Ewa

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

1 użytkownik

W porządku, bez rewelacji

Hmm, o ile lubię karcianki, ta, mimo zachwytu nad nią innych graczy, do mnie nie przemówiła. Owszem, ma świetne ilustracje, zabawne, kolorowe, wzbudzające zachwyt nad fasolkową postacią, albo też niechęć do niej, ale jako gra jest raczej przeciętna. Według mnie, bo przecież gusta są różne i lepiej o nich nie dyskutować. Może to też przyczyna niewielkiej ilości graczy przy stole i w komplecie gra się w Fasolki lepiej.


Dobry, solidny produkt

Estetyczne, porządnie wykonane podstawki, spełniają swoje zadanie bez problemu.


Dobry, solidny produkt

No tak, gra sugeruje wymagane alkogadżety, żeby dobrze bawić się grając w nią, a jednak ta sugestia okazuje się tylko dodatkiem do świetnej zabawy. Grunt to nastawienie umysłu, dobre, wypróbowane towarzystwo, pełen luz (zapomnijcie, że już ładnych parę lat minęło, odkąd przekroczyliście wiek pacholęcy, bo inaczej klapa z grania) i nieograniczona wyobraźnia, bez której naprawdę trudno udawać zegar z kukułką lub drapieżnego ptaka polującego na gryzonia.
Jakby wymienić jej techniczne plusy i minusy, to z pewnością do plusów należy książeczka opowiadająca historię Stupromilowego Lasu, karty postaci i sam pomysł na nie, do minusów - plansza, kolorowa i zabawna, ale sprawiająca wrażenie mocno nietrwałej.
Generalnie, polecam wszystkim lubiącym dobrą zabawę w zwariowanym towarzystwie.


Dobry, solidny produkt

Nie wiem, jak na tę grę reagowałyby dzieci, ale dorośli, z którymi miałam przyjemność grać, bardzo się wczuli w role poszukiwaczy skarbów, i kombinowania, jak wyjść na swoje, a przy okazji zaszkodzić konkurencji, było co nie miara.
Generalnie, gra prosta, jasna, ale nie trywialna, bo mimo prostoty zmusza do główkowania. Jednak nie obciąża zwojów mózgowych i to jej duży plus, bo w grach o to przecież chodzi, żeby się nimi dobrze bawić. Do tego jej ogromną zaletą jest piękne wykonanie, z przekolorową planszą i zabawnymi rysunkami na kartach.
Bardzo dobra gra na czas wakacji.


Jak dla mnie ideał :)

Mimo dużej losowości, gra strategiczna, chociaż spotkałam się z opinią, że w tej grze nie można przyjąć żadnej strategii. Jednak to nieprawda, bo strategia w "Wikingach" wygląda, jak w życiu: los przynosi różne zdarzenia, niekoniecznie takie, o które nam chodziło, a strategia polega na tym, żeby obronną ręką wyjść z tych zdarzeń. Tu trzeba być plastycznym, mieć szeroko otwarty umysł, żeby na bieżąco zmieniać plany i reagować z korzyścią dla siebie na to, co zgotował nam los. A gdy się tego dokona - satysfakcja gwarantowana.
Podsumowując:
- gra, w którą chętnie grają stratedzy i osoby lubiące dużą zależność od losu, gdyż...
- ...dobrze wypośrodkowuje ilość losowości i strategii
- wykonanie - miodzio
Słowem - ideał!


Jasnyyy

Liczba recenzji: 0