Yegwen - recenzje

Jak dla mnie ideał :)

Najlepsze koszulki na rynku bez wątpienia!


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Dobry, solidny produkt

Dałbym 5, ale moim zdaniem błąd w druku planszy jest niewybaczalny, chodzi o kopalnię. W instrukcji też jest kilka pomyłek (literówki, brakujące słowa). Panowie z galakty powinni bardziej się do portu przyłożyć.

Rozgrywka powiewa starą szkołą. W wydawanych obecnie planszówkach i grach towarzyskich mało polega na czynniku losowym, zdecydowana większość gier daje graczom zupełną kontrolę nad tym co się dzieje. Talisman to gra, której podstawowym mechanizmem jest ślepy los. Niektórym może się to nie spodobać.

Z drugiej strony nie można powiedzieć, że gracze są biernymi obserwatorami symulacji polegającej na rzucaniu kośćmi. W trakcie rozgrywki stajesz przed szeregiem wyborów od których może zależeć powodzenie Twojej wyprawy.

Osobiście jestem fanem gier strategicznych i taktycznych, jednak w talismanie jest coś, co spodobało mi się od samego początku. Ale może dlatego że jestem starej daty.

Jeśli jesteś pewien, że losowy aspekt rozgrywki popsuje Ci grę, daruj sobie talisman. Jeśli się wahasz, lub wcale Ci to nie przeszkadza, inwestuj śmiało.


Całkiem niezłe opowiadanka. Kilka świetnych pomysłów na to, co może przytrafić się graczom podczas wędrówek po skażonych pustkowiach Ameryki. Czytało się z przyjemnością. Jednak na tle pozostałych dodatków, oprawa graficzna pozostawia wiele do życzenia.


Książkę zdecydowanie polecam, chociaż trzeba przyznać, cena na Rebel nie jest zbyt korzystna. W internecie można kupić taniej. 7 tomów po 34 zł, a 7 tomów po 30 zł to 28 zl różnicy!


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Dumny ja, sługa Sigmara! Pan mój wzniósł ludzi na przeznaczone im miejsce w Starym Świecie. A działo się to dawno temu, w czasach kiedy ludzie byli jeszcze dzicy i wędrowali nie mogąc znaleźć stałego miejsca by się osiedlić...
Przyjemny podręcznik, ładna oprawa, wnosi sporo do backgroundu.


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Właśnie odebrałem przesyłkę. Po rozszarpaniu pancernej warstwy folii dobrałem sie do bestiariusza.
Może na sam początek słowo o wadzie wspomnianej na forum - grafika. Moim zdaniem trzyma wysoki pułap, tylko niektóre szkice wydają się nieco dziwaczne. Ale to ok 5% całości. Albo jeszcze mniej, nie liczyłem dokładnie. Za to - okładka... O tak. Wystaczy położyć Bestiariusz na szczycie sterty podręczników na sesję a gracze co chwila będą rzucali nerwowe spojrzenia w stronę "szczęśliwego" bo 13 dodatku do Neuroshimy.
Większość sesji w neuro upłynęła mi na misiowaniu, więc do tego dodatku podchodzę ze szczególnym sentymentem. Poprzednie pozycje to głównie: 'ULEPSZ SWOJĄ PROFESJĘ!", "UJARZMIJ MASZYNĘ MOLOCHA", "ZAPOLUJ NA MUTKI", "ZOBACZ JAKIE SKARBY SIĘ KRYJĄ W PRZEDWOJENNYCH BAZACH WOJSKOWYCH", a teraz... - coś dla mnie. Bo na sesjach neuroshimy to ja jestem parszywą trójcą: Molochem, Neodżunglą i mutantami Borgo w jednej osobie. Teraz ja będę mógł postukać tłustym od chipsów palcem po podręczniku i powiedzieć, "A tu jest napisane, że macie przesrane.".
Bo jak to powiedział mój znajomy gracz Dungeons & Dragons - Tu może być tylko źle, albo gorzej!
HAAAAHAAAAHAHAHAHA!
Spokojnie. Tylko żartuję. Fajny dodatek.


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Neuroshima... Ach neuroshima. Od niej zacząłem przygodę z RPG. Od razu jako MG, bo nikt inny nie garnął się specjalnie, żeby poprowadzić tą dziewiczą sesję.
Neuroshima jest jak urok potężnego maga. Raz zaczarowany już nie mogłem się uwolnić.
Minęło trochę czasu. Moja szafka na rpg jest już po brzegi wypełniona podręcznikami. A w co nadal gram? Tak, właśnie w neuroshimę.
Specyficzny militarny klimat chyba każdemu mężczyźnie przypadnie do gustu. Poza tym gra jest wymagająca. Jak to stwierdził jeden z moich znajomych - nowicjusz w dziedzinie rpg postnuklearnych, przyzwyczajony do tego, że po ukończonej przygodzie na bohaterów zawsze czeka góra skarbów - "Co to jest? Tu może być tylko źle albo gorzej!"
Dungeonowiec jeden :-)


Recenzja klienta, który nabył ten produkt
Recenzja klienta, który nabył ten produkt

Właściwie to zbyt dobrze nie zdążyłem mu sie przyjrzeć. Został mi brutalnie wyrwany przez dziewczynę, która do tej pory nie była zbytnią zwolenniczką warhammera... Cóż.
Teraz leży na łóżku z podręcznikiem i co chwila wybucha serdecznym śmiechem z powodu humorystycznych wstawek do opisów stworzeń. Czyli muszą być naprawdę dobre, bo moja dziewczyna nie ma zwyczaju głośno się śmiać gdy coś czyta.
Polecam choćby ze względu na oprawę graficzną, którą do tej pory mogłem obejrzeć.