Kosiarz07 - recenzje

Hmm... Mam ambiwalentne odczucia wobec tego
dodatku.

Najpierw minusy:
Po pierwsze drogi - a nie wnosi aż tak dużo. Po drugie: Jeśli chcesz jakiś dodatek to przede wszystkim kup Nawałnicę Mieczy - jest genialnie przemyślana i zbalansowana, choć tylko na 4 osoby...
Nowe karty rodów - przepakowane. Bitwa zmienia się w pokera, a specjalne zdolności zmuszają do pamiętania o wszystkich wodzach każdego przeciwnika, bo mogą zupełnie zmienić sytuację. A niektóre zdolności kolidują ze sobą i należy ustalić ich działanie przed grą (np. siła "Tywina Lannistera przeciw komuś, kto neutralizuje specjalne zdolności)
Rozkazy specjalne dla każdego rodu - niezrównoważone. Lannisterowie np. mają morderczy, a Tyrellowie, czy Starkowie - raczej słaby.Po kilklu testach przestaliśmy ich uzywać.
Nowy tryb rozgrywania bitew - bez sensu - niszczy główną zaletę GoTa, czyli brak losowości.

Plusy:
Karty rodów :) - poker, prawda. Uzupełniać zasady trzeba, prawda. Mogą zrobić niezasłużonego sikusa komuś niezaangażowanemu w bitwę (Tyrion Lannister) - prawda. Ale za to świetnie balansują sytuację na planszy, dając wreszcie rozsądne szanse na grę Lannisterami nie tylko dla mistrzów dyplomacji i zdrady (bez dodatku udało im się dwa razy wygrać, ale to były raczej popisy dyplomacji gracza niż możliwości stworzonych przez grę). Wreszcie można bez negocjacji obronić Riverrun, a nawet jak się nie uda, to jaki Greyjoy będzie chciał tam wejść bez przygotowania , świadom istnienia kontrataku Gregora Clegane'a?
Rozkazy jednorazowe, zwłaszcza mobilizacje - znakomicie zmniejszają jeszcze losowość gry. Do użytku.
Pomysł z Fazą Westeros zmniejsza losowość - zawsze tak graliśmy, jeszcze przed kupnem dodatku, acz odsłaniając tylko kartę z następnej tury, a nie z trzech tur.
Fortyfikacje i wieże oblężnicze - pasują znakomicie do gry. Nawet w Nawałnicę Mieczy dobrze się komponują.

A teraz 2 główne powody dla których jednak warto kupić dodatek:
Porty - wreszcie więcej pól dla statków (co umozliwia "mijanki"), możliwość schronienia lub odbudowy floty po klęsce na morzu - strzał w dziesiątkę.
Martellowie i nakładka na południe planszy - świetnie zbalansowany szósty ród, wymuszający więcej wojen (Storm's End, Starfall). Więcej obszarów morskich trochę uspokaja "przepakowaną" flotę. I wreszcie Sunset Sea nie styka się z Wysogrodem, co trochę oddziela Tyrellów od północy.

Tak więc, jeśli masz kasę - kup wpierw "Nawałnicę...", chyba, że bardzo doskwiera graczom sytuacja Lannisterów, lub masz notorycznie więcej niż 4 graczy.
Jeśli masz jednak więcej, lub często możesz grać w 6 osób - polecam jak najbardziej!


Wspaniały podręcznik do doskonałego systemu. Wszystko przemyślane - ani zbyt skomplikowane, ani za mało realistyczne, a język i styl podręcznika - cud, miód i orzeszki!


Zabawna, przyjemna gra. Trochę mało ma możliwości, nie jest dobrze zbalansowana (lewica ma chyba większe możliwości, choć widać fascynację autorów Korwinem-Mikke :), karty związane z telefonami w sumie sa dość słabe)
Niemniej od czasu do czasu można wyciągnąć, rzucić na stół i trochę się pośmiać.
Słyszałem, że wkrótce pojawi się druga część gry "Inwigilacja".


Po paru miesiącach testów stwierdzam, że wiele osób może w toto grać w nieskończoność. Idealny zakup do koła naukowego :) Świetnie pasuje w 2-godzinne okienko między wykładami.


Oczywiście, podobno dodatki do podstawek są dla MG bez wyobraźni :), a potworki można sobie samemu wymyślić, zwłaszcza jeśli świat się już zna. Niemniej Bestiariusz jest świetny jako zwykłe "czytadło" - obrazki kapitalne, opisy stworzeń (zwłaszcza z perspektywy starego chłopa, albo skaveńskiego zabójcy) - rewelacyjne i pełne czarnego humoru. Polecam!


Jestem na tak. I mechanika i klimat bardzo mi się podoba. Dyskusja, czy lepsza jest II czy I edycja jest czysto akademicka - obie są świetne. Osobiście po kilkudziesięciu godzinach spędzonych z II edycją stawiam na nią.


Mam pytanie: ten komunikat - będzie dostępna za kilka miesięcy juz tutaj baaardzo długo się znajduje. Czy można liczyć, że w najbliższym czasie Cytadela jednak się pojawi, czy zacząć szukać jej gdzie indziej?


Jak dla mnie ideał :)

Fantastyczny dodatek. Grałem już w sporo planszówek, ale GoT'a uważałem za najlepszą i sądziłem, że są możliwe tylko kosmetyczne poprawki. Tymczasem ten dodatek wynosi gre na tak niebotyczny poziom, że szkoda gadać... W przeciwieństwie do Clash'a wszystkie nowe reguły są świetnie przemyślane - nie wiem jak się gra na głównej planszy, ale na nowej wszystko jest świetnie zbilansowane, a nowe możliwości nie za skomplikowane, acz dużo wnoszące. Z Clasha do nowej planszy sugeruję dodać tylko fortyfikacje i wieże oblężnicze - reszta wyraźnie nie pasuje, bądź zaburza balans gry. Kupować koniecznie!


Owszem, gra ma potencjał. Jednakże ma sporo wad - są one do poprawienia, jeśli się pokombinuje, ale nie po to się gry kupuje, żeby mozolnie poprawiać instrukcję. Tym bardziej, że jednocześnie kupiliśmy podobną, a duzo lepiej przemyślaną grę (w innych realiach, rzecz jasna, ale podobną, czyli też licytacyjną): The Prince-The Struggle of House Borgia.
Największym minusem jest to, że zwykle w końcówce ktoś, kto nie walczy już o zwycięstwo, ma zadecydować, kto z jego przeciwników wygra - sytuacja b.częsta.


Gra ma potencjał, ale spodziewałem się czegoś lepszego. Dla mnie nie stanowi żadnej konkurencji dla legendarnego Game of Thrones (zwłaszcza w wersji z Nawałnicą Mieczy...). Jest sporo dobrych pomysłów, które zapewne po zmodyfikowaniu zasad spowodują, że gra będzie bardzo dobra, ale w podstawowych zasadach toto jest absolutnie niegrywalne - zwłaszcza na więcej niż 3 osoby. A przecież wtedy najlepiej powinna pracować dyplomacja...
W sumie: solidny produkt, gdy nie ma się już ochoty lub czasu myśleć kolejnych 4-5 godzin nad GoT - ale jednak o klasę niżej. Z kolei za skomplikowany na szybką i przyjemną gierkę - tu przeważają Osadnicy z Catanu lub Cytadela.

Zalety
* Solidne wykonanie (zwłaszcza jak ma się odpowiednie pudełko na karty i żetony)
* Dużo możliwości: Pomysły z zaciąganiem najemników, wykorzystaniem Kościoła, Zgromadzeniami (możliwość opuszczenia Zgromadzenia jest świetna!), wyprawami zamorskimi.
*System rozgrywania akcji
*Możliwość manipulowania długością gry

Wady:
* Stosunkowo dużo zasad (to jest wadą tylko w połączeniu z drugim punktem) - nie żeby przeszkadzały w rozgrywce, ale dużo czasu potrzeba, by nową osobe wciągnąć.
* Jak już jest tyle zasad, to możnaby się spodziewać, że decydować będzie kombinowanie i dyplomacja, a tymczasem zdarzenia losowe dają czasem obłędne rezultaty, wypaczające sens gry.
* Bezsensowny system liczenia punktów zwycięstwa: ktoś, kto straci na starcie ma bardzo małe szanse nadrobienia strat później.
* Fatalnie wymyślone bitwy:
a) Bardziej niż poważna porażka, oznaczająca rozbicie armi i śmierć wodza, bolą straty wojsk najemnych (co umożliwia wykorzystywanie bugówi typu jeżdżenie oddziałem regularów nastawionym tylko na zadawanie strat i respawnowanie się co turę, dwie)
b) Szanse na zwycięstwo armii o liczebności 750 w bitwie z armią o liczebności 800 są bardzo kiepskie.
c) Wpływ gracza na bitwę jest minimalny - musi zdać się na los.
Generalnie w porównaniu z genialną prostotą i sympatycznym elementem kombinacyjnym w GoT bitwy są totalnie nieprzemyślane.
* Plansza nie jest zaplanowana na 5 graczy. Zagraliśmy kilka razy w piątkę i zawsze ten, kto ostatni ustawiał twierdzę nie miał już dobrego miejsca. Mógł tylko wybrać kogo razem z sobą chce "pociągnąć na dno", stawiając blisko niego i od początku tocząc wojny o sąsiednie, niezajęte miasta.
* Zwycięża zwykle ten, kto prowadzi najmniej wojen, ustawi się gdzieś w kącie i "bunkruje się" + dostanie jakieś szczęśliwe wydarzenie.

To wszystko nie są duże wady - ale słuchając opinii typu - porównywalne z GoT - oczekiwałem czegośzdecydowanie lepszego niż dostałem. Ale...pokombinujemy, poprzerabiamy...Juz mam kilka pomysłów na lepsze zrobienie bitew :)


Znakomita gra - zwłaszcza idealna pod piwo w jakiejś knajpie. Traci dużo uroku, jeśłi wszyscy w ostatniej rundzie zażarcie liczą punkty, zamiast się bawić. Warto wprowadzić kilka modyfikacji np. zwiększyć ilość punktów za zdobycie stanowiska papieża i usunąć to stanowisko w I rundzie.


Doskonała zabawa. Prostota przepisów, duża interakcja między graczami, niewielka agresywność - w sam raz na urokliwy przerywnik. A losowość jest na tyle duża, że po porażce zawsze można powiedzieć: to przez to, że kości tak fatalnie padały... :) W sam raz na przerywnik przed poważnymi strategiami, acz też pełne uroku samo w sobie. Hit!


Chciałem dorzucić informację, że da się zagrać w toto "na szybko". Oczywiście, zminiejsza to satysfakcję z gry, ale i tak dobrze się bawiliśmy nawiązując tylko chwilowe sojusze "nad planszą" i koncentrując się na mechanicznych aspektach gry. Skończyliśmy po 1,5 godzinie!


Gra zapiera dech w piersiach. Najlepsza planszówka w jaką grałem (choć trzeba do niej dobrać odpowiednie osoby). Dyplomacja, knucie, zdrady itp. powodują, że najkrótsza rozgrywka na 5 graczy trwała 4 godziny, a najdłuższa 9. Rody nieźle zbalansowane (od tygodnia stoczyliśmy w naszym kole "naukowym" 8 starć w ciągle zmienianym składzie i każdy ród co najmniej raz wygrał), zwłaszcza po sugerowanej w instrukcji korekcie położeń na torze dworu. Decyduje nie tyle poznanie jakichś szczególnych sztuczek, co dobra dyplomacja (co oznacza, że każda gra ma zupełnie inne warunki). Początkującemu najlepiej dać Starków, bo, choć wcale nie jest najłatwiej nimi zwyciężyć, to zdecydowanie najłatwiej jest nimi grać. Czarno widzę nasze oceny podczas najbliższej sesji...


Cena-bomba! Koszulki ładne, solidne. Na początku wydawały mi się ciut za duże (gram w Dark Edena) na moje karty, ale stwierdziłem, że za to nie niszczą się przy wkładaniu kart, a nie są na tyle duże, by karty wypadały.
Polecam


Nabyłem już trochę czasu temu, ale nie miałem czasu na recenzję.
Po pierwsze REBEL: Zamówiłem podręcznik jeszcze zanim się ukazał i byłem absolutnie zaskoczony, gdy otrzymałem go 5 dni przed podanym terminem!!! Wszystkie zakupy w paczce "pancernej" - bez noża chyba bym nie otworzył :)
Podręcznik: wg. mnie bardzo dobry - faktycznie, dal mniej wprawionych MG brak bestiariusza może być problemem, ale myśłę, ze stworki różne łatwo przecie wymyśłić.
Modyfikacje w stosunku do WFRP I - przemyślane i moi zdaniem trafne- szczególnie jeśli chodzi o magię.
Świat jak zwykle - dla mnie najbardziej urokliwy ze wszystkich swiatów RPG. Warto nabyć.