Cardi

Wrocław

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

1 użytkownik

Jak dla mnie ideał :)

Gra się świetnie sprawdza zarówno w gronie znajomych jak i rodziny. Najlepiej gra się w większym gronie, lecz również grając w 3 osoby dobrze się przy niej bawimy, choć wtedy rozgrywka jest ciut bardziej przewidywalna.Dobra pozycja dla mniej wytrawnych graczy. Znajomym tak się spodobało, że po jednym wieczorze u mnie kupili sobie własny egzemplarz.

PS. Gra może powodować paranoję - wydaje Ci się, że wszyscy wokół są sabotażystami ;)


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

W porządku, bez rewelacji

Do Achai miałem jak do tej pory dwa podejścia, w dwóch różnych ekipach - raz w 5 osób, raz w 3 osoby. Ja byłem po przeczytaniu zasad, reszta graczy siadała do gry po raz pierwszy.

Z jednej strony gra po przedstawieniu graczom zasad wydawała się na początku dość złożona i skomplikowana, jednak po rozpoczęciu rozgrywki w miarę mijania kolejnych tur gracze zaczynają rozumieć co na planszy się dzieje. Część osób nadal gra trochę na oślep, druga część zaczyna kombinować i układać w głowie swoją strategię, która ma ich zdaniem doprowadzić do wygranej. Bo decyzji strategicznych w rozgrywce trzeba podjąć dość sporo - wystarczy wspomnieć, że każda karta intryg zmusza nas do wybrania jednej z dwóch możliwych akcji.

Oczywiście największą zabawą dla wszystkich staje się podkładanie kłód pod nogi innym graczom. Każda pozytywna akcja wykonana na sobie prowokuje reakcję innych graczy, którzy natychmiastową odwracają kota ogonem. Gdy już pogratulujesz sobie świetnego planu po którym wydawało ci się, że będziesz kontrolować rozgrywkę okazuje się że pozostali gracze mają co do twoich wyników na kostkach zupełnie inne plany. I to jest w tej grze piękne - oczywiście jeśli lubimy gry nastawione na taki typ rywalizacji.

Niestety już po tych kilku rozgrywkach wyszło kilka mankamentów.
W naszej pierwszej rozgrywce karty intryg skończyły się już na początku drugiej rundy (z trzech, które się rozgrywa) przez co dalsza gra straciła swój urok bo 75% rozgrywki to zdobywanie i używanie kart. W instrukcji nie było żadnych wzmianek, żeby wykorzystane karty jakoś wracały w kolejnych rundach, więc uznaliśmy, że nie wracają. W drugiej grze bazując już na swoim doświadczeniu z poprzedniej rozgrywki uprzedziłem graczy, że te karty mają nam wystarczyć na trzy rundy - i mimo że nas było 2 osoby mniej, kart nam ledwo starczyło.
Wystąpiły sytuacje, że komuś skończyły się żetony i nie mógł ułożyć kolejnego żetonu na planszy, lub skończyły się w danej rundzie znaczniki wykorzystania postaci i nie wiedzieliśmy do końca jak w takiej sytuacji postąpić.

Podsumowując gra wydaje się być dość interesującą pozycją dla ludzi, którzy lubią gry wymagające taktycznego i strategicznego myślenia i gry nastawione na bezpośrednią rywalizację w stylu "napsuj jak najwięcej krwi przeciwnikowi", nie jest jednak grą porywającą i wymaga trochę ogrania.

W naszym przypadku, w obu ekipach z którymi grałem, po rozegraniu jednej rozgrywki wracaliśmy do ukochanych Osadników i Carcassonne. Do Achai na pewno wrócimy raz na jakiś czas.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Jerza

Liczba recenzji: 1