Bartłomiej

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

1 użytkownik

Dobry, solidny produkt

Wbrew powszechnej opinii dodatek Rzeka II nie wymaga dodatku Rzeka I - w 12 kafelkach wchodzących w skład dodatku jest wszystko, co potrzebne do gry - źródełko, rozgałęzienie i zakończenie (wulkan). Rzeka znacznie urozmaica rozgrywkę, a zwłaszcza jej start. Mocna czwórka z uwagi na cenę tego mini dodatku.


Dobry, solidny produkt

Koszulki dobrze sprawdzają się do niekolekcjonerskich gier karcianych, gdzie potrzebujemy ich nieraz kilkaset, a szaleństwem byłoby kupować coś droższego. Jakość adekwatna do ceny, ale protektory spełnia swoją podstawową funkcję - chronią karty przed zniszczeniem podczas częstego tasowania. Mi sprawdziły się m.in. przy kartach w grze Kamień Gromu.
Do karcianek kolekcjonerskich (np. MTG, The Spoils, Warhammer Inwazja) polecałbym jednak coś z półki wyżej...


Jak dla mnie ideał :)

Porównania do Dominiona nie da się uniknąć - mechanika budowy talii w obu grach jest w zasadzie taka sama. Podobnie z warunkiem zwycięstwa - zdobyć jak najwięcej PZ (punktów zwycięstwa). To czym Kamień Gromu się różni od Dominiona i co tak naprawdę dodaje grze rumieńców to sposób w jaki zdobywamy kolejne PZ - poprzez walkę z przeróżnymi potworami zamieszkującymi lochy, które eksplorujemy naszymi bohaterami. Dzięki losowaniu przed każdą grą kart wioski, kart bohaterów i kart potworów, prawdopodobieństwo, że rozegramy dwie jednakowe partie jest naprawdę znikome. Uznanie należy się dla samej mechaniki gry - nie jest skomplikowana, dzięki czemu nawet osoby nie mające wcześniej styczności z grami planszowymi lub karcianymi, szybko opanują zasady. Z drugiej strony nie jest też zanadto uproszczona i dzięki wprowadzeniu wielu parametrów takich jak np. ciężar broni (bohater musi dysponować odpowiednią siłą), kara za brak światła, różne klasy broni (np. sieczne, obuchowe, karty, które kupujemy w wiosce, a które zasilają naszą talię, naprawdę robią różnicę - sukces lub nie, nie jest kwestią wyłączenie ślepego losu.
Jeszcze jedno - gra dzięki swojej fabularnej otoczce jest wręcz stworzona do narracji - w trakcie gier niejednokrotnie gracze zagrywając kolejne karty dopowiadali historyjkę o wizycie w wiosce lub potyczce ze stworem, przez co gra zyskiwała dodatkowy, humorystyczny walor (nie było to nudne, pozbawione emocji wykładanie kolejnych kart). W Dominionie raczej tego nie uraczymy.
Reasumując - bardzo dobra gra, myślę, że przekona do siebie nawet sceptyków, bo pomimo braku planszy podziemi wręcz ocieka klimatem dobrego, klasycznego dungeon crawla...
Wykonanie gry na wysokim poziomie - należą się brawa za udaną lokalizację. Liczę, że zobaczymy też dodatki do tej świetnej gry w polskiej wersji językowej.


Dobry, solidny produkt

Ten zestaw bitewny to absolutna konieczność dla grających jedną z ras neutralnych - Skavenami. Zawiera m.in. 1 kartę Elita Klanu Moulder (jednostka 2/5 za 2) oraz 1 kartę Szczurogry (przywracają z początkiem tury wszystkie spaczone jednostki Skavenów). Ponadto w zestawie znajduje się bardzo dobra jednostka dla grających zieloną hordą - Ugrok Balibroda (1 szt.) oraz świetna taktyka do Imperium - Żelazna Dyscyplina (3 szt.), która najczęściej okazuje się skuteczną kontrą na zagrywaną na jednostkę kartę. Ocena 4 bo część kart w ilości 1 szt. no i pozostałe karty raczej przeciętne.


Jak dla mnie ideał :)

Gra w mojej ocenie jest najlepszą do tej pory, pod względem mechaniki (autorstwa E.Langa) i cyklu wydawniczego (LCG) karcianką w świecie Warhammera. Stanowi świetną alternatywę i/lub uzupełnienie do gier bitewnych, które wymagają znacznie większego wkładu czasowego i finansowego. Polskie wydane zamówiłem pomimo uprzedniego zakupu wydania anglojęzycznego i muszę przyznać, że nie żałuję. Jakość ta sama, zgodnie z zapowiedziami Galakty - grę drukowano w tym samym miejscu, co jej angielski pierwowzór. Na plus zaliczyć można fakt, że instrukcja zawiera już erratę (np. dot. porządku faz w turze). Największe obawy budził przekład na język polski. Po zapoznaniu się z treścią wszystkich kart stwierdzam, że opisy reguł są czytelne i nie budzą wątpliwości, po wcześniejszym przeczytaniu instrukcji. Tłumacz wybitnie nie trafił w kilku przypadkach w moje gusta , ale mogę jednocześnie stwierdzić, że ogólnie nie jest źle. Zwłaszcza w kartach Orków trzeba było popisać się inwencją twórczą, bo wierny przekład zabiłby klimat podpisów - brawa za "Chopaków na knurach" :) Reasumując - Galakta wypuściła dobry, solidny produkt, ale sama gra zasługuje na 5, niezależnie czy gramy w wersję anglojęzyczną czy wydanie w naszym rodzimym języku.


Mickq13

Liczba recenzji: 102