Michał

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

0 użytkowników

Przyjemna gra zręcznościowa, małpki są tak słodkie, że córka chce je zebrać wszystkie. Minus za pudełko, które po jakimś czasie zaczęło nam się rozpadać, otwierać z każdej strony i mamy problem z przechowywaniem takiej ilości elementów.


To jest taka inna wersja Dziennika 29. Na plus, że ma wprost zarysowaną historię. Na każdą zagadkę przypada wpis w dzienniku głównego bohatera. Jest bardziej mrocznie i niepokojąco. Jednak nie podoba mi się zarządzanie stroną internetową bo działa to oporniej niz w dzienniku 29, zrezygnowali również z kodów QR :( zapisywanie punktacji jest ciekawe ale w moim odczuciu się nie sprawdza. Mazanie po kole jest kiepskie, staraliśmy się pisać ołówkiem, żeby móc ją po skończeniu komuś przekazać więc zamalowywanie koła szło nam nie zbyt dobrze, ostatecznie się tym nie przejmujemy i po prostu rozwiązujemy zagadki. A w odczuciu są trudniejsze niż w dzienniku 29 lub nie są tak zachęcające.


Świetna. Klikatyczna i zajmująca. Pamiętam, ze z żoną rozwiazywaliśmy w każdej wolnej wspólnej chwili: przed snem, czekając na pizze w restauracji... można ją zabrać wszędzie bo jest mała. Dla mnie współdziałanie z internetem jest na plus, i tak zawsze mam przy sobie telefon. A taka forma była bardzo wygodna szczególnie, że wszystko zawsze działało i można sie przenieść do zagadki za pomocą kodu QR.


Mało ambitna ale nie jest zła. Nie jest to nasza ulubiona gra ale kilka razy graliśmy. Rodzicom się spodobała wiadomo przez sentyment do starych czasów. :) Fajnie, że jest prosta a jednocześnie dobrze, że wykonana jest porządnie.


Córka traktuje to bardziej jak zabawkę niż grę, ponieważ bardziej jest zainteresowana możliwością kolorowania i zmazywania. Niestety mazaki mocno barwią karty, przynajmniej w naszym przypadku. Ciężko jest również zamknąć mazaki bo trzeba użyć dużo siły, przez co przez naszą nieuwagę jeden z kolorów przestał kolorować. Plusem jest to, że można dodatkowo dokupić więcej mazaków.