Karghard

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

2 użytkowników

Po pierwsze na pewno ładna gra. Komponenty niestety trochę się rozklejają szczególnie niewygodna i zawodna jest zasłonka z półeczką na której stawiamy składniki mikstur, które lubią z niej spadać. Gra łatwa do opanowania ale wcale nie taka prosta. Trzeba ważyć każdy ruch gdyż czasem jedna pomyłka szczególnie w fazie wyboru akcji potrafi zepsuć całą rozgrywkę. Równie uważnym trzeba być w trakcie mieszania mikstur i dedukcji alchemonów, tam też jedna pomyłka może rzutować na całą rozgrywkę. Gra trwa od 1 do 2h więc pomyłka może mocno zezłościć bo drugiej partii raczej pod rząd się nie rozegra. Grając w Alchemików na pewno trzeba być bardzo uważnym i skupionym, nie jest to gra na każdą okazję. Muszę też wspomnieć o elemencie losowym, czasem mieszając mikstury otrzymujemy ciągle tą samą przez podczas pierwszej konferencji nie możemy opublikować żadnej teorii. Ja oceniam grę 4 na 5 (bo nie zawsze chętnie w nią zagram ale pozostanie w mojej kolekcji).


W swojej kategorii czyli szybkiej gry, łatwej do wytłumaczenia z prostymi decyzjami daję 5 na 5. Idealna do gry z "niedzielnymi graczami". W klimat bym się nie zagłębiał bo wg. mnie gra klimatu nie ma ale w tym przypadku wcale nie musi go mieć.


W porządku, bez rewelacji

Co do zawartości pudełka czyli lądów to nie ma co dyskutować, wszystko jest jak być powinno. Jednak co do kosztu produktu, to taniej wyjdzie jednak kupić zestawy lądów "przygotowane przez graczy" bo jakość i rozmiar pudełka nie jest warty przepłacania o 10-15 PLN. Jak wiadomo pudełka na karty do MTG potrafią kosztować właśnie 10-15 PLN ale w tym wypadku nie jest ono warte tej ceny (w mojej opinii za cienki i za słaby karton).


Jak dla mnie ideał :)

Zdecydowanie polecam. Krótka jak na gry ekonomiczne rozgrywka (około 60 minut) ale niezwykle intensywna, ruchy krótkie a opcji wystarczająco dużo aby mieć zagwozdkę jaki ruch wykonać.

Szukaliśmy gry ekonomicznej krótszej od Puerto Rico i łatwiejszej do wytłumaczenia od Race For The Galaxy.
Santiago de Cuba to strzał w dziesiątkę i spełnia te oczekiwania w 100%. Zasady tłumaczy się w 5-10 minut i już można grać. Nasza 7 letnia córka już po 4 grach zaczęła wymiatać w tę grę, gra jak dorosła. Planuje na dwa, trzy ruchy do przodu i bezwzględnie (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) wykorzystuje nadarzające się okazje aby uniemożliwić rodzicom załadunek towarów na statek.

W tej grze jest dużo negatywnej interakcji ale jest ona taka jak ma być, czyli nie tak strasznie negatywna - nikt do nikogo nie ma żalu, bo nie psuje się komuś całej strategii a najwyżej jeden załadunek i tak na prawdę każdy podziwia przeciwnika za tak sprytny ruch.

Niby chodzimy w kółko, niby mało elementów a gra się przyjemniej niż w Puerto Rico. Nie trzeba budować budynków (chociaż można zostać właścicielem do 3 budynków). Trzeba zbierać zasoby i sprzedawać je gdzie się da za najwyższą ilość PZ a przy okazji nie można pozwolić na to innym. Czasem warto zakisić towar i sprzedać go gdzie indziej a statek ominąć lub spowodować jego odpłynięcie, żeby inni gracze nie dali rady sprzedać swoich towarów. Trzeba też mądrze zarządzać pieniędzmi. Na plus trzeba zaliczyć także grafikę, która idealnie pasuje do klimatu gry oraz to, że gra zajmuje też stosunkowo mało miejsca.

Grę kupiłem w bardzo dobrej promocji ale spokojnie można dać za nią 100PLN, jest warta tej ceny.

Gramy od tygodnia codziennie, raz lub dwa razy. Z czasem na pewno częstotliwość rozgrywek spadnie ale gra na pewno pozostanie z nami na długi czas.


Ciu

Liczba recenzji: 18

Skaju

Liczba recenzji: 108