w grze w żaden sposób, ale mega-pedantów (jak ja :P) w tym zakresie może irytować.