Linhael

Obserwowani

0 użytkowników

Obserwujący

1 użytkownik

Są bandy, które wykorzystują te modele jako swoich popleczników innych niż Ci w podstawce, dlatego jak kota chciałby jednocześnie korzystać i ze zwykłych Zbirów, i z Banditos wiedeńskiej mafii (jako przykład), to ten zestaw mu na to pozwala. Poza tym przy grze na 3 lub 4 graczy mamy możliwość dobrania większej ilości wiedeńczyków tak żeby dla każdego starczyło.


Dobry, solidny produkt

Bardzo dobry zestaw dodający dwie nowe bandy, których bohaterowie mogą też zostać wykorzystani jako najemnicy w każdej dowolnej innej, co czyni ten zestaw bardzo uniwersalnym (jako poplecznicy wykorzystywane są modele z podstawki ale w zestawie są dla nich nowe karty). Mafia Wiedeńska spisuje się świetnie natomiast łowcy potworów jednak są pomyślenia stricte pod walkę z istotami nadnaturalnymi (sama nazwa wskazuje, jednak poza tym aspektem są dość przeciętni), dlatego trochę smutno, że nie ma wciąż Gabinetu Osobliwości. Poza tym figurki już nie są tak zapakowane jak w podstawce tylko raczej luźno między dwoma kawałkami gąbki, co czyni przechowywanie ich w tym pudełku między grami trochę nieporęczne.


Jak dla mnie ideał :)

Gdzieś spotkałem się z tym określeniem i sam się z nim zgodzę wiec je tu przytoczę: Anno Domini 1666 to polski Mordheim. Dawno zapomniana przez GW fantastyczna gra skirmishowa. Jednak oczywiście jest inna, mimo to są pewne podobieństwa.

Anno Domini 1666 wyróżnia się gotowością do gry i poziomem skomplikowania planszówki, jednak satysfakcji daje z grania tyle co porządny skirmish. Zapominamy o turlaniu kostkami i co chwila zerkaniu na statystyki postaci. Każdy element wyposażenia oraz postacie mają swoje karty które w bardzo prosty sposób opisują swoje „możliwości” bez konieczności wertowania podręczników i tabel.
Sam zestaw podstawowy wyglada jak zamknięta całość, która prezentuje solidną grę na długo. Scenariusze bardzo różnorodne i różne tryby gry, które mam nadzieje wkrótce się rozrosną (głównie kampanijne). Jest jednak sporo już wydanych i dalej jeszcze nie wydanych a zapowiedzianych nowych bohaterów oraz „band”, które mogą przemierzać ulice Wiednia w sobie tylko wiadomym celu.
Zasady gry jasno, klarownie i wyczerpująco opisywane w instrukcji (tylko czasami trzeba coś przeczytać pare razy, ale widać, ze twórcy gry maja już doświadczenie z grami bitewnymi i karciankami gdzie klaryfikacja zasad bywa skomplikowana).

Wyczekuje na pozostałe zapowiedziane modele i z pewnością będę uzupełniać kolekcje.


Gra jest przekoks. Kupowałem poza Rebelem, bo trafiła się naprawdę niezła okazja w księgarni. Pierwsza gra była super, ale trochę człowiek czuł się przytłoczony nowościami. Za to druga już była płynniejszą jednak dalej cała masa odkryć (choć już działających podobnie). Mimo to gra nie jest na godzinie czy półtorej a spokojnie dwie. Oczywiście mówię o jednej partii, których to jest dużo więcej. Gra cały czas zachwyca i zaskakuje. Uwielbiam.


Jak dla mnie ideał :)

Nie doszukałem się nigdzie żadnych literówek czy braków w żetonach, których jest naprawdę sporo. Bardzo dużo różnych scenariuszy od krótkich małych potyczek bo duże i długie operacje (łącznie 8 - dużo więcej niż standardowo). Trzy arkusze mapy (więc również więcej niż standardowo). Trochę mało jednak sprzętu pancernego ale taka była natura tego konfliktu. Jeśli ktoś ma dosyć oklepanego frontu wschodniego i zachodniego, to gorąco polecam Desert Rats.


Spider_priv

Liczba recenzji: 83