Shadowrun - recenzje

Jak dla mnie ideał :)

Ta gra ma trzy cechy, które sobie bardzo cenię:
- ekspresowy setup
- przyjemny i nie przytłaczający poziom decyzyjności
- efekt nienasycenia partią.
Master of Orion kupiłem ze względu na cenę i się nie zawiodłem. Gra oferuje sporo zabawy i regrywalności. Akcje graczy są naprzemienne, więc nie ma długiego czekania na swoją turę. Jest to eurosuchar, w którym nie będzie wielkiej interakcji miedzy graczami, ale motyw budowania swojego imperium jest dobrze odwzorowany. Z każdą rundą możliwosci graczy rosną. Trochę słabo rozwiązano opcję ataku na innego gracza, bo rzadko to się opłaca robić, ale nie narzekam. MoO bardzo dobrze się skaluje i stanowi bardzo dobrą rozrywkę dla dwóch graczy. Gra mi przypomina lżejszą wersję Terraformacji Marsa, a już samo to porównanie jest dużym wyróżnieniem dla MoO.


Mam koszulki mini american od FFG (te żółte) i pasują wg mnie idealnie. FFG zawsze mają trochę luzu, ale ja tak lubię, bo gdy koszulka jest za ciasna to później kartę ciężko wyjać jakby co.
Co do gry, to nie jest to pozycja dla przypadkowych graczy. Mechanika daje sporo możliwości i z początku cieżko to wszystko ogarnąć, ale później jest coraz lepiej. Na planszy sporo się dzieje, można grać na różne sposoby i nie wydaje mi się, żeby był jakiś jeden patent na zwycięstwo. Bałem się, że oprawa graficzna i wykonanie gry, przytłoczą mechanikę, tak jak chociażby w przereklamowanym Scythe, ale nic z tych rzeczy. Lords of Hellas to bardzo udana gra, rozgrywka jest płynna i bardzo dynamiczna. Szybko można rozbudować swoje wojska i zajmować odpowiednie regiony. A gdy rywale mają przewagę militarną, to swoje może zrobić nasz bohater eliminując potwory. Gracz nigdy nie jest na straconej pozycji i zawsze może wykonać coś fajnego.
Pierwsza partia może być trudna w odbiorze, zasad jest dosyć dużo i trzeba je opanować. Instrukcja mogłaby być lepiej napisana, a już te małe karty pomocy niewiele pomagają. Trzeba to przetrwać, a gra zaoferuje sporo frajdy w odpowiednio długiej rozgrywce, która nie jest zbyt krótka, ani rozwleczona.
Szkoda tylko, że pudełko jest fatalnie zaprojektowane i nie mieści swoich elementów po rozpakowaniu. Pierwszy raz spotkałem się z takim absurdem.


Jak dla mnie ideał :)

Zaskakująco dobra gra! Bardzo ładne wykonanie i świetna cena, sporo dobrego można powiedzieć o mechanice, która jest prosta, ale daje pewną głębię działań. Dla par pozycja obowiązkowa i gwarantuję, że każdej pani ten tytuł podejdzie. Owszem, jest losowość, ale trzeba umieć ją wykorzystać na swoją korzyść. Żetony akcji odpowiednio użyte, potrafią przechylić szalę zwycięstwa. Kwiatki to świetny filler, po rozegraniu kilkunastu partii wcale nam się ta gra nie znudziła. Kupiłem żonie na Dzień Kobiet bo uznałem, że temat fajny i piękne wykonanie się sprawdzą, a okazało się, że mechanika również nie zawodzi. Polecam!


Miałem kiedyś Runebounda 2 i niestety gra mnie nie wciągnęła. Do Runebounda 3 podchodziłem z pewną obawą, bo miałem wątpliwości jak spiszą się żetony walki zamiast kostek. Obawy były zupełnie nieuzasadnione, bo walka jest w tej edycji dużo fajniejsza niż w R2! Pojawiło się więcej możliwości taktycznych, a nie tylko turlanie kośćmi.
Co jeszcze jest fajne w tej grze? Umiejętności i mechanika szkolenia. Wreszcie zdobywane trofea mają wpływ na rozwój bohatera w danej dziedzinie i tak np. gdy postać będzie zaliczała dużo bijatyk (pomarańczowe questy), to łatwiej jej będzie nabywać umiejętności związane z siłą i walką fizyczną. Kapitalnie to działa!
Wadą R3 jest niski poziom interakcji pomiędzy graczami, rozgrywka to bardziej wyścig do pokonania bosa, niż bezpośrednia rywalizacja. Dlatego dla mnie R3 jest świetną pozycją do gry solowej (lub kooperacyjnej), ale zalecane jest dołożenie dodatku Nierozerwalne Więzi, w którym znajdują się plansze walki dla przeciwników. Da się grać solo bez niego, ale trudniej się walczy, bo trzeba za potwory decydować w czasie starcia. Korzystając z plansz walki z tego dodatku, wszystko idzie z automatu.
Jeśli szukasz dobrej gry przygodowej dla 1-2 graczy, to Runebound będzie świetnym wyborem, bo przy większej liczbie osób tury potrafią się mocno wydłużać.


Dobry, solidny produkt

Trudna przygoda, zwłaszcza pod kątem prowadzenia gry. Nowy cykl wprowadza mechanikę upływającego czasu, co jest z początku dosyć uciążliwe i trzeba się przyzwyczaić. Do tego poziom trudności wyraźnie wzrasta bo czas... ucieka i zawsze jest to negatywny efekt dla gracza.


Jak dla mnie ideał :)

Bardzo fajna sprawa bo nie oszukujmy się, PPmP to taki trochę tutorial, który dla zaawansowanych graczy nie stanowi wyzwania. Z talią koszmarną jest dużo trudniej i ciekawiej! Dla gier 2-4 osobowych wręcz niezbędny dodatek.


Jakość wysoka ale co z tego skoro rozmiar bez sensu? Karty od EH trzeba wciskać na siłę i łatwo je zniszczyć. Do kilku koszulek w ogóle nie dało się włożyć kart. Moja ocena to 2/5.


Raczej słaby

Każda opinia tutaj jest subiektywna z definicji, bo widać po wpisach, że niektórym osobom Talisman się podoba, a innym niekoniecznie. Dla mnie ta gra jest słaba właśnie dlatego, że jej mechanika jest archaiczna. "Emocje" związane z ciągłym turlaniem kostką, to zdecydowanie nie moje klimaty. Dlaczego mam oceniać pozytywnie grę, która nie dorównuje współczesnym planszówkom? Talisman nie wytrzymał próby czasu i nawet dodatki go nie ratują. Nadal rozgrywka przepełniona jest prymitywną LOSOWOŚCIĄ i dla mnie jest to wada. Rozgrywka szybko staje się monotonna i niezbyt wciągająca. Można zagrać, ale jest tyle lepszych gier, że mi szkoda czasu na ten sentymentalny relikt. A porównanie do Runebounda 3 jest zasadne, bo to też gra przygodowa. I to o dwie klasy lepsza, mimo że nie idealna. Jakie ma znaczenie, że została wydana tyle lat później? Na tej zasadzie nie można by było niczego porównywać. Każdemu nowemu graczowi polecam kupno R3, zwłaszcza, że ta gra świetnie sobie radzi bez dodatków, czego o Talismanie już powiedzieć nie można.


Raczej słaby

Talisman jest świetnie wydany, kolorowy, a figurki są szczegółowe i proszą się o pomalowanie. Sama gra mechanicznie pozostała w minionym wieku, a losowość się kończy w momencie gdy siła/moc naszej postaci jest większa o 6 od siły/mocy przeciwnika. Dużym atutem Talismana jest prostota rozgrywki, przez co można grac w bardzo młodym gronie lub przy piwie z kumplami. Zdecydowanie polecam.... Runebounda 3!


Gra na pewno bardzo klimatyczna i świetnie wykonana. FFG to firma, która dopieszcza swoje produkty i w tym przypadku nie jest inaczej. Fabuła dopracowana, a świat Lovecrafta jest dedykowany do kooperacyjnych akcji. Mechanika w miarę sensowna i nieźle tutaj funkcjonuje. Jedyny poważny problem to regrywalność. Każdą z przygód można przejść jedną z pięciu dostępnych postaci, ale co dalej? Szybko ograłem coreset i zabrałem się za dodatki. Niestety wielkiej różnicy nie odczułem. Cały komplet sprzedałem i będę się przyglądał rozwojowi tego LCGa. Jeśli nowe rozwiązania będą ciekawe, to z chęcią wrócę do gry.


Instrukcja bardzo źle zredagowana ale wydawca już pracuję nad poprawkami.
Zawartość pudełka faktycznie dużo uboższa niż na zdjęciach sklepu.
Akurat rozgrywka bardzo fajna i nietypowa. Superhot jest pierwszym deckbuilderem w roli gry logicznej.


Można trochę narzekać na wydanie gry, bo kilka elementów można było zrobić lepiej, np. planszetki graczy. Ale cała reszta Terraformacji Marsa to absolutny TOP wśród eurogier. Gra się może przedłużać, bo jej koniec ustalają sami gracze i nie każdy może mieć interes w szybkim dotarciu do mety. Trzeba budować swój silniczek bardzo skrupulatnie i z głową, choć nie jest tak, że błędów nie da się naprawić. Mechanika jest prosta, ale daje sporo możliwości i mnóstwo różnych dróg do wygranej. Nie zawsze klimat potrafi iść w parzę z mechaniką, ale w tym przypadku odczuwa się atmosferę czynienia dla ludzkości naprawdę wielkich rzeczy. Zdecydowanie warto mieć TM w kolekcji!


W porządku, bez rewelacji

Dobre koszulki, choć za cenę wyższą niż 10 zł bym ich nie kupił (wtedy sięgnąłbym po FFG). Niestety mają idiotyczny hologram, za co odjąłem punkt z oceny. Jeśli komuś to nie przeszkadza, to może ten minus zignorować. Mam nadzieję że producent w końcu zrezygnuje z tego bezsensownego bajeru, bo nie dość że kiepsko to wygląda, to jeszcze może zasłonić coś na karcie.


W porządku, bez rewelacji

Dobre koszulki, choć za cenę wyższą niż 10 zł bym ich nie kupił (wtedy sięgnąłbym po FFG). Niestety mają idiotyczny hologram, za co odjąłem punkt z oceny. Jeśli komuś to nie przeszkadza, to może ten minus zignorować. Mam nadzieję że producent w końcu zrezygnuje z tego bezsensownego bajeru, bo nie dość że kiepsko to wygląda, to jeszcze może zasłonić coś na karcie.


Jak dla mnie ideał :)

Pudełeczko świetne do WP LCG, żetony wyjmuje się bardzo wygodnie.


Jak dla mnie ideał :)

Wykonanie troszkę delikatne, ale jeśli pudełko z insertem nie spadnie na podłogę, to nie ma się co przejmować. Rozmiarowo wszystko pasuje, karty w koszulkach mieszczą się idealnie. Cena mogłaby być nieco niższa, stąd mniejsza nota.


W porządku, bez rewelacji

Pierwsze co od razu rzuca się w oczy, to doskonała oprawa graficzna i wysoka jakość wykonania wszystkich elementów. Grafiki Jakuba Różalskiego to takie małe dzieła sztuki. Niestety, w trakcie gry zupełnie to gdzieś schodzi na boczny plan.
Mechanika gry sprawia wrażenie nie do końca przetestowanej, bo niektóre jej aspekty są zwyczajnie słabo rozwiązane. Budowa kopalni tylko po to żeby przemieszczać się tunelami? Mało logiczne. Nieprzekraczalne rzeki na początku gry to mój kolejny zarzut. Sztucznie ogranicza to możliwości gracza.
Walki są dobrze zrobione jak na eurogrę, ale już ich konsekwencje są dla pokonanego niezbyt uciążliwe - jednostki wracają do bazy. Można nawet traktować walkę jako sposób na szybki powrót do bazy z odległych terenów.
Co zatem na plus? Dynamika rozgrywki to największy atut Scythe. Tury idą jedna za drugą, nie czeka się zbyt długo na swoją kolej, choć jak ktoś lubi nadmiernie "móżdżyć" to i tak wprowadzi zastój w grze (ale to tyczy się każdej gry). Fajnie jest zrobiony system wyboru akcji. Działa to naprawdę bez zarzutu i premiuje graczy optymalizujących swoje wybory, czyli takich co wykonają obie akcje w turze.
Świetnie rozwiązana jest sprawa zasobów, które leża cały czas na głównej planszy i toczą się o nie ciągłe przepychanki. Masz zasoby, to je wydawaj bo ci je ktoś zabierze, albo przenieś w bezpieczniejsze miejsce! Nie ma "chomikowania" dóbr w bazie i trzeba pilnować swojego majątku. Jedynie monety są bezpieczne.
Końcowy sposób punktacji jest kolejnym plusem i promuje tych graczy, którzy potrafili zająć wiele terenów i zasobów, jednocześnie dbając o wysoki wskaźnik popularności.
Warto wspomnieć o całkiem niezłym trybie gry solowej, która daje duże możliwości i potrafi być potwornie trudna w starciu z AI na najwyższym poziomie trudności. Zresztą, na początku nawet prosta Autometta potrafi dać w kość!
Scythe to połączenie wielu różnych patentów i mechanik, z ciekawym światem i doskonałą oprawą graficzną. Takie połączenie teoretycznie powinno dać znakomite danie, ale moim zdaniem wyszła z tego zaskakująco przeciętna potrawa. Całkiem fajnie się gra, ale dla mnie to za mało, żeby uznać grę za wyjątkową. Scythe to śliczna eurogra, ale mechanika nie trybi jak powinna. Odczuwam spory niedosyt związany z tym tytułem, zwłaszcza że gra trochę kosztuje. Mam nadzieję, że powstanie Scythe 2 i będę mógł w pełni cieszyć się znakomitą grą, o dopracowanej mechanice. Dobra gra to taka, po rozegraniu której już się myśli o rewanżu. Tutaj tego nie znalazłem niestety.


Nie spełnia moich oczekiwań :(

Niestety insert ten nie bardzo współpracuje z koszulkami standard FFG. Karty w tych koszulkach można w nim na siłę wcisnąć, ale chyba nie tym rzecz. Brakuje około 1mm z każdej strony, żeby karty komfortowo wyciągać lub umieszczać w insercie. Dla mnie jest to wada, ktora dyskwalifikuje produkt, ale jeśli ktoś używa koszulek innej firmy, to może być zadowolony z zakupu. Ja niestety nie jestem.


Dobry, solidny produkt

Obowiązkowy zakup w kontekście skompletowania całej kampanii WP. Co do jakości kart to jest to jednak DnŻ, więc cudów nie ma. Normalny druk jest o klasę lepszy, ale w tym przypadku nie było wyboru bo Stary Las to przygoda dodatkowa, dla największych maniaków WP :)


Bardzo dobrze działająca gra na 2 osoby. Szybko się rozkłada, tłumaczy i można już toczyć bitwę! TK to gra logiczna, delikatnie przyprawiona tematyką fantasy. I bardzo dobrze to się sprawdza. Na planszy sporo się dzieje, pionki z niej spadają co turę, ale pojawiają się nowe. Czuć atmosferę starcia, w którym można dużo myśleć lub iść na żywioł i oba podejścia dają dużo radości. Mechanika idealnie funkcjonuje, a zasady raczej nie dopuszczają do powstania wątpliwości.
Dobrym pomysłem było umieszczenie w grze dwóch identycznych stronnictw, dzięki czemu można toczyć zbalansowane pojedynki. Idealna gra na turniej.