Patrycja
0 użytkowników
0 użytkowników
Dobry, solidny produkt
Dopiero co powstrzymywaliśmy Bandido przez ucieczką z więzienia, a teraz rękawicę rzuca nam Bandida. Ale chwila... Czy aby na pewno chcemy ją złapać? A może lepiej pozwolić jej wrócić na wolność? Decyzja należy do nas!
Gracze zagrywają karty tuneli tak, aby zablokować kolejne odnogi i pozostawić jedną dostępną ścieżkę, prowadząca do wybranego celu, w zależności od trybu gry.
"Bandida" bazuje na tym samym systemie podstawowym mechaniki, co "Bandido", natomiast ubogaca rozgrywkę o karty przedmiotów oraz dodatkowe warianty rozgrywki. Możemy tu grać identycznie, jak w poprzedniej ucieczkowej grze, jedynie dodając sobie zabawy z wspierającym bądź utrudniającym zwycięstwo ekwipunkiem. A mamy też opcję odwrotną, czyli pozwolenie naszej więźniarce na ucieczkę, kreując dla niej jedną ścieżkę do wolności. A dla weteranów i fanów dodania romantyzmu całej sytuacji, jest tu również wariant, gdzie ratujemy z opresji zarówno Bandidę, jak i Bandido! Do wyboru do koloru, zdecydowanie gra jest w sprytny sposób podkręcona o ciekawe rozwiązania.
Nie jest to natomiast nadal tytuł, który określilibyśmy jako łatwy. Wbrew pozorom skuteczne dojście do zwycięstwa wymaga przygotowania strategii, dobrej komunikacji i odrobiny szczęścia. I tak, jak zasady oraz mechanika są na tyle łatwe, że i już sześcioletnie dzieci mogą zagrać, tak główkowanie zdecydowanie jest tu wskazane, a satysfakcja z wygranej ogromna 😊 Dodatkowo w przypadku gry rodzinnej, dzieci mogą sobie dobrze wytrenować współpracę, a na planszowych spotkaniach w gronie dorosłych - cierpliwość i skuteczne porozumiewanie się 😁
Kolejne przyjemne w odbiorze pudełko z rodziny Helvetiq, które wzbudza sporo emocji i chęci podejmowania wyzwania. Polecam 😊
Dobry, solidny produkt
Przestępca Bandido po raz kolejny próbuje uciec z więzienia! Naszym celem jest za wszelką cenę go powstrzymać!
To kooperacyjna gra, w której gracze zagrywają karty tuneli w taki sposób, aby zablokować bandycie wszystkie drogi ucieczki z więzienia. Po odcięciu ostatniej ścieżki, gracze wygrywają, a w przypadku pozostawienia luk następuje przegrana.
To kolejna z gier serii Helvetiq w naszej kolekcji, które lubimy za prostotę i pomysłowość. Błyskawiczne do opanowania zasady pozwalają usiąść do zabawy już w kilka chwil po otwarciu pudełka, a przystępność mechaniki otwiera rozgrywkę już nawet dla mlodszych graczy (6+).
Sama gra natomiast, choć w zasadach łatwa, to w samej drodze do zwycięstwa wbrew pozorom potrafi stanowić pewne wyzwanie. Czasem karty ułożą się tak idealnie, że ścieżki zamykają się same, a czasem zamiast je blokować, mamy na ręce tylko ogrom kolejnych rozgałęzień, które kumulują się błyskawicznie! Bieżącą strategia i dobra komunikacja to podstawy sukcesu, a każda udana rozgrywka daje sporo satysfakcji.
Grafiki kart mają pasujący klimacik do fabuły, a zarazem są wyraźne i czytelne. Ceni się tu również kompaktowość - pudełko jest malutkie, do spakowania nawet w codzienną torebkę, więc nada się na każdą sytuację. Szybkie rozgrywki, przyjemne wyzwanie i zasady w minutę to idealny zestaw tak dla rodzin, jak i grup znajomych. Polecam 😊
Dobry, solidny produkt
Wszyscy fani książkowego cyklu Marcina Mortki z pewnością uśmiechnęli się szerzej na widok samego tytułu. I słusznie, bowiem to właśnie jest planszówka w kociołkowym uniwersum! Razem z niezastąpioną drużyną musimy pokonać szereg przeciwników i wrócić w jednym kawałku do czekającej w domu Sary.
Każdy z graczy wybiera swoją postać z dedykowanym zestawem kart akcji. Na zmianę gracze zagrywają swoje karty pomiędzy kartami scen, na które chcą oddziaływać - w domyśle: rozprawić się pomyślnie z danymi wyzwaniami. Zarazem czas ucieka i pozostałe sceny zbliżają się ku końcowi - a nieukończone wspomagają "złego". Gracze mogą w międzyczasie rozwijać bohatera, a wygrywają, gdy pokonają kluczowego wroga lub rozprawią się ze stosem scen.
W tej grze faktycznie możemy poczuć zew książkowego pierwowzoru. Z przyjemnością spotkałam na kartach ulubione postaci oraz nawiązujące do nich zestawy umiejętności. Opisy kart czy małe cytaty przenoszą graczy do uniwersum Mortki, pozwalając z nostalgią rozgrywać własne przygody.
Wraz z przemyślanymi opisami komponentów, współgra znakomita warstwa graficzna, która bardzi pasuje do literackiego wzorca. Sceny i bohaterowie oddani są genialnie, ilustracje tętnią życiem i podziwia się je z ogromną frajdą, niczym oglądanie powieści graficznej.
Rozgrywka nie jest skomplikowana technicznie, choć wcale nie jest łatwo osiągnąć sukces, zwycięstwo jest stosunkowo wymagające, napawa satysfakcją. Jest tu przestrzeń do pokombinowania nad kartami, przy jednoczesnej niepewności losu z rzutów kośćmi, natomiast myślę, że mogło tu być kapkę więcej opcji rozwoju i możliwych akcji, bo potencjał w pełni nie został nadal wykorzystany. Przyjęłabym z przyjemnością również jakieś dodatkowe wstawki fabularne, typu karty z losowymi zdarzeniami itp. Niemniej sama w sobie gra jest wciągająca oraz sympatyczna, acz myślę, że, choć nie jest to niezbędne, to jednak warto znać uniwersum książek, aby lepiej wyłapać atmosferę i smaczki do nich nawiązujące.
Dobry, solidny produkt
Przenosimy się na malownicze uliczki Paryża końca XIX wieku, gdzie, jako początkujące artystyczne dusze, poszukujemy natchnienia do tworzenia sztuki, zarazem starając się znaleźć czas na doczesne potrzeby i nie poddać się codziennym udrękom.
Każdy z graczy w swojej turze rozplanowuje swój dzień za pomocą zagrywanych kart tak, aby zyskać jak najwięcej pasujących do siebie symboli, zapewniających natchnienie. Im więcej natchnienia uzyska, tym lepsze karty działania oraz muz może dokupić do talii, a przy szczególnie wysokim wyniku złapać za karty z kamieniami milowymi artystycznej drogi, których zbieranie jest kluczowe dla zwycięstwa. Zarazem należy pamiętać o poświęcaniu czasu również na pracę zarobkową, aby karne udręki nie spędzały nam snu z powiek...
To gra o klasycznej mechanice deck buildingu z oryginalnymi urozmaiceniami. Mechanika dopasowywania kart na podstawie symboli graficznych bardzo przypadła nam do gustu, ponieważ łączy prostotę formy z potencjałem tworzenia interesujących combo. Im więcej kart wzmocni talię, tym ciekawsze powiązania między nimi możemy wykreować, a znajdowanie takich sprytnych kombinacji jest niesamowicie satysfakcjonujące.
Mnie osobiście oczarował klimat tej gry. To niezwykłą gratka dla amatorów pięknej estetyki i rozgrywki współgrającej z fabułą. Grafiki na komponentach są czarujące, przenosząc faktycznie w czasie na paryskie zaułki, podziwiałam je wszystkie z przyjemnością. Twórcy ponadto zadbali o detale, jak podpisy na kartach, czasem z nutką humoru, a zawsze w duchu twórczej burzy i życia artystycznego. Zbierając karty osiągnięć czy budując swój codzienny plan dnia, mamy poczucie, że nasz domyślny bohater rzeczywiście dostaje swoje małe życie w trakcie zabawy.
Rozgrywka łączy wciągające elementy strategiczne, powiew świeżości do znanych mechanik i dopracowanie wizualne. Przy stosunkowej prostocie zasad to świetny tytuł dla rodzin z nastoletnimi graczami, par jak i grup znajomych - każdy znajdzie tu coś dla siebie, czerpiąc frajdę z gry. Polecam! 💚
W porządku, bez rewelacji
Przedwieczni powiększają swoje wpływy w kolejnych wymiarach. Tym razem za cel upatrzyli sobie Amerykę w trakcie Wielkiego Kryzysu, oplatając mackami najbardziej wpływowe miasta.
W tej rywalizacyjnej grze gracze przyjmują w sekrecie różne role, decydując o losach narodu. Za pomocą swoich wpływów przejmują kontrolę nad miastami i agentami, a następnie starają się realizować cele właściwe swojej postaci poprzez otwieranie i zamykanie bram Przedwiecznych, budowania postępu w śledztwie, eliminację przeciwników i ekspansję na wybranych rejonach. Sprytnie realizowane akcje pozwalają zbierać punkty, a kto ma ich najwięcej na koniec - wygrywa.
Bardzo lubię gry w niepowtarzalnym uniwersum twórczości Lovecrafta. Przygoda w Dark Providence czerpie z niej sporo dobrego, aczkolwiek zawiera kilka zgrzytów.
Mechanika rozgrywki to miks deck buildingu i kontroli terenów. Jest to natomiast tylko wierzchnia warstwa możliwości, bowiem okazuje się, że akcji, które możemy wykonać jest cały ogrom i mamy sporo swobody w decyzji, jaką strategię obrać albo dość elastycznie zmienić podejście w zależności od sytuacji na planszy. Wymaga to dobrego przeanalizowania instrukcji, aby ogarnąć wszystkie opcje, więc nie należy do najłatwiejszych tytułów w obsłudze. Cenię sobie tak bogate możliwości, aczkolwiek w tym przypadku jest to zarówno wada, jak i zaleta. Sporo ścieżek do zwycięstwa to niewątpliwy plus, natomiast dość szybko zauważyliśmy, że część akcji instynktownie pomijamy, bo nie dają wymiernych korzyści co do potencjalnych strat, a z kolei pozostałe błyskawicznie doprowadzają do końca rozgrywki, przez co trudno się nią w pełni nacieszyć i pozostaje niedosyt.
Graficznie wszystko jest na poziomie, ilustracje budują atmosferę grozy. Komponenty w większości są solidne jedynie poza podstawkami na agentów, które frustrująco się rozjeżdżają, powinny być inaczej pomyślane.
Myślę, że to gra, która wbrew pozorom lepiej sprawdzi się mniej zaawansowanym graczom, bardziej doświadczeni mogą poczuć, że trochę brakuje balansu. Niemniej zachęcam oczywiście do sprawdzenia samemu 😊


-90x90-ffffff-jpg.webp)
-90x90-ffffff-jpg.webp)
-90x90-ffffff-jpg.webp)