Olgierdd - recenzje

Jak dla mnie ideał :)

Łukaszu, źle gracie: za ofiary gracze płacą zaraz po zakończeniu licytacji, przed akcją pierwszego gracza.
Pozdrawiam!


Jak dla mnie ideał :)

na szybko
plusy:
+ wykonanie: na szczególną uwagę zasługują figurki. Żołnierze i statki każdego gracza wyglądają inaczej, są bardzo starannie odlane. Figurki potworów są niesamowicie szczegółowe. Karty potworów i zasłonki graczy posiadają śliczne grafiki. Reszta elementów jest ładna, ale bez rewelacji.
+ skalowalność: dobrze gra się w każdej kombinacji graczy. Oczywiście zabawa jest najlepsza gdy jest komplet 5 graczy, ale gra niczego nie traci gdy jest ich tylko 2. Moim zdaniem najsłabiej wypada wariant dla 3 osób.
+ mechanika: gra nie jest oryginalna pod tym względem, ale mimo to wydaje się być unikalna. Nie grałem w setki gier, ale nie spotkałem się z takim połączeniem typowej licytacji, wojny i budowania.
+ interakcja: jest jej dużo i w różnej postaci. Od najbardziej oczywistej przy walce, do bardziej subtelnej ale ważnej podczas licytacji.
+ balans: gra jest nieźle wyważona, tyczy się to przede wszystkim kart potworów. Jest jeden bardzo przydatny i jeden bardzo nieprzydatny, ale reszta jest sytuacyjna przez co w jednej grze taki Sfinks jest nieciekawy, a w innej może wpłynąć na całą rozgrywkę.

minusy:
- losowość: dla mnie to nie jest minus, ale teraz jest taki trend w grach planszowych ;). Losowość występuje w walce (ale ma małe znaczenie), przy kolejności w jakiej bogowie będą umożliwiać wykonywanie akcji oraz kolejność w jakiej będą ukazywały się potwory do rekrutacji. Te ostatnie mają wpływ na rozgrywkę, ale nadal wymagają umiejętnego wykorzystania dobrej okazji, zamiast być zwykłym fartem nagradzającym bądź każącym graczy.
- czas gry: dość nieprzewidywalny. Z założenia jest krótki, ale jeśli gra będzie bardzo zacięta może się mocno wydłużyć i z godziny zrobią się dwie. Może też być tak, że gra niespodziewanie skończy się po 30 minutach.
- strategia: nie ma jej zbyt dużo, ze względu na w/w losowość. Trzeba myśleć taktycznie, bo nigdy nie wiadomo jaka będzie kolejność w następnej turze i jakie pojawią się potwory.


Dobry, solidny produkt

Wiele zależy od chęci i wyobraźni graczy, zabawa może być wyśmienita lub nudna i bez sensowna.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Jak dla mnie ideał :)

z dwóch mini dodatków do Small World ten zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu. O ile nowe rasy są OK, to nowe umiejętności są po prostu genialne!


Jak dla mnie ideał :)

bardzo prosta gra, z dużą ilością negatywnej interakcji. Doskonała dla graczy niedzielnych, którzy lubią sobie wzajemnie podokuczać na planszy. Największym plusem tej gry to przepiękne wydanie. Warta jest swojej ceny.


Jak dla mnie ideał :)

Jako fan gry "Bitwa na polach Pelennoru", przed premierą Strongholda byłem bardzo podekscytowany polską produkcją o oblężeniu. Bałem się, że moje pozytywne nastawienie do gry będzie musiało spotkać się z niezbyt wesołą rzeczywistością. Na szczęście Stronghold jest dokładnie tym, czego oczekiwałem, choć niestety gra nie jest pozbawiona wad.

plusy:
+ Plansza. Duża, solidna i z piękną grafiką. Na pierwszy rzut oka zatłoczona symbolami, ale w rzeczywistości jest bardzo czytelna.
+ Klimat. Po planszy poruszają się tylko drewniane kosteczki, ale mimo to doskonale czuć, że to gra o oblężeniu i szybko owe kosteczki zamieniają się w gobliny, trolle i żołnierzy broniących murów. Obrońca czuje presję coraz większych hord nacierających na mury bronione przez garstkę ludzi, najeźdźca mimo pozornej przewagi liczebnej musi bardzo uważnie liczyć się z upływającym czasem, by nie dać chwili wytchnienia załodze twierdzy.
+ Ilość opcji. Każda rola posiada wiele możliwości prowadzenia walki, jednak nie jest ich na tyle dużo, by przytłaczać gracza i niepotrzebnie wydłużać rozgrywkę.
+ Różnorodność. Stronghold to niemal dwie gry w jednej. Najeźdźca i obrońca mają inne cele do zrealizowania, odmienny arsenał akcji, oraz sposób ich wykonywania. Doświadczenia płynące z obu ról są bardzo różne, co dobrze wpływa na regrywalność.
+ Dla 2-4 graczy. Domyślnie Stronghold jest grą dwuosobową, ale wariant dla trzech i czterech graczy nie jest doczepiony na siłę. Mnie wariant 4-osobowy najbardziej przypadł do gustu, ze względu na bardzo żywiołowe dyskusje bez których zwycięstwo drużyny jest niemożliwe do zrealizowania.

minusy:
- Instrukcja. Podstawy instrukcji nie są złe, można zrozumieć sens rozgrywki i nauczyć się grać bez większego kłopotu, niestety "diabeł tkwi w szczegółach" i w czasie gry pojawia się wiele pytań na które trudno znaleźć odpowiedź lub w ogóle jej nie ma, przez co trzeba szukać ich w internecie.
- Opisy elementów. Instrukcja szczegółowo, z obrazkami opisuje planszę, ale milczy o kartach i drewnianych kosteczkach. Nie powinno być tak, żeby gracz sam musiał zgadywać które karty są do gry dwuosobowej, a które do 3- i 4-osobowej. Również odkrycie, że elementy drewniane murów i surowce najeźdźcy to ta sama kostka, zajęło mi nieco czasu przez szukanie "Zagubionych" kostek.
- Karty. Są funkcjonalne i bardzo czytelne, ale jednocześnie brzydkie. Niewielka grafika na szczycie karty to trochę za mało jak na mój gust.
- Punktacja. Zaznaczę tylko, że ogólny pomysł z punktami chwały bardzo mi się podoba, szczególnie czyny haniebne jakie może wykonać obrońca i to NIE jest minus, niemniej czasem (zaznaczam - CZASEM) sposób w jaki zdobywa się punkty może doprowadzić do suchych, kalkulatorskich zagrań, psujących klimat gry.

w skali pięcio punktowej, mimo wymienionych wad, wystawiam 5. Większość wad dotyczy pierwszego kontaktu z grą i niewyczerpującej instrukcji. Gdy przeskoczy się etap nauki gry, to trzeba jedynie od czasu do czasu borykać się z punktacją, ale i na to pewnie znajdzie się rada. Poza tym gra jest wyśmienita pod względem mechaniki i płynącej z niej zabawy.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Jak dla mnie ideał :)

Kupiłem tę grę, żeby zalepić różnego rodzaju "okienka" między zajęciami na studiach i zadanie swoje wypełnia znakomicie :)


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Jak dla mnie ideał :)

Sam nie gram w WoW TCG, zamówiłem ten booster dla znajomego i był bardzo zadowolony, dlatego (w jego imieniu) oceniam na 5 :)


W porządku, bez rewelacji

mam mieszane uczucia co do tego dodatku. Wprawdzie pudełko zawiera bardzo ciekawy wariant solo, ale nic on nie wnosi do podstawowej rozgrywki. Zadań, wydaje się, że jest mało. Tak samo z kartami gry - czuć spory niedosyt, zwłaszcza widząc tak sporą ilość kart pustych. Jedyne co ten dodatek porządnie rozwija, to ilość światów startowych.


mała uwaga do oceny:
Dodatek Rebel vs Imperium poprawia trochę jakość tGS, więc zalecam kupienie obu - mniejsze rozczarowanie tGS. razem z RvI, tGS jest na 4, ale sam tylko na 3.


Jak dla mnie ideał :)

Niesamowicie obszerna gra ekonomiczna, jak na swój rozmiar. Gra na pierwszy rzut oka może zniechęcić trudnymi do nauczenia się zasadami (mnóstwo symboli), jednak gdy już przebrnie się przez ten etap, to gra jest dość prosta i szybka. Przestoje są minimalne, gdyż większość akcji gracze wykonują jednocześnie, co jest dużym plusem. Inną zaletą jest ilość strategii i spore "replayability", przez co gra szybko się nie znudzi.
Główną i w zasadzie jedyną wadą trudną do obalenia to bardzo, ale to bardzo subtelna interakcja między graczami. Na początku nie widać jej w ogóle. Z czasem, po kilku rozgrywkach widać ją wyraźniej, jednak nie ma co się oszukiwać, w końcu tytuł gry mówi o "wyścigu" a nie "podboju" galaktyki :). Dodatek Rebel vs Imperium poprawia nieco ten mankament, ale jeśli ktoś lubi zaciętą rywalizację z dokuczaniem przeciwnikom, to niech zastanowi się dwa razy nad zakupem RftG, bo niestety może się rozczarować.


Losowość:
Interakcja:
Złożoność:

Jak dla mnie ideał :)

świetny dodatek, do świetnej gry, usprawnia niektóre strategie, które w podstawowym RftG były mało opłacalne (np. można teraz skuteczniej zagrywać explore), jednak dodatek ze względu na swój temat stawia głównie na strategie military (choć całe szczęście nie dominuje to całej gry).

do mk9497:
kupiłem najpierw RvI (ponieważ tGS był niedostępny) i da się grać bez problemu. W pudełku jest kilka elementów bezużytecznych bez pierwszego dodatku (uzupełniające żetony do Robota i zadań), również w instrukcji są ok. 2 strony odnoszące się do tGS. Tak jak napisałeś, nie można korzystać z zadań (nie są one wytłumaczone w instrukcji), ale z nowych światów startowych, kart gry i kart akcji dla szóstego (bez tGS piątego ;)) gracza jak najbardziej można.


Jak dla mnie ideał :)

Prosta i wciągająca gra. Sprawdza się jako przerywnik między bardziej skomplikowanymi grami, jak również jako "danie główne" dla rodziny lub znajomych którzy nigdy w planszówki nie grali.
Całe szczęście prostota zasad nie przekłada się na prostotę samej rozgrywki, przez co szybko się nie nudzi i chętnie się do niej wraca.
Polecam!


świetna gra! Kupiłem w ciemno i nie żałuję ani złotówki. W kwestii twórczości Lovecrafta jestem zupełnie zielony (przeczytałem kilka opowiadań, ale fanem nie będę), tak samo jak moi znajomi, ale mimo to jesteśmy oczarowani AH, więc można spokojnie grać nie wiedząc nawet kto to Cthulhu :), a zabawa i tak będzie przednia.
Zasady wbrew pozorom są proste (wystarczy, że jeden gracz je dobrze zna, reszta musi wiedzieć tylko jak posługiwać się swoją postacią), jedyne co na początku przytłacza to ogromna ilość kart, żetonów i poczucie zagubienia na planszy ;) ale po 2-3 grach zaczyna się wiedzieć "co, jak i gdzie". Szkoda tylko, że nie ma elementu rywalizacji w postaci czegoś na wzór "zdrajcy", bo wtedy zbyt dominujący gracz może próbować przejąć całkowitą kontrolę nad resztą Badaczy, ale da się tego uniknąć, więc to nie aż tak duży minus.
Mógłbym napisać o wiele więcej, ale pode mną jest ponad 100 innych komentarzy zachwalających Horror w Arkham, dlatego powiem już tylko: POLECAM!

ps. niemal wszyscy chwalą Rebel za profesjonalne prowadzenie sprzedaży wysyłkowej. Ja kupuję osobiście w sklepie i muszę powiedzieć, że tak dobre podejście do kientów jak w Rebelu jest rzadkością! Całe przedsiębiorstwo na 6!


Losowość:
Interakcja:
Złożoność: