W wersji "Trefla" nie ma już międzynarodowych instrukcji, zapowiadali, że będzie tylko polska wersja, w związku z tym pewnie też nie ma zestawu naklejek na karty. A cena wyższa niż, gdy gra była wydana przez IPN. Mimo wszystko polecam :).
Grałam zaraz, gdy pojawiła się na rynku. Spodobał mi się mechanizm i duch PRLu, którym mocno emanowała. Jednak nigdy już do niej nie wróciłam. Myślę jednak, że warto spróbować, choć osobiście uważam, że są fajniejsze tytuły.
Nie jest to gra która zachwyca i w która chciałoby się grać bardzo często.
Jest jednak przyjemna, dość prosta i można przy niej miło spędzić czas. Fajnie pokazuje realia kolejkowe w czasach PRLu i to właśnie chyba przepychanki kolejkowe są ulubionym elementem tej gry.
Minusem jest to, że mimo że każdy ma jakiś cel - np. wysłanie dzieci na obóz to może z danej kategorii kupować co chce. Chyba że sami wprowadzimy sobie utrudnienie w postaci sprawdzenie na końcu rozgrywki czy rzeczywiście każdy produkt przyda się do danego celu! :)
i wtedy już robi się ciekawiej!
Gra jest na pewno ciekawa. Posiada dość skomplikowaną instrukcję. Jak dla mnie i męża zbyt ,,pobieżnie" opisane reguły gry. Albo my jesteśmy za głupi, albo zasady za trudne. Nie zdecydujemy się na zakup. Graliśmy raz.
Mimo informacji, że gra jest dla 2-5 osób, wariant 2 osobowy jest ABSOLUTNIE niegrywalny.
Walka o jeden jedyny towar rzucany do jednego sklepu sprowadza się niestety głównie do tego 'kto spasuje pierwszy'.
Wariant napisany na siłę, chyba przez nikogo nie testowany. A szkoda, bo kupowałem grę z myślą o graniu z żoną w wolne wieczory.
Tak bardzo chciałam mieć Kolejkę, tak bardzo chciałam - jak zobaczyłam jej dodruk na Gramy to wręcz oszalałam ze szczęścia. Tak bardzo chciałam.... aż w nią zagrałam i już nie chcę. ;p zagraliśmy w czteroosobowy wariant (czyli według wszystkich prognoz najbardziej polecany) i niestety okazała się sucha jak wiórki.
1. W grze liczą się tylko kategorie produktów, wybierać poszczególne można oczywiście, ale nie jest to element rozgrywki, nie dostaje się za to dodatkowych punktów, więc w pewnym momencie już w ogóle nie czytaliśmy kart jakie bierzemy, także fun rzeczy prl-u trochę odpadł.
2. Ciekawym elementem gry są przepychanki kolejkowe - rzeczywiście trochę emocji tam było - kilka nieprzemyślanych ruchów, zagapień i już z pierwszego miejsca w kolejce można spaść na ostatnie - tu się zgadzam (samo życie).
4. Rozgrywka według nas dość nużąca, jest kilka etapów do wykonania co turę i tak długo aż ktoś uzbiera wszystkie swoje "cele".
5. Szata graficzna skromna, ciemna - klimatem pasująca do fabuły - tu jak najbardziej na plus.
Kolejki jednak nie kupimy, cieszymy się że zagraliśmy raz. Dla nas wystarczy ;)
Gra przypomina nie najlepsze, dość przykre czasy i niechlubną część mentalności Polaków, ale mimo to przynosi wiele frajdy zarówno starszym jak i młodszym graczom. Dzieci, przy okazji, mają możliwość dowiedzieć się jak wyglądała codzienna rzeczywistość za czasów komunizmu.
Gra została grą roku 2012....Widać nieważne kto robi grę, ważne kto przydziela nagrody. Słabizna, nawet jak na polskie warunki. Klimatu zero, wykonanie też takie sobie, w stylu opisywanego tematu. W zestawieniu z "First to fight", "Żołnierzami Wyklętymi", czy nawet "303" lub"111", nawet z memory "Wrzesień 1939" Słabizna maksymalnie na 3
Jak dla mnie ideał :)
Mimo wielu już rozegranych partii, wciąż wracamy do "Kolejki"; każde z nas ma swoje ulubione towary, za którymi stoimy karnie w ogonkach (ech, ta lalka "czarnulka"!). Fantastyczne poczucie humoru, ciekawa szata graficzna, wszystko porządnie wykonane - może tylko trochę za mała wytłoczka na karty... no i jeszcze może więcej list zakupowych by się przydało... Ale już nie czepiam się - "Kolejka" to absolutny przebój rodzinnych spotkań - dużo śmiechu, szybka akcja, wspomnienia (u nas każdy rodził się jeszcze za PRL-u, więc wiele z sytuacji i towarów pamiętamy sami). Warto było czekać na dodruk drugiej partii, ale z drugiej strony - nic dziwnego, że taka fantastyczna gra idzie jak bułki w "Społem" ;-)
Bardzo przyjemna gierka, negatywna interakcja zagrzewa do walki o towar, spekulanci zawsze stoją na straconej pozycji wobec matek z dziećmi i list społecznych, a towar spod lady jest tylko dla wybranych :D Wszystkie elementy są najwyższej jakości, aż prosi się o wznowienie wraz z dodatkiem.
Świetne tło do dyskusji z rodzicami o życiu w epoce octu i musztardy :)