positivlove

Jaworzno

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

3 użytkowników

Do 7 Cudów Świata da się przekonać każdego! Uwielbiam reakcję osób, które pierwszy raz widzą elementy gry i zaczynamy tłumaczyć! To przerażenie w oczach i zwątpienie u nowego gracza bezcenne! Największe zdziwienie następuje w momencie, gdy każdy wybierze swoją pierwszą kartę z ręki, ułoży ją i mówimy, że robimy rotację kart wśród graczy. A po skończonej rozgrywce wszyscy z uśmiechem na twarzy mówią, że gra jest świetna i chcą więcej! Kocham to!

Niesamowita jest losowość i tak na prawdę zależność od drugiego gracza, bo to od niego zależy jakie karty dostaniesz do ręki. Rozgrywka jest szybka i przyjemna. Wykonanie gry bardzo dobre. Nie ma co się rozpisywać, bo po prostu trzeba ją mieć na swojej półce! Jest idealna w zestawieniu 4-5 graczy, nadaje się na luźne spotkania przy grillu z rodziną lub znajomymi :)


Zacznę od tego, że gra czekała na półce wstydu jakieś prawie 5 lat bez ani jednej rozgrywki?!!! Haha, ale jest to dłuższa historia ;) w końcu się przełamaliśmy! Abyss jest jedną z najlepiej wykonanych gier w jakie grałam do tej pory, estetyczna, materiał nie pożałowany no i oczywiście grafika, która nadaje klimatu całej rozgrywce. Mechanika jest prosta, zasady z resztą też. Ciekawa jest negatywna interakcja, która nie budzi za dużo złości na drugiego gracza, tym samym gra w moich oczach jest bardzo przyjemna, w niektórych momentach monotonna, ale ja akurat lubię tryb spokojny - jednak czegoś mi w niej brakuje, w komentarzu użytkownika Mixthoor wyczytałam, że minusem jest automatyczna wygrana z bestią, tutaj podzielam to zdanie, w momencie wylosowania bestii powinieneś czuć adrenalinę i presję, czy aby na pewno z nią walczyć i np. dostawać minusy za niepodjęcie się walki albo rzucać kością. Wtedy by się działo! Natomiast pomysł z perłami pobija wszystko! Myślę, że na wiele sposobów można układać historię rozgrywki, ale czekają na nas jeszcze dodatki. Dla mnie Abyss zawsze będzie tą dobrą planszówką na tak zwane "odmóżdżenie" i wspólne spędzanie czasu z najbliższymi, ponieważ nie trzeba przy niej wytężać wielkich umysłów ;)


Azul: Witraże Sintry trafił na naszą półkę z mojej inicjatywy i ani trochę tego nie żałuję! Gra jest świetna, proste zasady, dużo możliwości rozegrania, można delikatnie sobie przeszkadzać, ale trzeba przede wszystkim myśleć o sobie :) podczas rozgrywki najczęściej zapomina się o obrocie witraży, nie wiem czym jest to spowodowane, może dlatego, że u nas rundy tak jakby nabierają rozpędu i każdy bardzo szybko wykonuje swój ruch. W wyglądzie jedyne co mnie bardzo drażni to ucięte czubków witraży... z tego względu, że jestem grafikiem, było to na początku ubolewające... trochę popsuło to moje poczucie estetyczności gry. Ale mimo wszystko jest to jedna z moich ulubionych gier!


Nie wiem czemu, mam uprzedzenia do tej gry. Nie należy u mnie do tych, po które chcę sięgać zawsze. Może dlatego, że zawsze odczuwam presję i rywalizację, a może nie mam szczęścia ;) Mechanika gry jest na prawdę super, niepewność i domyślanie się kto gdzie się rozstawi i czy aby na pewno nie ukradnie drogi, na którą uporczywie zbierałeś kolory. Mimo wszystko polecam, w szczególności jako gra familijna i w liczbie 4-5 graczy ;)


Uwielbiam tą grę! Idealnie sprawdza się na rodzinnych spotkaniach jak i przy procentowym humorku ;) W zależności z kim gramy to w inny sposób rozgrywka będzie wyglądać, w szczególności jak osoby dobrze się znają i hasła nawiązują skromnie pod kogoś, jego charakter itp. Śmiech gwarantowany, bo każdy na kartach zobaczy coś innego! Gra genialnie pobudza kreatywność i myślenie, a jej wykonanie nigdy nie przestanie mnie zachwycać!


Spider_priv

Liczba recenzji: 83

Mattihau

Liczba recenzji: 20

Argallis

Liczba recenzji: 78