Polska 1939

Kampania wrześniowa
    • star
    • star
    • star
    • star
    • star_border
    (14)
  • 2 - 6 osób
  • od 12 lat
  • 180 - 240 minut
  • wydanie polskie
Celem gry jest zajęcie punktowanych obszarów (głównie miasta) w określonym czasie - zbyt późne zdobycie ich przez Niemców skutkuje przyznawaniem punktów Polakom. Gra oparta jest o obszary (zamiast heksów) - obszary z grubsza odpowiadają swoją wielkością przedwojennym powiatom. Skala jednostek to dywizje/brygady + jednostki wydzielone o wielkości pułku/batalionu czołgów, skala czasowa - jeden dzień to jeden etap. Całkowity rozmiar mapy to ok. 95 x 115 cm (mapa podstawowa bez województw wschodnich ma 50 x 70 cm). Wszystkie jednostki lądowe, lotnicze oraz sztaby są sztancowane (360 żetonów), jednostki i sztaby mają identyczne rewersy dla każdej strony konfliktu, co umożliwia maskowanie. Żetony nie mają żadnych wartości punktów siły, ruchliwości itp, tylko sztaby mają przyporządkowane na stałe wartości współczynnika wsparcia ataku/obrony. Wszystkie punkty siły znajdują się w tabeli, która dla każdej strony konfliktu ma rozmiar kartki A4. Oprócz Polaków i Niemców w grze występują Sowieci, Słowacy, Litwini, Łotysze, Węgrzy, Rumuni.Przepisy to 5 i 1/4 strony tekstu + 3/4 strony na przykłady z ilustracjami - łącznie 6 (słownie: sześć) stron. Cała instrukcja ze wstępem, tabelami, scenariuszami ma 20 stron. W pudełku są dwa podstawowe scenariusze (1 i 9 września), następne będą ukazywały sie sukcesywnie w czasopiśmie Taktyka i Strategia.  Lotnictwo zostało pogrupowane w zbiorcze jednostki bombowe i szturmowe - przydziały są określone dla każdego dnia.
Wydawca:
Taktyka i Strategia
8995

store

Dostępne 2 sztuki w magazynie wysyłkowym

w CH Metropolia

Wysyłka dzisiaj


Dostawa (Paczkomaty 24/7) już od 10 zł.
Sprawdź opcje dostawy


Celem gry jest zajęcie punktowanych obszarów (głównie miasta) w określonym czasie - zbyt późne zdobycie ich przez Niemców skutkuje przyznawaniem punktów Polakom. Gra oparta jest o obszary (zamiast heksów) - obszary z grubsza odpowiadają swoją wielkością przedwojennym powiatom. Skala jednostek to dywizje/brygady + jednostki wydzielone o wielkości pułku/batalionu czołgów, skala czasowa - jeden dzień to jeden etap.

Całkowity rozmiar mapy to ok. 95 x 115 cm (mapa podstawowa bez województw wschodnich ma 50 x 70 cm).

Wszystkie jednostki lądowe, lotnicze oraz sztaby są sztancowane (360 żetonów), jednostki i sztaby mają identyczne rewersy dla każdej strony konfliktu, co umożliwia maskowanie.

Żetony nie mają żadnych wartości punktów siły, ruchliwości itp, tylko sztaby mają przyporządkowane na stałe wartości współczynnika wsparcia ataku/obrony.

Wszystkie punkty siły znajdują się w tabeli, która dla każdej strony konfliktu ma rozmiar kartki A4.

Oprócz Polaków i Niemców w grze występują Sowieci, Słowacy, Litwini, Łotysze, Węgrzy, Rumuni.
Przepisy to 5 i 1/4 strony tekstu + 3/4 strony na przykłady z ilustracjami - łącznie 6 (słownie: sześć) stron. Cała instrukcja ze wstępem, tabelami, scenariuszami ma 20 stron. W pudełku są dwa podstawowe scenariusze (1 i 9 września), następne będą ukazywały sie sukcesywnie w czasopiśmie Taktyka i Strategia.

 
Lotnictwo zostało pogrupowane w zbiorcze jednostki bombowe i szturmowe - przydziały są określone dla każdego dnia.

Rozgrywka

Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Podstawowe informacje

Waga (kg):
0.5

4.00
na podstawie 14 ocen

Masz? Grałeś? Używałeś? Oceń Polska 1939


Najbardziej przydatne recenzje

Dariusz Góralski

Liczba recenzji: 110

Nie spełnia moich oczekiwań :(

Tak starożytnej gry dawno nie widziałem.
Przez "starożytna" rozumiem cechy gry, których już się w nowoczesnych planszówkach nie widuje.
Pierwsza rzecz. Pudełko. Mocne i dobre. Obrazek nie pasuje do tego o czym gra, bo akurat walki powietrzne nie były widokówką tej wojny, ale licencja autora nie do dyskutowania.
Żetony. Za cienkie. Ale bardzo ładne. Mam tylko jedno ale. Sztancowane są żetony wojsk. Cała masa pomocniczych jest jeszcze bardziej cienka (żeby nie powiedzieć cieniutka) i do samodzielnego wycięcia.
Nie wspomnę już, że bodajże dwóch żetonów brakuje, a szukanie pod łóżkiem GO Wyszków zajęło mi godzinę zanim nie wpadłem na pomysł, że żetonu NIE BYŁO NIGDY ;-)
Plansza. Dramat. NIE MA TAKICH STOŁÓW W POLSKICH DOMACH żeby pomieścić pomysły na plansze polskich wydawnictw.
Nikt z polskich wydawców nie zadaje sobie pytania dlaczego Amerykanie zazwyczaj robią standardowe nieduże plansze? Bo one są dla ludzi!!! Do normalnego mieszkania a nie salonu ze stołem ping-pongowym.
Druga rzecz to, że trzeba mapę samodzielnie zlepić.
I co dalej? Jak ją trzymać? Na ścianie? Za szafą czy poskładać niemiłosiernie licząc, że się nie podrze?
Kolejna rzecz z mapą, to, że jak dla mnie przy ekologicznych unijnych żarówkach żetony potrafią być niezbyt widoczne.
Co do samej gry.
JEST DŁUGA. Kilkanaście godzin to na standard na pełny scenariusz. Przy godzinnym rozstawianiu (nie byłem w stanie odnaleźć kilku miejscowości nawet po 5 minutach), przy cieniutkich żetonach (grę perfidnie testował autor na specjalnych grubych), przy tym weekendowym czasie rozgrywki, gra jest przeznaczona wybitnie dla klubowiczów lub zupełnych oszołomów.
Odwzorowanie rzeczywistości. Tu najbardziej boli poziom wiedzy wojskowej autora. Autor posiada unikatową wiedzę historyczną. Zna doskonale OdB, fakty, zdarzenia, dowódców. Naprawdę jest to wszystko dopieszczone. Ale...
Przeliczenie wojsk na punkty (dwie kartki A4 do skreślania punktów mnie akurat nie przeszkadzają) to pomyłka. Nie można na poziomie operacyjnym przeliczyć, że batalion czołgów to 3 punkty, batalion piechoty to 1, a dywizjon artylerii też 1. Każdy z tych pododdziałów miał inną jakość taktyczną i zastosowanie.
Przez to w grze nie widać przewagi Niemców w tym w czym mieli przewagę. Polacy tracili dlatego, że byli wyrzucani z umocnień, a tam czołgi ich rozjeżdżały. Artylerii polskiej często brakowało amunicji. Szwankowało dowodzenie. W odwrocie gubiły się całe bataliony. Tego nie ma lub jest na siłę przeliczone w tabelki i modyfikatory ale bez związku z logiką sytuacji. Zupełnie kuriozalne jest tłumaczenie na Forum wydawnictwa, że polskie czołgi nie muszą sprawdzać zaopatrzenia bo są we własnym kraju. Litości. Szwankowało zaopatrzenie, a paliwa nie można było dostać w każdej chłopskiej chacie.
Uwag można by mnożyć.
Dla mnie bardzo długi czas gry i plansza do pomieszczenia nie wiadomo gdzie dyskwalifikuje tę grę w moich oczach.
Szkoda bo temat ciekawy, a jego luźny związek z rzeczywistością pola walki akurat nie stanowi większej przeszkody bo to tylko gra planszowa.


Dariusz Góralski

Liczba recenzji: 110

Nie spełnia moich oczekiwań :(

Po entuzjastycznych recenzjach jeszcze raz powróciłem do tego produktu.
Nie mam pojęcia skąd entuzjazm przedmówców.
Rozkładanie planszy (klejonej i ledwo dopasowanej) na standardowym stole - koszmar. Wystaje i jest za duża.
Rozstawianie żetonów na polach powiatów, żmudne i długotrwałe. W moim wieku - koszmar.
Gra powolna bo autor zupełnie nie oddał charakteru walk we Wrześniu. Jakieś straty - zamiast dynamicznych obejść, polskich odwrotów, strat w nich, słabości dowodzenia, załamywania się dowódców i braku planowania operacyjnego.
Jeżeli już autor miał obawy o nierówne szanse obu graczy to mógł odwołać się do publikacji Proectora czy Suworowa o poziomie zapasów amunicji artyleryjskiej i paliwa po stronie niemieckiej. I to miałoby wtedy sens, a nie pokazywanie obu stron jako sum punktów z taką samą tabelą walki i powolnym mordowaniem się.


GrisznakIW

Liczba recenzji: 70

W porządku, bez rewelacji

Wróciłem do tej gry po dłuższej przerwie. Zdecydowanie, wykonanie przyzwoite. Acz zasady to raczej baza i podstawa, którą należy samemu rozbudować. Na forum wydawcy jest trochę takich home rules i warto je wykorzystać - zresztą, jedną z większych zalet Polski 1939 jest podatność na wszelkie modyfikacje oraz na tworzenie własnych scenariuszy. A co do wad - still, znalezienie miejsca do rozegrania pełnej wersji graniczy z cudem.





Pytania i odpowiedzi

Masz wątpliwości lub pytanie co do gry?

Zapytaj naszej społeczności.

Zadaj pytanie