Shadowrun - recenzje

Zaskakująco fajna turlanka kośćmi! Proste, intuicyjne zasady i szybkie tury graczy, sprawiają że gra się bardzo płynnie. Idealna gra solo, bo element kooperacyjny jest tutaj mało istotny. Czasem ktoś komuś udzieli wsparcia, ale nie jest to konieczne żeby osiągnąć sukces. Wykonanie gry jest znakomite, ale w przypadku FFG nie jest to niczym nowym. Długo zwlekałem z zakupem ZSB, bo w sieci można znaleźć wiele negatywnych opinii, ale jednak lepiej sprawdzić na własnej skórze. Wszak każda opinia jest subiektywna. Mi bardziej odpowiada ZSB niż HwA, bo ten drugi tytuł to często wyprawa na cały dzień, a rzadko kiedy mogę tyle czasu przeznaczyć na granie.


W porządku, bez rewelacji

Mocno ostrzyłem sobie zęby na ten tytuł, ale niestety trochę się zawiodłem. Rozegrałem do tej pory około 10 gier i chyba zrobię sobie dłuższą przerwę. Gra ma niską regrywalność i szybko się nudzi. Gdy przed pierwszą partią przeczytałem instrukcję, byłem zachwycony mechaniką, ale gdy przyszło zastosować teorię w praktyce, okazało się że nie jest już tak kolorowo. Zasady są (w większości) dobrze przemyślane i spójne, łatwo nauczyć grać nowych graczy. To duży plus. Co zatem na minus? Niby jest kilka akcji do zrobienia, ale niemal w każdej turze optymalne zagranie jest bardzo widoczne.
Zaproponowany przez autorów rozwój postaci jest strasznie suchy. Odwiedzenie trenera między przygodami i mamy już akcję zaawansowaną. Zero konsekwencji naszych działań w przygodzie. Można praktycznie nie korzystać z danej akcji, żeby ją po przygodzie ulepszyć. Słabe to.
Oczekiwałem po WQ dużo większej regrywalności i poczucia przygody, ale rozgrywka jest bardzo schematyczna i monotonna. Po 10 partiach nie mam w głowie żadnego epickiego wspomnienia, które mógłbym przytoczyć. Ciężko mi też było złapać tutaj klimat Warhammera, ale to akurat sprawa indywidualna.
Warhammer Quest nie jest złą grą i na pewno chętnie do niego usiądę raz na jakiś czas. Niestety oczekiwałem po tym tytule zdecydowanie większej porcji zabawy i przede wszystkim przygody. Jestem rozczarowany, ale mam nadzieję, że dodatki zmienią moją opinię o grze.


Dobry, solidny produkt

Dałem temu tytułowi drugą szansę i po niemal dwóch latach nabyłem grę ponownie. Nie jest to gra w którą by się chciało grać codziennie, ale mimo wszystko potrafi dać trochę frajdy. Nadal uważam, że fajerwerków tutaj nie ma, ale na pewno jest to solidne euro, zgrabnie oblane tematyką wojenną. Za to należą się autorom brawa, bo rzadko się spotyka takie coś. Wyścig do Renu nie jest zatem euro-sucharem, a to już spore osiągnięcie! Najnudniejszy jest początek gry, który przypomina partię szachów, ale później emocje rosną. Czuć rywalizację na każdym kroku, czy to o zasoby, czy o pierwszeństwo w drodze do celu. Dobra gra, warto ją mieć kolekcji!


Jak dla mnie ideał :)

Nadal uważam że koszulki firmy FFG są najlepsze i nawet ich wysoka cena nie wpływa na notę końcową.


Osobiście polecam nabyć dodatek Lost Legion i go sobie spolszczyć. Wystarczy włożyć w koszulki kart karteczki z tłumaczeniami. Cała reszta czyli kafle terenu i żetony przeciwników są przecież niezależne językowo :)


Jak dla mnie ideał :)

Bez dodatku Zaginiona Wiedza, podstawka stosunkowo szybko się ogrywa. Praktycznie trzeba nabyć wraz z dodatkiem, co na pewno jest pewnym minusem.


Rozgrywka w trybie solo jednak nie jest tak grywalna jak w większym gronie. Nie bardzo można skorzystać z cechy coordinate. Optymalnie gra się w 3-4 osoby z elementem zdrajcy!


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Dla mnie każdy mały dodatek jest obowiązkowy ze względu na skromnych rozmiarów stół, więc cieszę się podwójnie. Dodatki do Talismana będą chyba zawsze wydawane w rodzimym języku. Przynajmniej taką mam nadzieję ;)


Spora cena jak na taką skromną zawartość. Zwłaszcza że motyw bohaterów w tej grze został potraktowany po macoszemu, rozwój za 5XP jest totalnie nieopłacalny. Wolałbym dostać nowe skarby.


Edycja wydana przez Dragona w latach 90, jest jednak dużo lepsza. I w tamtych czasach wykonanie gry robiło dobre wrażenie. Trzeba było samodzielnie kleić żetony, ale nie było nic innego do roboty ;)


Jak dla mnie ideał :)

Da się zagrać w 2 osoby, ale jednak wtedy gra sporo traci. Najlepsza rozrywka i radość z gry występuje przy 4-5 graczach, bo wtedy trzeba naprawdę wysilić rozum i umieć przewidzieć plany rywali.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Świetne grafiki znakomicie oddające klimat Star Wars. Po kilku partiach jednak sprzedałem ten tytuł, bo coś w tej mechanice nie do końca dobrze działa. Ale to tylko moje subiektywne odczucia. Zapewne trzeba rozegrać dużo więcej gier, żeby dokładniej określić problem, ale ja niestety nie zdążyłem ;)


Jak dla mnie ideał :)

Kupiłem grę prawie 3 lata temu i ciągle do niej wracam, a nie mam dodatków więc dodaję 1 punkt do poprzedniej oceny! Regrywalność to najważniejsza cecha dla każdej gry, a tej AN nie brakuje!


Niestety obowiązkowy wydatek żeby normalnie zagrać w Strongholda, ale dobrze że został wydany, bo uratował podstawkę ;)


Jak dla mnie ideał :)

Cały cykl Twórca Pierścienia jest świetny fabularnie. Przygody są ze sobą logicznie powiązane i można rozegrać niezłą kampanię. Z kart gracza praktycznie wszystkie mogą się przydać, zwłaszcza gdy się buduje talię w oparciu o Elfy.


Dobry, solidny produkt

Fajna gra solowa, proste zasady i szybki setup czynią ją fajnym zabijaczem czasu, gdy nam go zabraknie. Zdobywanie osiągnięć sprawia, że chce się grać choćby z tego powodu. Mechanika nie daje wielu możliwości, ale mimo to podejmowanie ryzyka daje sporo frajdy. Wykonanie na 5!


Bardzo pomysłowa armia, jedna z moich ulubionych! Fajnie działają ładunki wybuchowe oraz Dziura wciągająca wrogie jednostki! Sharrash nie jest armią łatwą w obsłudze i wymaga przemyślanych zagrań, bo nie zawiera "nakoksowanych" jednostek. Nie można nią grać "na żywioł".


Jak dla mnie ideał :)

Ciekawy scenariusz, dość trudny bo walka trwa cały czas! Jakość jak na dnż całkiem dobra, szkoda tylko że to tyle kosztuje, ale lepsze to niż nic.


Jak dla mnie ideał :)

Trzymam w nich karty od WP LCG. Karty w koszulkach FFG standard, bezbarwne i mieszczą się. Trochę na styk, ale nic się nie dzieje złego. Polecam!


Jak dla mnie ideał :)

Przygody wymagające, zmuszające do modyfikacji dotychczasowych strategii. Dużo efektów negatywnych gdy gracz dobiera karty, sprawia że trzeba dobrze przemyśleć budowę talii i dobór bohaterów. Wśród kart gracza ciekawe karty, za które trzeba ponosić koszt wzrostu zagrożenia, ale czasem tonący musi się chwycić przysłowiowej brzytwy! Grafiki na kartach znakomite, chyba najlepsze z dotychczasowych dodatków.