Czarny2501 - recenzje

Zabawna gierka, choć dla mnie za prosta. Dobra na imprezy, chociaż jest wiele lepszych.


Bardzo dobra i trudna gra. Moim zdaniem jedna z najlepszych tego wydawnictwa. Jest to chyba jedyna gra gdzie role są odwrócone i to małe siły niemieckie cofają się starając opóźnić atak polski i rosyjski. Ponadto twórcy dają nam mnóstwo żetonów i scenariusz pozwalający rozegrać wojnę alternatywną.


Moim zdaniem dodatek bardzo nierówny. Wiele nowych kart to fajne ulepszenia gry. Główną wadą jest jednak sam król w żółci. Wiele gier przegraliśmy, bo w ciągu pierwszych 5 tur musieliśmy dołożyć 6 żetonów do toru przedwiecznego, nie licząc bram. Ogólnie oceniam dodatek na cztery, ponieważ szaleńcy w Arkham bardzo ubarwiają rozgrywkę.


Dobry, solidny produkt

+ Nowy typ karty-legend
+ Wiele pożytecznych kart
+Kilka nowych zagrań technicznych

-Głównie ulepsza orki i chaos
-Azghag Rzeźnik (jeżeli zasady dotąd miały dziwne przypadki, to on powoduje konsekwentnie cha os na całym polu gry.
-Za dużo dodatków.


Nowe jednostki wyglądają dziwnie i czasami są trudne w użyciu, np. Wojownicy z harpunami, czy jazda, która podobno jest niezdyscyplinowana, a jako jedyna jednostka Starków używa formacji.


W porządku, bez rewelacji

Dość przydatny dodatek, choć odnoszę wrażenie, że jednostki są zrobione trochę na siłę, ponadto większość figurek jest niemiłosiernie pogięta, ponieważ mają broń drzewcową. Zasady gambitu niepotrzebnie komplikują grę. Moim zdaniem jest także za mało elementów w stosunku do kosztu.


W porządku, bez rewelacji

Dodatek bardzo dobry, ale jednostki z niego są słabsze niż Barethonów. Ponadto oferuje dość mało elementów za tak wysoką cenę. Jeżeli jednak ktoś lubi BoW, to musi go mieć.


Ciekawe jest to że ze znanych bohaterów mamy Renlego, Roberta i Stannisa, których możemy naraz wystawić do boju w jakiejś potyczce, każdego jako króla.


Jak dla mnie ideał :)

"Wielka flota stała w piekielnych płomieniach lecz mimo to po jej pokładzie przechodzili kolejni rycerze i chłopi w imię Rholla i Stannisa. Sztandary płonącego serca i jelenia już były pod bramą zamku trwożąc wojsko lwa, zwycięstwo jest na wyciągnięcie ręki. Za prawowitego króla!!!"

Dodatek ten jak sama nazwa wskazuje, że to wielkie pudło doda nam nową potężną armię, która stanowczo poszerzy możliwości BoW. W pudełku znajdziemy nową planszę, około setki figurek, nowe karty, żetony i elementy terenu, a także mnóstwo dodatkowych tarczy herbowych.
Nowe figurki są w bardzo wysokiej jakości, przy bohaterach można nawet mieć wrażenie lepszej jakości niż przy ich odpowiednikach z podstawki. Nowe jednostki nie są już bezczelnymi kopiami w innej kolorystyce. Twórcy dali nam sześć całkowicie niepowtarzalnych jednostek. Większość tych jednostek jest lepsza niż żołnierze wroga. Idealnie oddają to różnice typu brak kar za las dla łuczników, czy pościg zamiast natarcia u podstawowej piechoty. Ponadto muszę wspomnieć o braku jednostek ze zmiennymi formacjami.
Nowe karty to głównie karty rozkazów, bohaterów i jednostek. Wszystkie one są dobrej jakości. Nowe karty gambitu mają jednak parę wad. Po pierwsze są ewidentnie silniejsze niż karty Lannisterów, po drugie powodują, że Melisandre jest za silna. Jest to zresztą pierwsza czarodziejka w serii, ma ona możliwości uśmiercania wrogich dowódców, leczenia sojuszników, czy przejmowania wrogich oddziałów na swoją stronę. W dodatku część bohaterów ma duże zależności między sobą, co wymusza pewien ich skład podczas potyczek.
Nowa plansza z jednej strony to kopia planszy z podstawki, co pozwala niektóre bitwy bez dodatkowego startera. Po drugiej stronie znajduje się mapa przedstawiająca miejsce ataku na Kingslanding. Dodatkowe żetony terenu to głównie kopie z podstawki i nowe żetony statków potrzebnych tylko do jednego scenariusza.
Ostatnim opisywanym elementem są scenariusze. O ile nowe potyczki to fajny pomysł, to kompletnie nie rozumiem nowych scenariuszy. Duża część z nich to gigantyczna masakra bez większego sensu, ponadto większość z nich wymaga wielu innych dodatków. Ostatni scenariusz jest a to, moim skromnym zdaniem kompletnym nieporozumieniem. Jest on niekanoniczny i jeżeli gracz Lannisterów trochę pomyśli to zablokuje posiłki wroga. Pomijam, że cały jest niemiłosiernie oskryptowany. Cały jest podzielony na 3 segmenty, w których pojawiają się nowe jednostki i nowe cele. Cały problem polega na tym, że raz moi lannistrowie odepchnęli wroga, aż do rzeki, a ten pojawił się za ich plecami i automatycznie wyważył bramę, którą tyle broniłem. Ponadto, wyjaśni mi ktoś czemu mury są terenem niedostępnym i moje wojsko łucznicze musi bronić się w otwartym polu.
Pomimo, że wiele napisałem o wadach, to nie umniejsza to zalet takich jak:
-jakość
-proporcja ilości do ceny
-nowe karty/jednostki
-wariant wieloosobowy
-wiele nowych ciekawych zasad specjalnych
-ciekawe potyczki i kilka nowych scenariuszy
-mapa do projektowania własnych sensownych oblężeń :)
-żetony trbuszetów


Dobry, solidny produkt

Dan Abnett napisał najciekawszą serię o gwardii imperialnej, ponadto jest to chyba jedyny przypadek, gdzie śmiesznie krótkie zasięgi w 40k jakoś szczególnie nie rażą. Ogółem pierwszy tom to dobry kawałek literatury, który wciąga aż do samego końca.


Jak dla mnie ideał :)

Bardzo dobra talia. Cała oparta jest na budowie kombinacji z podstawowych, które wzajemnie się wspierają i leczą. Rewanżuje to duży koszt wystawienia pojedynczych podstawowych kart i słabi czempioni, z których używam tylko jednego. Talia jest odrobinę podobna do krasnoludów gildii, ponieważ część wydarzeń wymaga sytuacji, w których wróg ma więcej jednostek.


Dobry, solidny produkt

Bardzo dobra podstawka do w sumie niedrogiej gry. Modele czołgów są łatwe do złożenia i trzymają bardzo wysoki poziom. Niestety karty jednostek z niezrozumiałych powodów nie trzymają tuszu, przez co wszystkie rozkazy musiałem pisać na kartkach. Widać także niestety kilka błędów merytorycznych, takich jak jednakowe prędkości maszyn, potężne działko pz II, czy kompletne zignorowania braków w wyszkoleniu i ekwipunku armii radzieckiej. Po drobnych poprawkach bardzo dobra gra.


Dobry, solidny produkt

Bardzo dobry produkt. Nowi terminatorzy to doskonała opcja dla wielu graczy, ponieważ nawet na sześciu graczy, nie wiadomo kim będziemy dowodzić. Moim zdaniem jest jednak za drogi, ponieważ połowa kart służy do wybierania drużyn, do czego wcześniej służyły żetony.


Jak dla mnie ideał :)

Jeden z najlepszych produktów dla gwardii imperialnej. Zawiera mnóstwo elementów, które można użyć w normalnych oddziałach gwardii. Bez dokładania elementów, jeżeli ktoś się postara, dostanie komisarza, czterech gwardzistów z bronią specjalną i serwoczaszkę. Tą ostatnią można uzyskać ze sztandaru. Jedyną wadą są wymuszone wzory sztandarów, ale dla niektórych jest to zaletą.


Wielka gra, na pierwszy rzut oka dostajemy gigantyczną "amerykańską grę", która oferuje gigantyczną ilość pięknych elementów, jednocześnie jednak nie dając graczom wielu możliwości.
Jest to jednak całkowicie błędne przekonanie, ponieważ jest to gra grywalna, która daje graczom bardzo dużo możliwości działania (do czego przyczyniają się choćby trzy różne drogi do zwycięstwa, czy reakcja na różne działania potworów).

Główną zaletą gry jest klimat. Świat mitów można poczuć w każdym elemencie, stylizowane na akta karty graczy, brązowa mapa i wszechobecne grafiki przedstawiające różnorodne monstra i czary. Twórcy zadbali nawet o najdrobniejsze szczegóły.

Ideą rozgrywki jest ciągły bieg po tytułowym Arkham w celu zamknięcia wszystkich bram i tym samym powstrzymanie potężnego przedwiecznego, który nadchodzi, aby zgładzić ludzkość. Nie jest to zadanie proste, ponieważ co turę otwierają się nowe bramy i/lub pojawiają się potwory, a zamknięcie tych pierwszych wymaga całych dwóch tur w innym świecie. Ten element jest moim zdaniem nie do końca dopracowany, ponieważ często moja postać miała się tam lepiej niż w mieście.

W grze występuje masa elementów, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się całkowicie niepotrzebne, ale po 43 partiach jestem już w stanie bezproblemowo stwierdzić, że tylko kilka z nich jest niezbyt przydatnych. Przyczepić się mogę jedynie do mechaniki związanej z czarami, które pobierają żetony z paska poczytalności, który jest ważny co życie. Powoduje to spadek ich użyteczności do kilku postaci.

Ogólnie podsumowując. Zalety:
-klimat
-wiele możliwości działania
-przydatne żetony
Wady:
-różna przydatność miejsc w Arkham (nie znam partii, gdzie ktoś nie szedł do reakcji, natomiast prawie nigdy nie bywam na komisariacie)
-czary
-przekleństwo (znacząco osłabia gracza i ciężko się go pozbyć)
-duża losowość

Sam oceniam ten produkt na mocne 4, chociaż znam wiele osób, którym gra nie podeszła. Jeżeli jednak ktoś lubi gry przygodowe lub prozę Lovecrafta to szczerze polecam.

PS: Jeżeli ktoś grał w podstawkę, to polecam dodatek Koszmar z Dunwich, który dodaje karty urazów i chorób psychicznych. Ponadto dodaje on możliwość zwyciężenia u boku przedwiecznego, co samo w sobie jest warte.


Moim zdaniem sama armia Neodżungli to najbardziej taktyczna armia w całej grze. Wymaga sporego przemyślenia defensywy i ataku, ponieważ samodzielnie jej jednostki są gorsze nawet niż Vegas.
Głównym problemem jest jednak wydanie, które jest mniej czytelne od poprzedniego. Symbole ataków są za duże w proporcji do oznaczeń specjalnych umiejętności.
W mojej opinii najnowsze wydanie dostaje 3+, nic więcej, ponieważ jest to sprzedawanie starego produktu w nowej oprawie.


Dobry, solidny produkt

Bardzo solidny produkt. Gra jest spójna, a zasady dość dobrze oddają realia historyczne, a zasady są napisane w sposób spójny i przejrzysty.
Co do samych modeli i pomocy mam mieszane uczucia, o ile czołgi mogłyby trafić do sklepów modelarskich, o tyle karty w żaden sposób nie trzymają tuszu przez co nie wiadomo czasami, w jakim obecnie stanie jest jednostka.
Bardzo solidny produkt.


Jak dla mnie ideał :)

Do szóstego tomu najlepsza część, akcja jest wartka, a poprzez ukazywanie fragmentów bitew z wspomnień żołnierzy powoduje, że ani na chwilę nie traci tempa. Największą wadą jest nierówny poziom tych urywków. Na szczęście łatwo na nie przymknąć oko i zagłębić się w porywającej lekturze.


Dobry, solidny produkt

Gretchins to w mojej opinii najlepsza jednostka w armii orków. Bezsensowna tania masa, która ma swoich komisarzy niczym gwardia imperialna, jeżeli potrzeba jednostki, która odciągnie ogień, to lepszej u orków nikt nie znajdzie.
Modele są bardzo szczegółowe i posiadają trochę dodatkowych elementów przydatnych przy konwersji. Jedynym minusem jest cenna, bo 50 zł to za taką paczkę trochę za dużo.


Jak dla mnie ideał :)

Moim zdaniem produkt geniusza. Gra jest dobrze wyważona, a mechanizmy walki są spójne i dają możliwość prostego rozeznania w sytuacji. Dużą zaletą jest wyważenie armii, po 30 partiach uważam, że tylko imperium jest trochę słabsze.
Kolejnym argumentem za zakupem tego produktu jest wysoka jakość wykonania, grafiki idealnie oddają jednostki i nie ścierają się pomimo dziwnego sposobu poruszania. Niestety w pudełku nie ma przegródek na żetony, przez co trzeba je prowizorycznie zabezpieczać.
W mojej opinii największym problemem gry jest właśnie jej dobre wyważenie, ponieważ ciężko się nie uśmiechnąć na widok ludzi szybszych od elfów (co jest kompletnie sprzeczne z kanonem).
Mimo wszystko w całości polecam ten produkt.