Czarny2501 - recenzje

W porządku, bez rewelacji

Muszę przyznać, że mam do tych modeli mieszane uczucia. Z jednej strony są dobrze pomyślane, ale jakość wykonania nie jest najlepsza. Mimo wszystko polecam dla grających w Neuroshimę, szpony to najtańsze mięso armatnie w grze.


Jak dla mnie ideał :)

Chyba najlepszy model dostępny w Neuroshimie. Przy obecnej cenie polecam każdemu. Jedyną rzeczą, które dziwi jest nóż w ręce szczura. W myśl zasad nie powinien go mieć.


Czemu Khornie to już ostatni dodatek! Wreście mogłem ciebie porzucić dla rogatego szczura i co?!

Ukryte królestwa to godny inwazji ostatni ultraniewyważony dodatek. Zawiera 4 nowe frakcje, które wcześniej należały do neutralnych. Te frakcje to:
- Skaveni - szczuroludzie są najsłabszą z frakcji, ale z tych czterech armii to oni najczęściej występowali w małych dodatkach, zresztą kto nie kocha gości robiących "bomby lawinowe",
- Nieumarli - truposze po połączeniu z "Marszem Potępionych" stają się najsilniejszą frakcją w całej grze, a ich legenda może być dzięki dodatkom nieśmiertelna w grze wieloosobowej,
- Jaszczuroludzie - oni też występują w Marszu potępionych. Dość ciekawa frakcja, ale niczym mnie nie zachwyciła,
- Leśne elfy - najtrudniejsza do zebrania frakcja, ultrawrażliwa na orki, tworzy miliard dziwactw w zasadach, np. czy jeżeli traktujemy wszystkie jednostki jako rozwinięcia to możemy te jednostki zmieniać w inne jednostki i czy używamy dwóch jednostek z jednej, a jeśli tak, to co się dzieje, gdy jedna z nich ginie. Pomijając to piekło związane z przepisami, to jest to frakcja, którą trzeba łączyć z krasnoludami, inaczej jest strasznie słaba.

Jedyne czego brakuje mnie w tej grze to normalnych kart stolic i kontynuacji serii. W ramach rekompensaty dostaliśmy podobny w regułach podbój w 40k.

Dałbym 6 :)


Dobry, solidny produkt

Przyznaje początku, że nie lubię systemu średniowiecze. Nie uwierzę w jego tabelki, zasady kontrsarży i miliony żetonów pomocniczych do określania impetu konnicy. Ale kocham Bannockburn, bo tutaj tego nie ma, walczy piechota, a nie kłopotliwi możni tego świata.
Wykonanie gry jest bardzo dobre 5 map, mnóstwo żetonów. Niestety w moim zestawie było tylko 1k6, a część żetonów trzeba wyciąć samemu, ale nie jest to żadną przeszkodą.
Instrukcja jest napisana dość prosto i większość rzeczy zrozumie się po pierwszym przeczytaniu. Mogę marudzić jedynie na brak tabelki z wypisanym co wpływa jak na morale i szczątkowe zasady o artylerii (wiem, że nie są potrzebne, ale po co je wrzucać i nie rozwijać?).
Sama gra jest bardzo miodna. Szkoci prawie nie posiadają jazdy co zmusza do dowodzenia hordami i piechoty, co jest wspaniałe. Bitwy nie wymagają już zdecydowania kiedy rozpocząć szarżę, ale premiują mądre zarządzanie siłami.
Polecam tą grę wszystkim, którzy odrzucili system średniowiecze ze względu na zasady impetu, teraz będą mogli się nim naprawdę cieszyć.
PS:Jest to najbardziej opłacalna część systemu, bo zawiera w podstawce najwięcej map i scenariuszy z wszystkich gier w tym systemie.


Nie spełnia moich oczekiwań :(

Kupiłem produkt chwilę po premierze i obecnie uważam, że to był fatalny wybór. Zasady są kalką z innych gier dotyczących innych epok! Pomijam, że istnieją przepisy bez zastosowania i niekompletne (desant). Chociaż instrukcje napisano w starym stylu (ponumerowane paragrafy), to odwołłuje się ona do nieistniejących działów i akapitów.
Zniósłbym te wszystkie bolączki gdyby gra była logiczna. Nie wiem, czy autor zna się na pojazdach, ale moim zdaniem każdy mógłby zauważyć, że jak czołg jedzie 60km/h to trasa 20 km nie zajmie mu dwóch godzin! Zresztą czas tury dwie godziny to też wzniosły pomysł, jedna z doktryn współczesnej walki mówi, że czołg ma 2 minuty życia po wykryciu, w tje grze jest to jakieś 4 godziny.Ostatnią bolączką są statystyki jednostek, w obecnych zasadach Scimitar (działo 37mm) ma lepsze parametry niż rosyjskie armaty czołgowe! Ponadto cała gra brzmi jak akcja propagandowa chwaląca sprzęt NATO i czołgi, bo wiadomo, że lotnictwo to nie ma wpływu na walkę, o wojnie elektronicznej nie wspomnę.
Ostatnim punktem, który zostanie przeze mnie skrytykowany to scenariusze. Pierwszy z nich dziejący się w polsce to najlepszy z nich i w myśl zasad gry jest jeszcze sensowny. Niestety drugi i trzeci scenariusznie zostały chyba nigdy dostarczone testerom. Basra to starcie w poniesienie jak najmniejszych strat. Natomiast drugi dziejący się na Krymie jest przeznaczony na około dwa dni gry! Pominę już, że jego wyważenie polega na tym jak szybko rosjanie zmiażdżą ukraińców.
Sumując nie polecam tej gry nikomu, chyba, że potrzebne są mu sztorcowane żetony z oznakowaniami mapy i ładna mapka z miejscowością żydowo.


Świetny dodatek, właściwie obowiązkowy dla każdego fana gry otron, ale ja się pytam, kto wymyślił tą cene? Zrezygnowałem z jego zakupu ponieważ jest on jeszcze mniej opłacalny niż dodatki do posiadłości szaleństwa, co jest już dużym osiągnięciem. Jeśli jednak naprawdę uwielbiasz Grę o Tron musisz się w niego zaopatrzyć.


Muszę przyznać, że ta gra jest tak zła, że aż dobra. Jest to naprawdę szalona rozgrywka, gdzie gracze mają mało do planowanie. Oparcie gry w zasadzie głównie na negatywnej interakcji to dziwny pomysł, ale tu sprawdził się naprawdę świetnie. Polecam wszystkim, czasem trzeba odejść od Eclipse i wbić kumplom nóż w plecy.


Niestety muszę nie zgodzić się z wcześniejszymi komentarzami. Moim zdaniem to niestety najsłabszy tmo tej serii. Autor na siłę trzyma postacie przy życiu i stwarza kolejne bezsensowne problemy. Umieszczenie akcji w wielkich kopułach powoduje, że po dramatycznych desantach akcja zmienia się w nudne krzątanie po mieście. Mimo mojego marudzenia jest to dobry produkt, ale chciałem stworzyć kontrast względem nazbyt entuzjastycznych przedmówców.
PS: Dałbym 3.


Dobry, solidny produkt

Najważniejszy oddział posterunku, w mojej opinii nie da się bez niego grać. Niestety jakość odlewu zostawia trochę do życzenia, ale dla grających produkt obowiązkowy. Dzięki cenie promocyjnej jest to też dobry zamiennik dla gwardii imperialnej z 40k.


Dobry, solidny produkt

W mojej opini model dość kontrowersyjny, jest on topornie wykonany i nawet w pełni oszlifowany wygląda dość słabo. Z drugiej strony jest najwartościwszym modelem molocha (jeśli ktoś zaprzeczy, to mogę się kłócić, zniszczyłem przy jej pomocy 7 wrogów w jedną turę). Ciekawa umiejętność i niski koszt tworzą z niej świetną opozycję dla Kasparowa.


Jak dla mnie ideał :)

Świetny dodatek , dodaje jeszcze więcej taktyki do neuroshimy. Brak prądu jest największym zagrożeniem i trzeba ciągle liczyć, czy lepiej nie zadbać o zaopatrzenie niż atakować wroga. Dodatek ma jedną sporą wadę, zbyt duża podatność armii na losowy dobór żetonów, ale mimo wszystko polecam, najciekawsza frakcja od dłuższego czasu.


Z przykrością muszę przyznać, że nie lubię tej gry. Mam ją od 10 lat i rozegrałem w nią tylko kolka satysfakcjonujących partii. Gra jest bardzo prosta, losowa i niezbalansowana. Prośba w instrukcji o rozegranie scenariusz dwa razy, bo jest niezbalansowany to jakaś kpina. Co gorsza wygrałem ten scenariusz słabszą stroną ponieważ wróg dostawał karty tylko do stref, gdzie go nie było, więc ciągle ponosił straty.
Polecam tylko dla graczy, którzy szukają gry "wojennej" dla dzieci, ale moim zdaniem jest wystarczająca ilość lepszych tytułów, aby ten sobie odpuścić.

PS: Dałbym 1


Jak dla mnie ideał :)

Przyznam, że długo zwlekałem z napisaniem opinii o tym produkcie, ponieważ wiedziałem, że nie będę obiektywny. Zbyt lubię świat warhammer 40k i "inwazję", co przeszkadzało w klarownej ocenie.

Sama gra jest świetna zawiera ona wszystkie najlepsze elementy z Warhammera Inwazji i wzbogaca je o dość taktyczne walki i świetne zarządzane strategiczne. Pragnę też zaprzeczyć opiniom o cienkich kartach. Grałem już nimi powyżej stu partii, a są dalej w bardzo dobrym stanie (nie używam koszulek), wymaga to jednak odrobiny delikatności w obchodzeniu się z nimi.

Polecam tą grę wszystkim fanom warhammera 40k (stanowczo tym, którzy porzucili niedawno figurkowego, ten trzyma się kanonu) i wszystkim graczom LCG.

PS: Nie potrzeba dwóch zestawów podstawowych, jedyna armia, która go naprawdę potrzebuje to gwardia, reszta jest dobrze wyważona w obecnym momencie. Jeżeli kogoś interesują zasady wieloosobowe proszę o kontakt ze mną.


Grałem u znajomego kilka partii i uznałem, że na pewno tej gry nie kupię. Ale zacznijmy od plusów. Jakość wykonania planszy, figurek, żetonów i grafik stoi na bardzo wysokim poziomie. Klimat gry potęgują jeszcze bardziej krótkie wstawki fabularne na każdej karcie. Zasady są dość proste i łatwo wytłumaczyć je każdemu w kilka minut. Niestety cała gra to nieskończenie długa przygodówka, w którą można nawet grać samotnie, bo obrócz Jaskra, nikogo inne postacie nie obchodzą. W praktyce gracze grają tak długo aż będą mieli wszystkie potrzebne ulepszenia, a potem oddają grę kościom i kartom. W późnej części tej gry decyzyjność nie istnieje.
Szczerze odradzam, tylko dla fanów wiedźmina.


Dobry, solidny produkt

Muszę zgodzić się z poniższymi komentarzami na temat samej jakości modeli.
Jednak z punktu widzenia zasad gry jest to jedna z najlepszych jednostek posterunku. Dzięki takim dwóm potrafiłem dojść do sekwencji końcowej po oddaniu maksymalnie kilku strzałów. Przy obecnej cenie produkt naprawdę wart polecenia.


Jak dla mnie ideał :)

Wspaniała gra strategiczna, ponadto nie zgadzam się z zarzutem o długie oczekiwanie na swoją turę. Przy ogranej ekipie gra przebiega bardzo szybko i bezproblemowo, niestety jeśli długo się w nią gra to trzeba wymyślać własne scenariusze. Podstawowy narzuca określoną rolę dla każdego rodu. Oczywiście różnią się one w zależności od ilości graczy, ale dla osób, które grają już dłużej w tą grę łatwo przewidzieć przebieg pierwszych tur.


Jak dla mnie ideał :)

Moim zdaniem ten zestaw składa się głównie z zalet. Po pierwsze, jest to tani zestaw zawierający dwa całkiem porządne modele. Po drugie, jest to świetny oddział molocha. Ostatnią jego zaletą jest, to że należy do najlepiej wyglądających kultystów w 40k.


Jak dla mnie ideał :)

Wspaniały armypack, chociaż moim zdaniem najsłabszą jego częścią jest nowy lider. Jeżelim w przyszłości pojawi xsię więcej kart z dodatków, to ten z podstawki będzie stanowczo bardziej wartościowy.


W porządku, bez rewelacji

Przyznaję, że nie do końca rozumiem zachwytu w poniższych komentarzach. Moim zdaniem ta armia jestdość słaba, a przynajmniej takie odniosłem wrażenie podczas ok. 20 partii kiedy ją testowaliśmy. Była ona prawie całkowicie bezbronna przeciwko borgo, czy stalowej policji. Jeżeli gracz ją prowadzący nie miał szczęścia, to był skazany na porażkę. Mimo wszystko sama jakość żetonów i grafik polrpsza ocenę w moich oczach, ale nie na tyle, bym mógł powiedzieć, że to dobry produkt.

PS: Armię testowaliśmy też w grze wieloosobowej każdy na każdego, gdzie okazała się lepsza od posterunku, ale to marne pocieszenie.


Jak dla mnie ideał :)

Bardzo dobra podstawka do gry. Fustruje jednak podział starterów i tylko dwie armie. Same zasady gry są naprawdę proste, ale nie podoba