Karolina

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

1 użytkownik

wieża czyni rozgrywkę trudniejszą i mniej familijną, ale i bardziej zabawną dla wprawionych graczy. nie wszędzie można teraz bezpiecznie postawić pionek, trzeba nauczyć się chronić swoje piony, pojawia się też zabawny - według mnie - element przerzucania od jednego do drugiego gracza dylematów związanych z zarabianiem punktów dla siebie a ściąganiem z planszy pionów opłacalnych dla przeciwnika, na dodatek trzeba postanowić czy gorszy jest ten przeciwnik czy tamten, a może niech się inni zatroszczą? w końcu niszcząc jednego pomagam wszystkim innym... Fajnie się grało w podstawkę, ale wieża dodaje interakcję między graczami i ożywia rozgrywkę - super!


wieża czyni rozgrywkę trudniejszą i mniej familijną, ale i bardziej zabawną dla wprawionych graczy. nie wszędzie można teraz bezpiecznie postawić pionek, trzeba nauczyć się chronić swoje piony, pojawia się też zabawny - według mnie - element przerzucania od jednego do drugiego gracza dylematów związanych z zarabianiem punktów dla siebie a ściąganiem z planszy pionów opłacalnych dla przeciwnika, na dodatek trzeba postanowić czy gorszy jest ten przeciwnik czy tamten, a może niech się inni zatroszczą? w końcu niszcząc jednego pomagam wszystkim innym... Fajnie się grało w podstawkę, ale wieża dodaje interakcję między graczami i ożywia rozgrywkę - super!


Mówisz Jakubie o grze z takim autorytetem, jakby naprawdę od Twojej opinii zależał jej status. Jak widzisz jesteś tu jedyną osobą, która wystawia grze nie tylko niezbyt dobrą, ale wręcz ZŁĄ opinię, tymczasem gra jest genialna dla amatorów i również dla tych, którzy profesjonalnie zajmują się rankingami gier, więc musi coś w niej być. Ktoś poczynił bardzo mądrą uwagę, że poker dla ludzi nie zainteresowanych również jest raczej bezsensowną losową grą, jak i wszelkie gry oparte na losowaniu kart czy rzucaniu kostek. W settlers godna podziwu jest liczba kombinacji w jakich można ułożyć planszę, a element losowości - niewątpliwie obecny - wymaga od gracza zabezpieczenia swojej gry na wielu frontach. Być może nie jesteś w stanie aż tylu frontów objąć swoją strategią lub też trzy razy z rzędu zdarzyło ci się przegrać i to cię zirytowało. Możliwe, że jak większość początkujących graczy w settlers myślałeś tylko o domkach, albo że twoja ósemka będzie wiecznie przynosić ci zyski. Tymczasem poza domkami są karty, różne numery na różnych surowcach wymuszają inne strategie i planowanie, a położenie inaczej jednej drogi może całą grę odwrócić na Twoją korzyść lub niekorzyść. Można wygrać grę nie mając ani jednego miasta, poza ósemka są także piątki, trójki i jedenastki, genialne są strategie z wykorzystaniem portów, już nie będę się rozwlekać, wszystko Jakubie jest w tej grze ważne i uwierz mi powinieneś dać jej więcej szans albo po prostu poświęcić się całkiem innym i o ile nawet rownie dobrym, to nieporównywalnym grom, takim jak fasolki czy cytadela. Ale nie mów, że Settlers to ZŁA gra.


Jak dla mnie ideał :)

chodzi o to, żeby wciąż szukać nowych strategii na dokonanie więcej przy mniejszych środkach. przy dobrym główkowaniu trasy można ze sobą łączyć w niespodziewany sposób, robiąc przy okazji najdłuższą trasę. jest też strategia w ściąganiu kart ze stołu, w tym można pomóc sobie ale też blokować przeciwnika zbierając to co jest mu potrzebne. można dedukować gdzie kto idzie, decydować o tym którą trasę zbudować najpierw, pamiętać jakich kolorów użyto, jakie karty są w talii i tak dalej. Fajna gra, i choć nie jest dynamiczna ani krótka, to w swoim gatunku bardzo przyjemna! Dużo możliwości.


Mrs_Violet

Liczba recenzji: 81