Krzysztof

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

1 użytkownik

Jak dla mnie ideał :)

Mistrzostwo Świata. Miłość od pierwszego wejrzenia (na wieżę bitewną rzecz jasna).

Gra w Szoguna oparta jest na kilku prostych zasadach. Po pierwsze wydajemy rozkazy. Każda z prowincji może raz na etap wykonać jeden z nich. Po drugie rozkazy wykonywane są w porządku losowym, przy czym wydając je, wiemy tylko częściowo jak będzie kolejność wyglądała. Po trzecie co etap każdy gracz wybiera dla siebie (po licytacji) niewielki bonus (lepszy atak, lepsza obrona, więcej złota/ryżu itp), który jednocześnie determinuje kolejność wykonywania rozkazów. W każdym etapie losowane jest który bonus da pierwszeństwo w wykonywaniu ruchu, a które dadzą kolejne miejsca.

Te trzy proste zasady w połączeniu tworzą genialną siatkę możliwości. Każda rozgrywka jest inna, niepowtarzalna. Gracze cały czas muszą kombinować. Czy rekrutacja wojsk lub budowanie będzie przed zbieraniem złota czy po? Czy warto licytować i bić się o bonus? A może nie o bonus, tylko o kolejność wykonywania rozkazów? Czas trzeba byc pierwszym, czasem warto ostatnim. Na której prowincji położyć rozkaz marszu A, a na której B? Wszak nie wiadomo który będzie najpierw wykonywany, bo są losowo i akurat te dwa na początku są ukryte...

Standard jakim jest podbijanie prowincji, zbieranie ryżu (zaopatrzenie), złota i stawianie budynków dających punkty zwycięstwa okraszony wspomnianą siatką mozliwości daje w efekcie wspaniałą grę. Jeżeli jednak na deser otrzymujemy wieżę bitewną, która rewolucjonizuje sposób przeprowadzania bitew, dostajemy grę genialną. Polecam zdecydowanie, ta gra się nie nudzi i zachwyca za każdym razem sprawiając, iż ma się ochotę rozegrać kolejna partię. I kolejną. I jeszcze kolejną. I jeszcze...


Dobry, solidny produkt

Nie jest to element niezbędny dla gracza, ale trzeba przyznać, że wydany ładnie i za niewielką cenę (pół pizzy!).

Warto, zwłaszcza podczas długiej kampanii, opisać swoją postać bardziej szczegółowo. Czy ten dodatek jest do tego potrzebny? Oczywiście nie, ale rezygnując na sesji z jednej paczki chipsów i butelki coli otrzymujemy gotową książeczkę która to ułatwi. Gwarantuję że po skończonych przygodach przyjemnie będzie wrócić do wypełnianego podczas gry Kartusza i przypomnieć sobie sesje sprzed kilku miesięcy czy lat.


Jak dla mnie ideał :)

Warhammer bez Skavenów, to jak portfel bez pieniędzy.

Kolejny bardzo dobry dodatek do 2 edycji młotka. Wprowadzenie szczuroludzi podczas sesji to obowiązek każdego MG prowadzącego kampanie w realiach starego Świata. Dokładny opis historii, plemion, zwyczajów a nawet anatomii tej rasy pozwala na swobodne żonglowanie pomysłami i sprawia, że każde kolejne spotkanie graczy z tą tajemniczą rasą będzie inne.

Mamy tu naprawdę wszystko, łącznie z dokładnie opisaną magią i specyficznym skaveńskim ekwipunkiem. Podczas lektury pomysły pojawiają się w głowie jeden za drugim. Jest tyle sposobów na wprowadzenie szczuroludzi do scenariusza, iż smiem twierdzić że potencjał tego dodatku nigdy się nie wyczerpie.

Jeżeli dodamy do tego możliwość zagrania Skavenem (dokładnie wszystko zostało rozpisane) można powiedzieć że mamy tu do czynienia z dodatkiem kompletnym. Zdecydowane must have dla wszystkich fanów młotka, zdecydowanie polecam!


Jak dla mnie ideał :)

Początkowo zastanawiałem się w jaki sposób magię komputerowej Cywilizacji zdołano przenieść na planszę bez... planszy. Rozwiązania oparte na kartach budziły mój sceptycyzm, jednak tylko do pierwszej partii.

Gra jest naprawdę świetna, zasady podzielone na 3 stopnie trudności pozwalają cieszyć się grą już przy pierwszej rozgrywce. Najniższy poziom złożoności zasad jest na tyle łatwy do opanowania, że można grę zacząć niemal z marszu, by już przy drugiej grze pokusić się o średni poziom. Dzięki temu możemy opanować zasady stopniowo i dozować sobie to, co Cywilizacja ma do zaoferowania.

A ma naprawdę sporo. W zasadzie jest tu wszystko to, co znamy z komputerowego oryginału. Punkty nauki i rozwój, budynki usprawniające typu biblioteka, Cuda Świata, liderzy, jednostki, wojny i sojusze, punkty kultury. Grając nie mogłem powstrzymać uśmiechu na twarzy, toć to stary, poczciwy "cywil"!

Gra, zwłaszcza na pełnych zasadach wymaga ciągłego planowania i kombinowania. Czas gna do przodu, trzeba się decydować który budynek czy jednostkę budujemy, czy opłaca się brać dany Cud Świata, w którą naukę zainwestować. Istotą gry jest równomierny rozwój w każdej dziedzinie. Przykładowo skupiając się na nauce nie można zaniedbać kultury czy rozwoju militarnego, bo albo dostaniemy łupnia od innego gracza, albo przegramy grę (punkty kultury liczą się do zwycięstwa).

Najlpiej grało mi się na 3 graczy. Na tyle to dużo, by interakcja już zaistniała, na tyle mało, że kolejne tury mijają szybko i brak przestojów, a gra się nie nuży.

Podsumowując polecam tę grę wszystkim fanom komputerowej Cywilizacji, gwarantuję że będziecie zachwyceni. Trudno mi powiedzieć czy gra się spodoba osobom nie znającym komputerowego oryginału, dla mnie to sytuacja zbyt abstrakcyjna, gdyż "cywil" towarzyszy mi od pierwszej pecetowej części.


Monteki

Liczba recenzji: 0