Teotihuacan: Miasto bogów

Udowodnij, że jesteś najwspanialszym budowniczym w historii!
2 opinie
  • 1 - 4 osoby
  • od 14 lat
  • 90 - 120 minut
  • wydanie polskie
Teotihuacan: Miasto Bogów to strategiczna gra oparta na zarządzaniu robotnikami i zasobami, która wymaga mądrego planowania i umiejętności dostosowania się do zmieniającej się sytuacji. Każdy gracz zarządza grupą robotników reprezentowanych przez kości, które są przenoszone pomiędzy lokacjami na modularnej planszy.Opracujcie własne strategie, dostosujcie się do różnych układów planszy i spoglądajcie z trwogą ku niebiosom, gdyż z każdym zaćmieniem Wasze starania zostaną poddane ocenie - a Wasza sława będzie poddana próbie upływającego czasu.
Autor:
Daniele Tascini, Dávid Turczi
Ilustracje:
Odysseas Stamoglou
Wydawca:
Portal Games
19995

Dostępnych 6 sztuk w magazynie wysyłkowym

w CH Metropolia

Wysyłka jutro


Dostawa (Przesyłka kurierska UPS) już od 7 zł.
Sprawdź opcje dostawy


Opis

Teotihuacan: Miasto Bogów to strategiczna gra oparta na zarządzaniu robotnikami i zasobami, która wymaga mądrego planowania i umiejętności dostosowania się do zmieniającej się sytuacji. Każdy gracz zarządza grupą robotników reprezentowanych przez kości, które są przenoszone pomiędzy lokacjami na modularnej planszy.

Opracujcie własne strategie, dostosujcie się do różnych układów planszy i spoglądajcie z trwogą ku niebiosom, gdyż z każdym zaćmieniem Wasze starania zostaną poddane ocenie - a Wasza sława będzie poddana próbie upływającego czasu.

Rozgrywka

Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Podstawowe informacje

Zawartość pudełka:
  • plansza
  • 6 plansz akcji
  • 32 kafli piramid
  • 15 kafli dekoracji
  • 18 kafli początkowych
  • 11 budynków
  • 9 kafli królewskich
  • 9 kafli technologii
  • 7 kafli bonusowych świątyń
  • 2 dyski kalendarza
  • 4 żetony kolejności graczy
  • 60 drewnianych znaczników zasobów
  • 4 żetony
  • znacznik kakao
  • instrukcja
Waga:
2,1 kg


Dodatki i akcesoria


Recenzje

4.50
na podstawie 2 ocen

Masz? Grałeś? Używałeś? Oceń Teotihuacan: Miasto bogów



Najbardziej przydatne recenzje

Morti

Teotihuacan to kolejny przedstawiciel tak popularnych gier euro, których mamy całe mnóstwo do wyboru,a więc czy warto po niego sięgnąć? Zdecydowanie tak. Gra ta daje ogromną ilość decyzji do podejmowania dla gracza, dróg którymi może podążać do zwycięstwa, a to wszystko przy minimalnym udziale losowości. Słyszałem opinie odnośnie tego tytułu, że jest to gra "mózgo-żerna". Ja odpowiem tak. "'Nie taki diabeł straszny", ale po kolei.

WYKONANIE: Teotihuacan jest pięknie wydaną grą. Sam temat gry tj. świat ameryki łacińskiej okresu prekolumbijskiego musze przyznać się trafił do mnie bardziej niż się spodziewałem. Jest to gra euro więc oczywiście nie mamy tu żadnego tła fabularnego, czy narracji w czasie gry jednak klimat tego "świata" jest widoczny i odczuwalny w czasie rozgrywki np podczas rozbudowy piramidy. Piękna, duża plansza, którą aż się chce oglądać z każdej strony, kawałek po kawałku, szczegół po szczególe, których nie brakuje na niej. Wszystkie grafiki, na planszy kaflach, kafelkach są utrzymane w jednakowej konwencji idealnie dopasowanej do tematu gry. Wielkie brawa dla grafika. W grze nie ma kart, ciekawe i jak dla mnie jest to miłe urozmaicenie w porównaniu z innymi grami, tak samo jak fakt, że w Teotihuacan nie ma planszetek graczy. Całość gry odbywa się na planszy głównej, dzięki czemu wszyscy gracze skupieni są na środkowej części stołu, co tylko stymuluje do tzw. gry "nad stołem" a nie są pochowani ze spuszczonymi nosami nad własnym bohaterem.

W standardowym portalowym kwadratowym pudełku wraz z planszą główną otrzymujemy dużą ilość komponentów. Są to tekturowe żetony, duża ilość różnego rodzaju kafelków, czy wręcz kafli oraz całą masę drewnianych znaczników surowców czy wreszcie fenomenalnych drewnianych kafli piramidy. W skrócie dostajemy całą masę komponentów wysokiej jakoście pięknie wykonanych i ilustrowanych. Autorzy gry naprawdę się postarali, a do tego Portal przyzwyczaił nas, że nie wydają gier poniżej pewnego, dobrego poziomu.

MECHANIKA: Teotihuacan jest zaawansowaną grą planszową i nie jest to tytuł dla osób które grają w planszówki okazjonalnie lub szukają gier krótkich. łatwych i przyjemnych. Bez dwóch zdań. Spotkać się też można z opiniami, że jest to ten tak coraz cześciej zwany "mózgożer" albo że w czasie gry "czacha dymi" od myślenia. Ja powiem, "nie taki diabeł straszny jak go malują". Zaryzykuję stwierdzenie i powiem że dla mnie, wśród zaawansowanych gier planszowych to gra typu "Easy to play, hard to master". Dlaczego? Bo de facto gra sprowadza się do ciągłego robienia akcji przez graczy, jeden po drugim, gdzie każdy z nich ma do wyboru w większości przypadków jedną z trzech czynności. Smaczek dodaje w tym wszystkim spora lista małych zależności i "mini zasad" ale sam rdzeń gry jest tak prosty. Jeśli ktoś lubi planowanie własnej strategii i to na kilka ruchów do przodu to znajdzie tutaj dużo pola do popisu, a często zmieniająca się sytuacja z tury na turę tylko jeszcze bardziej podniesie poprzeczkę. Jeśli ktoś natomiast nie przepada za tak koronkowym tworzeniem planu na własne zwycięstwo i po prostu gra z tury na turę to uwierzcie i tak będzie miał w czym wybierać i będzie się świetnie bawił.

Dzięki ogromnemu zróżnicowaniu i rozbudowaniu gra pozwala na pozyskiwanie surowców z wielu źródeł, następnie daje możliwość wydawania ich na wiele sposobów i jeszcze jak by było mało do różnych zadań, od rozwijania technologi, rozbudowywania piramidy aż po jej zdobienie. Wszystko to za sprawą robotników-kostek które tworzą bardzo sprytnie przemyślaną mechanikę worker-placement. Do tego ta klimatyczna piramida na środku mapy, która w czasie gry rośnie nam w oczach!

Na wyróżnienie zasługuje poziom regrywalności tej gry. Chyba nigdy nie widziałem tak przygotowanej gry pod kątem regrywalności. Oprócz tego że gra sama w sobie jest na tyle bogato rozbudowana, że gwarantuję wiele różnych rozgrywek to do tego mamy w zestawie z grą ogromną ilość komponentów, gdzie do pojedynczej rozgrywki wykorzystujemy tylko część z nich. Przed każdą grą możemy wylosować sobie nie tylko skład poszczególnych "dziedzin" ale i ich układ. Kafle czy płytki posiadają po kilka wariantów, są one od siebie uzależnione w czasie gry, ale wystarczy zmienić jeden element i już cały obraz zostaje odmieniony. Ta gra zapewnia niezliczoną ilość godzin różnych rozgrywek.

PODSUMOWANIE: Dla mnie Teotihuacan to po prostu świetna gra. Bez wahania 5/5. Jest pięknie wykonana, w pudełku dostajemy całą masę porządnie wydanych komponentów a do tego za naprawdę rozsądną cenę jak na zawartość oraz to ile przyjemności i na jak długie godziny jest w stanie zapewnić. Nic tylko kupować całując sprzedawcę po rękach i grać, grać i jeszcze raz grać.


Agasia

Liczba recenzji: 103

Bardzo lubię "Tzolk'ina", którego współautorem jest Daniele Tascini i zastanawiałam się na ile te gry będą do siebie podobne. Jestem bardzo mile zaskoczona, że właściwie nie są, jedyny element je łączący to tory świątyń, ale i tak i znaczenie nie jest takie samo.
Lubię gry z gatunku worker placement i mam ich tyle, że nie jest łatwo ani mnie zaskoczyć, ani sprawić, że będę chciała coś zostawić w kolekcji na dłużej. Tutaj bardzo podoba mi się wykonanie, ciekawa i wymagająca rozgrywka (co czasami znacznie wydłuża jej czas) i spora zmienność, zapewniająca niezłą regrywalność.
Bardzo widoczny jest efekt "krótkiej kołderki" - tyle by się chciało, ale nie da rady...
Naprawdę polecam, bo gra ma zdecydowanie "to coś" :-)


SPIDIvonMARDER

Liczba recenzji: 85

Jak dla mnie ideał :)

Szalone morze możliwości w fantastycznej oprawie.
Ilośc dostępnych opcji i dróg do zwycięstwa przyprawia na początku o zawrót głowy zachęca do sięgnięcia gre po raz kolejny. Ponadto planszę da się modyfikować, zmieniać pola na inne i mieszać kolejność.
zatem to taki bardzo pespektywiczny worker placement z ogromną przestrzeni do myślenia, liczenia punktów it. nawet prosty, szeregowy ruch da się wykonac na kilka sposobób, mnej lub bardziej sprytnych, ryzykanckich itd.
Kolejnym plusem wydaje mi sie, że nie ma tutaj jednej konkretnej drogi do zwycięstwa.

Ktoś mógłby zarzucić, że mezoamerykańska szata graficzna to tylko pretekst i rwnie dobrze gra mogłaby dziaę się na dzikim zachodzie lub na marsie, ale to nie jest żaden problem i zupelnie nie przeszkadza w w immersji. A wykonanie gry jest po prostu wspaniałe!


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:




Pytania i odpowiedzi

Masz wątpliwości lub pytanie co do gry?

Zapytaj naszej społeczności.

Zadaj pytanie