Vaapku - recenzje

Bardzo przyjemna, pięknie wydana gra. Osobiście mam ciut więcej frajdy z wersji online, bo rozgrywka jest płynniejsza, ale mimo wszystko zawsze chętnie zagram.


Rzadko nam się zdarza grać tylko w dwie osoby, ale na te rzadkie okazje szukaliśmy gry dedykowanej właśnie dla dwójki graczy. I Pojedynek był strzalem w 10. Przystępne zasady przy jednoczesnej możliwości punktowania na wiele sposobów, do tego bardzo ładne wykonanie - i mamy hit.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Tak naprawdę chyba wszystkie dodatki stanowią świetne uzupełnienie i urozmaicenie gry, i nie inaczej jest w tym przypadku. Wykorzystujemy do zabawy i nauki w wielu różnych wariantach.


Bardzo lubimy Muminki, więc wybór podstawki był oczywisty. Taki prosty pomysł, a daje dużo radochy, a i walory edukacyjne są. Obrazki na kościach cudne.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Dodatkowe kości zawsze w cenie, a zwłaszcza kiedy cena jest taka dobra :-)


Kolejny urozmaicający grę dodatek. Wykorzystujemy wszystkie posiadane kości na różne sposoby, głównie z dziećmi, ale i w gronie dorosłych czasem się zdarzy porzucać.


Tak jak już ktoś przede mną napisał, reakcje na tę grę są zwykle bardzo podobne - najpierw jest zdegustowana mina, a potem regularnie powtarzane "dawaj jeszcze raz". Na razie grałam tylko z różnymi osobami w wersję dwuosobową, ale przypuszczam że zrobi się wesolutko, kiedy zabierzemy się za to w czwórkę.
Ogólnie zaliczam "The mind" do tych malutkich gierek, o których nie myśli się, planując wieczór gier, ale które zawsze fajnie wyciągnąć w gronie niedzielnych graczy albo gdy ma się tylko kilka chwil i ochotę na coś prostego.


Piękne ilustracje stanowiące świetne uzupełnienie do podstawowego zestawu. Tak naprawdę dodatkowych kart nigdy dość.


Bardzo bałam się tej gry, bo słyszałam że to straszny mózgożer. Na razie próbowałam grać tylko w dwójkę, z dwunastolatką. Nie wyczaiłyśmy jeszcze wszystkich zależności, na pewno też rozgrywka wygląda inaczej w większym gronie, ale na razie mamy bardzo pozytywne doświadczenia.
Ponadto gra jest przepięknie wydana i cieszy oczy.


Kupowałam trochę bez przekonania, jako bonus do zamówienia. Okazała się hitem, uwaga - szczególnie wśród młodszych graczy. Dwunastolatka regularnie wykręca wyniki grubo ponad 200 punktów.
Jedynym rozczarowaniem była zawartość opakowania. Notesu punktacji nie użyliśmy ani razu, aplikacja sprawdza się dużo lepiej. A same karty spokojnie zmieściłyby się w o połowę mniejszym pudełku. Dla zbieraczy oszczędność miejsca ma znaczenie.


Szukałam szybkiej gry dla dwóch osób, łatwej do wytłumaczenia nawet laikowi. Bąbelsy świetnie się w te wymagania wpisują. Moi stali współgracze raczej wolą cięższe tytuły, ale gra się super sprawdza, kiedy chcę wciągnąć do zabawy nie-gracza. Podoba się szczególnie tym, którzy lubią sobie popykać na komórce w gierki typu match3.
Bąbelsy fajnie weryfikują, kto jest jakim typem gracza. Ci zaciekli zawsze starają się jak najwięcej napsuć na planszy przeciwnika, ale miewałam też współgraczy, którzy po prostu chcieli sobie poukładac bąbelsy, absolutnie nie ingerując w moją stronę gry.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Prosta mechanika sprawia, że łatwo wytłumaczyć zasady niedoświadczonym graczom. Rzadko sięgam po Azula, gdy gram ze "stałą ekipą", za to świetnie sprawdza się do rozgrywek z moją mamą. Mimo prostych zasad wymaga odrobiny pomyśunku. Fajnie nam się gra zwłaszcza w formie poobiedniego deseru dla szarych komórek :)


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Jak dla mnie ideał :)

To moja ulubiona odsłona pociągów. Co prawda wygrana w większej mierze zależy tu od szczęścia (zdarzyło mi się wygrać z ogromną przewagą, bo dolosowane trasy idealnie pokrywały się z tymi, które zrobiłam wcześniej). Lubię ją jednak za ten ścisk na mapie, który wywołuje duże emocje. No i bardzo lubię ten zakątek Europy :)


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

W porządku, bez rewelacji

Bardzo lubimy serię Wsiąść do pociągu, ale od Nowego Jorku się odbiliśmy. Myśleliśmy, że może będzie fajnym wprowadzeniem dla nowych graczy przed zagraniem w którąś "dużą" wersję, ale nawet dzieci, z którymi graliśmy, po jednej rozgrywce stwierdziły, że czują, jakby zagrały w demo gry. Z kolei jeśli chodzi o szybkie rozgrywki, to mamy kilka innych, poręczniejszych a przy tym bardziej satysfakcjonujących planszówek.
Poleciłabym głównie wielkim miłośnikom serii, którzy chcieliby sprawdzić każdą wersję, ewentualnie osobom, które grają z dziećmi, i to od wielkiego dzwonu.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność: