Rayos

Poliglota

Kraków

Obserwowani

1 użytkownik

Obserwujący

8 użytkowników

Zobacz wszystkich

Prosta, szybka i przyjemna gra w ryzyko. Gracze mają do wyboru, albo dołożyć groźną bestię do tytułowych podziemi, albo położyć je zakryte przed sobą jednocześnie odbierając mężnemu wojownikowi / barbarzyńcy / magowi / awanturnikowi jeden wyposażony przedmiot. Trzeba jednak uważać, bo ekwipunek jest niezwykle ważny w celu przetrwania zejścia do podziemi i znalezienia skarbu, a niezbyt roztropne dokładanie potworów do lochu/zdejmowanie wyposażenia może się dla Ciebie źle skończyć.

Generalnie chodzi o to, by jak najwięcej zaryzykować, licząc na to, że albo nam samym uda się przetrwać zejście, albo maksymalnie utrudnimy robotę przeciwnikom, pamiętając jednak, że "przypadkiem' sami w końcu w podziemiach wylądujemy. "Zapraszamy do podziemi" do bardzo lekka i sympatyczna gra, idealna na początek spotkania planszówkowego, albo i jego zakończenie, gdy już grający nie chcą zbyt intensywnie myśleć.

Sama gra schowana jest w małym, estetycznym pudełeczku a grafiki na kartach potworów i żetonach bohaterów i ich wyposażenia są śliczne. Dla samej szaty graficznej warto się zaopatrzyć w ten tytuł, zwłaszcza, że cena nie jest wygórowana a zapewni przyjemną rozgrywkę przed/po czymś cięższym.


Minimalistyczna a przy tym zawierająca sporo głębi niepozorna gra o smaleniu cholewki do gejsz :D

Rozgrywka jest bajecznie prosta: Na czas jednej rundy każdy z graczy wykonuje na zmianę jeden z dostępnych czterech ruchów: ukrycie karty do końca rundy, odrzucenie dwóch kart, wyłożenie dwóch par, jedną dla siebie, drugą dla przeciwnika i wystawienie trzech kart, jedną dla przeciwnika i dwie dla siebie. Tyle! A po co to robimy? A po to, by zdobyć względnie możliwie dużej ilości gejsz spośród siedmiu dostępnych. Robimy to dając im odpowiednie prezenty, które to właśnie znajdują się na zagrywanych przez nas kartach. Gracz, który dał więcej prezentów danej gejszy w rundzie zdobywa jej względy i jeśli na koniec jeden z graczy "posiada" 4 panie lub suma ich punktów wynosi 11 lub więcej (w grze są trzy warte 2 punkty, dwie 3, i po jednej warte 4 i 5 pkt) to gra się kończy. Może się zdarzyć, że rozgrywka skończy się już po 1 rundzie, ale to w żaden sposób nie przeszkadza!

Gejsze cieszą oczy sympatycznymi grafikami zarówna na kartach prezentów jak i na dużych tekturowych kartach gejsz i po prostu przyjemnie się w nie gra. W takiej cenie to nawet się nie zastanawiać, kupować i grać, bo nie potrafię wymienić nawet żadnej wady tej świetnej grze dwuosobowej.


Rewelacyjny dodatek do już znakomitej gry. Panteon wraz z zamieszkującymi go bogami wprowadza sporo zamieszania i nowych taktyk do podstawowych 7 Cudów Świata: Pojedynek. Szkoda tylko, że gildie są zastępowane Wielkimi Świątyniami, ale to mała niedogodność biorąc pod uwagę ogrom nowych możliwości. Po zakupie dodatku często żonglujemy między czystą podstawką a grą z dodatkiem i w obu wypadkach bawimy się świetnie. Grafiki na kartach bogów jak zwykle świetne. Szkoda tylko, że poza bogami twórcy dodali zaledwie dwa nowe cuda i 3 nowe Żetony Postępu. Mogłoby być ich więcej. Niemniej - tym którym się podstawowa wersja gry wydaje się być schematyczna i nudna, polecam zakup dodatku - natychmiast wprowadzi ogrom świeżości i nowego wyzwania.


Nie grałem w lepszą grę dla dwóch osób. Trzeba jednak brać poprawkę na to, że nie gram w gry planszowe zbyt wiele ;) Niemniej - z 7 cudów świata: pojedynek jest bardzo, bardzo zadowolony. Dróg do zwycięstwa dużo, można nieźle podkopać przeciwnika (albo samemu się załatwić przy okazji). Jest emocjonująco, każda rozgrywka wygląda inaczej, grafiki na kartach są śliczne a i samo pudełko, wypraska i zawartość sprawia wrażenie przemyslanego i solidnego. Jedyny minus jaki mam, to malutkie karty do których trzeba było przywyknąć.


Co tu mówić, absolutna klasyka i must have dla każdego gracza gier planszowych. Choć dziwnie to brzmi z moich ust bo sam jeszcze nie mam ;). Myślę, że już każdy to powiedział wszystko co trzeba na temat tej gry więc powiem tylko, że warto mieć, warto kupić, warto grać. Tylko w więcej niż 3 osoby, bo na 2 lepszy "Pojedynek" na w trzy osoby jakoś tak średnio :(


Michał

Liczba recenzji: 22

Fifithebest

Liczba recenzji: 110

Spider_priv

Liczba recenzji: 83

Alimak06

Liczba recenzji: 5

Soniq10

Liczba recenzji: 26

Kowal94

Liczba recenzji: 13

Bald_Rabbit

Liczba recenzji: 1

Barni

Liczba recenzji: 0

Mazgaj

Liczba recenzji: 0