Radosław Michalak - recenzje

Bardzo dobra gra, w której potrzeba nie tylko wiedzy, ale i intuicji.
Ładne karty przyciągną do gry dzieci.
Trzeba grać rozważnie, by na trudniejszych zwierzętach nie stracić kostek, których potem braknie przy tych oczywistych.
Problematyczny bywa nierówny poziom trudności kart.


Super gra.
Pozwala sprawdzić swoją wiedzę i czegoś się dowiedzieć.
Pytania są wymagające, ale nie tylko sama wiedza się liczy, ale też prawidłowa ocena przeciwników.
Ta edycja, w przeciwieństwie do bazowego iKnow, jest lepiej dostosowana do polskiego gracza.


Dobra gra do wprowadzania dzieci w kooperację.
Zasady są proste i trzylatek je zrozumie, ale sama wygrana nie jest taka trywialna - nawet z pomocą dorosłych nie zawsze uda się wszystkich uratować.
Na szczęście wspólne działanie i dobra otoczka fabularna nakierowują dzieci nie na myślenie o swojej porażce, ale raczej na to, że po prostu jakiemuś zwierzątku się nie udało.


Drobiazg a fajnie urozmaica grę. Pozwala też na większą elastyczność, bo nie trzeba trzymać kogoś innego w lesie.


Świetna gra, która działa zarówno na dwóch jak i więcej graczy, a to rzadki widok.
Jest nad czym myśleć, trzeba planować i reagować na zmieniającą się sytuację.
Wszystko bazuje na kartach, ale "to nie ma tak, że dobrze albo że niedobrze" nam podejdą ;) Z każdym zestawem da się coś sensownego zrobić.
Wygrać można na wiele sposobów, trzy warianty gry, które ułatwiają wejście w grę, zasady niezbyt skomplikowane.
Irytuje tylko trochę plansza gracza, którą łatwo zepsuć nieuważnym ruchem i ilość efektów, których trzeba pilnować.


Świetna gra, która działa zarówno na dwóch jak i więcej graczy, a to rzadki widok.
Jest nad czym myśleć, trzeba planować i reagować na zmieniającą się sytuację.
Wszystko bazuje na kartach, ale "to nie ma tak, że dobrze albo że niedobrze" nam podejdą ;) Z każdym zestawem da się coś sensownego zrobić.
Wygrać można na wiele sposobów, trzy warianty gry, które ułatwiają wejście w grę, zasady niezbyt skomplikowane.
Irytuje tylko trochę plansza gracza, którą łatwo zepsuć nieuważnym ruchem i ilość efektów, których trzeba pilnować.


Dodatek wygląda wręcz prostacko. Obok Marsa z trzema wskaźnikami, które są przedstawione w realistyczny sposób dostajemy Wenus z jednym abstrakcyjnym wskaźnikiem. I zbyt dużo losowości ze wszystkimi kartami w jednej talii.


Duży i dosyć drogi zestaw dodatków, zawierający jednak Nie bój nic, który jest dla mnie bardzo udanym dodatkiem z dużą ilością dobrych ras i zdolności. Na plus wygląda tacka na żetony, lepiej pomyślana od starych wersji.


Duży i dosyć drogi zestaw dodatków, z których tylko Przeklęci przypadli mi bardziej do gustu. Na plus wygląda tacka na żetony, lepiej pomyślana od starych wersji.


Dodatek tylko dla wielbicieli. Warto jeśli scenariusze ci się bardzo podobają.


Dodatek tylko dla wielbicieli. Warto jeśli scenariusze ci się bardzo podobają.


Gra, która w dużej mierze wszystko u mnie zaczęła... :)
Proste zasady, widoczny rozwój każdego gracza, kilka dróg do zwycięstwa.
I zawsze można wszystko zwalić na te kości ;)


Bardzo przydatny, bo podstawowa ilość 3-4 graczy może ograniczać.
To jednak trochę inna gra. Większa mapa to odrobinę mniej tłoku, ale dobrych miejsc jak zawsze brakuje. Budowanie poza kolejnością czasem nawet odrobinę ułatwia względem podstawki, ale przy takiej liczbie graczy jest niezbędne.


Przydatny dodatek do Osadników. Na plus większe mapy i gotowe scenariusze (ale niektóre przekombinowane).
Polecam osobom posiadającym tylko podstawkę.
Po zagraniu w Miasta i Rycerzy nadal czasem ląduje na stole, ale nie ma co ukrywać, że jest gorszy.


Przydatny dodatek do Osadników. Na plus większe mapy i gotowe scenariusze (ale niektóre przekombinowane).
Polecam osobom posiadającym tylko podstawkę.
Po zagraniu w Miasta i Rycerzy nadal czasem ląduje na stole, ale nie ma co ukrywać, że jest gorszy.


Więcej tego, co znamy z samych Żeglarzy.
Warto kupić tylko, jeśli ma się grupę, która naprawdę polubiła grę z Żeglarzami.
Na plus dostosowanie wszystkich scenariuszy do większej liczby graczy, bo można było pójść na łatwiznę i dać tylko komponenty.


Zarówno same Miasta i Rycerze, jak i 5-6 graczy wydłuża dość znacznie podstawową grę, więc kombinacja robi to jeszcze bardziej.
Pytanie czy ktoś lubi Catan tak bardzo, by spędzić przy nim sporo czasu w dużym gronie.
Dodatek to po prostu więcej tego, co w MiR dla 3-4 graczy.
Osobiście bardziej polecam zakup niedużej dobrej gry, bo nie samym Catanem człowiek żyje.


Wersja tylko dla maniaków. Największy minus to mało losowa plansza.


Nowe cuda się przydają, zwłaszcza dla pełnego składu, gdzie jedyną niewiadomą było, kto dostanie jaki cud.
Żaden nie wydaje mi się niezbalansowany.


Gra szybka i przyjemna.
Zasady proste, sama gra nie jest przesadnie rozbudowana.
Dobry tytuł, gdy chcemy zagrać w coś na spokojnie.
Dobrze, że są 3 drogi do zwycięstwa, ale też te dwie "niestandardowe" nie są zbyt łatwe do osiągnięcia.
Przeszkadza mi losowe odrzucanie paru kart z każdej talii, które może zepsuć dobry plan, bo akurat te wymagane karty się nie pojawią.