Krzysztof
0 użytkowników
0 użytkowników
Jak dla mnie ideał :)
W zasadzie komentarz powinien być podobny jak i w wersji dla dorosłej, ale ponieważ mówimy o dzieciach to jest kilka aspektów, które warto wziąć pod uwagę.
0. Dowolne zasady do tego pasują. Krnąbrny czterolatek potrafi wymyślić takie zasady, które na początku jeżą włosy na głowie, ale potem zabawa i tak jest przednia.
1. Nawet dwulatka ta gra bawi (zasady zredukowane do minimum - czyli wykładamy karty i się cieszymy). W zasadzie nie wiem, czemu nikt nie pomyślał o wersji dla 6m+ w wersji kontrastowej :)
2. W odróżnieniu od boomersa, dzieci dość szybko zapamiętują karty. Albo to ćwiczy pamięć albo ją tylko zajmuje - mam nadzieję, że obszary odpowiedzialne za pamiętanie libretto disco polo.
Itd...
Jak dla mnie ideał :)
Kiedy nie chce się już nic robić. Nawet serial brazylijski nie daje rady. Po tylu latach karty już są zjechane a zabawa ciągle trwa. I po tylu latach, ciągle nie nauczyliśmy się kart na pamięć.

